Menu rozwijane

29 lutego 2000
29 lutego 2000 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się w Pałacu Prezydenckim z laureatami VII edycji Konkursu "Złoty Grosz", organizowanego przez redakcję "Przekroju", Akademię Ekonomiczną w Poznaniu, Business Centre Club i Polską Radę Biznesu. W spotkaniu uczestniczyli m.in. Sekretarz Stanu w Ministerstwie Gospodarki A. Skowrońska-Łuczyńska, redaktor naczelny "Przekroju" M. Czuma, Rektor Akademii Ekonomicznej w Poznaniu E. Panek, Szef Polskiej Rady Biznesu Z. Niemczycki, przedstawiciele organizatorów, przedsiębiorców i jury konkursu. Spotkanie poświęcone było wymianie opinii na temat aktualnej sytuacji, perspektyw rozwoju, szans i zagrożeń dla polskiej gospodarki. Złoty Grosz - Laur "Przekroju" dla najlepszej firmy w Polsce - zdobywa dorocznie tylko jedna firma, wyselekcjonowana spośród zgłoszonych przez dwie korporacje gospodarcze - Business Centre Club i Polską Radę Biznesu oraz przez Lożę Laureatów. Jury Złotego Grosza przyznaje również nagrody specjalne: "Złote Euro" - wspólnie z Radą Europy w Strasburgu - nagrodę za inwestycje w kadry przedsiębiorstwa, zgodnie z interesem i celami firmy, a także z europejskimi konwencjami praw człowieka i praw socjalnych, sygnowanymi przez Polskę w Radzie Europy; "Złoty Jen" - nagrodę przyznawaną wspólnie z Ambasadą Japonii w Polsce - za nowoczesność i najlepsze wyniki w pościgu za światem przyszłości u progu trzeciego tysiąclecia; "Srebrna Złotówka" - nagroda przyznawana wspólnie z ministrem finansów - za wyniki ekonomiczne i stałą obecność w czołówce najlepszych firm od czasów transformacji systemu politycznego i ekonomicznego w Polsce po 1989 r Podsumowując dyskusję prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.: Każdy z konkursów jest potrzebny z dwóch powodów - pokazuje ludzi, którzy potrafią w nowej gospodarce odnaleźć się i odnoszą sukcesy, a zarazem obrazuje trudności, kłopoty, zagrożenia dla warunków działania przedsiębiorstw. Co uczynić, by Polska znalazła się na rynkach europejskich i światowych, by polska gospodarka mogła być odpowiednio konkurencyjna, zdobywać więcej rynków zagranicznych - to jeden z zasadniczych problemów przyszłości. Kończymy możliwość korzystania z prostych rezerw. Tempa wzrostu gospodarczego nie udało się utrzymać, musimy wrócić w tej chwili do wysokiego tempa rozwoju. To musi podlegać wieloletniej, niezależnej od układu politycznego koncepcji, która doprowadzi w ciągu 10 lat, do zmiany wskaźników na naszą korzyść. Myślę, że to jest perspektywa całkiem optymistyczna. W moim przekonaniu przejdziemy ze strukturalnego deficytu handlowego do równowagi, tak że będziemy w stanie zapewnić pełne bezpieczeństwo, jeśli chodzi o rachunek bieżący. By to się stało, trzeba korzystać z rezerw bardziej skomplikowanych. Jedną z tych rezerw są talenty przedsiębiorców. Wasze wpisywanie się w warunki rynkowe zarówno w Polsce, jak i zagranicą. To jest nie do przecenienia. Cieszę się, że jest taki konkurs, że są takie firmy. Dzięki organizatorom konkursu możemy Was poznać i zachęcić innych, by szli tym śladem. Musimy spojrzeć na nowo na rolę badań naukowo-technicznych, wdrożeń naukowych i czynnika intelektualnego w rozwoju polskiej gospodarki. (...) Z tego m.in. wynika ten bardzo dramatyczny stan, w którym jesteśmy dzisiaj, że Polska kojarzy się na świecie z wybitną muzyką, dobrym filmem, wysoką kulturą, ale nie z konkretnym towarem. Towary, które tradycyjnie określały Polskę kilkanaście lat temu, już nie są naszym "przebojem". W tej chwili trzeba by budować coś, co można nazwać polską marką, polskim towarem narodowym, produktem , który zdobywa rynki. Panstwo jesteście przykładem, że to jest możliwe. (...) Bardzo istotne jest pytanie o miejsce Polski w Unii Europejskiej, a celem jaki my musimy sobie stawiać, jest nie tylko wejście do UE i satysfakcja, że w grupie nowych krajów, mamy dobrą pozycję. (...) Jeśli chodzi o instytucje państwowe, gospodarka powinna oczekiwać, że państwo swoje funkcje wykona. Obowiązkiem państwa jest wykonywanie funkcji dotyczących bezpieczeństwa, wymiaru sprawiedliwości, przeciwdziałania zjawiskom korupcyjnym, które są na styku gospodarki i polityki, gospodarki i administracji i mogą być niebezpieczne dla systemu gospodarczego i dla systemu państwa. To zjawisko ryzykowne, źle oceniane przez naszych partnerów zagranicznych i z punktu widzenia naszej przyszłości. Korupcja nie może być częścią ładu demokratycznego, nie ma sztandarów politycznych. To choroba, która dotyka w tym samym stopniu wszystkie siły polityczne i układy administracyjne. To są zadania państwa, z których nie może zrezygnować i które słusznie oczekiwane są przez środowiska gospodarcze, oczekujące zapewnienia im jasnych, prawnych, stabilnych warunków działań. Państwo w coraz mniejszym stopniu będzie ingerować w procesy gospodarcze, co związane jest ze zmianą struktury własności, z prywatyzacją. Nie da się przeprowadzić "linii demarkacyjnej" między gospodarką i polityką, w interesie obu tych sfer. (...) Element aktywnej polityki państwa, to także pomoc firmom w znalezieniu rynków zewnętrznych i wsparcie dla projektów. W czasie swoich wizyt staram się pomagać polskim firmom, które mają do zaoferowania swoje produkty, zapraszam biznesmenów do udziału w delegacjach. Organizujemy spektakularne wydarzenia, prezentujemy możliwości polskiego przemysłu. Aktywne wspieranie polskiego przemysłu, gospodarki, polskich firm przez szefa państwa, bo to leży w naszym państowym interesie. Jeżeli dana firma może uzyskać kontrakt w danym kraju, to przestaje być jedną z firm konkurujących na polskim rynku, ale staje się firmą realizującą generalną koncepcję państwa. W tym zakresie powinniśmy ze sobą współdziałać. Współczesny świat oznacza, że polityka i gospodarka to dziedziny związane ze sobą. Gdyby okazało się, że polityka ma całkowicie abstrachować od gospodarki, to może być wyłącznie marna polityka. Jeśli polityka ma mieć sens, musi uwzględniać bardzo istotnie udział gospodarki w kreowaniu i realizacji celów politycznych, w formułowaniu pozycji państwa w globalnym świecie. Bez tego skazujemy się na marginalizację. Mogę zapewnić o wsparciu z mojej strony i dla laureatów tego konkursu i dla dobrych polskich firm. Musimy pomóc w odnalezieniu niszy rynkowej, która Polsce powinna się należeć, a która przez nikogo nie będzie sprezentowana. Zdobędziemy ją o tyle, o ile w konkurencji wywalczymy. Czeka nas zdecydowana walka o pozycję Polski na globalnych rynkach i tutaj współdziałanie polityków - rządu, parlamentarzystów, urzędu prezydenta jest bardzo ważne. (...)