Menu rozwijane

03 listopada 1998
3 listopada Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się w Pałacu Prezydenckim z przedstawicielami nauki polskiej. Przybyli rektorzy państwowych i prywatnych uczelni oraz Prezes Polskiej Akademii Nauk prof. Leszek Kuźnicki , a także minister edukacji narodowej Mirosław Handke. Prezydent Aleksander Kwaśniewski przypomniał przemiany jakie dokonały się w Polsce w ostatnich 10 latach. "Nie ma dzisiaj w żadnym stopniu problemu wolności nauki, swobód w kształceniu, swobód i pełnej demokracji w działalności uczelni. Nie ma dzisiaj problemu otwartości świata nauki, świata szkolnictwa na otoczenie zewnętrzne. Dysponujemy różnymi formami organizacji, mamy zarówno szkoły publiczne, państwowe, jak i uczelnie prywatne. Możemy cieszyć się faktem bez precedensu w naszej historii - ogromną liczba studentów, którzy podjęli naukę i tym, że poziom wykształcenia w Polsce niewątpliwie podnosi się. Z drugiej strony trzeba też jasno powiedzieć, że nauka, edukacja, szkolnictwo wyższe cierpią na chroniczny niedostatek środków, że mamy do czynienia z wyraźnym niedocenianiem tych dziedzin w rozwoju Rzeczypospolitej w ostatnich latach. Dzieje się to w warunkach coraz ostrzejszej konkurencji z jaką mamy do czynienia we współczesnym świecie, konkurencji, która przejawia się nie tylko w działaniach czysto gospodarczych, ale także w wyścigu technologicznym i w rozwoju nauki. Pytanie, które musimy przed sobą postawić brzmi: co musimy zrobić, żeby wykorzystać wszystkie możliwe czynniki rozwoju gospodarczego, żeby ten potencjał, który w Polsce jest, mógł być wykorzystany dla wieloletniego i bardzo wysokiego tempa rozwoju gospodarczego? Bo to jest jedna z najważniejszych dróg do zmniejszania luki cywilizacyjnej, która Polskę dzieli od krajów najwyżej rozwiniętych" - powiedział prezydent. Prezes Polskiej Akademii Nauk prof. Leszek Kuźnicki powiedział, że w ostatnich latach nauka przestała być traktowana jako czynnik gospodarczego i społecznego rozwoju kraju oraz, że została zerwana więź między poziomem gospodarki a nakładami na naukę, które systematycznie spadają. Prof. Kuźnicki zaapelował o opracowanie księgi strategii rozwoju nauki polskiej, której założenia obowiązywałyby niezależnie od zmian władzy. Minister edukacji narodowej Mirosław Handke stwierdził, że spadające nakłady na naukę doprowadziły do tego, ze pracownicy naukowi zmuszeni byli do poszukiwania dodatkowego zatrudnienia, przede wszystkim w 150 powstałych prywatnych szkół wyższych. Jednocześnie uczelnie państwowe wprowadziły płatne studia wieczorowe i zaoczne. Pozytywnym efektem jest natomiast wzrost liczby studentów. Min. Handke zapewnił, że w przyszłorocznym budżecie nakłady na naukę i szkolnictwo wyższe wzrosną do 0,85% PKB. Podczas dyskusji zwracano uwagę na niskie zaangażowanie budżetu państwa w rozwój nauki i na konieczność poszukiwania pozabudżetowych źródeł finansowani oraz na wzrost liczby studentów przy jednoczesnym zmniejszeniu się liczby pracowników nauki. Podkreślano także konieczność podnoszenia prestiżu nauki i upowszechniania w społeczeństwie świadomości jej znaczenia dla rozwoju kraju, a także popularyzacji osiągnięć badawczych oraz karier akademickich. Podsumowując dyskusję prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział, że 1,2 mln. studentów i coraz większa liczba uczelni są wartością samą w sobie. Ale - dodał - trzeba się zastanowić nad przyszłością. Pierwszy etap przemian i rozwoju kraju kończy się i trzeba zacząć etap nowy, który musi być w większym stopniu oparty na edukacji i nauce. Jeżeli spojrzeć na rozwój gospodarczy, z którego słusznie jesteśmy dumni i który jest naszym sukcesem - powiedział Aleksander Kwaśniewski - to musimy pamiętać, że proste rezerwy polegające na niższym poziomie płac, na niższych kosztach pracy skończą się najdalej w 2008-2009 roku. Przed nami 10 lat, w których, choć w coraz mniejszym stopniu, będziemy korzystać z tej swoistej "renty opóźnienia" w stosunku do najbardziej rozwiniętych krajów Europy. Przy planowaniu strategii rozwojowej naszego państwa trzeba szukać nowych źródeł postępu. Nie mam żadnych wątpliwości - powiedział prezydent - że dwa źródła postępu tkwią w edukacji, jak najbardziej powszechnej oraz w nauce i badaniach naukowych, które mają to do siebie, że przynoszą efekty w cyklach wieloletnich. Nauka może i powinna stać się źródłem rozwoju gospodarczego i społecznego. Od roku 2005 powinniśmy rekompensować dochodzenie z wysokością płac i kosztami pracy do poziomu europejskiego wykorzystywaniem badań naukowych. Tego nie da się zrobić przy nakładach na naukę rzędu 0,5 - 1% PKB. Musimy mówić w perspektywie o poziomie 2-2,5% PKB, oczywiście przy założeniu stałego wzrostu gospodarczego. Aby tak się stało trzeba przekonać wszystkie siły polityczne - rząd, parlament, ale także opinie publiczną, która może być największym sojusznikiem - powiedział Aleksander Kwaśniewski.