Menu rozwijane

26 września 1999
26 września 1999 roku prezydent RP Aleksander Kwaśniewski gościł w Pałacu Prezydenckim uczestniczki konferencji "O uśmiech dziecka w nowym tysiącleciu". Podczas uroczystej kolacji prezydent RP wygłosił toast: Wasze Królewskie Moście! Wielce Szanowne Panie! Panie i Panowie! Drodzy Państwo! To dla mnie wielki honor i prawdziwa przyjemność. Po raz pierwszy w dziejach tej rezydencji mogę powitać i gościć tak znakomite i liczne grono Waszych królewskich wysokości, Pierwszych Dam i wszystkich gości, którzy nie szczędzą swych sił w staraniach i walce o dobro dzieci, ich prawa i dobrą przyszłość. Jestem szczególnie wdzięczny mojej małżonce , która była pomysłodawcą i siłą sprawczą idei, żeby właśnie w Warszawie, w 10 rocznicę przyjęcia przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych Konwencji o Prawach Dziecka, uczcić forum i wspólną dyskusją małżonek głów państw, które tak wiele czasu i energii poświęcają działalności charytatywnej i społecznej na rzecz dzieci. Polska wniosła do tego dokumentu swój ogromny wkład. Nie sposób dziś przypomnieć polskiego lekarza Ludwika Rajchmana, jednego z współtwórców UNICEF. Byliśmy nie tylko inicjatorem, ale i aktywnym uczestnikiem prac nad jego ostatecznym kształtem. Międzynarodowe poparcia, które udało się nam wtedy uzyskać miało niewątpliwy wpływ na znaczne skrócenie drogi prowadzącej do jej oficjalnego przyjęcia. Jednak Konwencja, acz ważna międzynarodowa norma prawna, jest tylko drogowskazem wiodącym do lepszego, sprawiedliwszego świata dziecka. Od samych, nawet najszlachetniejszych intencji, nie zmieni się w wielu krajach jego ciężki byt. Nie ubędzie dzieci chorych, głodnych, opuszczonych, osieroconych, wycieńczonych nieludzką pracą, wykorzystywanych, pozbawionych szans i perspektyw na przyszłość. Uczynienie z konwencji "żywego" dokumentu, a nie zbioru pokrywających się tylko kurzem martwych artykułów jest naszym wspólnym, podkreślam wspólnym, niełatwym zadaniem. Jestem przekonany, że rozpoczynająca się konferencja jest ważnym krokiem w tą właśnie stronę. Będziecie - Panie - mówiły o swoich doświadczeniach i nowych pomysłach. Jesteśmy serdecznie Wam wdzięczni za waszą wielką, nie oczekującą splendorów, płynącą z potrzeby serca codzienną aktywność na rzecz dzieci, młodzieży, osób niepełnosprawnych. Ale dziś i w najbliższych dniach przychodzi szczególna okazja przypomnieć nam wszystkim - ile jeszcze jest do zrobienia, jak bardzo potrzebny jest nasz wspólny, podkreślam, wspólny wysiłek! Wasza - Szanowne Panie - cierpliwość, wytrwałość, umiejętność perswazji i zjednywania sojuszników są nadzwyczajnym atutem, wielką siłą. Dzięki niej w nowym tysiącleciu powinniśmy zapewnić dzieciom godne i radosne życie, możliwość wszechstronnej edukacji, korzystania ze wszystkich dobrodziejstw, jakie niesie ze sobą cywilizacyjny rozwój. Wiem, że droga nie jest łatwa, ale kropla dobra i miłości, które są w stanie kruszyć kamienie i mury zła. Nie ustawajcie w wysiłkach dla dobra dziecka, przypominajcie swoim małżonkom zajętym wielką polityką, ponoszącym ogromną odpowiedzialność za nasze losy, iż nigdy nie uda nam się zbudować świata tolerancyjnego, wolnego od wojen i przemocy, życzliwego drugiemu człowiekowi, jeśli nie nauczymy młodego pokolenia szacunku dla tych wartości, jeżeli będzie ono żyło w świecie agresji i nienawiści, a nie dialogu i przyjaźni. Życzę Paniom, życzę nam wszystkim, by piękne i szlachetne idee zapisane w Konwencji o Prawach Dziecka zamieniały się w rzeczywistość. Wasze Wysokości! Ekscelencje! Panie i Panowie! Wznoszę toast: - za szczęśliwe dzieciństwo każdej małej istoty na świecie, - za pomyślność misji, której Panie służycie, - za Wasze zdrowie i szczęście, z prośbą o przekazanie najlepszych życzeń mężom Szanownych Pań i Waszym Narodom. Wznoszę ten toast za lepszy świat, o uśmiech dziecka, w nowym milenium!