Menu rozwijane

05 lutego 1999
(Fragmenty rozmowy Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego na antenie Polskiego Radia.) Polskie Radio - Co wynika z wczorajszej Pana rozmowy z premierem Jerzym Buzkiem? Aleksander Kwaśniewski - Wynika, że są problemy. Premier mówił o tym w radio, więc nie będę tego powtarzał. Niewątpliwie ważne jest, aby drogą rokowań, ale troszcząc się o przestrzeganie prawa i o realia ekonomiczne, te kłopoty pokonywać. Przyjmuję wczorajsze rozmowy i toczące się rozmowy z rolnikami jako dobry znak, choć niewątpliwie wydaje się, że wiele z tych spraw można było podjąć wcześniej. Gdy słyszę, że rozwiązaniem ma być zwiększenie eksportu, zmniejszenie importu, to są to koncepcje, które nie muszą się rodzić w dramatycznej atmosferze protestów rolniczych. O tym trzeba było rozmawiać od dawna, ale dobrze, że rozmowy są. Dobrze, że rząd wystąpił z pakietem propozycji. Dobrze, że dzieje się to przy stole rokowań, a nie poprzez łamanie prawa i utrudniania życia sobie na wzajem, bo blokady takim działaniem były. PR - Jaka jest pańska ocena sytuacji w kraju? Blokady przez prawie dwa tygodnie - całe szczęście, że wczoraj zawieszone, strajkują lekarze anestezjolodzy, zapowiedź strajku zbrojeniówki? AK - Mamy do czynienia z ryzykowną kulminacją protestów i zapowiedzią protestów w jednym czasie. Sądzę, że rząd zdaje sobie sprawę, iż trzeba się zastanowić nad takim sposobem dialogu społecznego, aby można było wyeliminować niektóre z potencjalnych zagrożeń(...). Skoro rozmawiamy o rolnikach, to uważam, że mamy do czynienia z problemem, który narasta i trzeba powiedzieć, że odpowiedzialność polityków za trudną sytuację rolników i za brak perspektyw dla wsi jest niewątpliwa. Nikt z nas, włącznie ze mną, nie może z tej odpowiedzialności zrezygnować. PR- Czyli odpowiedzialność ponosi nie tylko rząd premiera Buzka. AK - Można mówić o wszystkich rządach od roku 1989. Wobec ogromnej zmiany jaka zaszła w polskiej gospodarce, w systemie własnościowym, w polskim prawie, to trzeba powiedzieć, że te zmiany na wsi są dużo płytsze, a poza tym część z nich ma negatywny charakter. Mamy wysoki poziom bezrobocia, niski stopień opłacalności produkcji rolniczej, a to, co jest najbardziej bolesne dla ludzi wsi - niejasne perspektywy. Dlatego mam nadzieję, że te rozmowy, które się toczą zakończą się porozumieniem i pakiet propozycji rządowych zostanie przedyskutowany i przyjęty. Natomiast chciałbym wrócić do pomysłu, który zgłaszałem zarówno w czasie zeszłorocznych dożynek jak i w orędziu noworocznym, żeby ponadpartyjnie, bez egoizmu spotkać się i rozmawiać o przyszłości polskiej wsi i polskiego rolnictwa. Chciałbym takie spotkanie w najbliższych tygodniach zorganizować. Niech to będzie wreszcie poważna rozmowa nie tylko o cenach skupu w roku bieżącym, ale o perspektywie polskie wsi na 20 lat. PR - Czy jest to zapowiedź, że prezydent włączy się w rozwiązywanie tych problemów? AK - Chciałbym, kiedy skończy się obecny spór zaprosić do Pałacu zarówno przedstawicieli środowisk rolniczych jak i rządu oraz ekspertów, abyśmy odpowiedzieli polskiemu społeczeństwu jak wyobrażamy sobie polską wieś za 2 lata, 5 i 10 lat, po wejściu do Unii Europejskiej i co trzeba konsekwentnie zrobić, żeby było to na korzyść polskiej wsi, a nie niosło za sobą niepokojów i pogarszania sytuacji. PR - Polska wieś wymaga głębokiej reformy, ale na to potrzeba bardzo dużych pieniędzy, mówi się wręcz o bilionach złotych, tych pieniędzy nie ma. AK - (...) Polski budżet to jest dzisiaj sto kilkadziesiąt miliardów złotych, to oczywiście ciągle jest za mało, ale to nie są pieniądze, które można ot tak po prostu zbagatelizować. Poza tym pamiętajmy - istnieje możliwość skorzystania z różnych środków zewnętrznych, które na restrukturyzację rolnictwa są przygotowywane zarówno w Unii Europejskiej jak i w różnych instytucjach narodowych. Ważny jest program, ważna jest wizja i ważne jest, aby kolejne ekipy konsekwentnie chciały tą wizję wypełnić. Ponieważ częściej zmienialiśmy ministrów rolnictwa, aniżeli budowaliśmy program dla rolnictwa, powstało na wsi przekonanie, że po prostu nikt się o nich nie chce zatroszczyć. A niewątpliwie kierunek rozwoju rolnictwa jest już dzisiaj widoczny - to musi być budowanie konkurencyjnego rolnictwa i tworzenie miejsc pracy na wsi. PR - Całe szczęście panie prezydencie, że rozmowy trwają i rysuje się szansa porozumienia. Natomiast strajkują lekarze anestezjolodzy. Na 19 lutego jest zapowiadany strajk generalny. AK - Rozmowy muszą trwać dalej. Trzeba szukać porozumienia w miarą tych możliwości jakie są. Nie wierzę, aby dla tej sprawy można było znaleźć dodatkowe środki w budżecie. Uważam, że budżet przyjęty przez parlament i ustawa, którą podpisałem na wniosek rządu i większości parlamentarnej, żeby składka wynosiła 7,5% została obliczona prawidłowo i nie mam żadnych podstaw twierdzić, że było inaczej. (...) Chciałbym , żebyśmy wszyscy wyszli ku sobie w tych sprawach, dlatego, że negocjacje, które są prowadzone wyłącznie na zasadzie moja racja i koniec, nie mogą się zakończyć czymś dobrym. A w przypadku lekarzy mamy również aspekt etyczny, są przecież pacjenci. Uważam, że środowisko lekarskie musi na aspekt etyczny zwrócić uwagę. Nie można, nawet jeżeli niezadowolenie w środowiskach lekarskich jest bardzo duże, ryzykować bezpieczeństwem zdrowia pacjentów. Proszę środowiska medyczne, aby pamiętały, o odpowiedzialności za pacjentów, bo to często jest gdzieś tam w tle sporu, a to powinna być jednak sprawa, która leży nie tylko na sercu dyrektorom jednostek służby zdrowia czy rządowi. To musi leżeć na sercu i lekarzom i pielęgniarkom. Jest to moja wielka prośba do tych środowisk - aby nie zapomnieli, że są pacjenci, którzy są poza tym sporem. Oni po prostu potrzebują pomocy. Panie Prezydencie, powiedział Pan na początku naszej rozmowy, że w Polsce jest za dużo protestów. Obserwujemy kulminacje tych protestów, a tymczasem szykuje się kolejny protest - w zbrojeniówce. Mam nadzieje, że uda się go uniknąć. Z rozmowy z premierem wnoszę, że w ciągu najbliższych dni będzie zaproponowany program, zarówno przekształceń tego sektora, prywatyzacji niektórych przedsiębiorstw, a może prywatyzacji wszystkich przedsiębiorstw, włączenia się do współpracy międzynarodowej. Wydaje się, że przemysł zbrojeniowy uzyskuje w tej chwili możliwość, której jeszcze nie miał. Otóż w gonitwie protestów i kłopotów nie bierzemy pod uwagę, że dzieje się jedna z wielkich historycznych spraw. Polska wkrótce będzie w NATO. Oznacza to jasną strategię dla Polski jeśli chodzi o nasze bezpieczeństwo i współpracę międzynarodową, co przyniesie wiele konsekwencji właśnie dla przemysłu zbrojeniowego.(...) Uważam, że otwiera się perspektywa dla przemysłu zbrojeniowego i sądzę, że propozycje, które rząd powinien szybko przedstawić należy rozpatrzyć uważnie.(...) Sugerowałbym, aby zacząć rozmawiać o konkretach, zacząć rozmawiać z partnerami zewnętrznymi, zacząć rozmawiać o przekształceniach własnościowych . Moim zdaniem prywatyzacja jest niezbędna, a protesty "trzymałbym" jako ostateczność. Panie Prezydencie. Czy podpisze Pan ustawę o reformie oświaty. To jest potrzebna reforma. Problem w tym, żeby nie popełnić błędu i nie wprowadzać reformy nieprzygotowanej.(...)Wysłałem list w sprawie reformy oświaty do premiera, wczoraj uzyskałem krótką jego odpowiedź wraz z długą odpowiedzią ministra Handke. Gdybym miał streścić, to co tam jest napisane, to powiedziałbym: - reforma jest potrzebna i trzeba ją zacząć(...). Chciałbym jednak uzyskać pewność, że reforma jest potrzebna - i to wiem. Chciałbym uzyskać pewność, że będzie dobrze przygotowana. Premier proponuje, aby stworzyć zespół, w którym również byliby przedstawiciele prezydenta, monitorujący od początku wprowadzanie reformy i który poinformowałby czy 1 września br jest terminem realnym. (...) Moja propozycja, którą chciałbym dziś przedstawić jest taka, żebyśmy do 30 maja br. przejrzeli wszystkie części składowe przygotowywanej reformy. Jeśli okaże się, że wszystko jest dobrze to weszłaby ona w życie 1 września tego roku. Jeśli nie - to wtedy jest możliwość wprowadzenia autopoprawek i nowelizacji ustawy oraz przedłużenia vacatio legis o rok lub więcej. Tak jak w przypadku wprowadzania kodeksów karnych.(...) Złe wprowadzenie reformy może zaszkodzić samej reformie. Tutaj dobre przygotowanie jest warunkiem powodzenia. Myślę, że warto dołożyć starań, żeby wprowadzić dobrą reformę edukacji.(...) PR - Jutro okrągła rocznica bardzo ważnej daty - rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu? AK - To jest data bardzo ważna i w naszej historii i w historii świata, bo pamiętamy, że polski Okrągły Stół rozpoczął zmiany, które przekroczyły nawet wyobraźnię jego uczestników. Nikt z nas wtedy nie spodziewał się, że konsekwencje będą tak daleko idące, że zmieni się cały układ globalny świata, że zniknie Związek Radziecki, że mur berliński runie, że zjednoczą się Niemcy, że system komunistyczny przestanie istnieć i przestanie być tą alternatywą ideologiczną dla kapitalizmu. Wydarzenia w Polsce zapoczątkowały z jednej strony wielkie przekształcenia w świecie, o czym warto pamiętać i o czym bardziej pamiętają za granicą niż w Polsce, a druga rzecz bardzo istotna - otóż Okrągły Stół był pokojową zmianą ustroju politycznego, co się rzadko zdarza, a co później stało się zachętą dla innych państw, aby taką drogą pójść. Na naszym Okrągłym Stole np. oparto proces pokojowy w Południowej Afryce czyli uznano, że metoda rokowań i spotkanie walczących przez lata stron może przynieść pokojowe rozwiązania.(...)