14 czerwca 1998
Prezydent RP Aleksander KWAŚNIEWSKI przyjął 14 czerwca 1998 roku w Pałacu Prezydenckim uczestników XXXVI Kongresu Dziennikarzy Europejskich. Zwracając się do uczestników Kongresu Prezydent RP powiedział:
Szanowni Państwo,
Z ogromną przyjemnością i satysfakcją witam w Pałacu Prezydenckim uczestników Kongresu Stowarzyszenia Dziennikarzy Europejskich. Jesteście Państwo jednymi z głównych współtwórców doświadczenia europejskiego. Wasz głos jest najlepiej słyszalny w dyskusjach nad przyszłością integracji. Najszerzej docieracie z europejskim przesłaniem. Dlatego też pomiędzy nami, politykami, a Wami, dziennikarzami musi w sprawach europejskich istnieć pełna symbioza. Tym bardziej cieszę się z dzisiejszego spotkania.
Obradowaliście Państwo w największym z krajów, które zabiegają o członkostwo w Unii Europejskiej. Mieliście okazję zaznajomić się z naszymi aspiracjami i troskami. Znajdujemy się dzisiaj na drodze do tego, aby początek nowego tysiąclecia uczcić najbardziej bodaj znamiennym przeobrażeniem Unii Europejskiej. Nikt już nie powie o Europie, że kieruje się ona zasadą wyłączności, a nie otwartości. Warunki członkostwa są wymagające, chronią one bowiem wypracowywany w ciągu długich lat dorobek Unii Europejskiej. Ci, którzy je spełnią - a wierzę, że Polska będzie jednym z pierwszych takich krajów - staną przed otwartymi drzwiami do pełnego uczestnictwa w europejskich strukturach.
Zrealizowanie tego scenariusza zależy w decydującym stopniu od woli politycznej po obu stronach stołu negocjacyjnego. Składają się na nią rozmaite i silnie ze sobą sprzężone procesy. Jest pewna wizja strategiczna, ale jest też wiele konkretnych, szczegółowych interesów, które będą brane pod uwagę. Są liczni i aktywni zwolennicy rozszerzenia, ale nie brakuje również sceptyków. Tych ostatnich nie można z góry krytykować, potępiać czy izolować. Nie możemy sobie pozwolić, aby ktokolwiek uważał integrację europejską za proces odgórnie narzucony lub mechaniczny. Zjednoczeniem Europy nie rządzi historyczny determinizm lecz w pełni świadome decyzje poszczególnych narodów.
Trudnych pytań związanych z trwającym rozszerzeniem Unii Europejskiej nie należy unikać. Jeżeli są sprawy, w których w Europie powinien być za wszelką cenę utrzymany pozbawiony emocji dialog i osiągnięty kompromis, to jest to właśnie kwestia rozszerzenia Unii Europejskiej. W pierwszej kolejności należy ugruntować w obecnych krajach członkowskich przekonanie, że otwarcie na Europę Środkową leży w interesie Unii Europejskiej i całego kontynentu. Mamy dzisiaj liczne dowody na to, że wiele pozostaje w tym zakresie do zrobienia. Zachęcam wszystkich tu zgromadzonych, aby już obecnie postrzegali nas jako uczestników procesu zjednoczenia. Do wspólnot ludzkich nie przystępuje się bowiem z dnia na dzień, nawet jeśli data wydania karty członkowskiej mogłaby to sugerować. Jesteśmy gotowi przyjąć zobowiązania członkowskie w Unii Europejskiej. Oczekujemy jednocześnie otwartości i solidarności po stronie naszych unijnych partnerów.
Przystąpienie do Unii Europejskiej wiąże się z dużym wysiłkiem przygotowawczym. W naszym regionie przypada ono dodatkowo na okres szybkich przeobrażeń społecznych, politycznych i gospodarczych. Polska jest w trakcie wielkiej reformy samorządowej, która utrwali jakość polskiej demokracji. Modernizujemy przemysł hutniczy i górnictwo. Usprawniamy system ubezpieczeń społecznych. Wchodząc za kilka lat do Unii Europejskiej, Polska będzie krajem o nowoczesnym obliczu, wykorzystującym najlepsze z dostępnych wzorców i wzbogacającym je własnym doświadczeniem i tradycjami.
Zaangażowanie reformatorskie jest także kluczowym wyrazem naszej determinacji w dochodzeniu do członkostwa w Unii Europejskiej. Czasami - jak stało się to niedawno - może ono czynić nasz dialog z Unią Europejską nieco bardziej wrażliwym i złożonym. Ani jedna, ani druga strona nie może sobie pozwolić, aby bieżące aspekty naszych stosunków były kiedykolwiek zaniedbane. Krytycznie odnoszę się do sytuacji, w których dzieje się tak z winy strony polskiej. Apeluję także o determinację na rzecz rozszerzenia ze strony Unii Europejskiej, o branie pod uwagę złożoności procesów modernizacyjnych, jakie mają u nas miejsce. Potrzeba nam nie tylko dwustronnego modus vivendi. Musimy pogłębić i realizować nasz wspólny pakt. Pakt na rzecz członkostwa krajów Europy Środkowej w Unii Europejskiej.
Sądzę, że nie będzie wielkiej przesady w stwierdzeniu, że polska "droga do Europy", choć oczywiście wyznaczana przez tempo rozwoju gospodarczego kraju i przez wytrwale wprowadzane do życia społecznego i państwowego przemiany demokratyczne - wiedzie także przez media.
Polacy - jest to fakt ogólnie znany i ogromnie satysfakcjonujący - są w większości zdeklarowanymi zwolennikami włączenia naszego kraju w struktury euroatlantyckie i europejskie. W tym powszechnym przeświadczeniu, zbudowanym przede wszystkim na fundamencie historycznie ugruntowanego u Polaków poczucia przynależności do zachodniego kręgu cywilizacji i kultury, media polskie podtrzymują nasze społeczeństwo z pełnym przekonaniem. Czynią to przy tym wytrwale, konsekwentni i co ważne, niemal jednomyślnie.
Według badań ponad 90% Polaków sięga po różnego rodzaju prasę. Publiczne radio i telewizja szczycą się wysokimi wskaźnikami wiarygodności. Od czasów, kiedy świat polskich mediów rozpoczął nowe życie - minęło zaledwie dziewięć lat. Jak się okazuje - dziewięć lat to cała epoka.
Polskie media to dziś z pewnością świat wolności, demokracji, pluralizmu. Dla umacniania demokracji i dla rozwoju cywilizacyjnego wolność myśli i słowa ma fundamentalne znaczenie. W polskiej historii i kulturze wolne słowo jest wartością od wielu stuleci. Także w roku 1989, kiedy zrywaliśmy z autorytarną przeszłością dawnego systemu, potrzeba wolnego słowa i szacunek dla niego były w społecznej świadomości zjawiskiem powszechnie odczuwanym, docenianym i żądanym.
Z pomocą rodzimych i zachodnich wzorców kształtowaliśmy wówczas sprzyjające temu regulacje. Określiły one zasady demokratycznego funkcjonowania niezależnych mediów. Przyjęta w roku ubiegłym nowa Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej najwyższym aktem zagwarantowała okrzepłą już wtedy praktykę, stanowiąc w swoim artykule 14: Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu.
Dzisiejszy obraz polskich mediów zbliża nas do zachodnich standardów. Suwerenności i pluralizmu polskich mediów dziś już kwestionować niepodobna, nie tylko zresztą z uwagi na zabezpieczenia prawne. Także z uwagi na gwarancje jakie stwarzają uruchomione w nowych warunkach mechanizmy rynkowe - ich niezależność od ośrodków władzy i konkurencyjność wobec mediów publicznych.
Wolne i pluralistyczne media - nazywane często czwartą władzą - niejeden raz pokazały w Polsce swoją moc. Ma to ogromne znaczenie dla naszej demokracji. Chcę podziękować obecnym tu polskim dziennikarzom zarówno za ich aktywność na rzecz utrwalenia wolności słowa w Polsce, jak i za ich pro-europejską postawę. W naszych gościach z zagranicy chciałbym widzieć natomiast obecnych i przyszłych sojuszników Polski w jej staraniach integracyjnych.
Prawdziwą siłą napędową procesu rozszerzania Unii Europejskiej, podobnie jak całego projektu integracyjnego, musi być aktywne uczestnictwo społeczeństw. To, co się w Europie dokonało nie jest bowiem eksperymentem. Jest propozycją wyrosłą z potrzeb Europejczyków i służącą zaspokojeniu ich aspiracji. Tymi motywami kierowali się ojcowie założyciele. Nic innego nie mamy na uwadze dzisiaj, gdy gromadzimy się, aby rozmawiać o dalszych zamierzeniach. Naszym żelaznym mottem pozostają znane słowa Roberta Schumana, iż "Europa nie powstanie od razu i jako konstrukcja całości, będzie się budować poprzez konkretne realizacje, tworząc w pierwszym rzędzie faktyczną solidarność". Konkretną realizacją, o której wspominał Schuman jest dzisiaj zarówno tworzenie unii monetarnej, jak i rozszerzenie Unii Europejskiej. W obu przypadkach należy nie tylko docierać z informacją, ale i dążyć do zbudowania szerokich koalicji społecznych zwolenników obu inicjatyw. Chociaż politycy i dziennikarze nie zawsze bywają jednomyślni, w realizacji tego zadania ich odpowiedzialność musi być wspólna.
Serwis Informacyjny Biura Prasowego Prezydenta RP - 15.06.yy (Dokument2) - str. - 1