14 kwietnia 2000
Od złożenia wieńca pod Mauzoleum Atatürka w Ankarze, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką rozpoczął 14 kwietnia 2000 roku oficjalną wizytę w Republice Tureckiej. Przed ceremonią oficjalnego powitania na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego prezydenci Polski i Turcji uczcili minutą ciszy pamięć zmarłego Ambasadora RP w Ankarze Mirosława Pałasza, który przyczynił się do rozwoju obustronnych stosunków. Po ceremonii oficjalnego powitania prezydent Aleksander Kwaśniewski spotkał się z prezydentem Turcji Süleymanem Demirelem. Następnie obaj prezydenci przewodniczyli rozmowom plenarnym polsko-tureckiej delegacji. Ta wizyta - powiedział prezydent Demirel podczas konferencji prasowej - stanie się na pewno nowym impulsem do aktywniejszego rozwoju wzajemnych kontaktów. Tym bardziej potwierdza to fakt, iż Polska i Turcja są w tym samym sojuszu militarnym. Polska obchodzi pierwszą rocznicę obecności w NATO. Przygotowuje się do pełnego członkostwa w Unii Europejskiej. Turcja jest członkiem NATO. Również przygotowuje się do pełnego kandydowania, do negocjacji swojego członkostwa w Unii Europejskiej. Szybko rozwijają się kontakty gospodarcze. Są wszelkie podstawy prawne do rozwoju tych kontaktów. Podpisaliśmy już wiele umów. 1 maja 2000 roku wejdzie w życie Umowa o Wolnym Handlu, która stworzy nową, silną strefę wolnego handlu. Turcja do tej pory podpisała takie umowy z Bułgarią, Rumunią i Krajami Bałtyckimi. Teraz czas na Polskę. Rozwój stosunków gospodarczych i działalność inwestycyjna przyczynia się nie tylko do rozwoju wzajemnych kontaktów gospodarczych, ale też wpływa na dobre kontakty w całej Europie - podkreślił prezydent Turcji. Widoczna jest obecność polskich firm, zwłaszcza w sektorze energetycznym. Jestem przekonany - zakończył prezydent Demirel - że ta wizyta otworzy nowe możliwości, przyspieszy tempo wzajemnych kontaktów. Polska i Turcja mają za sobą blisko 600 lat kontaktów politycznych i dyplomatycznych - powiedział Aleksander Kwaśniewski. Ten fakt zmusza nas do tego, aby te wzajemne stosunki rozwijać najlepiej jak tylko potrafimy. Z satysfakcją stwierdzam, że uczyniliśmy wiele, żeby wzajemne kontakty osiągnęły poziom zgodny z naszymi możliwościami. Doceniam osobistą rolę prezydenta Demirela, który odwiedzał już Polskę i zaangażował się w rozwój tych stosunków. Dzisiaj potwierdziliśmy zgodność, jeśli chodzi o główne cele strategiczne. Jesteśmy sojusznikami w NATO. Pamiętamy rolę Turcji w naszych staraniach o przystąpienie do Sojuszu Północnoatlantyckiego - podkreślił polski prezydent. Rozszerzając tę współpracę wspólnie staramy się wpływać na bezpieczeństwo w naszych regionach i w całej Europie. Polska i Turcja chcą być członkami Unii Europejskiej. Prowadzimy negocjacje i możemy wymienić się w tej sferze informacjami i doświadczeniami. Zdajemy sobie sprawę, że Polska i Turcja w swoich regionach ponoszą ogromną odpowiedzialność. Pragniemy uczynić wszystko, aby z naszych regionów wychodziły dobre wiadomości o współpracy, stabilizacji i bezpieczeństwie. W dalszej części prezydent Aleksander Kwaśniewski mówił o stosunkach dwustronnych. Ocenił wysoko ich aktywność zarówno na szczeblu prezydenckim jak parlamentarnym i rządowym. Jestem przekonany, że umowa o wolnym handlu - powiedział prezydent Kwaśniewski - spowoduje wzrost wymiany handlowej. Witamy nowe inwestycje tureckie z zadowoleniem. Jestem przekonany, że ta współpraca będzie się rozwijała szczególnie dobrze w sektorze energetycznym, budownictwie i przemyśle zbrojeniowym. Wierzę także, że spełnią się słowa prezydenta Demirela, który chciałby, aby więcej polskich turystów odwiedzało Turcję. Dobrze by było, aby ta turystyka rozwijała się w obie strony - podkreślił prezydent Kwaśniewski. Prezydent RP wiele uwagi poświęcił też współpracy kulturalnej(...). Po konferencji prasowej prezydent Aleksander Kwaśniewski z Małżonką uczestniczyli w śniadaniu wydanym przez przewodniczącego Zarządu Uniwersytetu Bilkent Ihsana Dogramaci. Następnie Aleksander Kwaśniewski spotkał się na Uniwersytecie Bilkent ze studentami i profesorami, przedstawiając wykład pt. "Przemiany w Polsce na tle przemian w Europie Środkowej i Wschodniej". Opowiadając na pytania, które dotyczyły przede wszystkim drogi Turcji i Polski do wspólnej Europy, prezydent Aleksander Kwaśniewski podkreślił szczególną odpowiedzialność jaka spoczywa na obu krajach w swoich regionach. Wspólna Europa potrzebuje Turcji - powiedział Aleksander Kwaśniewski - a ta szczególna rola sprowadza się do odpowiedzialności za pokój, bezpieczeństwo, dialog, tolerancję i współdziałanie w obszarze tych regionów, ale także na płaszczyźnie europejskiej. Wielką siłą Europy jest jej różnorodność. Obawy zgłaszane przez niektóre państwa o rozszerzenie Unii o Turcję jest błędem. Polska jest mostem łączącym Wschód z Zachodem, a Turcja Europę z Azją. Prezydent wyraził swój optymizm mówiąc, że Polska i Turcja są na obiecującej drodze prowadzącej do otwartej i stabilnej Europy. Prezydent Aleksander Kwaśniewski spotkał się również z Przewodniczącym Wielkiego Tureckiego Zgromadzenia Narodowego Hüseyinem Akbulut´em, a także wygłosił przemówienie przed Wielkim Tureckim Zgromadzeniem Narodowym / Tekst wystąpienia podajemy poniżej/ Po spotkaniu w Parlamencie prezydent powiedział polskich dziennikarzom m.in.: Jesteśmy traktowani jako sojusznicy i przyjaciele. Razem jesteśmy w NATO i na liście kandydatów do członkostwa w Unii Europejskiej. Stosunki polsko-tureckie mają duże znaczenie dla gospodarki. Wizyta treściwa, mniej gestów więcej konkretów. Turcy wdzięczni pamiętają polską pomoc w czasie tragedii trzęsienia ziemi i wyrażają współczucie w związku z tragiczną okolicznością śmierci Ambasadora. Po wizycie w Tureckim Parlamencie Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystości nadania jednej z ulic Ankary nazwy Polska. Następnie w Ambasadzie RP w Ankarze wręczył odznaczenia osobom zasłużonym dla promocji polskiej kultury i nauki w Turcji. Wieczorem prezydent Aleksander Kwaśniewski z Małżonką weźmie udział w oficjalnym obiedzie wydanym przez Prezydenta Republiki Tureckiej Süleymana Demirela. Przed uroczystym obiadem prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczony zostanie Orderem Republiki Teksty wystąpień Prezydenta RP Odczyt Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego na Uniwersytecie Bilkent w Ankarze na temat "Przemiany w Polsce na tle przemian w Europie Środkowej i Wschodniej". Panie Rektorze! Panie i Panowie! Ankara to doskonałe miejsce do rozważań na temat przemian w Europie. Inspiracją może być historia i duch tego miasta, tak blisko związanego z twórcą nowoczesnej Turcji Mustafą Kemalem Ataturkiem, który był wielkim politycznym realistą, ale i wybitnym wizjonerem. Czuję się też zaszczycony, że mogę wystąpić na Uniwersytecie Bilkent, uczelni cenionej nie tylko w kręgach naukowych, odgrywającej od lat aktywną rolę w promowaniu polskiej obecności w Turcji. Wiem, że pracują tu polscy naukowcy i artyści, uczą się studenci polonistyki. Ogromna w tym zasługa światowej sławy uczonego i społecznika, założyciela uniwersytetu, naszego wypróbowanego przyjaciela Pana Profesora Ihsana Dogramaciego. Korzystam z okazji, aby przekazać mu wyrazy uznania i szacunku oraz serdecznie podziękować za wszystko, co dla zbliżenia naszych narodów uczynił. Proszę o przyjęcie wyrazów wdzięczności także wszystkich, którzy wspierają Pana Profesora i działają na rzecz polsko-tureckiej przyjaźni. Jesteście spadkobiercami i godnymi kontynuatorami pięknych, wielowiekowych tradycji współpracy naszych państw i narodów, przenikania się naszych kultur. Szczególnie warto zwrócić uwagę na rolę, jaką Polska w wieku XVI i XVII zaczęła odgrywać w układzie europejskim. Tą rolą było spotkanie Wschodu, a zwłaszcza islamskiego Orientu. Spotkanie oznacza otwartość, poznawanie i wchłanianie odmienności, a także pełnienie roli kulturowego tłumacza wobec cywilizacji Zachodu. W tamtych czasach Polacy byli autorami niezwykle cennych dzieł, przybliżających kulturę, dzieje i geografię Orientu. Przywołać tu trzeba postać Macieja Miechowity, rektora Akademii Krakowskiej, tłumacza i orientalisty Samuela Otwinowskiego czy też Wawrzyńca Miedzielskiego, autora memoriału dotyczącego Turcji dla papieża Leona X. Polska była wówczas bardziej otwarta i zorientowana ku muzułmańskiemu Wschodowi niż jakikolwiek inny kraj zachodnio- czy środkowoeuropejski. Co zaś jest szczególnym fenomenem: dokonywało się to w czasie, gdy jednocześnie kultura polska intensywnie wchłaniała ówczesne prądy intelektualne i artystyczne z Zachodu, renesansowe i barokowe. Byliśmy więc rzeczywistym pomostem między Wschodem i Zachodem. Dodajmy do tego szlaki handlowe, jakie wiodły przez Polskę i łączyły Europę Północną z całym światem lewantyńskim, z Adrianopolem i Akermanem, aż po Stambuł. Polskie miasta były przystankami na tej drodze i ważnymi ośrodkami handlu. Oto wielka panorama polsko - tureckiego partnerstwa. Widzimy w niej inspirację również dla dnia dzisiejszego. Szanowni Państwo! Polska w ostatnich dziesięcioleciach przebyła długą drogę. Aby w pełni to zrozumieć, musimy cofnąć się pamięcią do lat 80-tych, do podzielonej "żelazną kurtyną" Europy. Wielu wydawało się wtedy, że narzucony w Jałcie przez wielkie mocarstwa porządek jest nie do ruszenia, że niemożliwe jest zrzucenie gorsetu ograniczonej suwerenności i braku swobód demokratycznych w tak zwanym "bloku wschodnim". Podejmowane wcześniej w Polsce, na Węgrzech i w Czechosłowacji próby rebelii były krwawo stłumione. A jednak ludzkie pragnienie wolności i patriotyczna duma Polaków była silniejsza niż zagrożenia totalitarnego systemu. W 1980 roku narodziła się w Polsce "Solidarność", pierwszy w tym rejonie Europy niezależny, samorządny związek zawodowy. Był to ów kamień, który ruszył historyczną lawinę. Rozbudzonej nadziei nie można było już stłumić, nawet wprowadzając stan wojenny. Dla wszystkich stawało się jasne, że system komunistyczny wyczerpał swoje możliwości i że jego kontynuacja może doprowadzić do groźnej społecznej konfrontacji. W Rosji zaowocowało to "pierstrojką". W Polsce "okrągłym stołem", przy którym zasiedli przedstawiciele władzy i opozycji politycznej, reprezentanci wszystkich związków zawodowych i wybitni eksperci. Zrodziło się wtedy porozumienie, które określane jest fenomenem największej bezkrwawej rewolucji XX wieku. Polacy sami zaprojektowali zmianę ustroju politycznego i gospodarczego swojego państwa oraz dokonali pokojowego przekazania władzy. W sierpniu 1989 powstał w Polsce pierwszy niekomunistyczny rząd Tadeusza Mazowieckiego. Wkrótce lawina zmian dotarła również do innych państw. W Czechach rozpoczęła się "aksamitna rewolucja" a w Niemczech padł "berliński mur". Większość narodów Europy Środkowej i Wschodniej rozpoczęła pośpieszny marsz ku wolności i pełnej suwerenności. Rozpadł się Układ Warszawski. Polska dobrze wykorzystała swoją historyczną szansę. Bezzwłocznie przystąpiliśmy do niezwykle głębokich reform politycznych, społecznych i gospodarczych. Odbudowane zostały instytucje demokratyczne. Przywrócone zostały rządy prawa i suwerenność sądów, zniesiono ograniczenia wolności prasy. Do rangi najważniejszych wartości w życiu państwa podniesione zostały prawa człowieka i obywatela. W ramach reformy samorządowej ogromną część uprawnień, decyzji i publicznych pieniędzy przekazana została społecznościom lokalnym. Najbardziej radykalne przekształcenia dokonały się w sferze ekonomicznej. Z państwa względnie zacofanego, trapionego kryzysami i hiperinflacją, Polska stała się jednym najszybciej rozwijających się rynków Europy. Stało się tak między innymi dzięki zrealizowaniu programu reform popartego przez najważniejsze partie polityczne. Choć - przyznaję - koszty społeczne reform były znaczne, udało nam się stłumić inflację, sprywatyzować większość przedsiębiorstw państwowych, stworzyć solidne podwaliny gospodarki rynkowej. Średnie tempo wzrostu polskiego PKB od roku 1993 przekracza 5 proc. rocznie i należy do najwyższych na kontynencie. Co najważniejsze - jest to rozwój stabilny, nie wstrząsany nagłymi załamaniami. Nawet pogorszenie się koniunktury światowej, kryzysy w krajach azjatyckich i w Rosji nie wpłynęły zasadniczo na tempo rozwoju polskiej gospodarki. Dość powiedzieć, że w trudnym roku 1999 nasz PKB wzrósł o 4,1 proc. A w tym roku, według zgodnej opinii ekspertów międzynarodowych, powinno znowu zdecydowanie przekroczyć 5 procent. Panie i Panowie! Europa podzielona "żelazną kurtyną", rozdarta miedzy dwa zwalczające się polityczne obozy pozostawiła po sobie trudną spuściznę psychologiczną. W każdym narodzie, w każdej grupie społecznej, niemal w każdej rodzinie nagromadziły się tłumione żale, pretensje, rachunki krzywd. W Polsce proces rozliczeń i pojednania narodowego nie przebiegał łatwo. W pewnym sensie, trwa do dzisiaj. Jednak w najważniejszych dla kraju sprawach Polacy potrafią się porozumieć, zdobyć na kompromis. To dlatego udaje nam się kontynuować trudne, ale konieczne reformy. To dlatego potrafiliśmy stworzyć i w powszechnym referendum zatwierdzić nową konstytucję, która czerpie zarówno z naszych sięgających kilku stuleci tradycji demokratycznych, jak i z dorobku prawnego najbardziej rozwiniętych państw świata. To dlatego, wreszcie, zdobyliśmy się na przełamanie wielu historycznych uprzedzeń i stereotypów w stosunkach z naszymi sąsiadami. Trzeba pamiętać, że leżąca w sercu Europy Polska była wielokrotnie przedmiotem napaści zbrojnej, zaborów, okupacji, dlatego przez wieki ukształtował się wyjątkowo liczny rachunek krzywd i pretensji. Dzisiaj nasz kraj otoczony jest przez przyjaciół. Mamy najlepsze w historii stosunki z Niemcami, tradycyjnie przyjaźnimy się z Czechami, Słowakami i Litwinami, łączy nas strategiczne partnerstwo z Ukrainą. Dążymy do tego, aby poprawnie układały się też nasze relacje z Rosją i Białorusią. Badania opinii społecznej potwierdzają, że zarówno w Polsce, jak i w krajach sąsiednich udało się przez te lata przebudować w świadomości obywateli sposób postrzegania innych nacji. Wrogość często zastąpić sympatią, nieufność zainteresowaniem, a strach chęcią robienia wspólnych interesów. Dzięki temu ten wiecznie skonfliktowany obszar stał się obecnie jedną z najbardziej stabilnych części Europy. Nasza aktywność międzynarodowa nie ograniczyła się tylko do sąsiadów. Polska stała się inicjatorem i ważnym podmiotem politycznego zbliżenia w całym regionie Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej. Ścisłe więzi łączą nas z grupą państw bałtyckich. Rozwijamy nasze kontakty z państwami bałkańskimi i czarnomorskimi. Staramy się wspierać procesy pokojowe na tych obszarach, a także w miarę możliwości służyć pomocą i doświadczeniem we wdrażaniu trudnych reform gospodarczych. Przyświeca nam jeden cel: aby Europa od Morza Bałtyckiego po Morze Czarne stała się miejscem pokojowej współpracy i stabilnego rozwoju. Uważamy, że budowanie zjednoczonej Europy to nie tylko zadanie krajów Europy Zachodniej. Impulsy zjednoczeniowe muszą płynąć także ze Wschodu i z Południa. Budowanie regionalnych struktur, rozszerzanie wymiany kulturalnej i kontaktów miedzy ludźmi, znoszenie barier handlowych to działania podnoszące jakość naszego życia. To nasz wkład do coraz bardziej zjednoczonej i partnerskiej Europy. Jestem głęboko przekonany, że rozwój współpracy regionalnej jest właśnie najkrótszą i najbardziej efektywną drogą prowadzącą do tego celu. Celu, który dzisiaj w polskiej strategii politycznej pełni rolę nadrzędną. Szanowni Państwo! Od roku Polska jest członkiem NATO. Jesteśmy wdzięczni Turcji, podobnie jak innym krajom członkowskim NATO, za udzielone nam zaufanie i poparcie. Rozszerzenie Paktu Północnoatlantyckiego oznaczało przekreślenie jałtańskich podziałów. Byliśmy i jesteśmy jednak zdania, że za tym krokiem powinny pójść następne. Dlatego popieramy aspiracje kolejnej grupy państw, które chcą uczestniczyć w naszym euroatlantyckim związku. Popieramy też starania państw pragnących uczestniczyć w Unii Europejskiej. Dla nas zjednoczona Europa to kontynent bez nowych barier i nowych podziałów, kontynent, na którym obowiązuje zasada solidarności i partnerstwa. Uważamy, że europejski projekt byłby niepełny bez udziału w nim Turcji. Wasz kraj jako bardzo ważny uczestnik NATO wniósł wielki wkład w umocnienie obrony Europy w minionych dziesięcioleciach. My w Polsce doskonale o tym wiemy i czujemy się zobowiązani wobec Re