Menu rozwijane

27 września 1998
27-28 września 1998 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski przebywał z roboczą wizytą na Krymie, gdzie rozmawiał z Prezydentem Ukrainy Leonidem Kuczmą. Głównymi tematami konferencji prasowej po spotkaniu obu polityków były stosunki polityczno - gospodarcze między Polską i Ukrainą, wspólna deklaracja o pojednaniu, podpisana w ubiegłym roku przez Prezydentów Polski i Ukrainy, a także ostatnie wydarzenia związane z profanacją Cmentarza Orląt Lwowskich. Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.: Pokonanie trudności gospodarczych przez Ukrainę oznacza stabilność tego państwa, utrzymanie suwerenności, a więc leży w najgłębiej rozumianym interesie nie tylko Polski ale także Europy. Ukraina rozwijająca się, Ukraina stabilna, to 50 milionowy kraj, który będzie wspierał to, co dobre we wspólnocie krajów europejskich. Ukraina niestabilna, pogrążona w kryzysie, będzie zawsze czynnikiem niepewności, a więc to nie jest tylko sprawa polskiej odpowiedzialności, to jest również sprawa odpowiedzialności wszystkich naszych europejskich partnerów. Polska udowodniła wielokrotnie, choćby w ostatnich tygodniach, że my nie mówimy tylko o tym, ale to robimy. Starania Ukrainy w Międzynarodowym Funduszu Walutowym zostały przez nas bardzo zdecydowanie wsparte. Rozmawialiśmy z wysokimi przedstawicielami struktur międzynarodowych. Nasza delegacja w MFW otrzymała szybko mandat dla wspierania próśb ukraińskich i za to jesteśmy tu cenieni. Dziękują nam za to, uznając, że to jest pokazanie w praktyce, jak powinny wyglądać przyjacielskie kontakty. Będziemy niewątpliwie taką politykę kontynuować, a reszta oczywiście zależy od samej Ukrainy. Na pytanie dotyczące deklaracji o pojednaniu Aleksander Kwaśniewski odpowiedział: Obowiązuje nas deklaracja o pojednaniu polsko-ukraińskim, którą Prezydent Kuczma i ja podpisaliśmy w Kijowie. Wiele zostało zrobione. Jako prezydenci mamy osobistą satysfakcję, że takie miejsca jak Charków na Ukrainie i Jaworzno w Polsce zostały upamiętnione i niewątpliwie w duchu tej deklaracji powinniśmy również zakończyć sprawę odbudowy Cmentarza Łyczakowskiego. Są pretensje, są różne opinie wyrażane przez Radę Miasta Lwowa. Uważamy, że nasze zadanie polega na tym, żeby działać w duchu deklaracji, te postanowienia, które zostały zawarte i zrobić wszystko, żeby można było dokończyć odbudowę cmentarza i żebyśmy mogli wspólnie z Prezydentem Kuczmą w tym wziąć udział, choć oczywiście dzisiaj trudno jest mówić o terminie ze względu na kłopoty techniczne. Po prostu część prac została zatrzymana i tego się nie da nadgonić w szybkim tempie, ale istotne jest, żeby wyjaśnić wątpliwości, które zgłaszane są szczególnie przez Radę Miasta Lwowa. Nie wykluczam, że mój przedstawiciel wysokiej rangi uda się do Lwowa, żeby bezpośrednio z Radą porozmawiać i wyjaśnić wątpliwości. Prezydent Kuczma wczoraj deklarował bardzo zdecydowanie, że chce działać w duchu tej deklaracji, którą podpisaliśmy i jest gotów pracować dalej, choć musimy zrozumieć, że napotyka w tej sprawie na wiele kłopotów wewnątrz ukraińskich. Nie chcę operować terminami. Wstępnie z Prezydentem Kuczmą powiedzieliśmy, że dobrze byłoby zrobić to w tym roku. Natomiast jesteśmy trochę bezradni wobec stanu prac, tym bardziej, gdy pojawiają się nowe elementy. Jesteśmy zgorszeni faktami dewastacji, profanacji miejsc pamięci, nieważne czy to dotyczy polskiego cmentarza, polskich grobów we Lwowie czy ukraińskich grobów w Polsce. Niewątpliwie, to wszystko psuje atmosferę i powoduje różnego rodzaju opóźnienia. Muszę jednak powiedzieć uczciwie, że strona ukraińska, jeżeli są fakty profanacji czy dewastacji stara się bardzo szybko naprawić, usunąć szkody. Dla Polski jest to miejsce historyczne, związane z obroną Lwowa przed Ukraińcami. Dla strony ukraińskiej to jest bolesna sprawa. Część społeczności lwowskiej oburza, że Polacy chcą wystawić pomniki, ślady swojego zwycięstwa nad Ukrainą. My mówimy, że historia jest historią, nie sposób jej zmieniać, ani nie wolno nią manipulować, a po za tym, im bardziej o historii będziemy mówili prawdziwie i spokojnie, tym ona będzie mniej wywoływała emocji. Ale jest to niewątpliwie punkt sporu: czy cmentarz będzie miał charakter miejsca szczególnego hołdu dla polskich obrońców Lwowa czy będzie miejscem skupienia się na bardziej humanistycznym, ogólnym przesłaniu - uczcijmy wszystkie ofiary, które w różnych momentach historii płaciły najwyższą cenę za swoją odwagę, za swoje bohaterstwo, za swoje poświęcenie. To są bardzo trudne dyskusje. Ale cierpliwość, jak sądzę, jest tu najlepszą receptą. Jesteśmy rok przed wyborami prezydenckimi, a więc bądźmy realistami, część zachowań jest także kalkulowana na reakcje wyborców, reakcje społeczności. To jest trudny moment. To jest między innymi powód, dla którego bardzo zdecydowanie namawiałem Prezydenta Kuczmę, abyśmy te wszystkie kwestie historyczne starali się załatwić w tym roku. Prezydent Kuczma jest człowiekiem, co do którego intencji nie może być wątpliwości. Od samego początku zdecydowanie i bardzo pozytywnie podszedł do spraw polsko-ukraińskich. (...) Na temat kryzysu finansowego w Rosji i jego wpływu na gospodarkę Ukrainy i Polski Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział : Chcielibyśmy żeby ustabilizowała się sytuacja polityczna w Rosji, co wydaje się możliwe wraz z osobą Premiera Primakowa, choć nie będzie łatwe, co pokazuje proces konstruowania jego rządu. Ukrainie i Polsce zależy na tym, żeby Rosja była stabilna politycznie, bo to jest dla nas ważne ze względu na nasze poczucie stabilności, na przewidywalność działań, które prowadzi Rosja. Chcielibyśmy żeby, kryzys ekonomiczny został opanowany, ale realia są takie, że kryzys jest bardzo głęboki, że będzie trzeba oczekiwać na ustabilizowanie sytuacji ekonomicznej poprzez bardzo twarde reformy w ciągu długiego czasu i nie sposób przewidzieć kiedy będzie można mówić, że Rosja oto osiągnęła już jakiś punkt startu do rozwoju. Polska ma niecałe 8 % handlu z Rosją. Oceniamy, że nasz Produkt Krajowy Brutto w wyniku kryzysu rosyjskiego zmniejszy się od 0,5% do 1 %. Ukraina ma 40 % handlu z Rosją i ma bardzo niewielki planowany wzrost PKB. Jest obawa, ze kryzys rosyjski może spowodować, że bardzo jeszcze wątłe tendencje rozwojowe w gospodarce ukraińskiej zostaną przyhamowane, a może nawet odwrócone. A więc obawa tutaj jest duża, w związku z tym duże jest zainteresowanie partnerami takimi jak Polska, jak Europa Środkowa i poparciem ze strony struktur międzynarodowych finansów. To jest niewątpliwie sprawa dla Ukrainy o najwyższym znaczeniu. Co zrobić, żeby nie podlegać zjawisku domino, tzn. że po kryzysie w Rosji następuje głęboki kryzys ukraiński. Wydaje mi się, że w tej sprawie jest dosyć duże poczucie odpowiedzialności wszystkich kręgów politycznych Ukrainy, a więc Prezydenta, Jego otoczenia, i rządu, i Parlamentu niezależnie od jego zróżnicowania, a to dobrze wróży, to oznacza że niezależnie od wzajemnych chęci czy niechęci oni będą potrafili ze sobą współpracować. O wyborach w Niemczech Aleksander Kwaśniewski powiedział: Niewątpliwie po 16 latach rządów jednej koalicji jest zapotrzebowanie na zmianę, może nawet bardziej zmianę twarzy niż zmianę polityki. I tak należy interpretować wyniki wyborów. 16 lat Kanclerza Kohla to był niewątpliwie okres bardzo dobrych kontaktów polsko-niemieckich i wielkich zasług Kanclerza Kohla dla integracji Polski z Unią Europejską, z NATO, dla uregulowania spraw między naszymi krajami w postaci traktatów. Chciałbym żebyśmy zapamiętali właśnie ten okres i tę osobę Kanclerza, a także jego współpracowników jako ludzi, którzy w poczuciu moralnego obowiązku troszczyli się o stosunki polsko-niemieckie. Miałem okazję poznać osobiście Gerharda Schrödera, który dwukrotnie gościł w Polsce - ostatnio jako kandydat na Kanclerza i jestem przekonany, że w sprawach polsko-niemieckich polityka będzie kontynuowana. Gerhard Schröder jest człowiekiem, który rozumie rangę stosunków polsko-niemieckich, dwóch wielkich sąsiadów, i będzie chciał zapisać się jako polityk, który pomógł w integracji europejskiej. Nie mam więc obaw i nie sądzę, żeby szczególnie w polityce zagranicznej Niemiec nastąpiły jakieś nieprzewidywalne zwroty. O wynikach wyborów na Słowacji prezydent powiedział: Rządzący układ przegrał i jest to porażka dotkliwa. Jaki układ wyłoni się z tej bardzo podzielonej sceny politycznej Słowacji? W tej chwili nie prorokowałbym. Natomiast chcę postawić tezę, o której zresztą mówiłem ze wszystkimi swoimi rozmówcami w ostatnich wielu miesiącach: musimy zdynamizować kontakty, musimy prowadzić bardziej aktywną politykę wobec Słowacji i ze Słowacją. Słowacja jest ogromnie ważnym partnerem strategicznym, zarówno jeśli chodzi o budowanie systemu bezpieczeństwa jak i sprawy gospodarcze. Mam nadzieję, że po wyborach będzie nam łatwiej takie bliskie kontakty i aktywną współpracę prowadzić. Ostatnie miesiące wobec Słowacji były pełne wyczekiwania. A i Słowacja nie pomagała w tych kontaktach, choćby poprzez przedłużanie procedury wyboru Prezydenta. W tej chwili wybory są faktem i powinniśmy z nowym układem, który tam się utworzy, prowadzić bardzo aktywną współpracę.