19 lutego 1999
Fragmenty wywiadu Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego dla tygodnika "Veidas", opublikowanego 18-24.02.1999 roku.
Odwiedzanie Litwy dla Aleksandra Kwaśniewskiego - to przyjemność.
(...) O zdrowej atmosferze dwustronnych litewsko - polskich stosunków państwowych świadczą bardzo częste kontakty przywódców obu państw. Tylko w ub. r. Prezydent A.Kwaśniewski odwiedził Litwę dwa razy (de facto -trzy razy).Nie mniej wizyt będzie także w br.- jedna z nich będzie miała miejsce już w końcu bieżącego tygodnia, w dn. 19-20 lutego. To wydarzenie zachęciło dziennikarzy "Veidasu" do odwiedzenia Prezydenta RP w Jego Rezydencji w Warszawie i zapytania przywódcy sąsiedniego kraju, czy podróże na Litwę- to obowiązki służbowe, czy też jednocześnie przyjemność.
Prezydent RP-Przede wszystkim - to przyjemność! Cieszę się, iż stworzyliśmy takie stosunki między naszymi państwami, między prezydentami, że nie ma potrzeby czekać na oficjalne wizyty, aby odwiedzać się wzajemnie. Połączyło nas wiele codziennych spraw, dlatego stale rozmawiamy telefonicznie, spotykamy się w różnych miejscach świata. Cieszę się, iż za kilka dni ponownie jadę na Litwę i że stanie się to jeszcze przed wcześniej planowaną oficjalną wizytą w kwietniu br. Podczas obecnej roboczej wizyty w końcu bieżącego tygodnia z Prezydentem V.Adamkusem będziemy rozmawiali o wszystkim, co jest ważne dla obu naszych państw.
Mogę także poinformować, iż wspólnie będziemy się przygotowywali do zbliżającego się szczytu NATO w Waszyngtonie. Będziemy konsultowali, co to znaczy, że Polska już jest członkiem NATO, zaś Litwa i pozostałe kraje bałtyckie - jeszcze nie. I co należy robić dalej.Będzie to dobra okazja do rozważenia tej kwestii.
To po pierwsze. Chciałbym jednak zaznaczyć, iż po raz pierwszy odwiedziłem Wilno, będąc bardzo młodym - nie miałem wtedy jeszcze 10 lat. Stąd pochodzi moja mama i babcia, tak więc do tego miasta czuję ogromne ludzkie przywiązanie. W ostatnim okresie Wilno stało się wspaniałym przykładem szybkiego rozwoju. To bardzo mi się podoba. To miasto, jak i cała Litwa - to sukces, duży sukces. Tak mówię wszędzie, gdzie się tylko nadarzy okazja. Przed kilkoma dniami byłem w Davos, w Szwajcarii, spotkałem się tam z wieloma politykami, w tym z prezydentami i premierami. Pytali mnie o Litwę, o kraje bałtyckie, gdyż, niestety, niewiele się o tym wie. Niektórzy nawet uważają, iż rozmawia się tam w języku rosyjskim. Wszystkim mówiłem, że w moim pojęciu przykład rozwoju w ostatnim okresie zarówno Litwy, jak i Łotwy czy Estonii - to olbrzymi sukces. Cieszę się z tego.
Znajomość z jakimi ludźmi na Litwie ceni Pan sobie najbardziej?
Prezydent RP:-Ryzykuję odpowiadając na to pytanie, ponieważ mogę wymienić nie wszystkich tych ludzi i tym samym ich obrazić. Jestem szczęśliwy, że miałem możliwość współpracy z Prezydentem A.Brazauskasem. Niedawno gościł u mnie, był na polowaniu w Polsce. Nieoficjalnie spotykamy się, oczywiście, także w końcu bieżącego tygodnia. Cieszę się również z tego, że obecnym moim partnerem jest V.Adamkus.
Znalezienie takich polityków, przyjaciół, sąsiadów nie jest łatwą sprawą i to jest moim, jak też wszystkich Polaków sukcesem, że znaleźliśmy takich partnerów. Interesujące są również moje długoletnie stosunki z Przewodniczącym Sejmu Vytautasem Landsbergisem. Utrzymuję dobre stosunki z Premierem i Ministrem Spraw Zagranicznych, innymi politykami, w szczególności z Czesławem Okińczycem - politykiem, którego sferą działalności są sprawy polskiej mniejszości narodowej. Mógłbym tu wymienić spotkania z wieloma litewskimi twórcami, dziennikarzami, po prostu z ludźmi tego kraju. Przecież na Litwie tak wielu ludzi mówi po polsku, tak wielu rozumie po polsku, tak wielu interesuje się kulturą polską .To jest po prostu wspaniałe. Dlatego należy uczynić wszystko, aby nasze stosunki były jak najbardziej otwarte.
Kontakty międzyludzkie - to w dniu dzisiejszym kwestia strategiczna. Należy uczynić wszystko, aby nasze kontakty były treściwe, normalne, aby granica nie stwarzała żadnych przeszkód ku temu. Potencjał współpracy Polaków i Litwinów jest ogromny, wydaje mi się, iż takiego potencjału nie posiadają żadne inne narody w naszym regionie.
Czy podczas najbliższego spotkania z V.Adamkusem będą poruszane jakiekolwiek inne sprawy problemowe między naszymi krajami?
Prezydent RP:Niewątpliwie. Każdorazowo rozmawiamy o wszystkim, w tym także o kwestiach spornych.
Czy do takich kwestii należą także niektóre problemy mniejszości narodowych w obu państwach?
Prezydent RP:Należy powiedzieć wprost - nie są to kwestie tak nabrzmiałe, główne w stosunkach między naszymi państwami, chociaż - oczywiście - one także powinny być roztrzygane.Zarównomnie, jak i Prezydentowi Litwy nie jest łatwo, ponieważ w tej dziedzinie decyzje podejmują raczej parlamenty i władze lokalne. Jednakże my, prezydenci, nie podejmując tego rodzaju decyzji, powinniśmy stwarzać taką atmosferę, która pomagałaby zrozumieć, że ważne dla mniejszości narodowych problemy powinny być rozstrzygane pozytywnie. Stworzyć taką atmosferę, w której nie wypadałoby postępować inaczej, nie tylko pod względem prawnym, ale też - moralnym. Np.- jak mi się wydaje - nie powinno być żadnych wątpliwości co do tego, że litewska wspólnota w Puńsku powinna mieć wszystko, co jest potrzebne - i dom kultury i wszystko inne. Jest to moje zdanie. Jednak nie ja o tym decyduję. Decydują o tym władze lokalne.
W jakim stopniu jest uzasadnione niezbyt dobre tłumaczenie kwestii usytuowania strażnicy Straży Granicznej RP w Puńsku, które się ukazało wzmiankowo w prasie litewskiej: czy to na zlecenie z Brukseli w ten sposób jest wzmacniana przyszła północno-wschodnia granica z NATO, która powstanie po upływie zaledwie kilku tygodni po wstąpieniu Polski do tej organizacji?
Prezydent RP:Nie, nie, wszystko jest nie tak. Po pierwsze, całkiem niesłuszne jest rozumowanie, iż wszystko robimy z tego powodu, że tego oczekuje Bruksela. Po drugie, powinniśmy zastanawiać się nad tym, co należy robić, aby rozszerzenie UE nie stworzyło nowego "muru berlińskiego" muru między nami. Jest to zadanie dla mnie, dla Polski. Mówiłem o tym i będę mówił. Mówiłem w Brukseli, Paryżu, Bonn, Berlinie- wszędzie, gdzie tylko można o tym mówić. Granica powinna być przyjazna dla ludzi, w szczególności dla młodzieży, studentów, biznesmenów. Jednakże granica powinna być przeszkodą dla terrorystów, przemytników, migrantów. Uważam, iż obecnie jest czas na to najbardziej odpowiedni, w przeciwnym bowiem razie Polska nie trafi do UE ani w tym, ani w przyszłym roku. Tak więc, jest czas na zastanowienie się i znalezienie takich rozwiązań, które nie przekształcą granicy, mającej być przyjazną, w nową linię podziału Europy. Jest to bardzo skomplikowana kwestia, jednak wespół z politykami litewskimi potrafimy to osiągnąć.
Wspomniał Pan, że z V. Adamkusem będzie Pan rozmawiał o poparciu przez Polskę Litwy w jej wstąpieniu do NATO. Czy mógłby Pan powiedzieć bardziej konkretnie, w jaki sposób Polska może pomóc Litwie w tej kwestii?
Prezydent RP:Bez wątpienia, pomożemy! Według mnie, obecny krok w rozszerzeniu NATO jest pierwszy, ale nie ostatni. Nie jestem prorokiem, dlatego nie mogę powiedzieć, kiedy będzie następny krok. Przed Polską stoi zadanie i moralna odpowiedzialność pomóc w zrobieniu drugiego kroku w rozszerzeniu NATO. Dążenie Litwy, Łotwy, Estonii, a także Słowenii i Słowacji, w pewnym sensie także Rumunii do członkostwa w pakcie północno - atlantyckim jest bardzo poważne. I my poprzemy to, mimo iż znamy swoje miejsce. Rozumiemy, że nie jesteśmy ani USA, ani Niemcami dlatego nasze stanowisko nie będzie tak ważkie, tak wpływowe jak tych państw. Ale bądźcie pewni - Polska nigdy nie powie, że posiadając gwarancje własnego bezpieczeństwa, nie zadba o los sąsiadów. Tak na pewno nie będzie, aktywnie będziemy walczyli o następny krok w rozszerzeniu NATO, który oznaczałby miejsce dla Litwy w tej organizacji. W tym celu będziemy rozwijali stosunki polityczne i wojskowe między naszymi państwami, poprawiali stosunki sąsiedzkie, wszystkie te kontakty, które miałyby przyczynić się do patrzenia na Litwę jak na członka NATO w najbliższej perspektywie.
Po spotkaniu z prezydentem Republiki Litewskiej Valdasem Adamkusem podczas pobytu na Litwie 19-20.02. 1999 roku, prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział polskim i litewskim dziennikarzom min.
-o stosunkach polsko-litewskich
Robimy co w naszej mocy, a nawet więcej. Nie dość, że tych spotkań prezydenckich jest tak dużo, nie dość że będziemy razem pracować w kwestiach strategicznych, to chcę państwu powiedzieć, że w kwietniu odbędzie się prapremiera "Pana Tadeusza" w Warszawie i w Wilnie. Ustaliliśmy wstępnie, że będzie to 12 kwietnia. Dodatkowo do tej tradycji literackiej, historycznej będziemy dołączali wspólny batalion polsko- litewski, którego uroczyste uruchomienie ma mieć miejsce w kwietniu. Będzie pokazywany w Wilnie obraz Bitwa pod Grunwaldem. Jak widzicie państwo staramy się, żeby nasze kontakty nie tylko miały charakter polityczny ale objęły również sferę, gospodarki, militariów, tradycji i kultury i emocji, bo uważam że "Pan Tadeusz" w reżyserii Andrzeja Wajdy, to będzie takie polsko - litewskie spotkanie po latach, tej bardzo potrzebnej nam emocjonalnie więzi (...).
-o strażnicy w Puńsku
Chciałbym, żeby przed moją oficjalną wizytą, która odbędzie się 12-13 kwietnia w Wilnie na Litwie, mieć sprawę rozstrzygniętą. Pracuje komitet prezydencki na czele którego z mojej strony stoi minister Majkowski. Jest również reprezentacja pana prezydenta Adamkusa. Dzisiaj jeszcze będą rozmawiali na ten temat, co zrobić, żeby przed oficjalną wizytą sprawa była rozstrzygnięta. (...).
Znamy kierunek, wiemy co trzeba zrobić. Trzeba po prostu strażnicę przenieść parę kilometrów dalej, trzeba uszanować opinię ludności litewskiej w Płuńsku, trzeba niewątpliwie chronić granice, co jest poza jakąkolwiek dyskusją i trzeba to technicznie organizować.
-o formie kontaktów
(...) Taka forma kontaktów pozwala na rozmowy bardzo szczere o tym wszystkim, co jest ważne. Wczoraj wieczorem i dzisiaj mieliśmy okazję, żeby zastanowić się nad przyszłością nie tylko stosunków polsko - litewskich, ale także nad strategią naszego działania w strukturach europejskich. Pamiętajmy, że 12 marca Polska będzie członkiem NATO i to także nakłada na nas wielkie obowiązki wobec Litwy. Chcemy bowiem popierać dążenia Litwy do obecności w Pakcie Północnoatlantyckim i nie wystarczy to popierać, to trzeba jeszcze zrobić. O takich więc szczegółach praktycznych rozmawialiśmy (...).
-o NATO
(...)Chciałbym bardzo, żeby w ciągu najbliższych miesięcy, to o czym mówią przedstawiciele NATO czyli polityka "otwartych drzwi" była potwierdzona konkretami, jasnym scenariuszem, który ma nastąpić, a nie stała się takim kluczem, sloganem który wygodnie wypowiadać, żeby odłożyć kwestie następnego kroku w rozszerzaniu NATO na nieznaną przyszłość.
Oświadczenia podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzeja Majkowskiego - współprzewodniczącego Polsko - Litewskiego Komitetu Prezydentów z 23.02.1999 roku.
W trakcie pobytu na Litwie Prezydent Aleksander Kwaśniewski pytany przez dziennikarzy o stanowisko w sprawie lokalizacji strażnicy służby granicznej w Puńsku w gmachu zajmowanym dotychczas przez ośrodek zdrowia i protestów miejscowej ludności litewskiej opowiedział się za takim uregulowaniem tej konfliktowej sprawy, aby było ono zgodne z europejskimi standardami i aby nie tworzyło niepotrzebnych napięć narodowościowych. Polska tego samego oczekuje od innych państw wobec polskiej mniejszości.
Jednocześnie Prezydent podkreślił konieczność skutecznej ochrony granicy państwowej przed przestępczością i jej naruszaniem. Prezydent Rzeczypospolitej, który czuwa nad przestrzeganiem konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium uważa, że cele te osiąga się nie tylko środkami technicznymi, ale przede wszystkim politycznymi dbając o sojusze i przyjazne otoczenie międzynarodowe państwa. Liczę, że w bezpośredniej rozmowie z przedstawicielami ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji uda się wypracować stanowisko, które gwarantując ochronę granicy państwowej będzie zabezpieczało interesy mniejszości litewskiej.