Menu rozwijane

04 października 1998
4 października 1998 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w konferencji samorządowej zorganizowanej w Nowym Dworze Mazowieckim. Podczas konferencji prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in: Osiem lat samorządności w Polsce na poziomie gminnym pokazały, iż warto przekazywać decyzję, przekazywać władzę ludziom, że małe społeczności, które żyją ze sobą w niewielkich gminach, miastach, miasteczkach są w stanie podjąć wyzwania i tworzyć rzeczy, które nie tylko pomagają w codziennym życiu Was tutaj, ale są również wzbogacaniem nas wszystkich w Polsce. To jest powód dla którego od samego początku jestem bardzo blisko związany z koncepcją strefy specjalnej, która ma powstać w Nowym Dworze. Uważam ten pomysł za wartościowy i z niepokojem stwierdzam, że ostatnie miesiące to czas nie wykorzystany. To okres, w którym zbyt mało stało się, aby świetny pomysł stworzenia strefy specjalnej był urzeczywistniony. Ta strefa specjalna, to jest nie tylko szansa dla Nowego Dworu i okolic, dla gmin, które widzą swoją szansę, swoje możliwości w ramach tej koncepcji. To jest ważne z punktu widzenia likwidowania problemów społecznych w Waszym regionie, takich jak bezrobocie, ale także ważne z punktu widzenia Warszawy. Warszawa będzie miała czyste sumienie jeżeli okolice, jeżeli cały region Mazowiecki będzie się rozwijał. Mam nadzieję, że Mazowsze, wielkie Mazowsze, które rozpocznie swoją działalność od 1 stycznia 1999 roku będzie pamiętało, że dzisiejsze wskaźniki, które czynią z regionu mazowieckiego najzamożniejszy region z najwyższymi dochodami na mieszkańca, z największymi inwestycjami zagranicznymi to przede wszystkim Warszawa, a jeszcze bardziej centrum Warszawy. Trzeba rozwijać całe Mazowsze. Jeżeli Warszawa nie chce ponosić bezpośrednio odpowiedzialności za rozwój Mazowsza w całości, to dajmy szansę, dajmy szansę Nowemu Dworowi, dajmy szansę Zakroczymiowi, Kazuniowi, dajmy szansę wszystkim tym, którzy chcą wziąć odpowiedzialność w swoje ręce. Strefa ekonomiczna w Nowym Dworze to taki właśnie pomysł. Z wielkim zainteresowaniem przyjmuję koncepcję stworzenia akademickiego centrum edukacji, o której mówił pan prof Pomykała. Uważam, że wykorzystanie infrastruktury wojskowej, która pozostaje w Nowym Dworze to dobry pomysł. To jest również szansa, aby tutaj wokół Warszawy tworzyć centrum akademickie, ośrodki studenckie, które będą zarówno promieniowały na ten mały region, jak i na cały Region Mazowsze. Chcę ze swojej strony udzielić wszelkiego możliwego wsparcia i jako Prezydent, i jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych, aby ta rozsądna koncepcja mogła zostać urzeczywistniona. Chciałbym również podkreślić wagę idei, która zrodziła się u Was, jak spółdzielcze porozumienie powiatowe, które skupia ponad 20 instytucji spółdzielczych, banki, spółdzielnie mieszkaniowe, rolnicze, handlowe, i ma stać się zalążkiem Powiatowej Izby Gospodarczej. To także cenny pomysł świadczący o Waszych inicjatywach, o tym że jesteście twórczy, że nie czekacie na to, co zostanie postanowione gdzie indziej. Podejmujecie sami działania, które trzeba podjąć.(...) 11 października odbędą się wybory do gmin, do powiatów, do samorządowych województw. Reforma o istotnym dla Polski znaczeniu wejdzie w życie 1 stycznia 1999 roku. Chcę prosić, żeby w tych wyborach wziąć udział, żeby Waszych głosów nie zabrakło, bowiem sukces tej reformy zaczyna się właśnie od wysokiej frekwencji w wyborach samorządowych. Nie można narzekać na brak kandydatów. Jest ich tak wielu, jak bogate jest polskie życie polityczne. Ale może okazać się, że życie polityczne jest bogatsze i silniejsze, aniżeli aktywność obywatelska. Dlatego zwracam się tu w Nowym Dworze, zwracam się do wszystkich w Polsce, żeby wykorzystać siłę decyzji wyborczej i 11 października wziąć udział w wyborach samorządowych. Wysoka frekwencja w tych wyborach będzie umacniała samorząd. Niska frekwencja będzie stawiała pierwszy istotny znak zapytania nad tym, co wspólnie postanowiliśmy w Parlamencie. Co ja podpisałem i co uważam za ważne i niezbędne dla Polski. Wierzę, że po 1 stycznia zostaną przeprowadzone niezbędne działania organizacyjne, aby przenoszenie kompetencji, aby zamiana dotychczasowej struktury województw na nową strukturę odbyła się dobrze, żeby kojarzyła się ludziom z porządkiem a nie bałaganem. To jest wielka odpowiedzialność struktur administracyjnych, rządowych i samorządowych. Pierwsze miesiące przyszłego roku będą rozstrzygać o tym, jak obywatele będą widzieć tę reformę - czy jako postęp, czy jako kłopoty i niejasności. Chciałbym zwrócić się do parlamentarzystów, aby przygotowując niezbędne ustawy pamiętali, iż sukces reformy samorządowej będzie również ich, jeżeli Polska nie będzie powiększała istniejących już różnic ekonomicznych między poszczególnymi regionami, a także w ramach tych samych regionów. Polska nie może być złożona z oaz dobrobytu oraz szerokich połaci nędzy i zaniedbań. Reforma samorządowa, którą wprowadzamy 1 stycznia 1999 roku powinna dawać szansę każdemu regionowi, każdemu powiatowi, każdej gminie, i każdemu obywatelowi. A więc trzeba takie ustawy przyjąć, żeby te perspektywy zostały sprawiedliwie dla każdego stworzone. To nie jest łatwe zadanie i nie będziemy jedynym krajem, który będzie borykał się z takim kłopotem. (...) Oczekuję od rządu właściwych propozycji w tej mierze i mam nadzieję, iż parlamentarzyści tę sprawę potraktują z najwyższą powagą. Mam nadzieję, że dzielący nas czas do wyborów samorządowych to będzie okres, w którym uzyskamy od rządu, jak wyobraża sobie finansowanie powiatów, finansowanie województw samorządowych. Z przykrością stwierdzam, że terminy nie są dotrzymane. Na początku drogi mówiono, iż do 30 lipca będą przyjęte wszystkie rozwiązania, które określą sposób finansowania nowo powstałych powiatów i województw. Później mówiono o terminie 30 września. Dzisiaj mamy zarys projektu finansowania powiatów, bardzo niepokojący, bo mówiący o zaledwie 5 % a nawet nieco mniej niż 5 % udziale dochodów własnych w finansowaniu gmin i nie mamy właściwie jasności, jakimi środkami będą dysponować województwa samorządowe. Nie przyjmuję do wiadomości argumentu, że rząd nie miał wpływu na większość parlamentarną, która popiera ten rząd i głosowania w Sejmie zaskoczyły rząd Rzeczpospolitej. To jest tłumaczenie niepoważne. Natomiast istotnym pytaniem jest, jakie będą finanse? Co otrzymają wybrani przez nas 11 października radni do powiatów i do gmin, żeby dysponować zgodnie z wolą swoich wyborców środkami na cele, które dla lokalnych społeczności i dla tych małych regionów są najważniejsze? Jak widzicie drodzy państwo mamy wiele do zrobienia. Są to zadania, zarówno dla rządu, Parlamentu, są to ciągle otwarte zadania dla nowo wybranych samorządów, ale jest to, podkreślam wielkie zadanie dla wyborców, dla obywateli Rzeczpospolitej. Wziąć udział w wyborach 11 października i wesprzeć samorządność. Samorządność, do której Polacy dojrzeli, do której dorośliśmy. Zacznijmy więc wielką drogę budowy powszechnego samorządu Rzeczpospolitej. Wybory 11 października są istotnym momentem, żeby tak właśnie się stało.