Menu rozwijane

18 lutego 2000
18 lutego 2000 roku prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystości zaprzysiężenia prezydenta Republiki Chorwacji Stipe Mesica. W uroczystości wzięli m.in. udział: sekretarz stanu USA Madeleine Albright oraz prezydenci kilkunastu krajów. Przed ceremonią zaprzysiężenia odbyło się spotkanie prezydentów państw Grupy Wyszehradzkiej z premierem Chorwacji Ivicą Raczanem. Po spotkaniu prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział dziennikarzom: Dzisiaj w Chorwacji dokonuje się ważne wydarzenie - otwarcie nowego etapu. Ja to streściłem w jednym zdaniu: Witamy Chorwację na tej samej europejskiej drodze. Oni chcą wchodzić do Unii Europejskiej, rozwijać współpracę z krajami Europy Środkowej, są zainteresowani kontaktami z Grupą Wyszehradzką. Dużo mówią o wkładzie Chorwacji w tożsamość europejską. Sądzę, że taka dobra wola rządu i premiera Raczana, o której mówił na spotkaniu, to znak, że można otworzyć nowy etap w kontaktach Grupy Wyszehradzkiej z Chorwacją. To zaczyna być inny kraj. Aleksander Kwaśniewski pytany o to, co zyskuje Chorwacja na porozumieniach z Polską powiedział: Trzy istotne rzeczy: po pierwsze, nasze poparcie polityczne, które ma swoją wagę, bo jesteśmy największym krajem w Europie Środkowej. Po drugie, nasze doświadczenia, którymi gotowi jesteśmy się podzielić. My mamy za sobą 10 lat przekształceń, a oni właściwie w wielu dziedzinach zaczynają to. Po trzecie, szansę dla rozwoju dwustronnej współpracy. Prezydent podkreślił, że oba kraje zyskują to, że co raz mniej jest punktów w Europie Środkowej, które możemy traktować ze znakiem zapytania. W tej chwili zostaje Serbia, zostaje Białoruś. Reszta jest nam bliska, z resztą dobrze współpracujemy. To jest bardzo ważne. To jest wręcz kluczowe dla naszej przyszłości, że Europa Środkowa, gdzie tyle dramatów miało miejsce, tyle wojen się zaczynało staje się terenem stabilnym, bezpiecznym, pełnym spokoju, dialogu - powiedział Aleksander Kwaśniewski. Podczas wizyty w Republice Chorwacji prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się z prezydentem Austrii Thomasem Klestilem. Po spotkaniu prezydent RP powiedział dziennikarzom: Z prezydentem Austrii rozmawialiśmy o tym, co się dzieje. Tłumaczył, że nie miał innej możliwości. Opisał mi całe tło decyzji, którą podjął. Oni są bardzo sfrustrowani. Austriacy tak wiele lat odgrywali czołową rolę w międzynarodowych wydarzeniach, byli miejscem mnóstwa spotkań, siedzibą OBWE. Dystans, jaki świat do nich w tej chwili zachowuje, jest bolesny. To widać. Prezydent Klestil obiecał, że w najważniejszych sprawach nie pozwoli, żeby Austria zboczyła ze swojej tradycyjnej drogi, że zapowiedział wręcz temu rządowi, że jeżeli jeszcze jedno głupstwo zostanie powiedziane, to jest gotów ten rząd zdymisjonować. Ale wszyscy potrzebujemy czasu, także sami Austriacy, żeby wiedzieć czym jest nowy rząd. A my mamy prawo i to mówiłem prezydentowi Klestilowi, jako kraj doświadczony faszyzmem, doświadczony nazizmem, II wojną światową, Holocaustem, my mamy szczególne prawo , by obserwować, co się dzieje i żeby alarmować wtedy, kiedy uważamy, że dzieją się rzeczy niedobre. I to strona austriacka rozumie.