08 marca 1999
8 marca 1999 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski był gościem uczniów i wykładowców Policealnej Szkoły Pracowników Służb Społecznych w Warszawie.
W spotkaniu wzięła udział minister Barbara Labuda - Sekretarz Stanu w KPRP oraz marszałek Sejmiku Mazowieckiego Zbigniew Kuźmiuk.
Podczas spotkania ze słuchaczami i wykładowcami szkoły prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in. Cieszę się z możliwości spotkania w szkole o tak dużym dorobku, który został przed chwilą zilustrowany przez słuchaczy szkoły. Rola zajęcia, którą podejmujecie jako pracownicy pomocy społecznej, a więc tych którzy są najbliżej problemów tak bardzo codziennych, a jakże powszechnych, jest ważna. Jesteśmy społeczeństwem, które musi zadbać, o to by nikt, kto potrzebuje pomocy, wymaga wsparcia, opieki nie był jej pozbawiony. Nie wystarczą tutaj wyłącznie środki budżetowe, różego rodzaju systemy pomocy, czy dobre chęci. To muszą być konkretni ludzie, bowiem nawet najlepsze programy, które są pozbawione ludzkiej życzliwości są w gruncie rzeczy bezskuteczne. Zdaje sobie sprawę, że każdy z nas w swoim życiu miał okazję widzieć i wiedzieć, co znaczy pomoc osobie, która jest w potrzebie, wiemy, że wymaga to poświęcenia , wyrozumiałości, kompetencji , bowiem nie są to sprawy łatwe. Niezależnie od wszystkiego, od wszystkich problemów, jakie są i wiedzy która jest konieczna, to jednak ta miłość powinna być na pierwszym miejscu. Dziękuję, że ta szkoła przez tyle lat swojej działalności kształci właśnie takich ludzi, którzy łączą wiedzę fachową z uczuciem (...).
Chcę powiedzieć , iż opieka społeczna, która do roku 1990 była wyłącznie domeną państwa i struktur państwowych staje się w tej chwili działaniem, które jest w gestii bardzo różnych instytucji. Sądzę, że jest to słuszne, iż w opiece społecznej widzimy zarówno zadania państwa, samorządu jak i działania organizacji pozarządowych, organizacji społecznych, kościoła katolickiego jak i innych kościołów i związków wyznaniowych w Polsce . Tak naprawdę, to dopiero wspólne działanie różnych struktur w różnych miejscach może przynieść efekty. Nie ma bowiem - nie dotyczy to tylko Polski , dotyczy to całego świata - jednej organizacji czy struktury, który mogłaby poradzić sobie z tymi wszystkimi problemami. Niezbędne jest, abyśmy pracowali szerokim, zróżnicowanym frontem struktury zarówno rządowej jak i organizacji pozarządowych. Reforma administracji, którą rozpoczęliśmy od 1 stycznia powoduje, iż ogromna część odpowiedzialności za działalność społeczną, socjalną będzie w gestii samorządów. Mam nadzieję, że bliskość samorządów wobec problemów i zagrożeń , które są, będzie pomagała w jak najlepszym wykorzystaniu środków finansowych na taką właśnie pomoc, żeby waszą działalność widzieć , jako jedno z najważniejszych zadań. Zadanie, które ma wymiar nie tylko gospodarczy, społeczny, polityczny, ale przede wszystkim ludzki.(...)