Menu rozwijane

24 lipca 1998
WNIOSEK Na podstawie art. 122 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wnoszę o stwierdzenie zgodności z Konstytucją ustawy z dnia 18 czerwca 1998 r. o zmianie ustawy o ujawnieniu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób pełniących funkcje publiczne oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Ustawie tej zarzucam niezgodność: art. 1 pkt 9 (w zakresie dotyczącym art. 17 ust. 2) z art. 2, 32, 173 i 178 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 1 pkt 13 (w zakresie dotyczącym art. 18b) z art. 31 ust. 3 i art. 47 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 1 pkt 22 lit. c z art. 32 ust. 1 i art. 176 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. UZASADNIENIE Ustawa z dnia 18 czerwca 1998 r. o zmianie ustawy o ujawnieniu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób pełniących funkcje publiczne oraz o zmianie niektórych innych ustaw jest efektem prac parlamentu nad projektem ustawy wniesionym do laski marszałkowskiej przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz nad projektem wniesionym przez Senat Rzeczypospolitej Polskiej. Podstawowym celem wniesienia obu projektów był zamiar uruchomienia postępowania przez sądem właściwym do orzekania o zgodności z prawdą oświadczeń dotyczących pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa składanych przez osoby pełniące funkcje publiczne w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 11 kwietnia 1997 r. o ujawnieniu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób pełniących funkcje publiczne (Dz.U. Nr 70, poz. 443) - zwanej dalej ?ustawą lustracyjną?. Celem ubocznym inicjatyw ustawodawczych była również próba eliminacji dostrzeżonych wad merytorycznych i legislacyjnych ustawy lustracyjnej. Zgodnie z wolą posłów za podstawę prac nad ustawą nowelizującą przyjęto projekt ustawy wniesiony przez Senat. Przed wykazaniem naruszenia norm konstytucyjnych przez wskazane w sentencji wniosku przepisy ustawy z dnia 18 czerwca 1998 r., pragnę powtórzyć zawarte we wniosku do Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 lutego 1998 r. stwierdzenie, że dążenie do odsunięcia od funkcji orzeczniczych sędziów, którzy sprzeniewierzyli się zasadzie niezawisłości sędziowskiej, jest z punktu widzenia deontologii zrozumiałe, a dla pozycji sądownictwa konieczne. Podobnie uważam, że lustracja dotycząca osób pełniących lub kandydujących do pełnienia funkcji publicznych powinna zostać przeprowadzona. Zasadniczy problem sprowadza się jednak do tego, by ustawa lustracyjna wyczerpująco normowała tryb postępowania, by dokładnie określała zakres przedmiotowy i podmiotowy regulacji, by była spójna i zrozumiała, a przede wszystkim by jej przepisy umożliwiały praktyczne stosowanie ustawy. Ustawa z dnia 18 czerwca 1998 r. nowelizująca ustawę lustracyjną narusza normy konstytucyjne oraz zawiera błędy merytoryczne i legislacyjne. Jeżeli dostrzeżone wady nie zostaną usunięte ponownie może nastąpić ?niemożność stosowania ustawy?. I. Ustawa z dnia 18 czerwca 1998r. o zmianie ustawy o ujawnieniu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób pełniących funkcje publiczne oraz o zmianie niektórych innych ustaw określa w art. 1 pkt 9 sposób powoływania i odwoływania Rzecznika Interesu Publicznego. Zgodnie z ustawą Rzecznika i jego zastępców powołuje i odwołuje Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego. Ustawa określa jednocześnie warunki, jakie musi spełnić kandydat na stanowisko Rzecznika, określając je w sposób formalny, poprzez wskazanie, że musi to być osoba mająca kwalifikacje do zajmowania stanowiska sędziego, wyróżniająca się wiedzą prawniczą, która nie pracowała w organach bezpieczeństwa państwa, nie pełniła w nich służby, ani nie współpracowała z nimi w okresie od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 10 maja 1990 r. oraz nie jest tajnym współpracownikiem Urzędu Ochrony Państwa lub Wojskowych Służb Informacyjnych. Ustawa stanowi także, że na stanowisko Rzecznika może być powołany sędzia lub prokurator w stanie spoczynku lub pełniący służbę. Taka konstrukcja prawna pozostawia wyłącznie Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego pełną swobodę decyzji co do wyboru osoby piastującej urząd Rzecznika przez 6 lat. Rzecznik zgodnie z art. 1 pkt 9 jest stroną reprezentującą interes publiczny i jako jedyny ma prawo inicjowania postępowania przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie, pełniącym funkcje sądu lustracyjnego. Wśród osób pełniących funkcje publiczne, zgodnie z art. 3 ust.1 ustawy z dnia 11 kwietnia 1997 r., których oświadczenia dotyczące pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi może kontrolować pod względem zgodności z prawdą Sąd Apelacyjny w Warszawie, są piastuni urzędów powoływani, wybierani lub mianowani przez Prezydenta, Sejm i Senat, w tym osoby stojące na czele naczelnych organów władzy sądowniczej, tj. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Prezes Trybunału Konstytucyjnego i Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego. Idea poddania kontroli sądowej oświadczeń osób zajmujących najwyższe stanowiska państwowe, w tym reprezentujących władzę sądowniczą, nie może budzić żadnej wątpliwości, stanowi ona bowiem jedną z gwarancji niezależności tych organów. W moim przekonaniu wątpliwość natury prawnokonstytucyjnej wywołuje jednak powierzenie powoływania Rzecznika Interesu Publicznego, który jak zaznaczono wyżej jest jedynym organem mogącym uruchomić procedurę dotyczącą stwierdzenia zgodności z prawdą oświadczenia, organowi, który takiej kontroli także podlega, a ponadto może uczestniczyć w rozpatrywaniu sprawy w postępowaniu kasacyjnym. Przyznanie uprawnienia o charakterze kreacyjnym w odniesieniu do Rzecznika Interesu Publicznego jednemu z podmiotów, których akty woli mogą być następnie oceniane wyłącznie na podstawie suwerennej decyzji Rzecznika, narusza zasadę równości wyrażoną w art. 32 Konstytucji, a także stoi w sprzeczności z wyrażoną w preambule Konstytucji wartością, zgodnie z którą wolą ustawodawcy konstytucyjnego było zapewnienie rzetelności działania instytucji publicznych. Przyjęte rozwiązanie jak wskazano wyżej narusza jedną z fundamentalnych wartości wyrażonych we wstępie do Konstytucji, który wskazuje na podstawowe założenia ustrojowe Rzeczypospolitej Polskiej. Preambuła, zgodnie z przeważającym stanowiskiem doktryny prawa konstytucyjnego (Komentarz do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, Wydawnictwo Sejmowe 1995r., Komentarz do wstępu Małej Konstytucji, str. 1) ma charakter normatywny, a obowiązkiem wszystkich organów tworzących i stosujących prawo jest realizowanie wyrażonych w niej wartości. Szczególnym obowiązkiem ustawodawcy zwykłego jest tworzenie ustaw w taki sposób, który zapewnia istnienie instytucjonalnych gwarancji umożliwiających realizację określonych w preambule Konstytucji zasad i wartości. Przyjętej konstrukcji prawnej postawić należy także zarzut naruszenia zasady równości wyrażonej w art. 32 Konstytucji, zgodnie z którą wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego ?... zasada równości ma szczególną rangę w całokształcie zasad i praw obywatelskich. Można w tym zakresie wskazać, iż w doktrynie prawa konstytucyjnego podkreśla się rangę zasady równości, traktując ją jako zasadę fundamentalną tj. na tyle ogólną, że odnoszącą się do wszystkich wolności, praw i obowiązków obywateli? (orzeczenie z dnia 3 marca 1987r., P. 2/87,OTK 1987, poz. 2), a ?... prawo do równego traktowania nie dotyczy wyłącznie sfery prawnej, lecz rozciąga się na wszystkie dziedziny życia państwowego, politycznego, gospodarczego, społecznego i kulturalnego? (orzeczenie z dnia 5 listopada 1986 r., U. 05/86 OTK 1986, poz. 1). Zgodnie z wykładnią Trybunału Konstytucyjnego zasadę równości należy ?rozumieć w taki sposób, że równych należy traktować równo, a nierównych - nierówno. Ustalenie czy zasada ta jest przestrzegana przez ustawodawcę wymaga określenia kręgu adresatów, do których odnosi się norma postępowania i opisanie elementów ich sytuacji faktycznej, które są prawnie relewantne. Takie określenie pozwala na stwierdzenie, kto jest równy, bądź nierówny względem innych? (orzeczenie z dnia 13 lipca 1993 r., P. 7/92 OTK 1993, cz.II, poz. 27). Postanowienia ustawy z dnia 18 czerwca 1998 r. są niezgodne również z zasadą bezstronności sądu nierozerwalnie związaną z zasadą niezależności sądów (art. 173 Konstytucji) i zasadą niezawisłości sędziów (art. 178 Konstytucji). Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 24 czerwca 1998 r. sygn. akt K. 3/98 trafnie wskazał, że istnieje ścisły związek między bezstronnością sądu, a tymi wartościami konstytucyjnymi, jakie niesie niezależność sądów i niezawisłość sędziów. Walor bezstronności nie może być osiągnięty, jeżeli istnieje zagrożenie dla konstytucyjnie chronionych wartości, jakimi są niezależność sądów i niezawisłość sędziów. Zagrożenie dla bezstronności może wynikać z błędnych konstrukcji ustawowych, które prowadzą do zachwiania niezależności organów sądowych, bądź tworzą taki system powiązań między organami państwowymi, który może podważać status organu sądowego jako organu niezależnego. W moim przekonaniu niedopuszczalny system powiązań może powstać w sytuacji, kiedy Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego powołuje Rzecznika Interesu Publicznego, a jednocześnie może uczestniczyć w rozpoznawaniu kasacji wniesionej w sprawie lustracyjnej. Stosunek powstający pomiędzy organem powołującym (Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego) a organem powołanym (Rzecznikiem Interesu Publicznego) doprowadza do tego, że organ powołujący nie może być traktowany jako organ bezstronny w postępowaniu lustracyjnym. W gestii organu powołującego będzie ocenianie działalności organu powołanego w ramach postępowania, które powinno się toczyć przed bezstronnym sądem. W sytuacji konieczności zakwestionowania działań Rzecznika Interesu Publicznego i stwierdzenia ich oczywistej bezzasadności, może powstać zagrożenie dla autorytetu organu powołującego, ponoszącego pełną odpowiedzialność za wskazanie osoby mającej pełnić szczególną funkcję w postępowaniu lustracyjnym. Należy przypomnieć, że instytucja Rzecznika Interesu Publicznego wprowadzona została do ustawy w odpowiedzi na zarzut, że bez takiej instytucji postępowanie lustracyjne będzie miało charakter inkwizycyjny, gdyż zarówno funkcje oskarżycielskie i orzekające będą skoncentrowane w rękach tego samego organu sądowego. Intencją ustawodawcy było zatem wyraźne rozgraniczenie ?funkcji oskarżycielskich? od ?funkcji orzeczniczych?. Ta logika - wskutek przyjętej nowelizacji - została złamana. Rzecznik Interesu Publicznego odgrywać ma znaczącą rolę w postępowaniu lustracyjnym, gdyż jego dyskrecjonalne decyzje umożliwią wszczynanie postępowania sądowego albo spowodują, iż takie postępowania wszczynane nie będą. Znaczenie decyzji Rzecznika nie będzie mniejsze niż znaczenie późniejszych orzeczeń sądowych. Wszystkie fazy postępowania określone ustawą lustracyjną są równie ważne i dlatego ich ustawowa regulacja powinna spełniać wymóg bezstronności. Uważam, że powiązania instytucyjno-strukturalne związane z trybem powoływania Rzecznika Interesu Publicznego nie gwarantują realizacji zasady bezstronności, zatem stanowią naruszenie przepisów art. 173 i 178 Konstytucji. Rzecznik Interesu Publicznego pełniąc de facto funkcję oskarżyciela publicznego nie może w żaden sposób być powiązany z sądem, w tym także z Sądem Najwyższym, przed którym toczy się postępowanie kasacyjne. II. Ustawa z dnia 18 czerwca 1998 r. poprzez normatywne dookreślenie statusu Rzecznika Interesu Publicznego wypełnia oczywistą lukę ustawy z dnia 11 kwietnia 1997 r.. Przepis art. 17 ustawy lustracyjnej dotyczący Rzecznika Interesu Publicznego, wyposażonego w postępowaniu przed Sądem Lustracyjnym w prawa strony, wprowadzony został w końcowej fazie sejmowych prac nad ustawą i faktycznie stanowił reakcję autorów ustawy na podnoszony zarzut pominięcia zasady kontradyktoryjności w postępowaniu sądowym, do którego zgodnie z art. 19 (zarówno w dotychczasowym, jak i proponowanym brzmieniu) w zakresie nie uregulowanym ustawą, stosowane być mają odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego. Ustawodawca nie sprecyzował zakresu uprawnień i obowiązków Rzecznika Interesu Publicznego. Ustawa z dnia 18 czerwca 1998 r. niweluje powyższą lukę w ten sposób, że wyposaża Rzecznika Interesu Publicznego w uprawnienia mające kardynalne znaczenie dla istoty postępowania mającego na celu sądową ocenę zgodności z prawdą oświadczeń składanych przez osoby pełniące funkcje publiczne lub kandydujące do ich pełnienia. Chodzi zwłaszcza o wstępną (przygotowawczą) fazę tego postępowania. Zgodnie bowiem z art. 18a ust. 1 w brzmieniu proponowanym ustawą z dnia 18 czerwca 1998 r. postępowanie lustracyjne przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie wszczynane będzie na wniosek Rzecznika lub jego zastępcy. Podstawą wniosku będzie uznanie Rzecznika (jego zastępcy), że przedłożone materiały, jak również - co należy dopuścić na mocy proponowanego art. 17d ust. 1 pkt 2 - zebrane informacje, wskazują na możliwość złożenia niezgodnego z prawdą oświadczenia. Należy podkreślić, że działania Rzecznika Interesu Publicznego w tym zakresie nie zostały poddane żadnej kontroli, a ponadto w ustawie z dnia 18 czerwca 1998 r. ustawodawca nie zakreślił terminu, w jakim Rzecznik może zwracać się do Sadu Apelacyjnego w Warszawie z odpowiednim wnioskiem. Zatem wszczęcie postępowania może nastąpić po kilku, a nawet kilkunastu latach od dnia złożenia oświadczenia, przy czym fakt zaprzestania pełnienia przez określoną osobę funkcji publicznej - wobec proponowanego skreślenia art. 29 ustawy lustracyjnej - będzie bez znaczenia. Orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Warszawie stwierdzającego, że oświadczenie było prawdziwe albo niezgodne z prawdą nie uzyskają wszystkie osoby obowiązane do złożenia oświadczenia. Przyjmując propozycję zawartą w projekcie Senatu twórcy ustawy nowelizującej z dnia 18 czerwca 1998 r. zrezygnowali ze sformułowania nakładającego na Sąd obowiązek wydawania orzeczeń co do wszystkich oświadczeń, na rzecz koncepcji (uzasadnienie projektu Senatu s. 14, druk sejmowy nr 217), w myśl której samo złożenie oświadczenia pociąga za sobą domniemanie, że jest ono prawdziwe. Dopiero uzyskanie materiałów podważających tę wiarygodność uzasadnia wszczęcie postępowania z urzędu lub na wniosek Rzecznika (jego zastępcy). Twierdzenie odnoszące się do domniemania prawdziwości złożonych oświadczeń jest ze wszech miar zasadne, albowiem w razie skutecznego kwestionowania istnienia takiego domniemania zaistniałaby kwestia naruszenia prawa do sądu (art. 45 Konstytucji). Nie jest dopuszczalne, by w państwie prawnym - przy założeniu relatywności oświadczeń - jednostka mocą swej woli odpowiednio uzewnętrznionej nie mogła zwrócić się do organu sądowego o rozpoznanie sprawy i wydania orzeczenia stosownie do wyników postępowania dowodowego. Powyższe przedstawienie zarysu proponowanej w ustawie z dnia 18 czerwca 1998 r. regulacji, dotyczącej zwłaszcza wszczynania postępowania sądowego, ma dopomóc wykazaniu, iż kwestionowany przepis art. 18b uprawniający posłów i senatorów do zwracania się do Rzecznika Interesu Publicznego z wnioskiem o wszczęcie postępowania lustracyjnego w stosunku do wskazanej osoby, która złożyła oświadczenie - jest niezgodny z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. Zaskarżany przepis został dodany do tekstu ustawy przez członków sejmowej podkomisji w toku prac nad projektem wniesionym do laski marszałkowskiej przez Senat. Dodany przepis art. 18b wykracza w sposób rażący poza cel i przedmiot regulacji proponowanej przez Senat. Między propozycjami zawartymi w projekcie ustawy, a tekstem aktu uchwalonym przez Sejm w dniu 18 czerwca 1998 r. nie istnieje żaden związek formalny czy merytoryczny, który uzasadniałby wprowadzenie takiej regulacji. Przepis art. 18b ustawy lustracyjnej w brzmieniu proponowanym ustawą z dnia 18 czerwca 1998 r. jest niezgodny z art. 47 Konstytucji stanowiącym, że każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, w tym czci i dobrego imienia oraz z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej określającym zasadę ogólną, w myśl której ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w dem