26 maja 2000
Drogi Przyjacielu Panie Prezydencie Ukrainy, Panowie Ministrowie Parlamentarzyści, Panie Wojewodo, Szanowni Państwo, Trzeci raz spotykamy się w Rzeszowie. Przed wejściem na tę salę, razem z prezydentem Kuczmą zastanawialiśmy się, jakie rzeczywiste efekty przynoszą Wasze coroczne spotkania. Już wcześniej wyraziliśmy przekonanie, że pozostaje po nich bardzo trwały, konkretny ślad. Nie tylko w rozwijającej się współpracy polsko-ukraińskiej ale coraz lepszej znajomości reguł, jakie obowiązują w gospodarce rynkowej, a także w coraz bliższych, osobistych kontaktach, jakie mają ze sobą ludzie biznesu Polski i Ukrainy. Wiemy dobrze, że te kontakty międzyludzkie, znalezienie zrozumienia, bliskości w sposobie myślenia, to jest jeden z bardzo podstawowych warunków udanych wspólnych projektów, rozwoju i współpracy. Jestem całkowicie przekonany, że to co zapoczątkowaliśmy trzy lata temu ma głęboki sens, te relacje, które panowie przedstawili, dotyczące różnych działań, w tak bardzo ważnych dziedzinach jak: przemysł wydobywczy, chemia, przemysł maszynowy. Może jeszcze wielkość obrotów nie jest taka, jaka by nas zadowalała, ale ilość inicjatyw, konceptów jakie są wdrażane na pewno budzi szacunek. Za to chcę wszystkim organizatorom, uczestnikom serdecznie podziękować. Musimy pamiętać, że spadek obrotów, który nastąpił w ostatnich latach miał wiele przyczyn - mówił o tym minister Steinhoff. Dodałbym jeszcze wpływ kryzysu rosyjskiego, azjatyckiego, trudności wewnętrzne w gospodarce polskiej i rosyjskiej, kryzys bałkański. On też miał istotne znaczenie, jeśli chodzi o możliwość eksportu w ten rejon świata. Spowodował, że wiele tradycyjnych związków jakie miały miejsce, zostało zerwanych. To są trudności, które pokonujemy . Właściwie należałoby sobie zadać pytanie: jakie stoją zadania przed nami w najbliższych latach?. Po pierwsze - wychodząc z przekonania, które wyrażam bardzo często i w Polsce i wobec moich rozmówców zagranicznych - nie możemy ustawać we współdziałaniu i włączaniu Ukrainy do współpracy międzynarodowej, do struktur europejskich , do organizacji, które decydują o kształcie współczesnego świata. Jestem przekonany, mówiłem o tym niedawno w Paryżu, że Ukraina ze swoim potencjałem ludzkim , gospodarczym, a także szczególnym położeniem na mapie Europy, będzie jednym z tych krajów, które zadecydują o architekturze politycznej, bezpieczeństwie naszego kontynentu na najbliższe dziesięciolecia. Inna będzie Europa wtedy, kiedy Ukraina będzie włączona bardzo bliską współpracą do różnych struktur europejskich, jeżeli będzie mogła uczestniczyć w rynku europejskim, a inna będzie Europa, kiedy te możliwości nie zostaną dla Ukrainy stworzone, kiedy właściwie będzie miała jedyną możliwość rozwojową , współpracując ze swoimi wschodnimi partnerami. To nie jest wyłącznie kwestia wyboru samej Ukrainy, który się dokonał, ale to też jest kwestia naszej współodpowiedzialności za przyszłość Ukrainy, niepodległej, demokratycznej, suwerennej. To jest także nasza współodpowiedzialność za przyszły kształt europejski. Uważam, że nie możemy ustawać w naszym wsparciu ukraińskich aspiracji do współdziałania europejskiego, do obecności w strukturach europejskich. Powinniśmy również, na każdym możliwym forum, domagać się tego, aby pozycja, rola Ukrainy została doceniona zarówno przez wielkich tego świata jaki przez waszych bezpośrednich parterów z Unii Europejskiej w regionie Europy Środkowej. Głos Polski, dzisiaj już jako członka NATO ma swoją wagę. Jestem przekonany, że za kilka lat będzie to również głos państwa, który jest w UE. Taka bardzo zdecydowana proukraińska orientacja powinna być zasadniczym elementem polskiej polityki na najbliższe dziesiątki lat. Po drugie. Mamy wyjątkowo korzystną sytuację w samej Ukrainie. Zwycięstwo pana Kuczmy w wyborach , udane referendum, które miało miejsce, stworzenie rządu, który jest zorientowany na głębokie reformy gospodarcze, uzyskanie większości w parlamencie dla niezbędnych ustaw. To wszystko stwarza możliwość pokonania trudności, jakie Ukraina przeżywała i przyspieszenia procesów dostosowywania rynku gospodarki ukraińskiej do akceptowanych reguł we współczesnym świecie. Jesteśmy gotowi na tej drodze Ukrainie pomóc. Mówiłem o tym i z prezydentem Kuczmą, kiedy spotykaliśmy się Krakowie, i z premierem Juszczenko w czasie spotkania w Sztokholmie, później w Warszawie. Polska zebrała bogate doświadczenia transformacji gospodarczej, ustrojowej. Jesteśmy gotowi dzielić się, wskazując na to, co nam się udało i przestrzegając przed tym, co się nie udało. Tego typu doświadczenia są pouczające i możemy przestrzec przed niektórymi błędami czy zaniechaniami naszych ukraińskich parterów. Nie chcemy tylko i wyłącznie pomagać w rozumieniu eksperckim. Uważam, że powinniśmy coraz bardziej być obecni inwestycjami na Ukrainie, w systemie bankowym, systemie ubezpieczeniowym, w tych dziedzinach , o których mówiliście, które jeszcze są nie odkryte, które jeszcze są przed nami. To będzie także bardzo realne wsparcie reform, które mają miejsce na Ukrainie. To będzie również bardzo wyraźne wsparcie dla włączenia Ukrainy do europejskiego współdziałania. Dlatego każda, i mała i średnia i większa inwestycja powinna być przez nas przyjmowana z najwyższą radością. Za te, które już miały miejsce dziękuję ale proszę o nowe pomysły. W tej atmosferze, w tym klimacie, wobec zmieniających się warunków na Ukrainie, jestem przekonany, że inwestorzy, że polscy przedsiębiorcy znajdują lepsze możliwości działania niż kiedykolwiek. Radością napawa mnie fakt, że coraz częściej, odważniej mówimy o poważnych, potężnych projektach. Jest czymś znaczącym i zwracam Państwu na to uwagę, iż w expose ministra spraw zagranicznych w polskim Parlamencie znalazły się nie tylko deklaracje dotyczące naszego strategicznego partnerstwa z Ukrainą, ale znalazło się również stwierdzenie, że w pełni chcemy włączyć się w nowy projekt przekazu gazu i ropy między Odessą - Brodami - Gdańskiem. Jest to jeden z największych projektów, jakie obecnie są omawiane, który wymaga zaplecza finansowego, technicznego. Cieszę się, że głośno zostało to powiedziane i że kroki techniczne zostały podjęte. Z satysfakcją przyjmuję to, o czym była tu mowa, współdziałania Tarnowskich Azotów i ich ukraińskich parnterów. To może być wielkie wydarzenie, jeśli chodzi o wspólną inwestycję. Współdziałanie w dziedzinie poszukiwania i wydobycia gazu partnerów ukraińskich i polskich, to także jest przecież jeden z tych projektów, który nie można traktować jako jeden z wielu ale jako zasadniczy, który będzie budował przyszłość naszych stosunków. Jeśli dodamy do tego współdziałania tradycyjną współpracę, choćby w przemyśle maszynowym, okazuje się, że jesteśmy na dobrej drodze. Chcę, Panie Prezydencie, wspomóc naszych przedsiębiorców i z tej trybuny powiedzieć, iż byłoby jeszcze więcej możliwości współdziałania, gdyby niektóre z istniejących barier zostały usunięte. Gdyby baza formalna, traktatowa została w pełni stworzona dla otwartej współpracy między naszymi krajami. Chcę Państwu powiedzieć, iż bardzo ważne jest to, i co roku omawiane , nie tylko w Rzeszowie, iż dajemy sobie coraz lepiej radę z tym, co trzeba nazwać pracą humanitarną. Trudność historyczna, staramy się wraz z Ukrainą pokonywać w duchu dobrego sąsiedztwa, w duchu pojednania, o czym w deklaracji podpisanej w Kijowie wraz z prezydentem Kuczmą wypowiedzieliśmy się. Mam radość poinformować, iż z rozmów jakie się dzisiaj toczyły wynika, że mamy szansę, żeby w kilkumiesięcznej perspektywie została ostatecznie zakończona odbudowa cmentarza lwowskiego i że będziemy mogli ten cmentarz otworzyć, że porozumieliśmy się w sprawie miejsc upamiętnienia dla ofiar ukraińskich, w Krakowie, Kaliszu, że potrafimy mimo trudności, bo one oczywiście są, bardzo zdecydowanie dawać przykład, jak powinniśmy nie uciekając od prawdy, od tragicznych doświadczeń przeszłości wychowywać polską młodzież w duchu pojednania, budowania przyszłości, która powinna być przyszłością nie tylko sąsiadów ale przyjaciół, ludzi, którzy mogą się odwołać do podobnych tradycji, korzeni. Cieszy mnie bardzo, że inicjatywa, którą podjęliśmy niedawno i miała początek w Kielcach - współpraca miast, tworzenie sieci miast partnerskich daje owoce. To też jest bardzo ważne uzupełnienie strategicznego partnerstwa polsko-ukraińskiego, bo przenosi to partnerstwo na kontakty ludzi, miast. Chcę również powiedzieć, że jest przed nami wielki projekt, który być może okaże się najważniejszy w dziedzinie kontaktów społecznych w najbliższych latach to jest Uniwersytet Polsko-Ukraiński. Są założenia projektu, który mógłby być rozpoczęty od tego roku. Zaczyna się od tworzenia Kolegium Europejskiego. Dwie polskie uczelnie, z wielkim dorobkiem, Katolicki Uniwersytet Lubelski i UMCS w Lublinie taki projekt złożyły. Ma on akceptację polskiego rządu. Wydaje mi się, że ta lista nie musi być zamknięta. Uczelnie, które chciałyby się włączyć do takiego projektu mogą również zgłosić swój akces. Z jedną wszakże moją uwagą, żeby nie zaczynać dyskusji od tego, gdzie ma być ten uniwersytet zlokalizowany . Gdybyśmy zaczęli od tego , to obawiam się, że zajmie to sporo czasu, natomiast nie powstanie zalążek, który powinien dać później podstawy poprzez zdobywanie doświadczeń, tworzenie odpowiedniej kadry naukowej, ustanowienie uniwersytetu, który może mieć przecież 7 wydziałów w różnych miejscach. Wydaje mi się, że nie tylko po polskiej stronie. Te kolegia, wydziały mogłyby działać po stronie ukraińskiej. Nie od lokalizacji zaczynajmy. Pomóżmy idei polsko-ukraińskiego uniwersytetu, który nie tylko kształciłby kadrę na potrzeby naszych krajów ale także kształciłby na potrzeby naszej współpracy. Sądzę, że kształciłby kadrę, która byłaby prawdziwym źródłem polsko-ukraińskiego pojednania w przyszłości. Zaczęliśmy już od pewnych form współpracy w tej dziedzinie. Miałem okazję wręczać kilka miesięcy temu stypendia dla młodzieży ukraińskiej, która rozpoczyna naukę w Polsce. Jestem przekonany, że na polskiej uczelni dobrze przygotujemy ich do tego, aby później mogli naszą współpracę rozwijać. Korzystając z obecności prezydenta Kuczmy chcę powiedzieć o inicjatywie, która pokazuje bardzo szerokie możliwości współpracy. Pod Przemyślem powstaje Ekumeniczny Dom Opieki Społecznej, który jest prowadzony przez siostry zakonne i którego zadaniem jest zapewnić opiekę ludziom potrzebującym niezależnie od wyznań, narodowości. Pamiętajmy, takich ludzi w potrzebie jest sporo. Ta inicjatywa też wpisuje się w nurt tej naszej szczególnej, nadzwyczajnej współpracy , jaką obserwujemy od wielu lat. Drodzy Państwo. To, co zaczęliśmy, nie bez trudności oczywiście ale rozwija się. Dziękuję wszystkim, którzy do tego przykładają rękę, starają się o to, pracując na rzecz współpracy z Ukrainą, czy w gospodarce, czy między miastami , czy we współpracy organizacji społecznych , czy w kwestii młodzieży, czy w wielkich projektach infrastrukturalnych. Pamiętajcie, że podejmujecie starania, które dalece wykraczają poza interes waszej firmy, które są dalece ważniejsze niż Wasza osobista satysfakcja. To ma większe znaczenie, niżeli tylko dobre stosunki polsko-ukraińskie. Każdy pozytywny krok na tej drodze, to jest budowanie bezpieczeństwa i Ukrainy i Polski. To jest zapewnianie naszym krajom rzeczywistej niepodległości, rozwoju, pomyślności. To jest zapewnianie Europie stabilizacji w wielu następnych wiekach. To jest w istocie historyczna misja. Dlatego nie uciekając od rachunku zysku, chciałbym, żebyście mieli to przekonanie, iż podejmując wysiłki w tym kierunku, współdziałając z Ukrainą czynicie dużo więcej aniżeli wynika to z istoty jednego, czy drugiego projektu. To jest historyczna misja, którą trzeba podjąć i wierzę, że będziemy to wspólnie czynić.