16 kwietnia 2000
Szanowni Państwo!
Stało się już tradycją, że moim oficjalnym wizytom towarzyszą zawsze spotkania z przedstawicielami kół gospodarczych kraju, który odwiedzam. Do tych spotkań przywiązuję duże znaczenie, ponieważ sprzyjają one nawiązywaniu wzajemnych kontaktów, ułatwiają poznanie się ludziom biznesu, wpływają na ożywienie gospodarczej współpracy.
Również i z dzisiejszym spotkaniem wiążę duże nadzieje. Polsko - tureckie związki handlowe sięgają bowiem głęboko w przeszłość, kiedy polscy kupcy zafascynowani orientalną kulturą i tradycją, chętnie wędrowali nad Bosfor, by przywozić stamtąd piękne kobierce i dywany, egzotyczne owoce i przyprawy, bogato zdobioną białą broń i wyroby rusznikarskie. Także tureccy kupcy nie byli w Polsce rzadkimi gośćmi.
Dlatego zależy mi na tym, by polsko - turecka współpraca gospodarcza, chlubiąca się tak bogatą, wielowiekową tradycję, miała znacznie szerszy wymiar niż ma to miejsce dotychczas, by lepiej wykorzystywała nasze potencjalne możliwości i atuty.
Uważam, że w tej dziedzinie jest wiele do odrobienia i zrobienia. Nie satysfakcjonuje nas bowiem odległe, pięćdziesiąte miejsce, jakie zajmuje Polska na liście tureckiego importu. Pogłębiający się z roku na rok deficyt w handlu z Waszym krajem świadczy, iż potrzebna jest nasza większa aktywność na tym wymagającym rynku. Także udział Polski w ogólnym eksporcie Turcji jest niezadowalający.
Zachęcam izby handlowe i przemysłowe oraz samorządy regionalne do większego zaangażowania się w rozwój polsko - tureckiej współpracy. Duże możliwości wspólnych przedsięwzięć drzemią między innymi w przemyśle energetycznym. Polskie przedsiębiorstwa mają dobre i sprawdzone doświadczenia w kompleksowej modernizacji elektrowni. Mogą więc włączyć się w modernizację elektrowni tureckich. Możemy również współpracować przy rozbudowie i unowocześnianiu w Turcji infrastruktury transportowej, a zwłaszcza kolejnictwa oraz przy budowie gazociągów i ropociągów, mostów, tuneli i autostrad.
Warto także wznowić rozwijającą się dynamicznie w latach siedemdziesiątach i osiemdziesiątych współpracę w górnictwie i przemyśle stoczniowym. Dobre perspektywy, jak sądzę, ma ona też w motoryzacji, przetwórstwie żywności, ochronie środowiska i turystyce. Jestem przekonany, że sukces mogą przynieść powstałe na bazie "joint -ventures" wspólne przedsięwzięcia gospodarcze zarówno w Polsce, jak i Turcji oraz na rynkach trzecich, a zwłaszcza w Krajach Wspólnoty Niepodległych Państw.
Nową dziedziną, rokującą duże możliwości współpracy, stanowi przemysł obronny. Od ubiegłego roku Polska i Turcja są partnerami w Pakcie Północnoatlantyckim. Otwiera to przed nami drogę do nawiązania bliższych kontaktów w sektorze zbrojeniowym. Powinniśmy z tego skorzystać, ponieważ oba nasze kraje mają w tej branży atrakcyjne oferty.
Chciałbym, aby polskie firmy włączyły się w odbudowę infrastruktury obszarów dotkniętych ostatnimi trzęsieniami ziemi, w ramach środków pomocowych przyznanych Turcji przez międzynarodowe instytucje finansowe. Mogłoby to dotyczyć dostaw materiałów budowlanych, prac projektowych oraz realizacji konkretnych zamówień we współpracy z partnerami tureckimi.
Szanowni Państwo!
Mówiąc o perspektywach polsko - tureckiej współpracy i zachęcając do jej zdynamizownia, chciałbym podkreślić, że są ku temu pomyślne przesłanki. Polska gospodarka, mimo trudności związanych z kryzysem rosyjskim i załamaniem na światowych giełdach, których doświadczyło wiele krajów, zdołała zachować nienajgorszą kondycję. Podjęte z determinacją na początku lat dziewięćdziesiątych historyczne reformy przyniosły widoczne efekty.
Po przejściowym spowolnieniu, pod koniec ubiegłego roku polska gospodarka znów nabrała przyspieszenia. Nastąpiło ożywienie w przemyśle. Także prognozy na bieżący rok są optymistyczne. Szczególną satysfakcję budzi napływ do Polski obcego kapitału. Od początku lat dziewięćdziesiątych do końca ubiegłego roku zagraniczne firmy ulokowały u nas prawie 40 mld dolarów, co oznacza, iż pozostajemy na czele krajów Europy Środkowej i Wschodniej pod względem zagranicznych inwestycji.
Trwają też przeobrażenia w polskiej gospodarce. Powoli zbliżamy się do zakończenia prywatyzacji przedsiębiorstw i banków. Od podstaw zbudowaliśmy rynek papierów wartościowych i instrumentów finansowych. Dynamicznie rozwija się sektor prywatny, zatrudniający blisko 70 procent ogółu pracujących.
Jesteśmy także w trakcie negocjacji z brukselskimi parterami w sprawie przyjęcia do Unii Europejskiej. Chociaż nie są one łatwe, jestem optymistą i mam nadzieję, że 2003 rok jest realnym terminem naszego pełnego członkostwa w tej organizacji.
Chciałbym powtórzyć raz jeszcze to co powiedziałem podczas moich politycznych wystąpień w Ankarze. Witamy Turcję na drodze do Unii Europejskiej. Jestem przekonany, że Europa potrzebuje Polski i Turcji, Unia Europejska potrzebuje Polski i Turcji jako pełnoprawnych członków. Jestem pewny, że nasze członkostwo w unijnych strukturach będzie korzystne nie tylko dla nas lecz dla całej Europy. Potencjał takich krajów jak Polska i Turcja jest konieczny dla rozwoju kontynentu europejskiego jako kontynentu zaangażowanego w tworzeniu globalnej ekonomii następnych stuleci.
Szanowni Państwo!
Mimo odległości Polska i Turcja są od dawna bliskimi sobie krajami. Zależy mi na tym, by nasza współpraca umacniała się i pogłębiała, byśmy wspólnie poszukiwali coraz ciekawszych i atrakcyjniejszych form współdziałania. Świat kurczy się. Postępuje globalizacja gospodarki międzynarodowej. W tym procesie wygrywają ci, którzy cieszą się zaufaniem, reputacją sprawnych i rzetelnych partnerów. Chciałbym, byśmy byli dla siebie takimi właśnie partnerami.
Tureckim i polskim przedsiębiorcom życzę odwagi i powodzenia w nawiązywaniu i kontynuowaniu kontaktów gospodarczych. Życzę wielu ciekawych inicjatyw, przynoszących dobre owoce Waszym firmom i leżących w interesie Turcji i Polski.