Menu rozwijane

10 maja 2000
Szanowny Panie Rektorze, Pani Minister, Magnificencje, Ekscelencje, Przedstawiciele Samorządu, Panie i Panowie Profesorowie. Jak widać chociażby z powitania Pana Rektora - lista jest tak długa, że odnoszę wrażenie, iż tę salę zaprojektowano jednak nieco za małą. Trzeba było zrobić ją większą. Dzisiejsza uroczystość jest powodem do satysfakcji nie tylko dla społeczności akademickiej Waszej Uczelni. Budowa nowej siedziby rektoratu Akademii Medycznej dobiegła szczęśliwego końca. Mówię o tym z prawdziwą satysfakcją, ponieważ dobrze pamiętam jak wiele różnych przeciwności trzeba było pokonać, żeby mogło się to ziścić. Kiedy ponad 2 lata temu dokonałem tu wmurowania aktu erekcyjnego, życzyłem Władzom Uczelni byśmy jak najszybciej mogli spotkać się na uroczystym otwarciu. Życzenie to właśnie się spełnia. Gdybym chciał odpowiedzieć na przewrotne cytaty, którymi Rektor nas raczył, to mógłbym dodać - no i co, reforma służby zdrowia przynosi efekty. Ten funkcjonalny, nowoczesny gmach, tak potrzebny, jest pięknym prezentem na przypadający w tym roku jej jubileusz 50 - lecia, jako samodzielnej placówki dydaktycznej. Pół wieku w życiu szkoły wyższej nie jest długim okresem, ale przecież - tak jak wspomniano tu - szkolnictwo medyczne ma w Warszawie bogatą, sięgającą XVIII wieku historię. Współczesna Warszawska Akademia Medyczna jest spadkobierczynią najlepszych tradycji tego szkolnictwa; jej absolwenci pomogli tysiącom, ba - milionom chorych, doświadczonych bólem i cierpieniem. Wielu z nich uratowali życie. Ma więc Akademia nie tylko swoją kartę fachową, ale przede wszystkim wdzięczny zapis w ludzkiej pamięci, w ludzkich sercach. Kształcąc kadry lekarskie, społeczność Akademii swoimi pracami i praktyką wzbogaciła także - i cały czas wzbogaca - dorobek polskiej medycyny. Za to jej dziękujemy. Ogromnym potencjałem tej Uczelni byli zawsze wybitnie ludzie nauki, którzy pomnażali jej osiągnięcia, przysparzali dobrego imienia, sprawiali, że cieszyła się, cieszy, jestem pewny - będzie cieszyć się uznaniem zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Za chwilę będę miał zaszczyt odznaczyć Krzyżem Komandorskim Odrodzenia Polski jednych z Was. Jakże wybitnych Profesorów - wielkie indywidualności: Wojciecha Noszczyka i Bruno Szczygła; ale proszę to traktować jako symboliczne uznanie również dla całej społeczności akademickiej Waszej Uczelni. Przyznałem to wysokie odznaczenie obu Panom za ich szczególne zasługi na polu naukowo - badawczym i dydaktycznym. Za wybitne osiągnięcia w dziedzinie chirurgii, za opracowane przez Panów Profesorów nowe metody diagnostyki leczenia wielu pacjentów; za te metody, którym powrót do zdrowia i radość życia zawdzięcza tak wiele osób. Chcę pogratulować Odznaczonym ich pasji, energii i twórczego ducha, a także wychowanków, którzy Wasze doświadczenia, Waszą wiedzę i Wasz stosunek do pacjenta - wykorzystują w pracy z chorymi. I są za to cenieni w świecie medycznym. Chcę raz jeszcze wyrazić swoje uznanie i podziw dla całego grona osób, które związane są z Akademią Medyczną i które zostaną wyróżnione wysokimi odznaczeniami. Reprezentujecie Państwo różne specjalizacje, ale łączy Was jedno - każdy z Was w swojej dziedzinie cieszy się zasłużoną sławą, może poszczycić się bogatym dorobkiem naukowym, ma świetne osiągnięcia dydaktyczne. I dzięki Wam, bo przecież Uczelnia to ludzie, uczelnia to profesura, to kadra, to tradycja; ale także to, czego współcześnie dokonujecie - to jest właśnie przyczyna szacunku, uznania, autorytetu jakim cieszy się Warszawska Akademia nie tylko w stolicy, ale także w Polsce i w świecie. Wszystkim serdecznie gratuluję z okazji 50 - lecia, gratuluję tego nowego miejsca, które niech będzie symbolem lepszych czasów, jakie przychodzą dla służby zdrowia, dla medycyny i dla uczelni wyższych. Jestem przekonany, że w Was Polska ma tych ludzi, którzy nie bacząc na warunki, nie bacząc na kłopoty wykonują swoją pracę jak najlepiej. Życzę władzom Akademii Medycznej i całej uczelnianej społeczności wszelkiej pomyślności; Niech każdy dzień przynosi Wam jak najwięcej satysfakcji, niech Wasza praca przynosi jak najwięcej ulgi i nadziei tym, którymi się zajmujecie, chorym, pacjentom, ludziom potrzebującym Waszego wsparcia. Niech warszawska Akademia Medyczna jak najdłużej, jak najlepiej i w jak najlepszych warunkach służy Rzeczypospolitej.