22 marca 2001
Czy rozważa Pan możliwość dymisji Pana Majkowskiego?
Prezydent RP: Nie, nie rozważam. I więcej, chcę Państwu powiedzieć, że w tej atmosferze, która jest tworzona, absolutnie uważam, że dymisja byłaby niewłaściwa i chcę też powiedzieć, że polityki kadrowej w Kancelarii Prezydenta nie będzie prowadził nikt inny poza mną, żeby była jasność. Natomiast potrzebuję trochę czasu, żeby porozmawiać z moim ministrem, na temat już dość zamierzchłej jednak przeszłości. Przeszłości, którą ja pamiętam jako bardzo młody człowiek, a on jako nieco starszy człowiek. Ale ten czas, myślę, jest przed nami.
Czy rozważa Pan Prezydent jakąś zmianę zakresu jego obowiązków i czy minister pojawi się w Jedwabnem 10 lipca? I jeśli można, drugie pytanie na inny temat, chciałam zapytać o opinię Pana Prezydenta w sprawie ministrów Komorowskiego i Balazsa. Czy powinni odejść z rządu?
Prezydent RP: (...) Proszę Państwa, pozwólcie na chwilę takiej normalnej rozmowy. Jeżeli powiedział to człowiek i popełnił błąd, to jaka jest różnica czy on odpowiada dzisiaj za te sprawy, czy inne. Co to znaczy? Że gdyby odpowiadał dzisiaj za na przykład sprawy ekonomiczne, to to jest mniejszy błąd? To jest błąd, błąd człowieka, który powiedział głupstwa w 68 roku i nic tu nie zmienia oceny. Po drugie, jeżeli Państwo pytacie mnie, czy człowiek, który popełnił błąd w 68 roku powinien być w takim miejscu jak Jedwabne, to ja bym chciał powiedzieć, że przede wszystkim on tam powinien być. Bo co to znaczy, że uznajemy, że jedni - ci którzy żadnego głupstwa w tych sprawach nie popełnili tam powinni jechać, a reszta powinna zostać obok. I co? I krytykować tych co pojadą? Otóż ja uważam, że Jedwabne jest takim dramatycznym momentem polsko-żydowskiej, polsko-niemiecko-rosyjsko-żydowskiej historii, bo przecież tam splot wydarzeń jest bardzo skomplikowany, że wszyscy, którzy mają poczucie wstydu, ci którzy mają poczucie bólu, ci którzy mają poczucie skruchy, tam powinni być. I uważam, że oczywiście każdy, który ma to poczucie powinien tam pojechać i liczę, że jeżeli odbędą się uroczystości w Jedwabnem, to znajdzie się tam dużo osób, ważnych ludzi w Polsce, nie dlatego, że to wynika z protokołu, że to wynika z zaproszeń, tylko że wynika z potrzeby serca. To jest tak samo jakby zapytać: kto powinien być w Oświęcimiu, a kto nie powinien odwiedzać tego obozu? Każdy, który ma poczucie wrażliwości na to co wydarzyło się w historii powinien tam być. Czy my dzisiaj ludziom, którzy różne, że tak powiem, głupstwa mówili w swojej przeszłości powinniśmy zabronić obecności w takich miejscach? Nie! Dlatego, że na szczęście świat i ludzie dojrzewają, na szczęście można liczyć na to, że jak ktoś coś powiedział, mając lat dwadzieścia parę, wcale nie musi być taki mając lat 50, albo 60. A więc chcę na to zwrócić uwagę. Chciałbym bardzo, żeby ci wszyscy, którzy wobec Jedwabnego wyrażają dzisiaj znaki zapytania, tam byli. Bo to jest dużo ważniejsze niż obecność moja, czy paru osób, które już się wypowiedziały. Obecność w Jedwabnem Pana Profesora Grossa będzie tylko kolejną wizytą, ale obecność innych, którzy mają wątpliwości, będzie już istotnym gestem. Nie chciałbym powiedzieć, że obecność Majkowskiego w Jedwabnem będzie ważniejsza niż moja obecność, bo to byłaby grupa przesada, ale dajmy szansę. Dajmy szansę ludziom na to żeby po prostu przeszli jakąś drogę, żeby coś się wydarzyło. To jest aż zadziwiające, że mówimy o tym w społeczeństwie, które przecież tak lubi mówić o tolerancji, tak lubi mówić o chrześcijańskich wartościach, tak lubi mówić o tym wszystkim co powinno być rzeczywiście istotą naszych zachowań. I tyle chcę powiedzieć w sprawie Majkowskiego. Nic więcej on potrzebuje teraz kilka dni wypoczynku i refleksji nad tym co się dzieje. Jest człowiekiem już wiekowym, zatem tym bardziej trzeba dać mu szansę na trochę spokoju.
Komorowski i Balazs. Uważam obu za dobrych ministrów. Wydaje mi się, że dokonywanie zmian na kilka miesięcy przed wyborami nie byłoby dobrym pomysłem. Choć zdaję sobie sprawę, że komplikacje partyjne w rządzie są coraz bardziej głębokie. I jeśli mógłbym skorzystać z tej okazji, to ja bym tylko premiera (....). Nie czyniłbym w tej chwili z tego żadnego problemu, po za problemem moralnym, czy politycznym, który ma w tej chwili minister Komorowski i Balazs.