21 lutego 2001
21 lutego 2001 roku w Pałacu Prezydenckim odbyła się, z udziałem Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego, konferencja pt. "Rola mediów elektronicznych w informowaniu o integracji z Unią Europejską", zorganizowana przez Biuro Integracji Europejskiej Kancelarii Prezydenta RP.
W spotkaniu uczestniczyli m.in. podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Jan Truszczyński, pełnomocnik rządu ds. negocjacji o członkostwo RP w UE, Jan Kułakowski, szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej Jacek Saryusz-Wolski, przedstawiciele rządu, parlamentarzyści, szefowie mediów elektronicznych, socjologowie.
Prezydent Aleksander Kwaśniewski zwracając się do uczestników spotkania powiedział m.in.:
Wejście do Unii Europejskiej jest sprawą najważniejszą, zasadniczą i najbardziej pożądaną, a także - ze względów znanych temu gronu - jedną z najtrudniejszych. Wejście do Unii nie jest bowiem decyzją wyłącznie o charakterze politycznym, nie powoduje tylko skutków ekonomicznych, ale jest decyzją, która wymaga głębokich zmian społecznych i wielkiej pracy przygotowawczej. Wymaga także zmian mentalnych, zmian świadomości, a więc dotyka bardzo wrażliwej, trudnej sfery psychologii społecznej. Stąd rozmowa o procesie wejścia do Unii Europejskiej, zagrożeniach, trudnościach, wyzwaniach w gronie przedstawicieli mediów jest nadzwyczaj ważna. Wy, Drodzy Państwo, macie tę możliwość, może nawet większą niż środowiska polityczne, budowania społecznego przekonania o całym procesie, a więc kształtujecie nastroje, kształtujecie społeczną psychologię (...).
Oczekuję, że z tego spotkania wypłyną wnioski daleko idące, wiążące, że będziecie chcieli Państwo - tu zwracam się przede wszystkim do środowisk dziennikarskich - przełożyć na język mediów, na język swoich gazet, rozgłośni, telewizji, to o czym mówimy i to co powinniśmy zrobić w ciągu najbliższego czasu. Rozszerzenie nie jest dzisiaj kwestią dyskusji, rozszerzenie zostało zadecydowane i potwierdzone, zadecydowane na kolejnych szczytach Unii Europejskiej (...) Dzisiaj tak naprawdę tematem, który jest przed nami, to jest w jaki sposób osiągnąć to rozszerzenie, żeby było ono korzystne zarówno dla Polski jak i dla innych państw kandydujących, dla samej Unii Europejskiej. Żeby odbyło się w czasie, który będzie właściwy i żeby się odbyło za jak najszerszą akceptacją społeczności w krajach unijnych, nie tylko elit politycznych. Jest to problemem najpoważniejszym, w moim przekonaniu, dlatego, że przygotowanie opinii publicznej w krajach europejskich jest niewielkie, a właściwie im dalej od wielkiego przełomu lat 89/90 tym bardziej mamy kłopoty z przywróceniem tamtej atmosfery, tamtego nastroju, który był dla rozszerzenia Unii Europejskiej bardzo pozytywny (....).