11 stycznia 2001
Dziś, w początkach swej drugiej kadencji prezydenckiej, mówię Państwu o polskiej polityce zagranicznej z dumą i satysfakcją - jako współuczestnik i współautor polskiej drogi. Miałem przyjemność współpracować z trzema premierami i trzema ministrami spraw zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej. Z wielkim uznaniem składam im wyrazy podziękowania za tę współpracę. Zawsze byliśmy zgodni co do głównych celów i kierunków polskiej polityki zagranicznej. Podobny consensus panuje wśród wszystkich ugrupowań liczących się na scenie politycznej i wśród większości społeczeństwa. I jest to nasz wielki atut . To czynnik stabilności i przewidywalności naszej polityki zagranicznej.
Kontakty międzynarodowe Polski tętnią intensywnością. Ilustrują to doświadczenia mej prezydentury - w poprzedniej kadencji odbyłem 150 wizyt zagranicznych, odwiedzając 50 krajów, ponad sto razy miałem przyjemność gościć w Polsce głowy innych państw, z czego 41 razy w ramach wizyt oficjalnych. Uzyskaliśmy członkostwo w NATO. Jesteśmy bliscy wstąpienia do Unii Europejskiej. Z uznaniem w świecie spotyka się nasza aktywność w ONZ. I powtarzam tu już wspomniany fakt, iż na 51 Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, jesienią 1996 roku, przedstawiłem - w imieniu Polski - pierwszy projekt Konwencji o Zwalczaniu Międzynarodowej Przestępczości Zorganizowanej. W ubiegłym miesiącu, w Palermo, z satysfakcją mogłem uczestniczyć w uroczystym podpisaniu tej Konwencji. To wielkie osiągnięcie, efekt woli politycznej, determinacji i poczucia wspólnoty. Myślę, że na odnotowanie zasługuje również polski wkład w umacnianie pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego, między innymi poprzez udział w operacjach pokojowych. Głośnym echem w świecie odbiła się Deklaracja Warszawska, przyjęta w naszej stolicy przez wspólnotę państw demokratycznych, w czasie wielkiej międzynarodowej konferencji w czerwcu ubiegłego roku.
Panie i Panowie! Polska widzi swoją przyszłość w zjednoczonej Europie. Jest to również najważniejsze zadanie mojej obecnej prezydentury. Uczynię wszystko, aby uzyskać decyzje polityczne zapewniające szybkie przystąpienie Polski do Unii Europejskiej, aby wspierać polskie przygotowania do członkostwa, aby zjednywać konkretnymi argumentami jak najszerszy krąg Polaków i społeczeństw w krajach unijnych. Polska z zadowoleniem przyjmuje rezultaty szczytu w Nicei. Dziękujemy wszystkim partnerom, którzy poparli polskie aspiracje. Podczas francuskiej prezydencji Unia przygotowała się wewnętrznie do otwarcia się na nowych członków. W tym roku oczekujemy przełomu w negocjacjach akcesyjnych. Polska i inni kandydaci mierzą się z wyzwaniem o wymiarze dotąd niespotykanym. Nigdy dotąd prawo europejskie nie było tak rozbudowane jak obecnie. Rzadko kiedy dystans ekonomiczny, choć szybko skracany, nie był tak znaczący. Podnosimy tę ciężką sztangę z pełnym przekonaniem, że nasz wysiłek ma sens. Zamierzamy w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy zakończyć dostosowanie polskiego prawa do dorobku prawa wspólnotowego. Skala wysiłku jest ogromna i dotyczy całego społeczeństwa. Tym większe jest nasze oczekiwanie przełomu w negocjacjach, w czasie szwedzkiej, a następnie belgijskiej prezydencji w Unii. Nadszedł czas na wielki finał procesu rozszerzenia. Liczymy, że ten finał dokona się w ciągu najbliższych dwóch lat. Aby tak się stało, potrzeba woli politycznej na rzecz obustronnie korzystnych rozstrzygnięć we wrażliwych obszarach rozmów. W rokowaniach dotyczących swobody przepływu osób i kapitału, ochrony środowiska, rolnictwa czy też polityki regionalnej należy brać pod uwagę interes przyszłej rozszerzonej Unii Europejskiej, a nie interesy partykularne. Polska jest gotowa w takim duchu przystąpić do końcowej fazy negocjacji. Wierzymy w podobną gotowość partnerów. W początkach nowego wieku Polska chce się wzmocnić członkostwem w Unii, a zarazem pragnie dać z siebie jak najwięcej, aby Unię wzmacniać. Już dzisiaj pragniemy uczestniczyć w debacie na temat przyszłości, ukazując swoją wizję Unii otwartej, solidarnej i spójnej. Chcemy pracować na rzecz Europy dynamicznej, zamożnej, wrażliwej na problemy społeczne i prawa człowieka - u siebie i poza granicami. Chcemy służyć Europie wiedzą i talentami Polaków, doświadczeniem naszej historii i współczesności w budowaniu mostów między Zachodem i Wschodem.
Polska ma za sobą niemal dwuletni staż w Sojuszu Północnoatlantyckim. Jesteśmy pełnoprawnym, bez taryfy ulgowej traktowanym członkiem. Chcemy być wiarygodnym, odpowiedzialnym i mocnym elementem NATO. Będziemy zwiększać nasz wkład w stabilizowanie sytuacji międzynarodowej, szczególnie w bliskim nam regionie. Pragniemy przyczyniać się do rozwijania tutaj wzajemnego zaufania, sprzyjając zarazem wejściu do wspólnoty kolejnych krajów, które wypełnią kryteria członkostwa w Sojuszu. Kształt bezpieczeństwa europejskiego nie jest dzisiaj już kwestią zapalną, ale ze zrozumiałych względów ciągle wrażliwą. Polska opowiada się za utrzymaniem amerykańskiej obecności w Europie. Jednocześnie chcemy uczestniczyć w dialogu między NATO a Unią Europejską, dotyczącym budowy wspólnej europejskiej polityki bezpieczeństwa i obrony. Polska jest tym żywotnie zainteresowana. I mamy poczucie, że oba te filary europejskiego bezpieczeństwa wspierają także naszą pomyślną przyszłość.
Polska - swoją historią, poczuciem wspólnoty duchowej, więzami sąsiedztwa i partnerstwa - wrośnięta jest w konkretny region. Odgrywamy aktywną rolę w umacnianiu współpracy w środkowych i wschodnich obszarach Europy. Traktujemy to jako składnik pokoju i stabilności na całym kontynencie. W tym duchu pojmujemy naszą europejską tożsamość i zadanie do wypełnienia. Podobnie podchodzimy do uczestnictwa w pracach Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Polska z życzliwością i chęcią pogłębiania współpracy zwraca się do wszystkich swoich sąsiadów: do Niemiec, do krajów Grupy Wyszehradzkiej - której kolejny szczyt rozpocznie się za kilka dni w Pszczynie, do krajów bałtyckich i skandynawskich. Cenimy i chcemy rozwijać strategiczne partnerstwo łączące nas z Litwą i Ukrainą. Z zadowoleniem odbieramy oznaki ożywienia w stosunkach z Rosją. Nadzieję dalszych osiągnięć na tej drodze wiążemy z oczekiwaną wizytą w Polsce Prezydenta Władimira Putina. Życzenia pomyślności i demokratycznych przemian kierujemy w stronę Białorusi.