Menu rozwijane

04 kwietnia 2001
4 kwietnia 2001 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wziął udział w konferencji, poświęconej problemowi bezrobocia w Polsce. Wśród gości konferencji "Więcej prywatnych - mniej bezrobotnych", zorganizowanej w Warszawie przez Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych, byli m. in. prezes Rady Ministrów Jerzy Buzek oraz sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Barbara Labuda. Zabierając głos podczas konferencji Prezydent RP powiedział: Dobrze, że rozmawiamy o tym problemie -bezrobocia, który na początku drugiej dekady polskich przekształceń stał się problemem najważniejszym. Wierzę, że dzisiejsze spotkanie ma rzeczywiście charakter rzetelnej rozmowy, a nie kampanii politycznej czy próby epatowania publiczności tematem, który jest z natury bardzo skomplikowany i dramatyczny, tak że nie trzeba niczego dodawać czy dramatyzować. Przyznam szczerze, że rozumiem ideę spotkania tutaj, w takim miejscu, jak " Cora", choć różne wnioski można z tego wyciągnąć. Jeden z wniosków, i taki prawdopodobnie tez będzie wyciągnięty, jest taki, że przez 12 lat polskich przekształceń zaniedbano takie przedsiębiorstwa, jak Cora i ze właściwie gdybyśmy tylko im pomagali, gdyby państwo było odpowiednio hojne, to można by było osiągnąć więcej, a nie chodzić po opustoszałych i smutnych korytarzach. Moim zdaniem byłby to wniosek fałszywy, bowiem jest coś takiego jak cena , jaką płacimy za restrukturyzację polskiej gospodarki, za polską nowoczesność, i niestety- to też trzeba uczciwie powiedzieć -wiele środowisk, wiele firm, taką cenę płaci. Chciałbym, żebyśmy o bezrobociu rozmawiali w sposób rzetelny, szczery, otwarty, i żeby nie wykorzystywać tego do bieżącej działalności politycznej, bo to łatwo, powiedziałbym nawet za łatwo. Ja jestem realistą i wiem, że nie da się uniknąć w czasie kampanii wyborczej, która przecież w istocie już się rozpoczęła, nadużywania tego problemu do różnego rodzaju politycznych argumentacji. Bezrobocie jest jednym z najważniejszych problemów gospodarczych i społecznych, jakie Polska ma w najbliższych latach. Problemu bezrobocia nie da się zlikwidować ani szybko, ani łatwo, ani bez kosztów, ani też bez koniecznego współdziałania. Na bezrobocie należy patrzeć z różnych stron, ale wysiłki muszą być wspólne. A więc swoje prawo do oceny zjawiska mają przedsiębiorcy, mają związki zawodowe, politycy, sami zatrudnieni. Natomiast jeżeli chcemy rozwiązać, czy pomóc w tej sprawie, to trzeba wysiłków zintegrowanych i wspólnych. Stąd wierzę, że Konfederacja, wychodząc ze swoją inicjatywą, właśnie ma taki szczery zamiar, żeby skojarzyć myślenie, wysiłki różnych środowiska, abyśmy mogli wspólnie z tym zjawiskiem sobie poradzić. Polskie bezrobocie ma wiele przyczyn. Jedną z nich jest wielka przemiana ustrojowa jaka się dokonała, restrukturyzacja polskiej gospodarki i nowe zjawiska jakie mamy w gospodarce światowej, globalizacja, która wymaga innego typu konkurencyjności, jednym branżom pomaga, innym mówi do widzenia. Na pewno też wśród tych przyczyn polskiego bezrobocia jest niedocenienie tej problematyki w polityce państwa, polityce rządu, także tego rządu - żeby była jasność. Pamiętam wystąpienie Pana Premiera, który rozpoczynał swoją działalność kilka lat temu, kiedy mówił, że walka z bezrobociem będzie jednym z głównych tematów i zadań. Dziś jesteśmy w sytuacji gorszej a nie lepszej. Ale to dotyczy również poprzednich rządów. Polskie bezrobocie ma swój chyba najbardziej skomplikowany powód - to jest demografia. Jesteśmy społeczeństwem młodym, kilka milionów ludzi w najbliższych będzie wkraczało w wiek produkcyjny, a więc tym ludziom trzeba zapewnić również miejsca pracy. I to wszystko razem powoduje, że komplikacja tego tematu jest taka, iż - to jest następny mój wniosek - należy podejmować działania wspólne. Konieczne jest współdziałanie, bardzo liczę na współpracę związków zawodowych, organizacji przedsiębiorców oraz struktur rządowych i samorządowych, które za politykę zatrudnienia, za tworzenie rynków pracy odpowiadają. I chciałbym wierzyć, że cała fala rozmów, debat na temat bezrobocia właśnie nas doprowadzi do przyjęcia programu, w którym będziemy potrafili ocenić co jest w pierwszej kolejności niezbędne. I proszę wszystkie środowiska, które w tej dyskusji uczestniczą, aby wyzbyły się egoizmu. Żeby przedsiębiorcy przede wszystkim nie myśleli o obniżeniu kosztów, żeby związki zawodowe nie myślały przede wszystkim o socjalnym zabezpieczeniu pracowników, żeby partie polityczne nie myślały wyłącznie o wyniku wyborczym, i żeby pracownicy nie myśleli wyłącznie o własnej wygodzie, ale także o pewnym wysiłku, który jest niezbędny dla firmy i dla Polski, w tym szczególnym momencie historii. Jesteśmy przed wielkimi szansami, jedna z nich jest przecież doskonale znana, to jest wejście do UE. Z tak wysokim bezrobociem niełatwo jest wejść do UE, ale ja myślę, że problem jest poważniejszy. Dzisiaj nie tylko wejście do UE jest istotne, istotna jest jakość naszej obecności w Unii. A czy można mieć wysoką jakość obecności w Unii jeżeli tak liczny potencjał ludzki, kilkanaście procent będzie niewykorzystywane. Czy jesteśmy w stanie wejść i być liczącym się członkiem UE jeżeli okaże się, że nie mamy pomysłu na to co zrobić z polską młodzieżą, uzdolnioną, nieźle wykształconą. Chcę zapewnić, że ze swojej strony będę do dyspozycji w miarę swoich konstytucyjnych uprawnień. Jestem gotów wspierać to wszystko co będzie służyło zwiększaniu ilości miejsc pracy, będzie służyło edukacji, będzie służyło dobremu przygotowaniu młodzieży do podejmowania zawodu. To wszystko co będzie mogło zwiększać konkurencyjność polskiej gospodarki. Chętnie będę tego rodzaju ustawy, tego rodzaju pomysły popierał. Chętnie będę włączał się do tego rodzaju działań. Natomiast pamiętajmy, że warunek jest jeden: jeżeli chcemy pokonać bezrobocie, jeżeli chcemy wykorzystać ogromny potencjał jaki mamy, jaki jest naszą kto wie czy nie największą szansą w przyszłej Europie, to ten wysiłek musi być wspólny. To musi być wysiłek przedsiębiorców, pracodawców, związków zawodowych, pracowników, polityków, parlamentarzystów, ministrów, prezydenta, także kościołów, co nie bez znaczenia. Etos pracy to jest coś o czym warto częściej mówić w tej wychowawczej działalności jaka jest prowadzona. I wtedy być może, za kilka lat, spotkamy się ponownie w zakładach "Cora" i będzie to spotkanie nie w zamierzchłej scenografii, ale spotkanie w scenografii XXI wieku. Tego sobie i Państwu życzę.