Menu rozwijane

07 maja 2001
Oto na początku XXI wieku wręczamy nagrodę Rosjaninowi. Człowiekowi, który jest świadectwem przeszłości i teraźniejszości, który wytycza koncepcje na przyszłość. I chciałbym jako prezydent Polski, ale też jako człowiek, który - tak jak przed chwilą Adam Michnik mówił - jak najlepiej życzy Rosji, chce widzieć Rosję stabilną, rozwijającą się, demokratyczną, odpowiedzialną, wierną swojej wielkiej przeszłości, ale wolną od jakichkolwiek zamiarów imperialnych czy agresywnych, chciałbym zastanowić się jakie zadania stoją przed Rosją, żebyśmy mogli właśnie taki obraz, taki scenariusz zrealizować. Sądzę, że jeśli chodzi o państwo to wystarczająco jest dużo państwowców, którzy starają się aby struktury państwa umacniać i nie chcę tego w żaden sposób komentować. Jednak nie tutaj widzę problem dla przyszłości Rosji. Zwolenników silnego państwa w Rosji jest aż nadto i struktury, które są przygotowane aby to państwo chronić i walczyć o jego pozycję jest również odpowiednio dużo. Nie sądzę także, aby problemem Rosji była kwestia narodu, poczucia narodowej tożsamości, dumy narodowej. Problemem jest gospodarka, ale ubiegły rok był akurat bardzo dobry, bo ceny ropy i gazu na rynkach światowych wzrosły, a jak okazuje się Rosja ma nieodkrytą możliwość rozwoju gospodarczego, którą jest turystyka. Kosmiczna co prawda turystyka, ale jednak turystyka. I to przecież również jest szansa, która nie tu pozwala nam widzieć główne zagrożenie dla Rosji w najbliższych latach. Tak na marginesie widać wyraźnie jak jednak zmieniła się Rosja bo kilkadziesiąt lat temu Tito był wysyłany raczej do politycznego piekła, a dzisiaj Tito jest wysyłany w kosmiczny raj. Co w moim przekonaniu jest prawdziwym problemem? To jest właśnie społeczeństwo obywatelskie. To jest właśnie to dzieło, które jest istotą wysiłków Sergieja Kowaliowa, które naprawdę jest najtrudniejszym zadaniem na początku XXI wieku. Co uczynić aby społeczeństwo, które tak bardzo było pozbawione doświadczenia demokratycznego, doświadczenia wyborczego, współodpowiedzialności za własny i zbiorowy los, aby ludzie zrozumieli, iż ta kartka wyborcza, która jest w ich rękach nie jest tylko częścią ceremoniału, nie jest tylko sztafażem państwowym, ale jest rzeczywistym głosem dopominania się o własną godność, o decyzje jakie chcemy aby zapadły i także o własny naród, i społeczeństwo, i państwo. Budowanie społeczeństwa obywatelskiego w warunkach rosyjskich, ale także ukraińskich, także w innych krajach byłego Związku Radzieckiego, jest nieporównanie trudniejsze aniżeli w Polsce. Mówię to z całym szacunkiem wobec Adama Michnika, Gazety Wyborczej i wszystkich, którzy ten wysiłek w Polsce podjęli. 70 lat Związku Radzieckiego nie da się porównać do pięćdziesięciu czy czterdziestu paru lat PRL. Stąd też wysiłek, który został podjęty, nie przecież w związku z transformacją, ale dużo wcześniej, jest tak trudny, jest tak godny szacunku i nagród, wszystkich nagród. Zbudowanie społeczeństwa obywatelskiego, które nie tylko zaakceptuje reguły demokratyczne, ale uwierzy w demokrację, skorzysta ze swojej wolności nie dla egoizmu ale właśnie dla dobra wspólnego, to będzie największe zwycięstwo. Moment, w którym władze państwowe, struktury centralne i regionalne uznają społeczeństwo obywatelskie jako nie środek do wyborczego zwycięstwa, ale jako cel, który należy osiągnąć dla tego właśnie wspólnego dobra będzie prawdziwym dniem zwycięstwa Sergieja Kowaliowa i wszystkich, którzy z nim współpracowali wcześniej, Andrieja Sacharowa i milionów Rosjan, którzy tak chcą. A szczególnie wierzę tutaj w młode pokolenie, które chce i marzy o tym, żeby mieszkać w demokratycznej Rosji, być członkami obywatelskiego społeczeństwa, a nie cieszyć się imperialną sławą izolowanego narodu, izolowanego państwa w XXI wieku. Społeczeństwo obywatelskie to jest najtrudniejsze zadanie, które stoi przed współczesną Rosją i dlatego życzę Panu Sergiejowi Kowaliowowi i wszystkim, którzy tego dzieła podejmują się aby się udało. I apeluję do tu obecnych i wszystkich w świecie, a w Polsce może nawet najbardziej, abyśmy pomogli temu procesowi, procesowi budowania społeczeństwa obywatelskiego właściwie od początku niemalże, od fundamentu. Ja wierzę w dobrą perspektywę Rosji, jestem wszakże przekonany, że Pana, Panie Sergieju Adamowiczu droga życiowa, Pańska nieugiętość, przyniesie Rosji oczekiwaną pomyślność. A tę pomyślność, tak jak Pan ją rozumie, charakteryzuje stwierdzenie, iż to nie musi być tak, że przyzwoity człowiek w Rosji jest skazany na samotność. Życzmy sobie wszyscy drodzy Państwo by takich ludzi jak Sergiej Kowaliow, szlachetnych, przyzwoitych, kochających Rosję, działających na rzecz tego by zmierzała ku demokracji i uniwersalnym standardom, ku społeczeństwu obywatelskiemu, nowoczesności i zamożności, by takich ludzi jak Sergiej Adamowicz Kowaliow było jak najwięcej.