09 maja 2001
9 maja 2001 roku Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się z grupą przedstawicieli administracji publicznej, organizacji pozarządowych i mediów zaangażowanych w upowszechnianie wiedzy o procesie integracji Polski z Unią Europejską oraz o funkcjonowaniu Unii.
Zwracając się do zaproszonych gości Prezydent RP powiedział m.in.
Cieszę się z kolejnej okazji do spotkania, wymiany opinii i doświadczeń na tematy dla Polski najistotniejsze, najważniejsze w najbliższych latach.
Dzień Europy to święto nowe pośród polskich uroczystości majowych (...)Dzień Europy to moment kiedy możemy spełnić swoje oczekiwania i aspiracje. Jego wymowa i znaczenie przesądzi, że trwale zagości w polskim kalendarzu - jestem o tym przekonany. Celebrujemy dziś pamięć o dokumencie, który dał zachodniej Europie podstawy pokoju i stabilnego rozwoju. Integracja europejska, której symbolicznym początkiem było podpisanie Deklaracji Schumana, to najlepsze, co mogło się w Europie powojennej przydarzyć. Dzisiaj my również stajemy się beneficjentami śmiałej wizji Jeana Monneta i Roberta Schumana - ojców zjednoczonej Europy. Dziś zabieramy głos w rozwijającej się coraz intensywniej debacie nad przyszłością naszego kontynentu.
Warto wspomnieć, że w dyskursie tym uczestniczymy od lat. Przypomnę, że już w samym środku zmagań wojennych, w grudniu 1942 roku, generał Władysław Sikorski mówił, że podstawą demokracji międzynarodowej będzie przyjęcie i zrealizowanie zasady federacji państw w stosunkach europejskich. Sześćdziesiąt lat przed Joschką Fischerem, polski przywódca spoglądając w przyszłość, dostrzegł wielką szansę Polski w zjednoczeniu Starego Kontynentu.
W przeciwieństwie do świąt minionego tygodnia, Dzień Europy nie jest dniem wolnym od pracy. W naszej drodze do Unii Europejskiej nie nadszedł jeszcze czas odpoczynku. Jest rzeczą oczywistą, zwłaszcza w gronie osób, dla których tematyka europejska jest chlebem powszednim i codzienną pracą, że starania o wejście naszego kraju do Unii to czas ogromnych wyzwań. Działalność organizacji pozarządowych i mediów zajmujących się problemami integracji, ma dla wykorzystania historycznej szansy Polski wielką wagę. Od Państwa bowiem w dużej mierze zależy przygotowanie społeczeństwa, by sprostało wyzwaniom członkostwa we wspólnotach europejskich. Wasze wysiłki w tym dziele powinny w większym niż dotąd stopniu wspierać administracja rządowa i samorządowa. Nie możemy bowiem wyobrazić sobie korzystnego przebiegu negocjacji bez partnerskiej współpracy Polaków, która wielokrotnie przynosiła nam już korzyści.
Konieczne przygotowania dotyczą także zmian w świadomości społecznej. Potrzeba jeszcze wielu słów i wielu konkretnych działań, by przełamać uprzedzenia, negatywne stereotypy i obawy - zarówno po stronie naszej, jak i unijnej. Trzeba przekonywać stosunkowo licznych nad Wisłą eurosceptyków, że wejście do Unii nie oznacza wyjścia z Polski. Nie jest zagrożeniem dla rodzimej kultury, ani nie zamyka naszych tradycyjnych możliwości. To jest otwarcie wobec nowych szans.