Menu rozwijane

13 maja 2001
Mamy wciąż wiele do zrobienia jeśli chodzi o upowszechnianie wiedzy o przebiegu negocjacji. Aby strategiczne decyzje negocjacyjne, które nas czekają, zapadały z pełną odpowiedzialnością, trzeba wyjść poza zwoływane ad hoc spotkania liderów ugrupowań politycznych. Dla zapewnienia rzeczywistego przepływu informacji trzeba stworzyć formułę bardziej aktywną i systematyczną, może nawet sformalizowaną. Będę przekonywał do tego parlament powołany w tegorocznych wyborach. Potrzebujemy stałych struktur, które zapewnią polskim władzom mandat demokratyczny w podejmowanych przez nie zobowiązaniach. W Szwecji działa specjalna komisja w Riksdagu, która uczestniczy w regularnych, cotygodniowych konsultacjach z rządem na temat całokształtu stanowisk kraju w sprawach unijnych. Polsce daleko jeszcze do takich rozwiązań. Im więcej wiedzy, tym lepiej dla tego procesu. Świadomość złożoności dylematów przed jakimi stają negocjatorzy, racji, którymi się kierują, będzie budowała zrozumienie dla ich działań, będzie ograniczała zakres kwestionowania podejmowanych przez nich decyzji. to samo dotyczy dialogu z partnerami społecznymi, dla których integracja oznacza przede wszystkim przyjmowanie nowych reguł gry np. przedsiębiorcy mają odnaleźć się w nowej rzeczywistości - a od tego zależy sukces polskiego członkostwa w sferze gospodarczej - muszą mieć możliwość wpływu na podejmowane zobowiązania i mieć pełny dostęp do informacji. W pracowitym okresie przygotowań do członkostwa w Unii, musimy pamiętać, że Polska w Unii to przede wszystkim obywatele, nie tylko urzędnicy czy politycy. Akcesja wymagać będzie przygotowań ogółu społeczeństwa, chociaż jej dobrodziejstwa nie będą odczuwane przez każdego z nas w równym stopniu. W tej debacie jedna zasada musi być przestrzegana z żelazną konsekwencją - nie wolno nam tworzyć złudnych miraży, ani składać obietnic bez pokrycia. Potrzeba aktywnej polityki informacyjnej ze strony rządu, parlamentu wszystkich sił politycznych, także mojej Kancelarii. Polityki, która będzie wykraczać poza jej obecny kształt. Obywatele mają prawo oczekiwać od rządu odpowiedzi na nurtujące ich pytania, wątpliwości, obawy, ponieważ to rząd przede wszystkim odpowiada za proces dochodzenia do członkostwa i za szereg zmian prawnych i instytucjonalnych, jakie się z tym wiążą. (...)