09 maja 2001
Związek Banków Polskich odgrywał przez tych 10 lat istotną rolę, bowiem był miejscem nie tylko wymiany opinii, poglądów, nie tylko lobbingu, ale i miejscem tworzenia projektów, koncepcji, które później dla całego życia finansowego Polski, dla życia bankowego były ważne. A przecież życie bankowe nie jest oderwane od rzeczywistości, ono oznacza większą pewność, większe zaufanie społeczne do tego sytemu, lepsze usługi. A więc to jest również kwestia naszej jakości życia i tu także należą się słowa uznania. Chcę wyrazić moje podziękowania wszystkim prezesom Związku Banków Polskich, nieżyjącemu Marianowi Krzakowi, Andrzejowi Szukalskiemu, Andrzejowi Topińskimu i - dołączę do tego grona osobę, do której mam bardzo szczególny stosunek, bo pracowaliśmy w przeszłości, i to dobrze pracowaliśmy - Krzysztofowi Pietraszkiewiczowi.
Za chwilę zostaną wręczone odznaczenia. Gratuluję wszystkim, którzy je otrzymają i chcę wyrazić radość, że podczas zgromadzenia Związku Banków Polskich pokazywane są na slajdach nie pieniądze, transakcje, a są pokazywane odznaczenia, które znaczą dla Was więcej niż pieniądze. To mnie cieszy, bo to jest nieliczne dobro, którym prezydent dysponuje i które za chwilę będzie wręczone, więc jestem rad, że odznaczenia są tak bardzo doceniane przez to znakomite grono.
Szanowni Państwo, nie chciałbym mówić o sprawach specjalistycznych, bo mniej się na tym znam i przyjmuję to o czym przed chwilą mówił prezes Topiński jako ważne propozycje, które również będą oceniane i dyskutowane przez moich współpracowników. Tam gdzie będzie możliwe i potrzebne wsparcie prezydenckie to je deklaruję.
Chciałbym powiedzieć o tym co zajmuje mnie jako prezydenta dużo bardziej, a mianowicie co uważam za najważniejsze w kolejnym 10-leciu. Bo to, które mamy za sobą, można powiedzieć, że zakończyliśmy z sukcesem. Dokonała się nie tylko wielka transformacja polityczna, ale dokonała się również wielka transformacja ekonomiczna, która najbardziej spektakularnie oznacza, że jeżeli jeszcze 10, 11 lat temu 70% polskiego produktu krajowego brutto pochodziło z sektora państwowego, dzisiaj mniej więcej tyle samo pochodzi z sektora prywatnego. Jeżeli kilkanaście lat temu prawie 2/3,czy ponad 2/3 polskiego eksportu było kierowane na Wschód, dzisiaj to jest mniej więcej udział polskiego eksportu do Unii Europejskiej. Jeżeli mówimy o systemie bankowym, o rozwoju tego systemu, usługach finansowych, o instytucjach finansowych, które zostały stworzone, takich jak giełda, komisja papierów wartościowych, to nie ma wątpliwości, że 10 lat nie zostało przez nas straconych.
Ale istnieje poważny problem, gdzie mamy szukać dzisiaj rezerw bardziej złożonych, szukać impulsów rozwojowych na kolejnych 10 lat. Gdybym miał powiedzieć również bardzo krótko, gdzie widzę te główne wyzwania przed którymi staje państwo, polska gospodarka i także system bankowy to wymieniłbym cztery następujące.
Oczywiście celem w zasięgu ręki i niewątpliwie najważniejszym na najbliższe lata, o ogromnych konsekwencjach, celem historycznym jest wejście do Unii Europejskiej. Negocjacje trwają, myślę, że w sprawie negocjacji opinia publiczna często jest wprowadzana w błąd, dlatego że negocjacje przedstawiane są w kategoriach "zwycięstwo bądź porażka", w kategoriach czarno-białych - tak lub nie. Podczas gdy negocjacje zakładają z natury swojej, że kończą się kompromisem, że poszukuje się miejsca spotkania racji dwóch stron, rozwiązań akceptowalnych zarówno przez nas, jako kandydatów, jak i UE. Negocjacje, które miałyby się zakończyć pełnym triumfem jednej strony i pełną klęską drugiej, nie byłyby żadnymi negocjacjami, a raczej kapitulacją, czy wydarzeniem nierealnym. Stąd negocjacje, które w tej chwili prowadzimy wchodzą w najtrudniejszą fazę i trzeba liczyć się z tym, że będziemy wielokrotnie mieli takie właśnie trudności, które będą bardzo angażować polską opinię publiczną i które nie powinny nas zniechęcać do konsekwentnego przygotowania i konsekwentnego działania na rzecz wejścia do UE w tym kilkuletnim okresie. Dyskusja na temat, kiedy Polska będzie w UE, wydaje mi się mało wartościowa, dlatego że właśnie negocjacje zakładają, że muszą spotkać się dwie strony. Czy to spotkanie będzie możliwe w roku 2003, 2004, czy 2005 to będzie zależało od wielu czynników. My powinniśmy akcentować, że po naszej stronie chcemy uczynić wszystko aby na rok 2003 być przygotowanym, bo to też będzie miało swoje znaczenie, będzie wymuszało ze strony UE właściwe reakcje, ale data pojawi się wtedy kiedy dwie strony spotkają się mając zarówno zakończone negocjacje jak i pewien plan polityczny, który będzie do zaakceptowania zarówno przez nas jak i UE. Nie ulega jednak wątpliwości, że w ciągu najbliższych lat sprawa UE będzie zasadnicza i stąd wszystkie postulaty zmierzające do uporządkowania polskiego systemu prawnego, bankowego, przygotowania się do tej perspektywy obecności w UE mają najważniejsze znaczenie i liczę, że Związek Banków Polskich będzie również wspierał takie działania i projekty. Musimy być gotowi nie tylko w deklaracjach, ale gotowi bardzo praktycznie.