04 kwietnia 2001
4 kwietnia 2001 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w Zgromadzeniu Ogólnym Sądu Najwyższego.
W Zgromadzeniu uczestniczyli także: premier Jerzy Buzek, prezesi Trybunału Konstytucyjnego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, Rzecznik Praw Obywatelskich, Minister Sprawiedliwości oraz przedstawiciele samorządów prawniczych.
Zgromadzenie Ogólne otworzył Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, prof. Lech Gardocki, który przedstawił informację o działalności Sądu Najwyższego w 2000 roku i o istotnych problemach wynikających z bieżącego orzecznictwa. Następnie głos zabrali Prezydent i Premier.
Przemawiając do uczestników Zgromadzenia Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.:
Jest dla mnie osobistym zaszczytem, że mogę uczestniczyć w Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów Sądu Najwyższego. Obecność na tej sali przedstawicieli najwyższych władz świadczy o randze, jaką w systemie organów państwa zajmuje instytucja Sądu Najwyższego.
Tu skupiają się sprawy najtrudniejsze dla obywateli i najważniejsze dla wymiaru sprawiedliwości. Ustawa Zasadnicza powierzyła Sądowi Najwyższemu sprawowanie nadzoru nad orzecznictwem sądów powszechnych i sądów wojskowych oraz wypełnianie innych ważnych zadań w istotny sposób związanych ze strzeżeniem praworządności i demokratycznych instytucji w państwie.
Niezwykle cenne jest dążenie Sądu Najwyższego do zapewnienia jednolitości orzecznictwa sądowego. Godne podkreślenia jest też to, że kierunki myśli prawniczej ukształtowane w trakcie działalności orzeczniczej Sądu Najwyższego stały się niejednokrotnie sygnałem do podejmowania inicjatywy ustawodawczej. Decydowaliście, Drodzy Państwo, w wielu skomplikowanych zagadnieniach prawnych, wynikających z przemian w gospodarce, z reformy państwa, administracji publicznej i samorządu terytorialnego. Sąd Najwyższy zajmował także stanowisko w wielu kwestiach będących odzwierciedleniem złożonych problemów społecznych.
Tylko prawo jednolicie stosowane daje obywatelom poczucie bezpieczeństwa i przekonanie, że dochodząc swoich praw mogą oczekiwać, iż reguły będą jednakowe dla wszystkich. Do wykładni prawa dokonywanej przez Sąd Najwyższy dostosowuje się nie tylko wymiar sprawiedliwości, ale także praktyka stosowania prawa przez organy władzy publicznej, zakłady pracy i inne instytucje. Znaczenie tej wykładni wzrosło w oczywisty sposób zwłaszcza po zniesieniu przez Konstytucję możliwości dokonywania wykładni ustaw przez Trybunał Konstytucyjny.
W Polsce trwa wielka reforma prawa. Miniony rok przyniósł dla działalności Sądu Najwyższego ważne decyzje legislacyjne. Nowelizacje ustawodawcze w procedurze cywilnej i karnej sprawiły, że może on teraz poświęcić większą uwagę interpretacji budzących wątpliwości przepisów, a więc tak ważnym dla całego wymiaru sprawiedliwości działaniom, ujednolicającym orzecznictwo sądów.
W Sejmie prowadzone są także prace nad nowym Prawem o ustroju sądów powszechnych oraz nad ustawą o Krajowej Radzie Sądownictwa. Poinformowałem już opinię publiczną, że w drugiej połowie kwietnia wniosę do Sejmu inicjatywę ustawodawczą dotyczącą reformy sądownictwa administracyjnego. Do zmian legislacyjnych w ustawie ustrojowej przygotowuje się również Sąd Najwyższy. Życzmy sobie, aby dokonywane i planowane obecnie zmiany prawa zakończyły się dla wymiaru sprawiedliwości wzmocnieniem jego podstawowych zasad funkcjonowania, przede wszystkim niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
Przeobrażenie całego sądownictwa i jego modernizacja wymagają jednak działań wielokierunkowych. Podkreślam to często i powtórzę raz jeszcze, że bez odpowiednich nakładów, bez wysiłku finansowego ze strony państwa dalszy postęp będzie albo bardzo trudny albo wręcz nie możliwy. Mówię o tym z troską, ponieważ z racji sprawowanego urzędu i przyznanych mi przez Konstytucję obowiązków, czuję się patronem władzy sądowniczej. Leżą mi na sercu wszystkie sprawy, które rzutują na status i kondycję polskich sądów. Zapewnić chcę Państwa, że jestem otwarty na wszelkie inicjatywy, które wypływają z Waszego środowiska, a które będą wzmacniały wymiar sprawiedliwości, będą podnosiły jego autorytet i prestiż. Szczególnie liczę się z opinią Sądu Najwyższego, instytucji, która cieszy się tak niekwestionowanym autorytetem. Chcę od razu odpowiedzieć panu Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego, że mam nadzieję, że uczynimy wszystko w ciągu najbliższych miesięcy, aby problem płacowy rozwiązać, ale musi się to stać również na drodze nowych regulacji prawnych, przede wszystkim rozrywających zależność między płacami w administracji rządowej, parlamencie i sądownictwie. Jestem przekonany, że rozdzielenie tych trzech sfer będzie dobrze służyło racjonalizacji zarówno płac, jak i wydatków. Taką propozycję przedłożyłem Sejmowi. (...).
Autorytet to jest kwestia, której nie da się zadekretować. Zdobywa się ją latami i niewątpliwie zasługą sędziów Sądu Najwyższego, którzy są wybitnymi znawcami prawa, ludźmi o głębokiej wiedzy, mądrości i wielkim doświadczeniu jest to, że Sąd Najwyższy taką pozycję ma. Obok bardzo wysokiego poziomu orzecznictwa, wpływ na rangę i na ocenę Sądu Najwyższego ma również Wasza postawa etyczno - moralna. Na tym tle chciałbym podzielić się niepokojem dotyczącym kondycji polskich sędziów, polskiego sądownictwa. Czytamy, słyszymy o bardzo wielu zjawiskach, które są niedobre i wierzę, że z Waszego środowiska może wypłynąć inicjatywa moralnego oczyszczenia. Nie wolno oczywiście krzywdzić, nie wolno niesprawiedliwie uogólniać zarzutów, które godzą w powagę urzędu sędziowskiego, ale trzeba wszystkie wątpliwe przypadki wyjaśnić i trzeba również pozbyć się tych ludzi, którzy powodują, iż autorytet sądów, sędziów wymiaru sprawiedliwości jest nadwerężony . Szacunek dla "trzeciej władzy" jest wartości samą w sobie. Szacunek dla wymiaru sprawiedliwości jest przecież nie tylko elementem skuteczności sądów ale także podstawą skuteczności państwa. Jeżeli mówimy o państwie praworządnym, jeżeli mówimy o demokratycznym państwie prawnym to to, co mieści się w kategoriach etycznych, moralnych ma swoją istotną wagę. Jestem przekonany, że Sąd Najwyższy jest właściwym gronem i właściwym miejscem, aby o tym głośno mówić, żeby stąd płynęły inicjatywy, które pozwolą nam wzmocnić autorytet wymiaru sprawiedliwości, przekonać polskie społeczeństwo, że idziemy dobrą drogą ku demokratycznemu państwu prawnemu (...).