23 marca 2001
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m. in.:
Serdecznie gratuluję tych nominacji. Zawsze kiedy mogę wręczać je mam poczucie nie tylko honoru, ale i radości. Radości wynikającej z faktu, że oto ciężka praca, wysiłek, ale także talent dopiął swego, został uhonorowany tym najwyższym, profesorskim tytułem. I chcę Paniom i Panom Profesorom za to pogratulować. Jesteśmy z Was bardzo dumni, nie tylko ci najbliżsi, którzy przyjechali z Wami, ale także Prezydent Polski, ministrowie - ci wszyscy, którzy cieszą się razem z Wami z tego sukcesu, który nas wzbogaca, który stanowi wspólny już dzisiaj dorobek Rzeczpospolitej.
Dzisiejsza uroczystość ma jeszcze szczególny akcent, mianowicie na końcu, ale zgodnie z biblijnymi słowami "ostatni będą pierwszymi", wymieniam ks. prof. Ziębę, który otrzymał ostatnią nominację, dlatego, że jest to pierwsza nominacja księdza profesora z nauk biologicznych i z KUL. (...)
Raz jeszcze gratuluję Państwu. Uczestnikami tego wydarzenia są Wasi bliscy i także im chcę powiedzieć, że jest cząstka ich zasług w tych tytułach profesorskich. Bez atmosfery domowej, rodzinnej życzliwości, przyjaciół, współpracowników, trudno osiągnąć taki sukces. A więc przyjmijcie także moje podziękowania za to wszystko co włożyliście, aby atmosfera wśród Waszych najbliższych była dobra i żeby mogła pomóc w osiągnięciu tytułów profesorskich. Jest to dzisiaj również i Wasze święto.
To są kolejne nominacje, które wręczam w roku 2001, a więc na początku wieku XXI wieku, który już został ogłoszony wiekiem intelektu, wiekiem wiedzy, wiekiem edukacji, a więc tych wartości, które zawsze były ważne, ale zyskują na swoim znaczeniu. Jestem przekonany, że pozycje narodów, pozycje państw w świecie, będą już nie tyle wyznaczały terytoria, ani nawet populacje, ani tym bardziej siły zbrojne, co właśnie intelekt ludzi, co możliwość zaproponowania naszej ogólnej, globalnej cywilizacji nowych wartości, nowych odkryć, nowych pomysłów. Dlatego też ranga nauki, ranga edukacji, ranga uczonych wzrasta. Zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze nie odczuwacie tego faktu w sposób namacalny, polegający na wyposażeniu Waszych laboratoriów, miejsc pracy, czy w płacach w środowisku naukowym i na uczelniach wyższych, ale to musi nastąpić. Muszę powiedzieć, że jeżeli to następuje w stopniu niewłaściwym, niewystarczającym, to wynika nie tyle z braku dobrej woli w środowiskach politycznych, w parlamencie, co z bardzo ograniczonych możliwości. Chcę jednak zapewnić wszystkich Państwa, że tak długo jak będę tu urzędował, będę czynił wszystko, by nauka, edukacja, znalazły właściwe miejsce. To jest kwestia nie tylko spełnienia Waszych oczekiwań, to jest dużo bardziej kwestia naszego, polskiego narodowego być albo nie być.
W drugiej połowie kwietnia odbędzie się w Pałacu Prezydenckim duża konferencja, na kanwie raportu PAN Komitetu 2000+, dotycząca perspektyw, prognoz. I chcę żebyśmy nie tylko zastanowili się, co się wydarzy, ale przede wszystkim jak możemy wpłynąć na tę rzeczywistość, która szczególnie nas, tu w Polsce dotyczy. Już dziś widać, że głównym tematem tej konferencji będzie właśnie edukacja, nauka, technika, technologia, wdrożenia naukowe, a więc: co uczynić, aby intelekt Polaków, intelekt ludzi, którzy mają wiedzę, pomysły został jak najlepiej wykorzystany dla pożytku wspólnego. To jest możliwe, jesteśmy uprzywilejowani chociażby przez to, że te środowiska w Polsce istnieją, są bardzo płodne, że na drodze poszukiwania prawdy, badań naukowych Polacy osiągnęli już tak wiele. Potrzeba jednak tego mechanizmu transmisyjnego, mechanizmu, który pozwoli nam dużo lepiej skorzystać z obecnego, istniejącego dorobku, a także zachęcić do tworzenia dzieł nowych. To jest najistotniejsze co możemy w Polsce uczynić, to będzie wielka debata o przyszłości Rzeczpospolitej