15 marca 2001
Podczas spotkania z dziennikarzami Prezydent Ukrainy Leonid Kuczma powiedział m.in.:
Przede wszystkim dziękuję państwu za zaproszenie mnie do wzięcia udziału w tym spotkaniu. Rozumiem Wasze zainteresowanie dotyczące tego, co dzisiaj dzieję się na Ukrainie. Rozumiem, że powinniśmy patrzeć na te wydarzenia nie przez jakieś tam okulary, ale otwartym wzrokiem. I patrząc na nie powinniśmy myśleć o roli Ukrainy w europejskim kontekście. Chcę podkreślić, że musimy odrzucić chwilowe interesy i patrzeć na te wydarzenia w kontekście historycznym.
Jest mi znacznie łatwiej występować po Prezydencie Kwaśniewskim, ponieważ w stu procentach podtrzymuję to, co Prezydent RP powiedział. Partnerstwo strategiczne nie polega na tym, co dzisiaj komuś jest wygodne a komuś nie, ale na tym, że powinniśmy pracować dla przyszłości Ukrainy i Polski, jak również dla Europy. Wszystkie problemy w naszych krajach powinniśmy rozwiązywać w sposób demokratyczny. Sprawa polega również na tym, czy elity polityczne mogą zjednoczyć się dla rozwiązywania problemów w kraju, który powstał dopiero 10 lat temu, ale walka o władzę przewodniczą zawsze istniała i zawsze przeszkadzała w budowie tego państwa. (...)
Uważam, że wszystko zaczęło się 9 marca, w dniu obchodów rocznicy Tarasy Szewczenki. Ci, którzy przyszli tego dnia i od których wszystko się zaczęło, zapomnieli słowa Szewczenki nawołujące do jednoczenia "Jednoczcie się bracia moi". Całkowicie podtrzymuję słowa Prezydenta Kwaśniewskiego, że w rozstrzyganiu problemów wewnętrznych nie należy stosować siły. Chcę jeszcze raz podkreślić, że ja przy rozwiązywaniu problemów wewnętrznych nigdy nie zastosuję siły. Pójdę na rozmowy, na dialog z siłami, ale tylko tymi, które chcą rozmawiać. Ukraina jest krajem, który nigdy nie użył siły. Nigdy kropla krwi się nie polała. Nie podoba się to tym, którzy stoją na pozycjach faszystowskich, nacjonalistycznych. Chcę podkreślić - prezydent jest gotowy do dialogu, ale tylko w ramach konstytucji, w ramach działającego prawa. Ja niejednokrotnie mówiłem w kraju: dobrze, możemy zwrócić się ku doświadczeniom innych krajów, ku doświadczeniu Polski , ku doświadczeniom "okrągłego stołu". Ale kiedy opozycja, czy tzw opozycja chce rozmawiać z pozycji siły i dyktować dymisję prezydenta, na którego głosowało 16 milionów obywateli, chce zmiany konstytucji, czy z taką opozycją można rozmawiać? Ja jestem gotów prowadzić dialog z siłami, które podtrzymują politykę europejskiego wyboru Ukrainy, czyli tego wyboru, który wybrał obecny prezydent. (...).