Menu rozwijane

03 maja 2001
3 maja 2001 roku z okazji Święta Narodowego 3 Maja Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką wziął udział w uroczystej odprawie wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza. W uroczystościach na Placu Piłsudskego uczestniczyli także: premier Jerzy Buzek, marszałek Sejmu Maciej Płażyński, minister obrony narodowej Bronisław Komorowski, przedstawiciele parlamentu, duchowieństwa, dyplomaci, kombatanci, harcerze i licznie zgromadzeni mieszkańcy stolicy. Zwracając się do uczestników uroczystości Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in. Dwieście dziesięć lat temu nie stoczono w Polsce żadnej bitwy. Nie dokonano rewolucji. Dwieście dziesięć lat temu, w dniu 3 Maja 1791 roku Sejm Wielki kierując się wolą "wykorzenienia z kraju bezrządu i bezładu", kierując się pragnieniem umocnienia suwerenności Rzeczypospolitej przyjął wiekopomną Ustawę Rządową. Był to jeden z najwspanialszych pomników prawnych epoki. Dzięki tej, pierwszej w Europie, nowoczesnej ustawie zasadniczej, Polska znalazła się w gronie prekursorów i twórców światowego konstytucjonalizmu. Konstytucja 3 Maja miała wyznaczać krajowi nową drogę. Po Ustawie Rządowej, zbiorze praw politycznych, następnymi krokami miały być konstytucja ekonomiczna, konstytucja moralna oraz prawna. Dzieło Sejmu Czteroletniego miało stać się źródłem wielkich reform, podnoszących z upadku Ojczyznę. Historia zrządziła inaczej. Interwencja obcego mocarstwa zburzyła plany reformatorów, zburzyła nadzieje Polaków. Jednak Konstytucja 3 Maja, myśl polityczna i ustrojowa Sejmu Czteroletniego - nie zostały zapomniane. Wywarły trwały wpływ na prawo, na świadomość narodową. Były symbolem narodowego trwania i ciągłości myśli państwowej. Również dzisiaj dzieło 3 Maja - choć tak historycznie odległe - pozostaje dla nas ciągle inspirujące. Konstytucja Majowa była bowiem, jak pisał jeden z jej twórców - Hugo Kołłątaj -"zwycięstwem gorliwości o dobro publiczne nad egoizmem". O tym przesłaniu przekazanym nam przez stulecia zawsze należy pamiętać. Nasi przodkowie chlubili się zasadą głoszącą, że to nie król rządzi, lecz prawo. Ta zasada odróżniała nasze państwo od innych europejskich monarchii. I choć bywała ona wypaczana, zapisała się w świadomości narodu, stając się ważnym składnikiem charakteru narodowego i polskiej tożsamości. To właśnie dlatego Polacy tak zdecydowanie nie akceptują władzy pozbawionej prawnych hamulców, władzy traktującej prawo instrumentalnie, dopasowującej je do politycznych koniunktur. Rzeczpospolita to nie postaw sukna, rząd służy państwu - nie partiom, ustawy są stanowione dla wzmocnienia państwa, wzmocnienia obywatela - a nie dla celów partykularnych. To nauka, która z Konstytucji 3 Maja płynie i nie zmienia swej aktualności. Warto pamiętać starą prawdę, że narody szczęśliwe nie muszą ciągle odwoływać się do historii. Ludzie wierzący w siebie, wierzący we własny indywidualny i zbiorowy sukces - wracają do przeszłości po to, by umacniać dumę i narodową tożsamość. Dziś świętujemy dzień trzeciego maja, rocznicę obywatelskiej roztropności. Wczoraj - obchodziliśmy osiemdziesiątą rocznicę trzeciego, zwycięskiego powstania śląskiego. Dnia, kiedy - jak pisał Wojciech Korfanty - Ślązacy, "by nie odstąpić od Polski zaciągnęli się pod biało - czerwony sztandar wolności i pokoju". Pamiętajmy więc i czcijmy bohaterów naszej historii - bojowników, mężów stanu, reformatorów. Nie żyjmy jednak pod ciężarem martyrologii. Nie dajmy się obezwładniać wspomnieniami klęsk i porażek, rozdrapywaniu blizn.