22 stycznia 2001
Działania związane ze zbliżającym się członkostwem Polski w Unii Europejskiej wpływają na wiele dziedzin życia codziennego, chociaż czasem ich skutki są długofalowe i nie zawsze z góry widoczne. Unia Europejska nie może być postrzegana jako struktura biurokratyczna i odległa od bieżącej rzeczywistości Polaków. Musimy się więc strzec utrwalania negatywnych skojarzeń i stereotypów związanych z wchodzeniem Polski do UE, często właśnie wynikających z niedoinformowania, z niewiedzy. Tym ważniejsza jest rola, którą macie do odegrania, wysiłek, który już włożyliście i czas, jaki poświęcicie w nadchodzących miesiącach, dla promowania wiedzy o Unii Europejskiej.
Znamy starą prawdę, że im bliżej obywatela podejmowane są decyzje, tym aktywniejsze i bardziej świadome jest zaangażowanie społeczne. To potwierdziła na naszym gruncie reforma samorządowa. Ta obserwacja jest dla mnie również wskazówką przy utrwalaniu poparcia dla integracji europejskiej. Musimy rozwiać wątpliwości, które dotykają prostych obywateli, musimy przekazać informację, odpowiedzieć na te pytania, które pojawiają się w codziennym życiu Polaków. Unia Europejska - jak powiedziałem - nie może być celem politycznych elit, nie może być abstrakcyjną koncepcją o historycznym znaczeniu, musi byś pomysłem, projektem dotykalnym dla milionów naszych rodaków.
I tu bardzo liczę na was, bo to właśnie wy możecie stanowić pomost pomiędzy lokalnymi środowiskami a instytucjami i strukturami europejskimi. Jest to ważne i trudne zadanie, ale po dwóch i pół latach naszych spotkań jestem przekonany, że nie jest to dla was zadanie ponad siły.
Szeroki konsensus Polaków - zarówno tych, którzy są aktorami na scenie politycznej, ale także ten, który wyrażony jest przez opinię publiczną, choćby w badaniach (gdzie oczywiście liczba zwolenników raz jest nieco większa, raz mniejsza, ale trzeba analizować relacje między liczbą zwolenników wejścia do UE, a przeciwnikami) gdzie jest zdecydowane poparcie dla Unii. Ten konsensus jest bardzo ważnym polskim argumentem, jest zauważany, podkreślany przez moich rozmówców, szczególnie z kręgu Unii Europejskiej. Jest ogromnie ważne, abyśmy taki konsensus na szczytach władzy utrzymali, tym bardziej, że rok 2001 jest rokiem wyjątkowo trudnym, ze względu na wybory, które są częścią demokratycznych reguł gry, natomiast z praktycznego punktu widzenia wybory powodują, że okres legislacyjny, czyli działania parlamentu, będzie istotnie skrócony. Efektywnie polski parlament będzie mógł pracować bez napięcia wynikającego z kampanii wyborczej przez 6 - 7 miesięcy. Ale tym bardziej istotne jest porozumienie na szczytach władzy, tak, żeby było przekonanie u naszych partnerów, iż niezależnie od kształtu większości, jaki naród wybierze Unia Europejska pozostanie celem najważniejszym, wobec którego będzie prowadzona konsekwentna polityka. Ważne, żeby także młodzi ludzie, którzy angażują się w działalność polityczną różnych opcji, w sprawach integracji prezentowali zgodę i współdziałanie. Jestem przekonany, że nawet może być tak, że z waszej strony będzie płynął dobry przykład jak w sprawach najważniejszych można porozumiewać się nie wkraczając w dyskusje kto skąd przychodzi. Zgoda wśród młodych ludzi dotycząca integracji europejskiej jest również zasadniczą sprawą.