27 kwietnia 2001
W godzinach popołudniowych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wygłosił przemówienie przed zgromadzeniem parlamentu Republiki Chorwackiej oraz przyjął Premiera I. Račana.
Przed Zgromadzeniem Parlamentarnym Republiki Chorwacji Prezydent RP wygłosił następujące wystąpienie:
Szanowne Prezydium Saboru Republiki Chorwacji! Panie i Panowie Deputowani!
Moja wizyta w Chorwackim Zgromadzeniu Państwowym stwarza mi zaszczytną okazję przemawiania do przedstawicieli narodu chorwackiego - w imieniu narodu polskiego. Długa i bogata tradycja związków obu naszych ziem, słowiańska wspólnota etniczna i językowa Polaków i Chorwatów, były mocnym fundamentem, na którym od wieków kształtowały się postawy wzajemnego zainteresowania, sympatii i życzliwości.
Symboliczny wyraz takiego odczucia odnajdujemy już w dziele wielkiego poety Iwana Gundulicia, którego poemat "Osman", zadedykowany polskiemu królowi Władysławowi IV, sławił triumf Polaków nad Turkami. Wiek XIX, naznaczony patriotyczną walką naszych narodów o wyzwolenie, pogłębił wzajemne związki. Umocnił je następnie wiek XX, a w nim pamiętne dokonania:
pomoc chorwackich rodzin z Zagrzebia i marynarzy ze Splitu, udzielana naszym oficerom w początkach II wojny, w ich przeprawach z obozów internowania na Węgrzech i w Rumunii do oddziałów polskich na Zachodzie,
wspomaganie przez Polaków Chorwacji poszkodowanej przez działania wojenne w latach 1991-92 transportami żywności i leków,
solidarne gesty naszych artystów ofiarowujących swoje dzieła muzeum w Vukovarze, po wstrząsającej tragedii tego miasta.
Kartę naszej przyjaźni zapisali też żołnierze Wojska Polskiego, którzy w latach 1992-98 pełnili zaszczytną służbę w siłach rozejmowych Narodów Zjednoczonych.
Błędem jednak byłoby myśleć, że wspólnotę polskich i chorwackich losów wykuwały tylko chwile ostatecznej próby. W czasach pokoju potrzebę wzajemnego zbliżenia realizowały pokolenia uczonych i pisarzy, muzyków, malarzy i aktorów. I tak w latach dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku tytaniczna praca wydawcy i tłumacza Julija Bene(icia dała Polakom świadomość, że literatura chorwacka może się mierzyć z najwybitniejszymi dziełami klasyki światowej. Niemal w komplecie przetłumaczona twórczość Mirosława Krle(y weszła na długo do kanonu lektur polskiego inteligenta. Nasi muzealnicy ciągle odnajdują nieznane pejzaże Lovranu, malowane przez świetnego impresjonistę Stanisława Witkiewicza, któremu piękno Waszych cyprysów łagodziło ból śmiertelnej choroby. Uzdolniony kompozytor Michał Ludomir Rogowski zmarł jako zasłużony obywatel Dubrownika, gdzie napisał swoje najlepsze dzieła.
Współczesność co dzień dopisuje nową kartę wielowiekowej historii naszych związków. Wysoko ceniąc te przyjazne więzi, chciałbym tu, w parlamencie chorwackim, przekazać bardzo serdeczne pozdrowienia jakie Polska i Polacy kierują do Was, Panie i Panowie Parlamentarzyści, i do wszystkich obywateli bliskiej nam Chorwacji.