Menu rozwijane

26 marca 2001
Na zakończenie uroczystości prezydent Aleksander Kwaśniewski otrzymał od władz miasta pamiątkowy medal z okazji 500-lecia miasta Wyszkowa. Prezydent Aleksander Kwaśniewski pytany na konferencji prasowej przez dziennikarzy lokalnych o szanse rozwoju dla Wyszkowa, który jest położony blisko Warszawy powiedział m.in.: To położenie ma swoje plusy jak i minusy. Być blisko tak dużego ośrodka jak Warszawa, który rozwija się i będzie odgrywał w Europie rosnącą rolę - bo pamiętajmy, że po wejściu Polski do UE niewątpliwie Warszawa ma szanse stać się takim najbardziej na Wschód wysuniętym centrum Unii Europejskiej - może oznaczać z punktu widzenia Wyszkowa pewne problemy ale też i atuty. Atutem jest możliwość przyjmowania niektórych istotnych inwestycji, które będą lokowane w Warszawie bądź okolicach. Atutem jest przyjmowanie części inwestycji, które nie będą się już mogły zmieścić w Warszawie i będą szukały wyjścia po za. Tym atutem jest na pewno tranzyt, możliwość wykorzystania strefy turystycznej. Położenie nad Bugiem i na skraju Puszczy Białej daje możliwość zainteresowania ludzi lokowaniem swoich miejsc wypoczynkowych właśnie w tych okolicach. Wyszków to także ośrodek uczelniany. Jest teraz tendencja na całym świecie, że uczelnie są wyprowadzane z dużych miast do właśnie blisko położonych miejscowości. Wydaje mi się, że Wyszków ma atuty. Nie są to atuty łatwe. Nie jest to miejscowość, która by z natury swojej przyciągała rzesze inwestorów. Natomiast na pewno warto z tych atutów, w szczególności bliskiego położenia od Warszawy i tranzytowości tego miejsca, skorzystać. Jestem przekonany, że młodym ludziom Wyszków zapewni interesującą przyszłość. Odpowiadając na pytanie, z czym kojarzy się Wyszków, Prezydentowi RP Aleksander Kwaśniewski odpowiedział m.in.: Wyszków kojarzy mi się przede wszystkim z Bugiem, ładnym otoczeniem i sympatycznymi ludźmi. Pierwsze moje spotkanie z Wyszkowem miało miejsce podczas wyścigu kolarskiego dookoła Mazowsza, który był organizowany przez "Sztandar Młodych", a ja razem z redaktorem Januszem Strzałkowskim ten wyścig współorganizowałem. To było takie pierwsze mocne spotkanie z Waszym miastem. Później tych spotkań było wiele. Ostatnio byłem tu w 1993 roku podczas kampanii wyborczej do parlamentu. Teraz jestem tu jako Prezydent z tak znakomitej okazji jak 500-lecia Wyszkowa. Po konferencji prasowej Prezydent RP spotkał się z młodzieżą ze szkolnych klubów europejskich. Podczas spotkania, którego tematem była "Integracja Europejska - szanse i wyzwania dla młodego pokolenia " Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.: Ważne dla Was, a jeszcze bardziej dla Waszych rodziców jest pytanie: dlaczego Polska stara się o wejście do UE, dlaczego uważamy to za tak ważne zadanie? Mówiąc w największym skrócie skrócie, 50 lat istnienia UE pokazało, że jest to struktura, która pozwoliła zapewnić swoim krajom rozwój, szacunek dla człowieka, dla jego praw i wolności. Potrafiła łączyć się ze sobą, integrować i potrafiła zachować otwartość wobec innych, bo pamiętajmy, że UE zaczynała jako nieduża grupa sześciu państw. Potem rozszerzała się, dzisiaj będzie otwierała drzwi dla kolejnych krajów. I UE również przez te 50 lat, bardzo trudnych, bo przecież zaczynała swoją działalność zaraz po II wojnie światowej, pokazała, że mimo różnych napięć pomiędzy narodami jest możliwe porozumienie, pojednanie. Budując przyszłość polityczną i ekonomiczną można pokonać razem strasznie trudne sytuacje z historii. Jeżeli znacie stosunki brytyjsko - niemieckie, czy brytyjsko - francuskie, to przecież cała historia była pełna wielu napięć między tymi narodami. Okazało się, że po kilkuset latach prowadzonych wojen, napięć, w ciągu 50 lat UE potrafiła doprowadzić do takiego stanu porozumienia, wzajemnego pojednania, który dzisiaj jest gwarancją pokoju, i w tej części Europy, ale można powiedzieć szerzej, że w całej Europie. UE rozwijając się gospodarczo pokazała, że stwarza możliwości konkurencji z innymi ważnymi ośrodkami przemysłowymi, handlowymi, ekonomicznymi, na świecie. Wszystkie te argumenty pokazują, że w tym gronie lepiej być, aniżeli pozostawać gdzieś na pograniczu, czy wręcz gdzieś poza UE, i że my starając się wejść do UE, staramy się zapewnić Polsce miejsce w tych strukturach, które po prostu sprawdziły się, które są dobre, które są dynamiczne, które zapewniały pokój i dobrobyt swoim mieszkańcom. Zatem mówiąc najkrócej, chcemy wejść do dobrego klubu - ten klub nazywa się UE. Jest jeszcze jeden ważny argument, o którym trzeba powiedzieć: jeżeli Polska, mając te możliwości na początku XXI wieku jakie ma, nie zdecydowałaby się na wejście do UE, to właściwie co jest alternatywą? Co możemy zrobić? Możemy oczywiście nie być w UE, bo to nie jest obowiązkowe, to nie jest przymus, to jest nasz wybór. Ale wtedy pozostajemy w jakimś miejscu Europy, które jest historycznie trudne, bo Polska przeszła właściwie wszystkie dramaty jakie w Europie miały miejsce. Wy w Wyszkowie możecie to też świetnie rozumieć, dlatego że dzisiaj jest pięćsetlecie Waszego miasta, serdecznie gratuluję z okazji urodzin, ale losy Wyszkowa były charakterystyczne dla całej historii, nie tylko Polski, nie tylko Europy Środkowej, ale całej Europy. Tu były wojny, tu były epidemie, tu były różnego rodzaju dramaty, tu były zabory, tu były okupacje. Tutaj było wielokulturowe społeczeństwo Polaków, Żydów, Niemców, osadników ze wschodu, a więc to był taki w pigułce los tej przynajmniej środkowej części naszego kontynentu. I teraz jeżeli mamy to poczucie historyczne, my Polacy, to wiemy, że znalezienie się w takim miejscu, które jest swoistą próżnią, które nie dysponuje właściwymi związkami z resztą Europy, może być dla nas bardzo niekorzystne, żeby nie powiedzieć niebezpieczne. Dzisiaj nie ma innej struktury w Europie, który by stwarzała takie możliwości rozwojowe jak UE, a więc dla nas alternatywą jest właściwie ryzyko pozostawania wyłącznie na swoim, co jest we współczesnym świecie anachroniczne, tak już działać się da, jesteśmy zbyt otwarci, żeby myśleć o samodzielności, autarkii, o tym, że damy sobie sami radę. Nawet Amerykanie nie mogą tak powiedzieć, ani Rosjanie, ani Niemcy, a cóż dopiero my w Polsce, którzy jesteśmy nieco skromniejsi. I właśnie brak tej alternatywnej propozycji to jest jeszcze jeden mocny argument, nawet dla tych, którzy nie są zbytnimi entuzjastami UE, żeby iść w tę stronę (...) Najważniejsze jest jaka później będzie Polska, będąc w UE. Jaką rolę będzie odgrywać, co będzie proponować, na ile będzie krajem silnym, dobrze zorganizowanym, dynamicznym, aktywnymi, czyli tak naprawdę batalia najtrudniejsza, która jest przed nami, to jest o jakość polskiej obecności w UE. A to już będzie Wasze zadanie. My, dorosli już będziemy patrzeć z nadzieją na Was, którzy będziecie budowali jakość polskiego członkostwa w UE. Bo to jest zadanie przez następnych przynajmniej 20 lat. Żeby Polska odgrywała w Europie taką rolę, jaką powinniśmy odgrywać. (...) Oczywiście możecie zapytać: co wejście do UE bezpośrednio Wam przyniesie, poza tym, że trzeba się więcej uczyć? Myślę, że właśnie wejście do UE stwarza dla Polski ogromną szansę nie tylko utrzymania rozwoju, ale wyraźnego wzmocnienia tego rozwoju. Jeżeli patrzymy na historię państw, które weszły do UE, a które też zaczynały od stosunkowo niskiego pułapu - nie mówię tu o Francji czy Niemczech, ale mówię o Irlandii, Portugalii, Grecji - to wyraźnie widać, jak bardzo szybko nastąpił istotny awans tych państw i społeczeństw, jakie zyskano możliwości rozwojowe, jak np. przemysł zaczął się rozwijać w oparciu o nowoczesne technologie, jak rozwinęła się infrastruktura. Jak zmuszenie do konkurowania na rynku międzynarodowym spowodowało podniesienie zarówno poziomu produkcji, jak i poziomu wykształcenia. To wszystko było z ogromną korzyścią dla tych państw i jestem pewny, że tak będzie też z Polską.