11 stycznia 2002
11 stycznia 2002 r. w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystości inauguracji działalności Państwowej Komisji Akredytacyjnej.
Nowym członkom Komisji powołania wręczyła Minister Edukacji Narodowej i Sportu Krystyna Łybacka. Przewodniczącym Komisji został prof. dr hab. Andrzej Jamiołkowski, a sekretarzem – prof. dr hab. Kazimierz Przybysz.
Gratulując nominowanym Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m. in.
Z radością witam powstanie Państwowej komisji Akredytacyjnej oraz nominacje, które zostały dziś wręczone. Serdecznie gratuluję nominowanym. Jestem przekonany, że są one w dobrych rękach i że rozpoczynamy nowy etap w budowaniu i rozwijaniu polskiego szkolnictwa wyższego. Są tutaj ludzie, którzy dokonali wielkiego wysiłku w minionych dziesięciu latach rozwijając szkolnictwo wyższe – zarówno państwowe, jak i niepaństwowe.
Gdyby patrzeć na znaki szczególne III Rzeczypospolitej to boom edukacyjny, a szczególnie zainteresowanie szkołami wyższymi jest jednym z najbardziej istotnych, pozytywnych zdarzeń. To nie stało się samo, to wymagało regulacji prawnych, a przede wszystkim – inicjatywy i pomysłowości wielu osób. I za to szczególnie wszystkim dziękuję. Wzrósł poziom scholaryzacji, a także stworzyliśmy alternatywę dla młodzieży, która – gdyby nie podejmowała studiów – spotykałaby się z kłopotami na rynku pracy. Dzięki temu, co się wydarzyło, dzięki Waszym wysiłkom mamy teraz sytuację, w której młodzi luzie mogą być lepiej przygotowani do swoich zadań w przyszłości, mogą znaleźć lepszą pracę i spędzają swój czas na nauce a nie w kolejkach do urzędów pracy.
Zgadzam się z Panią minister Łybacką, że od ilości trzeba przejść do jakości i do tego, by wszystkie uczelnie, jakie w Polsce istnieją kształciły na odpowiednim poziomie, który jest weryfikowalny, adekwatny do innych uczelni zarówno w Polsce jak i porównywalny z wykształceniem, które można otrzymać za granicą. Tak więc rola Państwowej Komisji Akredytacyjnej jest bardzo istotna. Wierzę, że dzięki jej pracom będziemy mogli mieć pewność, że za jakiś czas stwierdzimy, iż polskie szkolnictwo wyższe, państwowe i niepaństwowe, jest bardzo solidne, ma zdrowe fundamenty i że jest zgodne z naszymi potrzebami. Tak widziałbym Waszą pracę i jestem przekonany, iż tak właśnie będzie.
Nie ma tak dobrej drogi do rozwoju jak edukacja. Nie ma innej szansy na zapewnienie Polsce właściwego miejsca w Unii Europejskiej jak wykorzystanie potencjału Polaków, a szczególnie – młodych Polaków. To są oczywistości, wypowiadane często słowa, ale nie zawsze są one przekuwane na konkretne działania. Stąd moja prośba i apel do parlamentu, rządu, ale także i do Was, szanowni Państwo, żeby podkreślać to cały czas: Polska będzie liczyła się o tyle, o ile włączymy potencjał intelektualny do budowania naszego kraju. To jest możliwe, mamy dziesiątki dowodów ze sfery nauki, kultury, sportu. Młodzi Polacy są zdolni. Muszą mieć szansę, wyrażaną nie tylko werbalnie, ale także – poprzez środki finansowe, poprzez regulacje prawne. To jest wielkie zadanie.
Patrząc na to, jak polskie szkolnictwo wyższe wygląda, trzeba pamiętać, że ono poza czynnikiem kształcenia na najwyższym poziomie powinno spełniać istotną rolę społeczną. W wielu małych, prowincjonalnych ośrodkach jest to swoista zachęta do studiowania, jest to swoisty bufor, który działa na rynku pracy, ale to jest również wielka szansa rozwojowa dla tych małych ośrodków. Bardzo bym prosił, żeby to też uwzględnić w Waszych opiniach, ocenach i analizach. Dla wielu niedużych ośrodków w Polsce istnienie uczelni niepublicznej jest również szansą rozwojową, szansą awansu.
Sądzę również, że Panie i Panowie odegrają bardzo istotną rolę pionierską – mianowicie jak znaleźć tę równowagę między niezbędnym wysokim poziomem kształcenia a jednocześnie tymi funkcjami społecznymi, rozwojowymi, a nawet cywilizacyjnymi. Wierzę, że za jakiś czas przekonamy się, iż lepiej umiemy zagospodarować tę szansę, jaką ma Polska w postaci edukacji i życzę, aby te życzenia się spełniły.