07 lutego 2002
7 lutego 2002 roku odbyła się w Pałacu Prezydenckim konferencja prasowa Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Szefa BBN Marka Siwca i Podsekretarza Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzeja Majkowskiego.
W lipcu bieżącego roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski złoży oficjalną, trzydniową wizytę w USA - zapowiedzieli na konferencji ministrowie.
Podsumowując uczestnictwo Prezydenta RP w Światowym Forum Gospodarczym "Davos" w Nowym Jorku minister A. Majkowski stwierdził, iż koncepcja organizacji Forum w Nowym Jorku była trudna do zrealizowania i nie zawsze swobodne kontakty, z których Davos słynęło - gdy wszyscy mogli spotykać się i rozmawiać ze wszystkimi, nie tylko na spotkaniach czy w czasie paneli dyskusyjnych ale również w bezpośrednich kontaktach - tutaj to było utrudnione.
Prezydent uczestniczył w Forum po raz dziesiąty i z tej okazji przewodniczący Forum przekazał polskiemu prezydentowi podziękowania i skromny upominek, a na końcowym lunchu wszyscy uczestnicy skomentowali bardzo pozytywnie aktywność Prezydenta na tych 10 spotkaniach.
Prezydent był jednym z przewodniczących dyskusji plenarnej, która miała tytuł "Zrozumienie globalnego niezadowolenia - czy więcej burz przed nami?" - tak można to najlepiej przetłumaczyć. Dyskutowano tam o przyszłości świata, o tym co przynosi nam XXI wiek, szczególnie po wydarzeniach z 11 września. Ponadto Prezydent uczestniczył w dyskusji na innym panelu, gdzie była omawiana sprawa przyszłości i roli Europy w świecie na początku XXI wieku.
Prezydent RP odbył wiele spotkań dwustronnych. Spotkał się z Prezydentami Szwajcarii, Azerbejdżanu, Macedonii oraz z premierem Rumunii. Rozmawiał z wieloma politykami m.in. z byłym prezydentem USA Billem Clintonem, z Panią Albrighte, z przedstawicielami biznesu. Ponadto wicepremier Belka, minister Siwiec i ja odbyliśmy wiele spotkań z przedstawicielami różnych państw - politykami, biznesmenami i reprezentantami mediów. Obok polityków, o których mówiłem, na Forum obecni byli także liczni przedstawiciele polskiego biznesu, którzy mieli możliwość uczestniczenia w różnych dyskusjach panelowych, jak również w kontaktach z najwybitniejszymi przedstawicielami kół gospodarczych świata.
W naszej ocenie Forum to było nieco inne niż dotychczasowe. Bardzo surowe były warunki bezpieczeństwa, ograniczenia terytorialne i lokalowe wywarły jednak pewien wpływ na przebieg Forum. Były one wyraźnie odczuwalne. Niemniej jednak formuła nieformalnych dyskusji, różnego rodzaju spotkań jest ciekawa i sądzę, że znów w przyszłym roku w Davos będzie można kontynuować tę dyskusję.
Minister Marek Siwiec zreferował wyniki spotkań odbytych przez obu ministrów podczas ich pobytu w Waszyngtonie po zakończeniu Forum. Powiedział m.in.
Ten rok jest rokiem szczególnym. Po pierwsze, żyjemy w bardzo intensywnym natłoku wydarzeń - wojna, koalicja antyterrorystyczna, przyszłość operacji, nowe wydarzenia - tworzą szczególny rodzaj wymogów, które stawiane są przed politykami. Na klimat dyskusji, w kontekście przyszłości koalicji i kampanii antyterrorystycznej, miało wpływ orędzie o stanie państwa, które wygłosił kilka dni wcześniej prezydent Bush.
Druga cecha, która porządkuje i tworzy wyzwanie, zobowiązanie w tym roku to jest rok szczytu NATO - w listopadzie, w Pradze. Będzie to miejsce podejmowania bardzo ważnych decyzji. Decyzji, w których będziemy brali udział, szalenie ważnych z punktu widzenia Polski i jej bezpieczeństwa. W tym kontekście mające miejsce ożywienie kontaktów z Federacją Rosyjską, ważna wizyta prezydenta Putina była naturalnym przedmiotem zainteresowania.
Te elementy uporządkowały nasze dyskusje w Waszyngtonie. Mieliśmy okazję odbyć briefing na temat przebiegu działań wojennych związanych z koalicją antyterrorystyczną. Rozmawialiśmy z analitykami Narodowej Rady Bezpieczeństwa Departamentu Stanu na temat sytuacji Rosji i sytuacji w Rosji. Spotkaliśmy się z zastępcą Sekretarza Stanu panią Bett Johnes oraz panem ambasadorem Taylorem, który był na Konferencji poświęconej sprawom antyterrorystycznym w Warszawie w listopadzie 2001 roku. Mieliśmy także okazję rozmawiać z Condoleezą Rice - doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA.
W wyniku tych rozmów planowana jest w lipcu wizyta Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego w USA. Wizyta, która z trzech powodów jest dość wyjątkowa: od 11 lat nie było wizyty państwowej polskiego prezydenta w USA, jest to w ogóle druga, po prezydencie Meksyku, wizyta państwowa składana w Waszyngtonie za czasów kadencji prezydenta Busha i odbędzie się ona niemal równo rok po wizycie prezydenta Busha w Warszawie. Po wizycie, która określiła pewne priorytety polityki amerykańskiej wobec Europy Środkowej, a to co się wydarzyło później stworzyło dodatkowy kontekst. Stąd można powiedzieć, że wszystko co prezydent USA powiedział w bibliotece UW jest może jeszcze ważniejsze niż wtedy gdy było formułowane.
Na koniec konferencji minister Marek Siwiec zaprezentował opinię na temat sytuacji we Lwowie w związku z planowanym otwarciem odrestaurowanego Cmentarza Orląt.
Dzisiaj stan faktyczny kontaktów polsko-ukraińskich jest taki, że termin między 18 a 21 lutego uzgodniony w grudniu podczas posiedzenia Komitetu Konsultacyjnego prezydentów Polski i Ukrainy nie został potwierdzony przez stronę ukraińską. Nie został potwierdzony i nie został oficjalnie zanegowany. Był on kwestionowany przez polityków, ale strona polska nie otrzymała alternatywnego terminu otwarcia tego cmentarza. Rozumiemy, że mogą nastąpić okoliczności, które uzgodniony wcześniej termin kwestionują - tak się zdarza w życiu - ale tych okoliczności nam nie przekazano i to jest sprawa pierwsza.
Sprawa druga - my, jako przedstawiciele państwa polskiego, rozmawiamy z przedstawicielem Ukrainy w Kijowie. I to jest obowiązek Kijowa, mówiąc w skrócie, aby tak pozałatwiać sprawy ze Lwowem by to wszystko działało. Bardzo szanujemy suwerenność i samorządność Rady Lwowa, wielokrotnie miałem okazję być we Lwowie i rozmawiać z deputowanymi, z radnymi Rady Lwowa. Nie posądzam nikogo o złą wolę, ale ˛wydaje mi się, że tak jak dużo cierpliwości zostało do tej pory włożone i ten cmentarz jest w 95 procentach jako konstrukcja gotowy i skończony, warto aby te ostanie 5 procent zostało również skończone.
My jesteśmy bardzo cierpliwi. Jesteśmy również bardzo wyrozumiali, natomiast gdy zostaje formułowany język, w którym się mówi o panteonie, to przestajemy się rozumieć. Wracamy do języka zimnej wojny ze Lwowa. Cmentarz zdewastowany, niezakończony, ohydny jest pomnikiem hańby, która miała miejsce na ziemi ukraińskiej za czasów sowieckich. Cmentarz odnowiony, otwarty, cmentarz przyjazny dla ludzi, dla Polaków jest miejscem pojednania. Będzie miejscem pojednania, szacunku jednego narodu do drugiego. I o nic więcej Polakom w tej sprawie nie chodzi. Jesteśmy jak mówię dalej cierpliwi, ale z pewnym żalem stwierdzamy, że sytuacja wewnętrzna i kolejne wybory pozwalają odświeżyć duchy i język, który tak naprawdę już w kontaktach między Polską i Ukrainą nie mają miejsca. Nie rozmawiamy o panteonach, a rozmawiamy o szacunku do wzajemnej krwi, rozmawiamy o wielu sprawach, które są ważne.
W tym roku jest rocznica akcji Wisła, za rok jest rocznica mordów na Wołyniu - to wszystko są takie wydarzenia, o których nie boimy się dzisiaj mówić. Byłoby czymś zupełnie nienaturalnym, aby cmentarz Strzelców Siczowych i Polskich Orląt był zamrożony w tym etapie konstrukcji, podczas gdy jest wolna demokratyczna Ukraina i jest demokratyczna Polska - czyli śmierć tych młodych ludzi nie poszła na marne.
Mówię o tym dlatego, że wielokrotnie byłem we Lwowie, rozmawiali na ten temat prezydenci i oczekujemy od strony ukraińskiej powiedzenia: jeśli nie 20 lutego to kiedy? Każdy termin jest dobry - im później, tym gorzej dla Ukrainy. To po prostu nie jest zrozumiałe - dla nas na pewno.