Menu rozwijane

16 marca 2002
16 marca 2002 r. "Trybuna" opublikowała list otwarty Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego, który odpowiada na list otwarty Gimnazjalistki z Wrocławia, twórczyni wystawy fotograficznej pt. "Holocaust - czemu nie", który ukazał się na łamach"Trybuny" 13 marca 2002 r. Oto treść listu: Moja Droga, Przede wszystkim pragnę podziękować Ci za poruszający list, opublikowany 13 marca w "Trybunie". Problem antysemickich incydentów w Polsce zawstydza nas wszystkich. Pytasz: Panie Prezydencie, czy naprawdę nic z tym nie można zrobić? Odpowiadam - ani ja, ani większość polskiego społeczeństwa nie czujemy się bezsilni. Od lat pracujemy na rzecz pojednania pomiędzy Polakami i Żydami. Staramy się wydobywać i upowszechniać wiedzę o naszej wspólnej historii- nawet jeśli ona jest bolesna. Czynimy to w przekonaniu, że tylko prawda może oczyścić i umocnić wielowiekowe, dobre przecież stosunki między narodami polskim i żydowskim. Temu celowi służy, zakrojona na dużą skalę, akcja edukacyjna o Holokauście, jak również kontakty młodzieży polskiej i izraelskiej, służą temu festiwale kultury żydowskiej. Te i inne działania przynoszą efekty. Antysemityzm w Polsce jest zjawiskiem marginalnym, napiętnowanym przez społeczeństwo. A jednak - i tu się zgadzam z tobą, droga Gimnazjalistko - każdy przypadek niegodziwości, rasizmu i ksenofobii boli oraz zawstydza. Nie wolno nam się z tym godzić. Jesteśmy narodem o wielowiekowej tradycji tolerancji i kulturze otwartej na dialog, dlatego na nas, współczesnych, spoczywa obowiązek walki z tym wszystkim, co ową tradycję i kulturę zatruwa. Wystawa, jaką zorganizowałaś, z jednej strony pokazuje ciemną stronę polskich ulic i domów, ale z drugiej bije światłem moralnym. Dziękuję Ci za wrażliwość, odwagę i wyobraźnię. Twoja postawa i aktywność najlepiej dowodzi, że zło przegrywa, że polskość nie łączy się z nacjonalizmem i szowinizmem. Co robić? Przede wszystkim wychowywać- i młodych, i starszych. Cierpliwie tłumaczyć, uświadamiać, przekonywać. Badać historię. Ale także stanowczo reagować na przypadki antysemickich zachowań, alarmować opinię publiczną, protestować przeciwko nienawiści, niegodziwościom i głupocie. Z ksenofobią powinniśmy walczyć wspólnie, występując w jednym szeregu- władza i społeczeństwo, nauczyciele i uczniowie, politycy i urzędnicy, duchowni i agnostycy. Musimy dotrzeć do rozumu, uczuć i sumienia tych, którzy w atakowaniu "obcych" widzą rozwiązanie swoich problemów. Musimy ich przekonać, że owi "obcy" to tacy sami ludzi jak my. I że żyjąc z nimi w przyjaźni, osiągniemy więcej, być może również szybciej rozwiążemy nasze problemy. Podobnie jak Ty jestem głęboko przekonany, że nienawiść, czy niechęć do innych nie mogą być receptą na własne szczęście czy zadowolenie. Powinniśmy sprzeciwiać się wszelkim formom antysemityzmu, jeśli chcemy oczekiwać podobnych reakcji na antypolskie hasła czy gesty.