Menu rozwijane

08 stycznia 2002
8 stycznia 2002 r. Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski spotkał się w hali warszawskiego Torwaru z Polskim Komitetem Olimpijskim oraz ze sportowcami. W spotkaniu udział wzięli Minister Edukacji i Sportu Krystyna Łybacka, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Majkowski oraz przedstawiciele środowisk polityki i sportu. Zwracając się do zgromadzonych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in: Rodzina olimpijska to nie jest slogan, to jest coś bardzo konkretnego, odczuwalnego i bardzo pięknego. Co roku mamy okazję spotykać się właśnie w tym gronie - ludzi oddanych sportowi, idei olimpijskiej. Od wielu lat mam poczucie, że w tej idei, w tych wartościach jest coś nadzwyczajnego, co nas łączy mimo różnic poglądów, mimo różnic narodowościowych, wieku czy statusu materialnego. Idea olimpijska rzeczywiście jest uniwersalna i potrafi budować rodzinę, budować więzi, które są nieporównywalne z czymkolwiek. Dlatego chcę powitać całą polską, ale również międzynarodową, rodzinę olimpijską tu w Warszawie, na Torwarze, w roku 2002 - roku Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Salt Lake City. Cieszmy się, że w tym skomplikowanym świecie są takie punkty odniesienia, takie fundamenty, jak właśnie ruch olimpijski, jak idea olimpijska, jak rodzina olimpijska. W roku Olimpiady wszystkim polskim sportowcom chciałbym złożyć życzenia, aby ich starty przyniosły im satysfakcję, abyśmy mieli wspólną radość i abyśmy przeżyli te Igrzyska w duchu fair play i pięknego współzawodnictwa. Chciałbym zwrócić się do wszystkich z prośba, abyśmy połączyli się duchowo i emocjonalnie z człowiekiem, któremu takie wsparcie dzisiaj jest po prostu potrzebne - z Adamem Małyszem, który jest wspaniałym sportowcem mającym dziś trudniejszą chwilę. To jest ten moment, który zdarza się nie tylko sportowcom, ale także każdemu człowiekowi, kiedy trzeba coś przełamać, pokonać, udowodnić coś samemu sobie. Tego samego życzę wszystkim polskim sportowcom, którzy szykują się do Igrzysk Zimowych. Równie ważne jest, żebyśmy na drodze do Olimpiady w Atenach, w roku 2004, przygotowali polską reprezentację jak najlepiej. Jestem przekonany, że polski sport, polskich trenerów, działaczy, sportowców na to stać i tego też im z całego serca życzę. Chcę również życzyć Wam zdrowia, pomyślności i proszę, by z tej sali popłynęły najlepsze życzenia do jednego z najwybitniejszych polskich sportowców, który dzisiaj był operowany - dla Zdzisława Krzyszkowiaka. Dużo jest tu wątków osobistych, ale to właśnie dlatego, że to jest rodzina olimpijska. Tu szczęście jednego z nas jest naszym wspólnym szczęściem, a kłopoty bądź nieszczęścia kogokolwiek z nas są również naszą wspólną troską. To jest fenomen i siła rodziny olimpijskiej. Cieszę się, że w tej rodzinie są intelektualiści, artyści, ludzie, którzy w inny sposób wyrażają swoją sympatię oraz życzliwość dla sportu. Chciałbym również podziękować politykom, obecnym tutaj władzom centralnym, ludziom rządu, parlamentu, władz samorządowych i powiedzieć im, że nie byłoby wielkich uniesień gdyby nie było dobrej organizacji, nie było środków finansowych, wsparcia struktur państwowych. Prosimy o zrozumienie i wsparcie. Ten rząd powinien być rządem wspierającym sport. W nowym roku należą się podziękowania wszystkim, którzy tak wiele uczynili przez ostatnie 12 miesięcy i życzenia dla tych, którzy mają przed sobą kolejny rok. Szczególne i osobne życzenia chcę złożyć polskiej reprezentacji w piłce nożnej, Jerzemu Engelowi, jego współpracownikom, wszystkim polskim piłkarzom, którzy znajdą się w tej reprezentacji - niech walczą, niech grają jak najpiękniej, niech mają odwagę przeprowadzać odważne akcje i niech nawiążą do najlepszych tradycji polskiego futbolu. Mają w Polsce wiernych kibiców, którzy nie tylko czekają na sukcesy, ale czekają na piękną, odważną i konsekwentną grę. Wierzę też, że przykład Emmanuela Olisadebe spowoduje, że wokół sportu będziemy budować pojednanie, zrozumienie, pokój, spokój i naszą wspólną satysfakcję. Niech rok 2002 będzie udany, niech będzie jak najlepszy dla nas wszystkich.