18 marca 2002
W dniu 18 marca 2002 roku podczas pierwszego dnia oficjalnej wizyty w Polsce Prezydenta Republiki Estonii Arnolda Rüütela z Małżonką przebywającego w Polsce na zaproszenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego, po ceremonii powitania na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego i rozmowach w wąskim gronie, Prezydenci Polski i Estonii przewodniczyli rozmowom plenarnym z udziałem delegacji obu państw.
Następnie odbyła się konferencja prasowa Prezydentów podczas której Aleksander Kwaśniewski powiedział:
Przede wszystkim witam Prezydenta Rüütela w Polsce. Jest to jego druga wizyta jako Prezydenta - gościłem Prezydenta Rüütela na konferencji antyterrorystycznej zorganizowanej w listopadzie ur. Ta wizyta jest wizytą oficjalną, kontynuacją bardzo bliskich, aktywnych i bardzo owocnych spotkań na szczeblach prezydenckich. W ciągu ostatnich czterech lat jest to trzecia oficjalna wizyta w Polsce, a 1999 roku miałem honor złożyć oficjalną wizytę w Estonii. W naszych relacjach odwołujemy się do historii, która jest bogata, szczególnie po I-szej wojnie światowej, kiedy Polski i Estonia wspierały się wzajemnie w walce o niepodległe państwa. W okresie międzywojennym nasza współpraca miała charakter bardzo wielostronny, także w dziedzinie współpracy wojskowej. W ostatnich latach nasze poparcie dla niepodległości Estonii zdobytej przed 12 latami, to przede wszystkim rozwój kontaktów dwustronnych i działanie na rzecz włączenia Estonii do Paktu Północnoatlantyckiego i do Unii Europejskiej. Dziś po raz kolejny miałem okazję potwierdzić polskie stanowisko - jesteśmy za tym, aby na najbliższym szczycie NATO w Pradze, Estonia została zaproszona do grona państw, które będą włączone do Paktu. Jesteśmy przekonani, że Estonia wypełnia kryteria jakie NATO nakłada na ten kraj. Estonia jest w innej sytuacji niż Polska, ponieważ nie rekonstruuje swojego wojska, lecz w istocie musi je zbudować. Na ćwiczeniach `Strong Resolve` widziałem oficerów estońskich i miałem okazję wysłuchać jak najlepszych opinii na ich temat. W tej sprawie jesteśmy zdeterminowani, aby wspierać Estonię i inne kraje, które zabiegają o wejście do NATO - Słowację, Słowenię, Rumunię, Bułgarię.
Wkrótce spotkamy się w Unii Europejskiej - plany Estonii i Polski są identyczne, oba nasze kraje napotykają na trudności, choć są to trudności nieco innego typu. Wierzymy, że w roku 2004 znajdziemy się w Unii. Na tym tle rysuje się nowa perspektywa - za kilka lat Polska i Estonia mogą znaleźć się w tym samym sojuszu militarnym, w tym samym układzie gospodarczym. Powinniśmy więc jeszcze lepiej współpracować, tak by ta północna flanka NATO i Unii Europejskiej była rzeczywiście zintegrowana, by do Tallina można było podróżować, a nie udawać się z wyprawą . Tak długo jak długo nie będzie odpowiednich dróg, nie będzie Via Baltica, niestety to nie będą normalne podróże. Musimy się lepiej poznać, a do tego potrzebne są kontakty kulturalne, międzyregionalne, współpraca uczelni wyższych. Musimy wzmocnić kontakty gospodarcze i handlowe, musimy otworzyć się jeszcze szerzej na współpracę Bałtycką, tak by dialog polsko-estoński nie musiał odbywać się tylko przez Brukselę.
Wśród zadanych pytań padły m.in. następujące pytania:
TAI TVP: Z badań socjologicznych przeprowadzonych w ubiegłym roku wynikało, że tylko 1/3 respondentów była za wstąpieniem do Unii. Jak wygląda to teraz?
Prezydent Estonii: Rzeczywiście na początku ubiegłego roku poparcie dla Unii było na poziomie 34%. Już na jesieni było 50%, w grudniu przekroczyło 50%, a teraz jest około 59% lub wyższe.
Radio estońskie: Co robi Polska dla rozwoju projektu Via Baltica.
Prezydent RP: Przede wszystkim popieramy ten projekt, choć mam wrażenie, że wiele o tym rozmawiamy, a za mało zostało do tej pory zrobione. Namawiam kolejne rządy do zajęcia się tym projektem jak najpoważniej, i żeby we współpracy z sąsiadami bałtyckimi doprowadzić ten projekt do początku, a później do szczęśliwego finału. Z moich rozmów wynika, że zainteresowanie tym projektem istnieje po stronie dużych instytucji finansowych, jak np. EBOIR. Trzeba w gronie ministrów transportu, gospodarki i finansów zainteresowanych państw uzgodnić realizację tego projektu. Jest to jak krwioobieg w tym regionie i konieczny warunek rozwoju współpracy pomiędzy naszymi państwami.