07 marca 2002
7 marca 2002 r. drugi dzień wizyty oficjalnej Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego z Małżonką w Republice Federalnej Niemiec rozpoczął się od tury rozmów z politykami niemieckimi reprezentującymi różne ugrupowania polityczne, m.in przewodniczącym Komisji Europejskiej w Bundestagu Friedbert Pflueger (CDU), przewodniczącym Związku 90-Zieloni S. Kuhnem oraz przewodniczącą Partii Demokratycznego Socjalizmu G. Zimmer.
W południe w Zamku Cecilienhof w Poczdamie Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski spotkał się z premierem Brandenburgii Manfredem Stolpe. W Sali Pamięci 97 lat temu Stalin, Roosevelt i Churchil ustanawiali porządek powojennej Europy. Polski Prezydent spotkał się z premierami landów Brandenburgii, Saksonii i Maklemburgii oraz marszałkami i wojewodami województw lubelskiego, zachodniopomorskiego oraz dolnośląskiego, aby wspólnie zastanowić się nad rozwojem współpracy przygranicznej.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział:
Pragnę wyrazić swoje zadowolenie, że możemy spotkać się w tym gronie. Obecność tak ważnych gości - premierów: Brandenburgii, Saksonii i Maklemburgii, burmistrza Berlina oraz wojewodów i marszałków województw: lubuskiego, zachodniopomorskiego i dolnośląskiego - traktuję jako wyraz szczególnego zainteresowania współpracą przygraniczną, jak również troski, by uczynić ją bardziej dynamiczną i wszechstronną.
To, co dzieje się w bezpośrednim sąsiedztwie Odry i Nysy, ma duży wpływ na jakość stosunków polsko – niemieckich. W ciągu ostatnich dziesięcioleci nasze państwa uczyniły wiele, by wspólna granica przestała dzielić; by po okresie konfliktów nastał czas prawdziwego pojednania i przyjaznego współdziałania. Ważnym krokiem na tej drodze było powołanie w 1991 roku wspólnej Komisji Międzyrządowej ds. Współpracy Regionalnej i Przygranicznej. Na jej forum wyznaczane są główne kierunki rozwoju polsko – niemieckiej współpracy oraz sposoby pokonywania barier utrudniających wzajemne kontakty. Jednym z ważniejszych dokonań Komisji było utworzenie z jej inicjatywy przez polskie województwa i niemieckie kraje związkowe z rejonów przygranicznych, Polsko – Niemieckiego Towarzystwa Wspierania Gospodarki. Korzystając z okazji chciałbym wyrazić uznanie i podziękować jego działaczom. Trzydzieści cztery wspólne przedsięwzięcia w Polsce, ustalenie 41 długoterminowych porozumień kooperacyjnych oraz wiele udanych akcji promocyjnych, to naprawdę znaczący dorobek w ciągu zaledwie ośmiu lat.
Cieszę się, że współpraca w tych regionach zeszła już do najniższego szczebla. Z zadowoleniem obserwuję dynamiczny rozwój kontaktów między polskimi i niemieckimi gminami. Wspólne inicjatywy przy organizacji małego ruchu granicznego, działalności handlowej, turystyki, komunikacji, utylizacji odpadów i ochrony przeciwpożarowej pokazują, że nie brakuje tu ciekawych pomysłów. I że ta współpraca może przynosić wymierne korzyści obu stronom. Szczególnie przekonaliśmy się o tym podczas dramatycznej powodzi w 1997 roku. Dzięki dobremu współdziałaniu i sąsiedzkiej pomocy możliwe było podejmowanie szybkich działań, które znacznie ograniczyły skutki kataklizmu.
Nie mogę też nie wspomnieć o pomyślnie rozwijających się kontaktach służb celnych. Porozumienie podpisane w październiku 1999 roku między administracjami celnymi Polski i RFN, sprzyja sprawniejszej obsłudze podróżnych na przejściach granicznych.
Patrząc z perspektywy minionych kilkunastu lat trzeba z satysfakcją powiedzieć, że dorobek polsko – niemieckiej współpracy przygranicznej jest naprawdę imponujący. Nie oznacza to jednak, że uporaliśmy się ze wszystkimi trudnymi sprawami. Istotny problem stanowią nadal istniejące po obu stronach Odry i Nysy stereotypy i uprzedzenia. Dziś znajdują one pożywkę w lęku przed wykupem polskiej ziemi lub przed zajmowaniem przez Polaków miejsc pracy w Niemczech. Polsko – niemieckie pogranicze nie może być dalej obszarem wzmożonych obaw, dlatego potrzebne są konkretne pomysły i działania, które pomogą w ich przezwyciężaniu. Przekonają Polaków i Niemców, że nie są dla siebie zagrożeniem, lecz przeciwnie – na przyjaznym sąsiedztwie i partnerskiej współpracy obie strony mogą tylko zyskać.
Problemem jest także niedoinwestowanie i słaby stan infrastruktury. Liczba mostów na Odrze i Nysie jest obecnie mniejsza niż w okresie przedwojennym. Wciąż za mało jest nowoczesnych przejść granicznych, zbyt słaba jest sieć połączeń transportowych, i to zarówno drogowych, jak i kolejowych.
Skutecznemu rozwiązywaniu problemów współpracy, sprzyjałoby opracowanie całościowej, polsko – niemieckiej koncepcji zagospodarowania obszarów przygranicznych. Mam tu na myśli długoletnią inicjatywę, której sprecyzowanie i realizacja leżałaby w rękach ministrów, marszałków i wojewodów, przedstawicieli samorządu lokalnego oraz organizacji społecznych. W dokumencie tym należałoby określić główne kierunki przeobrażeń, między innymi: zagospodarowania przestrzennego, koncepcji rozwoju poszczególnych regionów, inwestycji i handlu, promocji gospodarczej, ochrony środowiska, wykorzystania Odry, ochrony przeciwpowodziowej, rozbudowy połączeń transportowych. Chodzi także o rozszerzenie nauczania języków polskiego i niemieckiego w szkołach przygranicznych. Premier M.Stolpe poinformował mnie, że wkrótce zostanie otwarte kolejne, już piąte, dwujęzyczne gimnazjum w Brandenburgii, w którym równocześnie będzie nauczało się języka polskiego i niemieckiego. Umówiliśmy się z premierem, że przy następnym spotkaniu takich szkół będzie już działało siedem. Taki plan rozwojowy powinien znaleźć silne wsparcie ze strony władz centralnych obu państw. Na przykład, poprzez stworzenie odpowiedniego klimatu politycznego i przygotowanie zachęt dla inwestorów.
Dużą szansę dla obszarów przygranicznych stanowi polityka regionalna Unii Europejskiej. Jej celem jest wyrównywanie różnic w poziomie rozwoju regionalnego oraz zapewnienie spójności wewnętrznej w sferze gospodarczej. Województwa leżące na zachodniej granicy Polski już odczuwają bliskość rynków Unii. To sąsiedztwo i strategiczne położenie regionów przygranicznych należy w pełni wykorzystać. W perspektywie zjednoczonej Europy mogą one bowiem stać się miejscem wyjątkowo atrakcyjnym, przyciągającym nowych inwestorów, a także terenem aktywnej turystyki dla mieszkańców Europy Zachodniej. Słowa te kieruję do obecnych tu marszałków i wojewodów, zachęcając Państwa do jak najlepszego zagospodarowania bogactwa środowiska naturalnego i kulturowego Waszych regionów.
Drodzy Państwo!
Niedawno przyznana została przez rządy obu krajów Nagroda Polsko – Niemiecka za rok 2001. Otrzymało ją Towarzystwo Niemiecko –Polskie w Saksonii i Fundacja św. Jadwigi działająca na Dolnym Śląsku. Popularność i prestiż tej nagrody świadczy, że po jednej i drugiej stronie nie brakuje ludzi „zaangażowanych sercem” w działalność na rzecz zbliżenia między obu narodami. Dlatego wierzę, że przed Polską i Niemcami, - dziś już nie tylko sąsiadami, ale także partnerami w NATO, a niebawem i w Unii Europejskiej - otwierają się dobre perspektywy. Że będziemy potrafili mądrze je wykorzystać, z pożytkiem dla Niemców i Polaków, dla pomyślnej przyszłości Europy.Wiele zależy od tu obecnych i mam nadzieję, że nie zawiodą.
Prezydent RP poproszony przez dziennikarzy o komentarz do efektów swojej pierwszej oficjalnej wizyty w Niemczech, a 19 w kolejności powiedział m.in.
Ta wizyta daje nam powody do zadowolenia w dwóch kwestiach: Niemcy zdecydowanie popierają nasze starania o wejście do Unii Europejskiej i nie zależy to od koniunktury politycznej wewnątrz Niemiec, kampania wyborcza nie ma na to wpływu i niezależnie od wyników jesiennych wyborów Niemcy pozostaną naszym zasadniczym sojusznikiem, gdy chodzi o Unię Europejską.
Spotkanie w Poczdamie jest interesujące dlatego, że mówimy o współpracy dwustronnej, przygranicznej, która rozwija się. Są nowe plany i projekty, zaangażowane są w nią samorządy i ludzie, którzy wychodzą poza rutynę. Już nie chodzi o przejścia graniczne, o komunikację, ale np. o naukę języka polskiego w niemieckich szkołach, co uważam za ważną decyzję strony niemieckiej.
Prezydent RP zwrócił uwagę, że jeszcze 10 czy 12 lat temu za oknem Zamku Cecilienhof w Poczdamie nie było widać ani jezior, ani lasów, bo był tu mur. Dzięki wielkim zmianom, które dokonały się dzięki Polsce możemy dziś mówić o zupełnie innej przyszłości Europy niż ci, którzy rozmawiali tutaj 60 lat temu. Wykorzystajmy tę szansę, ten szczególny moment historii, w którym nie tylko dobrze możemy pracować z Niemcami, ale możemy być w tych samych sojuszach militarnych, gospodarczych i wspólnie działać w Unii Europejskiej.