Menu rozwijane

21 stycznia 2002
21 stycznia 2002 r. odbyło się trzecie spotkanie Grupy Refleksyjnej na temat przyszłego kształtu Unii Europejskiej. W spotkaniu z udziałem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Aleksandra Kwaśniewskiego wzięli udział m.in. Marszałkowie: Sejmu Marek Borowski i Senatu Longin Pastusiak, Wicemarszałek Sejmu Tomasz Nałęcz, Przewodniczący sejmowej Komisji Europejskiej Józef Oleksy, Przewodnicząca senackiej Komisji Spraw Zagranicznych i Integracji Europejskiej Genowefa Grabowska oraz Główny Negocjator, Podsekretarz Stanu w MSZ Jan Truszczyński. W dyskusji uczestniczyli również przedstawiciele klubów parlamentarnych, Kościoła oraz środowisk akademickich. Tematem spotkania były kwestie dotyczące roli parlamentów narodowych w rozszerzonej Unii Europejskiej. Problematyka ta stanowi jeden, z czterech podstawowych tematów, jakimi zgodnie z Deklaracją o przyszłości Unii Europejskiej przyjętą na szczycie UE w Nicei (grudzień 2000 r.) zająć ma się Konwent przygotowujący prace przyszłej Konferencji Międzyrządowej ws. przyszłości UE (rozpoczynający prace 1 marca br.) oraz sama Konferencja planowana na 2004 r. W dyskusji podkreślano znaczenie Parlamentu Europejskiego i parlamentów narodowych dla działań na rzecz zmniejszenia deficytu demokratycznego obecnej Unii Europejskiej. Wskazywano, iż w przyszłości dojdzie do zwiększania aktywności parlamentów narodowych w procesie integracji europejskiej. Kwestią wymagającą rozstrzygnięcia pozostaje również określenie roli Parlamentu Europejskiego i parlamentów narodowych we wspólnotowym procesie decyzyjnym już w rozszerzonej Unii Europejskiej. W tym kontekście dla Polski jako państwa kandydującego istotne znaczenie ma nie tylko obecne zaangażowanie Sejmu i Senatu w proces przygotowań do akcesji, ale również wypracowanie modelu efektywnego włączania się polskiego parlamentu w realizację polityki UE, już po przystąpieniu naszego państwa do Unii Europejskiej. Prezydent A.Kwaśniewski wskazał m.in. na znaczenie jakie dla dyskusji o przyszłości integracji i demokratycznego wymiaru Unii będą miały prace Konwentu. Po raz pierwszy w historii tak szerokie grono (ponad 100 osób) składające się z przedstawicieli instytucji unijnych oraz rządów i parlamentów narodowych państw członkowskich i kandydujących będzie przygotowywać prace przyszłej Konferencji Międzyrządowej ws. przyszłości UE. Prezydent podkreślił, iż tym większe znaczenie ma, aby równolegle z pracami Konwentu odbywała się w Polsce jak najszersza debata publiczna na temat przyszłości integracji europejskiej oraz miejsca Polski w rozszerzonej Unii. Po zakończeniu posiedzenia Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Dariusz Szymczycha oraz Podsekretarz Stanu w MSZ Jan Truszczyński, Marszałek Senatu Longin Pastusiak, przewodniczący Komisji Europejskiej Sejmu poseł Józef Oleksy i były premier Tadeusz Mazowiecki spotkali się z przedstawicielami prasy. Konferencja prasowa po posiedzeniu Grupy Refleksyjnej Belweder, 21 stycznia 2002 roku Min. D. Szymczycha: Zakończyło się posiedzenie . Grupa Refleksyjna to jest nieformalne ciało doradcze Prezydenta Rzeczypospolitej. Grono wybitnych postaci polskiego życia politycznego i intelektualnego, które doradzają Panu Prezydentowi w kwestii polskiej perspektywy w UE. Tematem dzisiejszego spotkania, dzisiejszej dyskusji była rola parlamentów narodowych w poszerzonej UE. Wymieniono wiele ciekawych opinii i poglądów, ale zasadą pracy tego grona nie jest uchwalanie wspólnego stanowiska. Każdy z zaproszonych gości, każdy z ekspertów przedstawia wyłącznie swoją opinię. Jeśli mają Państwo pytania proszę zadawajcie je Państwo naszym zaszczytnym i bardzo ważnym gościom. Dzisiaj pojawiły się w prasie informacje, że polscy rolnicy dostaną o 1/4 mniejsze dopłaty niż rolnicy w UE. A po drugie pojawiają się takie informacje, że Polska nie jest w stanie wchłaniać pomocy unijnej. Czy Pana to nie martwi. Min. J. Truszczyński: To nie było przedmiotem dyskusji. Od czegoś jednak muszę zacząć, więc zacznę od rolnictwa. Rzeczywiście pod koniec tego miesiąca spodziewają się kandydaci, w tym Polska, opublikowania przez Komisję Europejską dokumentów, które mają stać się podstawą pracy państw członkowskich nad tzw. wspólnym stanowiskiem do rokowań z nami w dziedzinie rolnictwa, polityki regionalnej oraz w sprawie budżetu i finansów poszerzonej Unii. Dopóki te dokumenty nie zostaną opublikowane nie ma powodu, aby rząd RP zajmował stanowisko w sprawie tego co płynie do nas nieoficjalnie na różne sposoby z Brukseli i okolic. Oczywiście musimy przygotowywać rozmaite opcje, rozmaite warianty przygotowując się do dalszej fazy negocjacji. Oczywiście rejestrujemy z uwagą wszystkie informacje o tym, iż niektóre instrumenty finansowe miałyby nie być dostępne dla rolników z nowych państw członkowskich w całości i od pierwszego dnia akcesji do UE. Obecnie jednak zbyt wcześnie jest na informowanie o tym jakiego rodzaju warianty i opcje zespoły pracujące na rzecz rządu przedstawią rządowi, w jaki sposób będzie to konsultowane z organizacjami zawodowymi rolników i innymi środowiskami świata rolniczego, w jaki sposób będzie to konsultowane przede wszystkim z parlamentem - Sejmem i Senatem. Co do pomocy. Oczywiście martwimy się wszyscy czy Polska będzie w stanie wchłonąć i to, by pieniądze nie zostały wyrzucone przez okno, tylko skutecznie wydane i żeby nam się wszystkim poprawiło. Mamy ciągle problemy z tym skutecznym wchłanianiem pieniędzy już dziś. Co mogę powiedzieć? Rząd pracuje intensywnie nad tym aby zapewnić w trakcie bieżącego roku znaczną poprawę tzw. wydolności administracyjnej, by urzędnicy na wszystkich szczeblach - zarówno na szczeblu rządu, jak i w administracji wojewódzkiej i niższych szczebli - byli w stanie skutecznie przyczyniać się do dobrego spożytkowania pieniędzy płynących z Brukseli. Myślę, że w znacznym stopniu powinno nam się to udać. W znacznym stopniu poprawimy sytuację, ale nia ma pewności co do stuprocentowego wchłaniania pomocy. Czy Grupa Refleksyjna dopracowała się jakiegoś wspólnego stanowiska co do ewentualnej roli parlamentów narodowych w przyszłej UE? Marszałek L. Pastusiak: Nie, nie dopracowaliśmy się takiego stanowiska i nie było to celem to spotkania. Natomiast mówiliśmy o wielu inny ważnych sprawach, związanych z rolą parlamentu. Po pierwsze, w miarę jak akcesyjne negocjacje międzyrządowe będą dobiegać końca, ciężar gatunkowy parlamentu będzie wzrastał i nie tylko narodowych parlamentów ale również parlamentów krajów unijnych, które będą musiały ratyfikować przecież umowy akcesyjne. Po drugie, mówiliśmy o deficycie demokracji, który istnieje w UE, o znikomej stosunkowo roli Parlamentu Europejskiego i potrzebie zwiększenia kontroli parlamentarnej nad decyzjami władzy wykonawczej, m.in. mówiliśmy o drugiej izbie Parlamentu Europejskiego, o różnych wariantach utworzenia takiej izby, a także mówiliśmy o roli parlamentu narodowego w stosunkach z Parlamentem Europejskim ponieważ nie ma dotąd wypracowanego właściwego modelu stosunków między Parlamentem Europejskim a parlamentami narodowymi. I wreszcie, mówiliśmy o spawach związanych z rolą naszego parlamentu, obu jego izb, zarówno w okresie kiedy toczą się negocjacje, a więc legitymizowania tego wszystkiego co rząd wynegocjuje, warunkach akcesji Polski do UE oraz roli parlamentów po podpisaniu układu członkowskiego z UE. To w największym zarysie było przedmiotem naszych rozmów i oczywiście sprawa bardzo istotna - mianowicie 1 marca rozpoczyna pracę Konwent, który został powołany przez UE 6 października i Polska będzie miała 3 miejsca w tym Konwencie. Będzie dwóch przedstawicieli parlamentu, po jednym z Sejmu i Senatu oraz przedstawiciele rządu. Mówiliśmy też o konieczności dobrego przygotowania delegacji polskiej do tego gremium, które wypracuje propozycje reform w UE i przedstawi to Konferencji Międzyrządowej w II połowie 2004 roku. Min. D. Szymczycha: Tu chciałbym dodać, że wspólną myślą uczestników dzisiejszej dyskusji było takie sformułowanie by delegacja polskiego parlamentu do Konwentu reprezentowała zarówno układ rządzący, jak i układ opozycyjny. Mamy dwie izby zatem dwie osoby pojadą na zgromadzenie Konwentu i jedna z nich musi reprezentować układ rządowy, koalicyjny, druga osoba powinna reprezentować układ opozycyjny i taką opinie wyrażono w czasie dzisiejszego spotkania i za takim rozwiązaniem opowiada się Czy są kandydaci? Marszałek L. Pastusiak: W tej chwili jest przedwcześnie by mówić o kandydatach ale wiadomo, że będą to tacy parlamentarzyści, którzy głęboko tkwią w sprawach integracyjnych. A jacy tkwią to Państwo sami doskonale wiecie. Min. D. Szymczycha: Konstrukcja jest taka, że dwie osoby z parlamentu i jedna osoba z rządu. To jest przyjęta zasada przez UE i tutaj niczego nie możemy zmienić. Czy Panowie uważają, że Parlament Europejski ma za małą rolę i trzeba ją zwiększyć. Czy szwankują kontakty pomiędzy parlamentarzystami z danego kraju i deputowanymi z tego kraju do Parlamentu Europejskiego. I czy Grupa Refleksyjna wypracuje wspólne stanowisko na Konferencję Międzyrządową? T. Mazowiecki: Rolę Parlamentu Europejskiego na pewno trzeba wzmocnić z punktu widzenia tego co się nazywa deficytem demokracji w UE - to jest jeden z takich problemów. Kontakty i wpływy parlamentów narodowych też wymagają wzmocnienia, a przede wszystkim wymaga wzmocnienia rola parlamentów narodowych w stosunku do swoich własnych rządów w sprawach unijnych. I to zwrotnie, bo zarówno z punktu widzenia kontrolowania rządu, jak i z punktu przekazywania tego co Unia dla kraju członkowskiego robi czy jakie problemy przedstawia. Stąd wydaje mi się, że te problemy były dyskutowane z tym, że ta ostatnia deklaracja z Laeken zawiera - jakby się Państwo przyjrzeli - więcej pytań niż odpowiedzi. To jest tak, że na te pytania sama Grupa, która pracowała nad tym, nie miała odpowiedzi tylko chciała postawić opinii publicznej w krajach unijnych i w krajach kandydujących szereg pytań i nad tym zastanawiała się Grupa Refleksyjna. Było to trzecie posiedzenie tej Grupy, ale ja wyraziłem na nim - to oczywiście nie dotyczyło tematu prac Grupy - krytyczną ocenę tego, że rząd w zbyt małym stopniu prowadzi politykę kontynuacji spraw europejskich, a w zbyt wielkim stopniu politykę, że tak powiem, własnej roli. I mam nadzieję, że z punktu widzenia polskiego referendum ta polityka uznawania spraw europejskich za wspólne w praktyce będzie przywrócona i lepiej realizowana. Wrócę do rolnictwa. Czy dopuszcza Pan możliwość, że dotacje dla rolników nie zostaną skonsumowane? Min. J. Truszczyński: Myślę, że takiej możliwości nikt w Polsce nie dopuszcza, nikt w elitach politycznych, nikt w środowiskach rolników. Czy jest już procedura powoływania członków Konwentu? Marszałek L. Pastusiak: Są dwie możliwości: albo poprzez decyzje Prezydiów obu Izb, albo też poprzez plenarny wybór na plenarnym posiedzeniu Sejmu i Senatu. Sprawa jest otwarta dlatego, że jest to czasowa impreza tak jak wiele konferencji parlamentarnych jest czasowych i w takich sytuacjach zwykle nie na plenarnym posiedzeniu Izb powołuje się delegacje, ale decyzją albo Konwentu albo Prezydium obu Izb. Podano informację, iż Polacy mogą już zakładać konta w zachodnich bankach. Min. J. Truszczyński: Myśmy dzisiaj rozmawiali o przyszłości i o tym co Polska powinna robić żeby ta przyszłość lepiej wyglądała. Państwo interesujecie się aktualiami i perspektywą najbliższych kilku miesięcy i to jest zrozumiałe. Zobowiązanie negocjacyjne, które zostało przedstawione partnerowi wspólnotowemu kilka miesięcy temu i które zostało podtrzymane przez obecny rząd, jest wypełnieniem naszych obowiązków wynikających z naszego członkostwa w Organizacji Gospodarczej Współpracy i Rozwoju, nie tylko związane z naszym dążeniem do członkostwa w UE. istotnie dochodzi do tzw. liberalizacji czyli oswobodzenia kapitałowych przepływów krótkoterminowych to oznacza, że i książeczki depozytowe i konta indywidualne, i konta firmowe mogą rzeczywiście podlegać liberalnemu traktowaniu u nas i obywateli polskich w krajach członkowskich UE. Wszelkie konkretne informacje w tej sprawie można uzyskiwać przede wszystkim w resorcie finansów w NBP, w polskim sektorze bankowym. Polska przygotowuje się do liberalizacji i te adresy są najlepszymi aby zasięgnąć konkretnej informacji o tym jak, kiedy i co. Min. D. Szymczycha: Jak widzę jest spory głód wiedzy o UE, ale tu się spotkała Grupa Refleksyjna. Chciałbym poprosić pana Józefa Oleksego Przewodniczącego Komisji Europejskiej Sejmu i bardzo mocnego kandydata do konwentu UE o zabranie głosu. Poseł J. Oleksy: Przywracając uwagę do tematu głównego chciałbym powiedzieć, że kilka myśli było wiodących w tej dyskusji, choć nie było takiego zamiaru ukształtowania wspólnego stanowiska, tak samo jak nie wiemy czy przedstawiciele Polski pojadą na Konwent z jakimiś dyrektywami wspólnego stanowiska Polski bo konwencja nie podejmuje decyzji, a przygotuje jedynie warianty dla konferencji międzyrządowe. Ale na pewno najważniejsze jest to jakiej Polska chce Unii, w jakiej chce być UE. Na pewno chodzi o Unię skuteczną, Unię silną, Unię, która ma wypracowane mechanizmy podejmowania decyzji i środki dla tych decyzji i Polska chce być w UE przejrzystej, takiej w której obywatele polskiego społeczeństwa i obywatele innych krajów członkowskich będą wiedzieli na czym polegają mechanizmy, cele i metody Unii i będą chcieli takiej UE. Z tego wychodząc i mówiąc o Parlamentach Narodowych chcemy umocnienia roli Parlamentów Narodowych w przyszłej UE, lepszego skorelowania ich z działalnością Parlamentu Europejskiego, którego rola jest dzisiaj zbyt słaba i mało skuteczna i chcemy takiego udziału Parlamentów Narodowych w procesie podejmowania decyzji w przyszłej UE żeby Parlamenty Narodowe miały wpływ na powstające prawo wspólnotowe i decyzje, które przecież są ważne dla obywateli wszystkich krajów członkowskich. Więc dla obywatela będą ważne decyzje Parlamentu Narodowego, tak samo jak decyzje ustawodawcze czy ustrojotwórcze ogniw i instytucji UE. Chcemy również UE politycznej, która stwarza przestrzeń polityczną bo po 11 września tworzenie wspólnoty politycznej będzie instrumentem ważącym na budowaniu elementów nowego ładu i dlatego, że obserwujemy pewien nawrót bilateralizmu, pewien priorytet interesów narodowych, kosztem jakby skłonności do wspólnotowości. Polska na pewno będzie chciała umacniać elementy wspólnotowości przyszłej UE, bo w tym upatrujemy możliwości wpływu Polski na wspólny los i możliwość korzystania z siły Wspólnoty, która jest wspólnotą polityczną, a nie tylko Wspólnotą rynku, prawa i Wspólnotą administracyjną. A czy Państwo się nie boją, że jeżeli wzmocnimy rolę Parlamentów Narodowych, damy im możliwość współdecydowania o prawie europejskim nastąpi kompletny paraliż. Już teraz Parlament Europejski ma duże kłopoty ze współpracą z Komisją Europejską. Poseł J. Oleksy: Teraz Parlament Europejski ma niewielki wpływ na tworzenie prawa wspólnotowego, główna kompetencja spoczywa w rękach Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej, rzecz w tym żeby właśnie Parlament Europejski zaczął mieć większy wpływ. Po drugie, Parlamenty Narodowe po akcesji dużą część swojej kompetencji ustawodawczej będą konsumować wraz z ogniwami UE w dziedzinie gospodarki, dziedzinie administracyjnych, finansowych mechanizmów. Duża część uprawnień i kompetencji ustawodawczej będzie przechodzić na szczebel wspólnotowy, tym bardziej można więc mówić o zagospodarowywaniu aktywności Parlamentów Narodowych w uczestnictwie, w tymże stanowieniu prawa w UE, a nade wszystko we wzmocnionej funkcji Parlamentów Narodowych na rzecz kontroli rządów krajowych co do tego jak realizują europejską politykę wewnątrz UE, to jest przyszłe bardzo ważne zadanie Parlamentu. Marszałek L. Pastusiak: Problemy dzisiaj w stosunkach pomiędzy Komisją Europejską a Parlamentem Europejskim wynikają nie z nadmiaru władzy Parlamentu Europejskiego, tylko z niedoboru władzy i dam jeden konkretny przykład: taką białą plamą klasyczną jest polityka obronna. UE staje się coraz bardziej wyraźnie również ugrupowaniem militarnym wchłaniając Unię Zachodnioeuropejską, a Parlament Europejski nie ma absolutnie żadnych kompetencji w dziedzinie polityki obronnej. Powiedział Pan, że chcemy umacniać elementy wspólnotowe, nie boi się Pan, że elementy wspólnotowe będą traktowane jako ponadnarodowe? Poseł J. Oleksy: Cała UE ma charakter ponadnarodowej organi