Menu rozwijane

12 czerwca 2002
12 czerwca 2002 roku w Pałacu Prezydenckim odbyło się pod przewodnictwem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego posiedzenie Rady Gabinetowej poświęcone sytuacji finansowej i gospodarczej państwa. Po zakończeniu ponad 3-godzinnych obrad prezydent Aleksander Kwaśniewski i premier Leszek Miller spotkali się z dziennikarzami. Podczas konferencji prasowej Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in. Posiedzenie Rady Gabinetowej było długie, ale bardzo dla mnie interesujące i bardzo twórcze, jeśli chodzi o opinie i oceny jakie były wyrażane. Wysłuchałem opinii Pana premiera, długiej analizy przedstawionej przez wicepremiera-ministra finansów, profesora Marka Belkę. Wypowiadali się również inni członkowie Rady Ministrów. Z ich głosów wynikała wielka troska o sytuację gospodarczą, o rozwój, którego dynamika jest bardzo niska, i skutki niskiej dynamiki - to jest i wysokie bezrobocie, i wiele kłopotów jakie przezywają polscy przedsiębiorcy. W tym kontekście rząd przedstawił bardzo krytyczną opinię na temat działań Rady Polityki Pieniężnej oraz banku centralnego i zaapelował do mnie, żeby pomóc w znalezieniu rozwiązania, szczególnie jeśli chodzi o możliwość współdziałania i komunikacji miedzy rządem a RPP, NBP, jeśli chodzi o kwestie związane z polityką pieniężną oraz polityką kursową w stosunku do polskiego złotego. Mówiliśmy również o negocjacjach z Unią Europejską oraz jak to ma się wszystko do głównego celu historycznego, jakim jest wejście Polski do Unii od 1 stycznia 2004 roku. Dzisiejsze posiedzenie Rady Gabinetowej było dla mnie bardzo ważne, bowiem zaprosiłem na 18 czerwca Radę Polityki Pieniężnej. To będzie pierwsze takie spotkanie w Pałacu - Prezydenta i całej Rady Polityki Pieniężnej. Przedstawię im te opinie, które dzisiaj wysłuchałem, swoje opinie i pytania i mam nadzieję, że uda mi się doprowadzić do tego, żeby nie tylko był dialog między tymi instytucjami, ale żeby można było mówić o niezbędnym współdziałaniu, które jest tak potrzebne całej polskiej gospodarce, polskim przedsiębiorcom na drodze do Unii Europejskiej, a później do euro, bo przecież to jest następnym celem, który chcielibyśmy spełnić. Następnie głos zabrał Prezes Rady Ministrów Leszek Miller , który powiedział m.in. Rząd miał dzisiaj okazję, żeby poinformować Pana Prezydenta o poglądach dotyczących sytuacji gospodarczej i polityki pieniężnej. Przywrócenie wzrostu gospodarczego to główny cel rządu sformułowany w expose i rozwinięty w strategii gospodarczej "Przedsiębiorczość, rozwój, praca". W ciągu ośmiu miesięcy podjęliśmy wszystkie niezbędne działania dla realizacji tego celu. Po pierwsze - kosztem bolesnych i dotkliwych dla wielu grup społecznych działań uratowano finanse publiczne przed katastrofą wskazując jednocześnie program ich sanacji. Po drugie - opracowano i skierowano do Sejmu niezbędne ustawy warunkujące realizację strategii gospodarczej rządu. Po trzecie - podjęto działania związane z restrukturyzacją i prywatyzacją ważnych sektorów gospodarki. Coraz wyraźniej na tym tle widać, że warunkiem szybkiego powrotu na ścieżkę wzrostu gospodarczego jest zmiana polityki pieniężnej i kursowej. Świadczą o tym liczne wypowiedzi - ekspertów, a także praktyków życia gospodarczego. List przedsiębiorców w tej sprawie został Panu Prezydentowi przekazany. Pragnę Państwa poinformować, że dziś otrzymałem stanowisko Prezydium OPZZ, które nie pozostawia żadnej wątpliwości co do oceny obecnej sytuacji. Także niemalże codziennie otrzymuję wiele innych oświadczeń, stanowisk wyrażających troskę polskich przedsiębiorców. O tym wszystkim dzisiaj właśnie rozmawialiśmy. Zwróciłem się do Pana Prezydenta z propozycją zwołania Rady Gabinetowej z dwóch powodów: po pierwsze, aby poinformować Prezydenta RP o ocenach rządu, tak, aby Prezydent dysponował wiedzą uzyskaną nie tylko ode mnie - bo z Panem Prezydentem mam okazję częstych spotkań, ale także - ze strony innych członków rządu i to się dzisiaj właśnie stało. Drugi powód jest związany z toczącymi się pracami w parlamencie nad nowelizacją ustawy o Narodowym Banku Polskim. Wśród tego pakietu jest także projekt rządowy. Zapewne niedługo parlament będzie finalizował prace w tym względzie i stosowna nowelizacja znajdzie się na biurku u Pana Prezydenta. Chodziło także i o ten aspekt, aby wszystkie okoliczności prac parlamentarnych były Panu Prezydentowi znane. Oto zapis konferencji prasowej: * Panie Prezydencie. Ja bym chciał się zapytać, czy oprócz tych dwóch spotkań - dziś z rządem i 18 czerwca z RPP Pan ma jakieś inne pomysły na Pańską rolę mediatora pomiędzy rządem a Radą i jaki był wczoraj nastrój tego spotkania z Leszkiem Balcerowiczem? Prezydent RP: Wczoraj rozmawialiśmy o sytuacji w finansach, polityce Rady Polityki Pieniężnej, ale przede wszystkim mówiliśmy o tym spotkaniu, które ma się odbyć w przyszłym tygodniu. Dla mnie będzie najważniejsze, na ile RPP jest gotowa nie tylko do wysłuchania uwag, jakie są wygłaszane przez rząd, ale także - poszukiwania rozwiązań, ponieważ często mam wrażenie, że zgadzamy się co do głównych celów. I rząd, i Rada, i Prezydent chcemy - tak jak większość naszego społeczeństwa - być w Unii Europejskiej, chcemy rozwoju gospodarczego, chcemy mniejszego bezrobocia. Natomiast terapia czy sposób dojścia jest tutaj kwestionowany i tu nie ma zgody. Mnie bardzo interesuje poszukiwanie porozumienia, co mogłoby być przedmiotem współpracy, współdziałania tych ciał, które powinny pozostawać wobec siebie niezależne, ale jednak otwarte na argumenty i podejmujące współpracę tam, gdzie to jest niezbędne. Czy to się powiedzie - zobaczymy. Będę więcej wiedział po spotkaniu 18 czerwca, tym bardziej, że to będzie moje pierwsze spotkanie w historii Prezydenta RP z RPP. Zobaczymy, na ile jest tutaj gotowość wysłuchiwania różnych uwag, opinii. Na pewno będę również informował o tym, jak rząd w stosunku do wielu bardzo konkretnych kwestii gospodarczych - jak sprawa kursu, stóp procentowych, walki z bezrobociem, przygotowania wejścia Polski do Unii, ale także do strefy Euro - jakie rząd ma tu stanowisko. Zobaczymy, jak to się będzie toczyło dalej. * Panie Prezydencie, Panie Premierze. Wczoraj Pan Premier mówił jeszcze, że jest ciekaw, czy Prezes NBP Leszek Balcerowicz odpowie na zaproszenie i weźmie udział. Pan Premier dodał, że gdyby był on obecny na posiedzeniu Rady, byłaby okazja i miejsce do ciekawej dyskusji i wymiany poglądów. Pan mówił, że Konstytucja nie przewiduje uczestnictwa Prezesa NBP na posiedzeniu Rady Gabinetowej. Ale czy mimo wszystko nie lepiej byłoby, gdyby Panowie już dzisiaj wszyscy się spotkali? Prezydent RP: Nie wystosowałem zaproszenia do kogokolwiek na posiedzenie Rady Gabinetowej, dlatego że Rada Gabinetowa konstytucyjnie jest ciałem określonym, jest to Rada Ministrów, której przewodniczy Prezydent. Myślę, że to była słuszna decyzja, ponieważ mogłem wysłuchać całkowicie nieskrępowanych, bardzo szczerych uwag, jakie członkowie Rady Ministrów wygłosili wobec mnie i dla mnie - mówiąc zupełnie wprost. Więc sądzę, że również podobny przebieg będzie miało spotkanie z Radą Polityki Pieniężnej, gdzie oczekuję, iż członkowie Rady też w sposób nieskrępowany, otwarty wyrażą swoje opinie. Czy w rezultacie tego wszystkiego dojdzie do jakiegoś spotkania, na którym będą i przedstawiciele rządu, i banku centralnego - zobaczymy. Ja bym tego dzisiaj nie przesądzał. Mam nadzieję, że porozumiemy się wcześniej, ale oceniam, że dzisiejsze spotkanie tylko w gronie Rady Gabinetowej było posunięciem słusznym, bo przez te trzy godziny słuchałem absolutnie szczerych, niczym nie ograniczonych wypowiedzi członków rządu. * Czy w takim razie Pan Premier czuje się również usatysfakcjonowany, skoro oczekiwał, że jednak do takiej wymiany poglądów, w obecności Prezesa NBP Leszka Balcerowicza dojdzie? Premier: Sądziłem, że Leszek Balcerowicz mógłby wziąć udział w tym spotkaniu i to w żadnym wypadku nie zmniejszyłoby skali szczerości poglądów, które zostały dzisiaj wyrażone. Natomiast mogłoby to uczynić dyskusję bardziej pogłębioną i atrakcyjną, dlatego, że Pan Prezydent mógłby usłyszeć punkt widzenia przedstawiciela NBP, na pewno zasadniczo odmienne od tych opinii, które rząd wyraził. Ale stało się inaczej. Rozumiem, że zwłaszcza aspekt prawny tutaj jest decydujący i że nie mogło stać się inaczej, ale trochę szkoda. Prezydent RP: Panie Premierze. Nie wykluczam, że będzie Pan miał i taką też okazję. Dajmy szansę na dojrzewanie sprawy. * Chciałem się zapytać Pana Prezydenta, czy poprze Pan takie zmiany w ustawie o NBP, które dadzą rządowi wpływ na politykę kursową i czy była dzisiaj o tym mowa? Prezydent RP: Ustawy mówią dzisiaj, że polityka kursowa powinna być realizowana we współdziałaniu rządu i NBP. I ja takiego współdziałania oczekuję. O tym będzie też moja rozmowa z Radą Polityki Pieniężnej. Premier: Chciałbym Państwa zainteresować rozwiązaniami w Stanach Zjednoczonych. Otóż zacytuję treść obowiązującej w USA oficjalnej zasady określającej cel działania Banku Rezerw Federalnych i ciała odpowiedzialnego za politykę pieniężną, zgodnie z którą instytucje te "mają przyczyniać się skutecznie do osiągnięcia jak największego zatrudnienia, stabilnych cen i umiarkowanych stóp procentowych". Rządowi nie chodzi o nic więcej, jak tylko przeniesienie podobnego myślenia do polskiej Rady Polityki Pieniężnej. * Panie Prezydencie właściwie decydujący głos będzie należał do Pana. Są ustawy w Parlamencie i od Pana podpisu będzie zależało czy one wejdą w życie czy nie. Czy Pana zdaniem obecny kształt RPP gwarantuje to, że na straży złotego i na straży naszych finansów są odpowiedni ludzie czy trzeba tę Radę powiększyć. I drugie pytanie - jak Pan ocenia obecne działania RPP jeśli chodzi o walkę z inflacją i o kurs złotego? Prezydent RP: Po pierwsze działamy zgodnie z Konstytucją, po drugie zgodnie z ustawami, które są. RPP została wybrana, zgodnie z Konstytucją desygnowałem do tej Rady również swoich przedstawicieli. Prace nad nowelizacją ustawy w Sejmie trwają, a jaki będzie ich finał zobaczymy. Są trzy przedłożenia - co do jednego z tych projektów nowelizacyjnych nie mam żadnych uwag - to jest przedłożenie rządowe, ponieważ to przedłożenie de fakto dopasowuje ustawę o NBP do norm europejskich i tu nie ma żadnego sporu. Cała reszta jest dyskusyjna i kontrowersyjna. Swoje uwagi wygłosiłem na posiedzeniu Rady Gabinetowej i są one znane Panu Premierowi i członkom rządu. Druga rzecz - jak oceniam działalność RPP? Gdy chodzi o cel inflacyjny i inflację to uważam, że Polska osiągnęła tu sukces, o którym za rzadko mówimy. Trzyprocentowa inflacja, która od wielu miesięcy nie zmienia się, mimo że były obawy, iż może ona mieć charakter tylko przejściowy dowodzi, iż akurat w tym punkcie osiągnęliśmy głęboką stabilność. Trzyprocentowa inflacja to jest standard, który nawet nie jest osiągnięty przez wiele krajów Unii Europejskiej. Nie ma tu powodów do smutku, a raczej do satysfakcji, że przy niemałych kosztach społecznych udało się to osiągnąć. Natomiast uważam, że można dyskutować o decyzjach RPP, które dotyczą stóp procentowych. Ale należy docenić, i także Pan premier w dzisiejszym swoim wystąpieniu docenia to, że ta obniżka stóp procentowych następuje. Natomiast czy ona jest odpowiednio głęboka i czy odbywa się w odpowiednim rytmie to już jest spór między fachowcami. Ja bym raczej przychylał się do tego, że mogłaby być ta obniżka stóp nieco głębsza, ale akcentuję słowo "nieco" ponieważ ja tutaj również nie widzę żadnej przestrzeni dla jakichś bardzo rewolucyjnych kroków. Natomiast jeśli chodzi o politykę kursową, to mamy tutaj do czynienia ze sporem doktrynalnym dwóch szkół ekonomicznych, jednej która mówi, że w tej sprawie powinien decydować rynek i wszelkie interwencje powinny być wręcz zakazane i druga która mówi, że interwencje są możliwe, ograniczone i kontrolowane interwencje, które są stosowane w różnych krajach. Taką szkołę myślenia reprezentuje choćby mój Szef doradców Ekonomicznych Pan Profesor Orłowski. Myślę, że w tym jest wiele racji, choć też trzeba powiedzieć to co dzisiaj Pan Profesor mówił, że gdy mówimy o osłabieniu złotego na poziomie 10 procent to to ma sens, gdyby miało być to osłabienie dużo większe to to staje się bardzo niebezpieczne i przed tym trzeba by przestrzegać. Pamiętajmy, że wszelkie działania z ekonomią trochę przypominają medycynę tzn. leki czasami dają pożądany skutek, natomiast źle zastosowane czy przedawkowane mogą doprowadzać do potężnych powikłań. To jest moja opinia jaką przedstawiam Państwu, ale jako Prezydent i obywatel, natomiast w pełni szanuję niezależność RPP oraz ich odpowiedzialność za to co robią. Pamiętajmy i tu tez bym chciał pójść w sukurs rządowi Leszka Millera. Jeżeli mamy do czynienia z dwoma koncepcjami ekonomicznymi - jedna jest przedstawiana przez rząd, a druga przez RPP - to każdy bierze odpowiedzialność za tę część którą może realizować, a więc jeżeli mówimy dziś o polityce kursowej i o polityce stóp procentowych to też musi być jasność, że pełną odpowiedzialność ponosi RPP i NBP z jego Prezesem. Żeby tu nie było żadnych wątpliwości jeżeli okaże się, że ta polityka nie przyniosła efektów w dłuższej perspektywie to żebyśmy wiedzieli gdzie adresować uwagi i odwrotnie, gdyby się okazało, że była to polityka trafna i słuszna to też żebyśmy wiedzieli komu dziękować. Niezależność prowadzi do bardzo istotnego podziału kompetencji i odpowiedzialności. * Pytanie do Pana Premiera - Pan powiedział, że żałuje, że nie było na tym spotkaniu Leszka Balcerowicza, czy w takim razie nie byłoby prościej zaprosić Leszka Balcerowicza i członków RPP na posiedzenie rządu, czy też może są tak złe stosunki na linii rząd - RPP, że muszą się Państwo uciekać do pomocy Prezydenta? Premier: Pragnę przypomnieć, że rząd spotykał się już z Panem Leszkiem Balcerowiczem i członkami RPP, a więc spełniliśmy Państwa postulaty, i z tego spotkania nic nie wynikło tzn. RPP pozostała przy swoich przekonaniach. Nie widzimy żadnej korekty, nawet próby korekty tej fałszywej praktyki i polityki, która jest stosowana. Niewątpliwie jest tak jak Pan Prezydent powiedział, że mamy do czynienia z zupełnie inną bardzo doktrynalną szkołą ekonomiczną, tylko, że jest pewien miernik skuteczności i słuszności takiej polityki - otóż tym miernikiem jest praktyka, która jest królową prawdy. Ta praktyka dowodzi, że stan koniunktury gospodarczej jest zły i jeśli tak to każdy może sobie odpowiedzieć na pytanie - na ile trafna jest uprawiana przez NBP i RPP polityka. Twierdzę, że jest nie trafna albowiem wskaźniki gospodarcze na to wyraźnie wskazują. Prezydent RP: Tej sprawie wiele uwagi poświęcił w swoim długim wystąpieniu Pan Wicepremier i Minister Finansów Marek Belka. Trudno mi w tej chwili streszczać to, ale po pierwsze mówiliśmy o tym i dużo mówił o tym Pan minister Hausner, była o tym mowa na spotkaniu jakie było między wicepremierem Ministrem Finansów a RPP i sadzę, że ten temat jest jednym z istotnych tematów merytorycznych, który powinien być właśnie omawiany przez rząd i RPP wspólnie jako dochodzenie do planu i projektu, który Polskę wprowadziłby do strefy EURO, raczej szybciej niż później, w pierwszym możliwym realnym terminie. Trudno dzisiaj prorokować jaka to by była data, ale jestem przekonany, że są przesłanki do tego aby myśleć o wprowadzeniu Polski do EURO w nieodległej różnicy czasu w stosunku do wejścia Polski do UE, choć oczywiście to nie są miesiące tylko lata, ale dojście do tego i spełnienie niezbędnych warunków jest tutaj istotnym problemem merytorycznym, który powinien być dyskutowany przez rząd i RPP. * Panie Premierze, Leszek Balcerowicz dzisiaj w "Gazecie Wyborczej" mówi o atakach na NBP i na Radę i mówi, że ten atak należy traktować w kategoriach uderzenia w system nowoczesnej demokracji jakim jest podział władzy. To zdanie wydaje się nie służyć atmosferze porozumienia między wami, ale moje pytanie jest takie - czy zgadza się Pan z tą opinią? - to także jest pytanie do Pana Prezydenta. I drugie pytanie - czy nadal RPP ma się obawiać tego, że koalicja rządząca zechce jednak dość poważnie ograniczyć uprawnienia Rady czy też poszerzyć jej skład czy też koalicja rządząca będzie przeciwko temu? Premier: Leszek Balcerowicz często mówi co wie, ale w tym wypa