Menu rozwijane

22 kwietnia 2002
22 kwietnia 2002 roku w Teatrze Narodowym Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w "Gali Olimpijskiej 2002", podczas której podsumowano osiągnięcia polskich sportowców na XIX Zimowych Igrzyskach w Salt Lake City. W spotkaniu wzięli udział sportowcy, trenerzy, działacze sportowi, sponsorzy oraz przedstawiciele świata polityki, kultury, biznesu i mediów. Prezydent RP wręczył Adamowi Małyszowi dwie odznaki olimpijskie MKOl. Wręczając nagrodę Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.: Chcę podziękować polskim olimpijczykom za wszystkie wzruszenia, za wspaniałe chwile i za medale, które przecież nieczęsto zdarzały się nam na Zimowych Igrzyskach. Dlatego Adamowi Małyszowi, Apoloniuszowi Tajnerowi i ekipie, która przygotowywała ekipę do Igrzysk należą się słowa serdecznego podziękowania. Dzięki Wam mieliśmy powody do radości, byliśmy dumni, wyleczyliśmy się z wielu kompleksów. Dziękujemy! Dziękuję również wszystkim olimpijczykom, którzy medali nie zdobyli, ale podjęli wielki trud przygotowania do Igrzysk i startów - to kosztowało ogromnie dużo wysiłku. Dlatego sądzę, że powinniśmy tym wszystkim polskim olimpijczykom podziękować i życzyć, aby następne Igrzyska były dla nich jeszcze bardziej udane, aby polski sport zimowy rozwijał się jak najlepiej. Myślę, że to jest w zasięgu naszych polskich możliwości. Chcę podziękować sponsorom, Polskiemu Komitetowi Olimpijskiemu, Telewizji Polskiej, Polskiemu Radiu. Chcę również podziękować rywalom polskich sportowców, Waszym rywalom, wspaniałym sportowcom z całego świata, których mogliśmy oglądać na arenach olimpijskich - widząc ich prawdziwy kunszt, zawodowstwo, emocje, poświęcenie. Podziwialiśmy naprawdę wielkie gwiazdy sportu. Pamiętajmy, że sukces jest tym bardziej wartościowy, o ile jest zdobyty w trudnej konkurencji, w rywalizacji z tymi, którzy reprezentują najwyższą klasę światową. Dlatego chciałbym, żeby stąd, z Warszawy, z Teatru Narodowego, popłynęły oklaski do wielkich sportowców świata, do wspaniałych partnerów, przyjaciół, przeciwników Adama Małysza - do Simona Ammana, do Svena Hannawalda, do Martina Schmitta, do Mattiego Hautamaeki, do wszystkich, dzięki którym te zawody osiągnęły najwyższy poziom. Ruch olimpijski, który istnieje już ponad sto lat, pokazał w tym trudnym roku - naznaczonym wcześniej atakami terrorystycznymi i obawami o bezpieczeństwo - że wytrzymał ten trud. Dzięki ruchowi olimpijskiemu, dzięki jedności olimpijskiej ten świat jest po prostu lepszy. Niech zawsze tak będzie!