02 marca 2002
2 marca 2002 roku Prezydent Rzeczypoispolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystości otwarcia nowej siedziby "Gazety Wyborczej" przy ulicy Czerskiej 8/10 w Warszawie.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.
Kiedy przy Okrągłym Stole pojawiły się postulaty i prośby utworzenia "Gazety", i gdy Adam Michnik z wielkim - znanym tu dobrze, a zaskakującym dla wielu ówczesnych rozmówców - zaangażowaniem mówił o "Gazecie" to oczywiście było trudno. Staraliśmy się naturalnie pomóc, pamiętam moich ówczesnych partnerów i muszę tu powiedzieć dobre słowo o premierze Rakowskim, który jako dziennikarz miał wielki szacunek dla słowa pisanego i gazety. Zatem rozmawialiśmy w różnych miejscach i zazwyczaj zgłaszane były różne wątpliwości, a my przyjęliśmy wtedy taką opinię, że na pewno nie będzie to gazeta ówczesnej władzy życzliwa ale też pewnie nie będzie miała dużego nakładu. Muszę przyznać, że przynajmniej niektórzy tak twierdzą, te proroctwa spełniają się tylko w 50 procentach.
Być po 13 latach w takim gmachu "Gazety Wyborczej" to rzeczywiście wydarzenie, które taktuję jako sukces tych ludzi, którzy "Gazetę" stworzyli - "Agory" i wszystkich, którzy brali udział w tym od samego początku, ale także wybaczcie, bo będzie tu nuta państwowa, traktuję to jako wielki sukces naszych przekształceń po 1989 roku. W niewielu krajach, które przeżyły transformację mógłbym wskazać podobne przykłady, gdy spółka medialna, wydawnictwo, które powstało w sensie ekonomicznym od zera - było tam oczywiście wielkie zaplecze ludzkie, zapotrzebowanie społeczne - jednak w sensie ekonomicznym powstało od zera, jest dzisiaj jedną z najważniejszych instytucji w Polsce. Jest cenione jako przedsiębiorstwo, nie tylko jako gazeta i chcę wyrazić mój szacunek tym, którzy się do tego przyczynili. Jednak o dwóch osobach powiem w szczególności, mianowicie to nie przypadek, że "Gazeta Wyborcza" jest rodzaju żeńskiego ponieważ na pewno kobiety spełniają tu nadzwyczajną rolę. Przez tyle lat miałem okazję przyglądać się działalności dwóch pań, które odegrały nadzwyczajną rolę - Wandzie Rapaczyńskiej i Helenie Łuczywo. Myślę, że dzisiaj jest to dla nich także wielkie święto i satysfakcja i im - jako Prezydent - z całego serca gratuluję.
Różne wydawnictwa, różne firmy budując nowe obiekty wzbogacają nas wszystkich i za to jesteśmy wdzięczni. Ale muszą także zrozumieć, że wchodzą w trudny moment własnej historii gdzie trzeba dalej pracować, mimo że robi się dość wygodnie. Są sukcesy, laury, można mieć wrażenie, że już wszystko dzieje się dobrze. Ale właśnie dlatego chciałbym zwrócić się aby nie zapomnieć o tym co było istotą "Wyborczej" od samego początku - a było to wielkie wsparcie dla tego co Polsce i Polakom służy najlepiej nawet jeśli nie są to cele łatwe do osiągnięcia. Przed nami jest cel najistotniejszy - Unia Europejska i jestem przekonany, że ze strony "Gazety Wyborczej" i jej dziennikarzy będziemy mieli w tym względzie wsparcie. Jeżeli nawet i krytyczne to to zrozumiałe ale powinniśmy uczynić wszystko aby polską opinię publiczną do tego wielkiego, historycznego momentu jak najlepiej przekonać i przygotować.
I ostatnia uwaga. W dokumentach, które otrzymałem jest taka historia, że w pierwszej siedzibie "Wyborczej" na ulicy Iwickiej, gdzie był kiedyś żłobek, redaktor Niemczycki komputer stawiał gdzieś w ubikacji i warunki były bardzo trudne. Ale chcę oddać honor "Agorze", "Wyborczej" i architektom, otóż drodzy Państwo wybudowaliście gmach taki, że gdyby nawet do władzy przyszły siły bardzo nam nieprzyjazne to żłobka z tego zrobić się nie da, więcej - przedszkola też się nie da. Niech to będzie znak Waszej stabilności, Waszego rozwoju i niech to będzie dom, w którym będzie się Wam dobrze pracować i Wszyscy będziecie mogli, tak jak dzisiaj, być radzi, że każdego dnia do ręki bierzemy "Gazetę Wyborczą" i możemy widzieć inne pomysły i projekty, i że wpisujecie w tę bardzo ważną, nową, ale jakże już bogatą historię III Rzeczpospolitej. Wszystkiego dobrego.