Menu rozwijane

28 stycznia 2002
28 stycznia 2002 roku w księgarni „Leksykon” w Warszawie odbyła się, z udziałem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego, promocja książki „Zatrzymać terroryzm!”. Na publikację, opatrzoną obszernym wstępem Prezydenta RP, składają się teksty wystąpień uczestników Warszawskiej Konferencji ws. Zwalczania Terroryzmu (6.11.2001 r.), dokumenty przyjęte przez Konferencję, zapis konferencji prasowej z udziałem przedstawicieli wszystkich państw-uczestników, depesze do Prezydenta RP jako organizatora Konferencji oraz wybrane wywiady Prezydenta RP dotyczące tego wydarzenia. Książka ukazała się także w angielskiej wersji językowej pod tytułem „Stop Terrorism!”. Na promocji obecni byli także m.in. Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP minister Marek Siwiec, marszałek Senatu Longin Pastusiak, szef wydawnictwa „Perspektywy” Waldemar Siwiński oraz przedstawiciele świata nauki, kultury, polityki itd. Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in. Serdecznie dziękuję, że skorzystali Państwo z zaproszenia i przybyli na tę szczególną promocję. Dlatego, że tu nie tylko chodzi o książkę, która ukazała się, ale tu chodzi o sprawę, problem, który jest aktualny - o nim powiem za chwilę. Zacznę od takiej uwagi, że dzięki Panu Waldemarowi Siwińskiemu, tutaj na stole widzę wszytskie książki, które ukazały się w ostatnim czasie, i które świadczą o jakiejś nadzwyczajnej płodności literackiej Prezydenta Polski, którą można porównać tylko z płodnością - obecnego tu - marszałka Senatu. Ale to dobrze, bo książka jest nadal ważnym nośnikiem informacji, a także komunikacji między ludźmi i chciałbym bardzo, żeby podobnie jak poprzednie książki i ta trafiła do ludzi po to by nad tym się zastanowić, pomyśleć i żeby wyciągnąć wnioski. Nie tylko w kategoriach ogólnopolitycznych, ale także w kategoriach osobistych, ludzkich. Tak się składa, że każda z tych książek, tu wydawanych, była różna. Pierwsza, „Nasz dom - Polska” jest zbiorem esejów dotyczących Polski i naszej pozycji międzynarodowej. Druga książka, „Po prostu lubię ludzi” to wywiad, który podsumowuje istotny etap w działalności prezydenckiej, ale także w historii Polski. A ta trzecia książka jest zupełnie szczególna, ma także dwie wersje - „Zatrzymać terroryzm” to jest polska edycja, ale jest także edycja angielskojęzyczna „Stop terrosim”. Dlaczego ta książka jest szczególna? Dlatego, że jest połączeniem. Po pierwsze, dokładnym i wiernym zapisem wypowiedzi, które miały miejsce na konferencji antyterrorystycznej zorganizowanej w Warszawie 6 listopada. Jest poprzedzona moim wstępem, choć może lepiej byłoby powiedzieć opowieścią o tym jak przeżywaliśmy ten wielki dramat 11 września, jakie były reakcje ludzi, środowisk politycznych, władz Rzeczypospolitej. Jest to również zbiór dokumentów jakie zostały przez Konferencję przyjęte, a później różnych podsumowań, które ukazały się w listach do Konferencji po konferencji, a także w moich wywiadach jakich udzieliłem po jej zakończeniu. W sumie ta książka z założenia jest i zapisem historii, która miała miejsce, ale także refleksją - próbą o opowiedzenia o tych problemach, które są tutaj zawarte, a których - jak mówił - prezes Siwiński, nie spodziewaliśmy się nigdy i stanęliśmy przed nimi skonfrontowani tak dramatycznie we wczesne popołudnie 11 września. Chciałbym, żeby ta książka była nie tylko zapisem naszego myślenia w tygodniach, które nastąpiły po 11 września ale także przestrogą. Co czynić i jakie obowiązki powinniśmy przyjąć na siebie aby plaga terroryzmu nie stała się największym kłopotem, największym nieszczęściem cywilizacji XXI wieku, bo takie ryzyko, taka groźba istnieje. Na pewno bardzo ważne jest - i to wyłania się z wypowiedzi w tej książce, to jest międzynarodowa solidarność. Jest uznanie, iż terroryzm jest plagą, zbrodnią, wymaga walki, że nie ma usprawiedliwienia dla terroryzmu, że nie można terroryzmu dzielić na ten dobry, akceptowalny, bo wymierzony przeciwko naszym wrogom i ten zły, bo wymierzony przeciwko nam. Że tutaj trzeba stanąć bardzo fundamentalnie po stronie potępienia terroryzmu w każdej postaci, gdziekolwiek on się pojawia i z jakichkolwiek przesłanek wynika - politycznych, ekonomicznych czy religijnych. Niewątpliwie doświadczenie 11 września i także Konferencji Warszawskiej pokazuje, iż taka solidarność międzynarodowa jest możliwa. Tę myśl wypowiadają ludzie o różnych życiorysach, z różnych państw, ale ona biegnie w tym samym kierunku - że musimy działać wspólnie. Po drugie, z tej książki wynika przesłanie następne - my musimy jako cywilizacja, państwa, władze likwidować to co może stanowić glebę, miejsce dla głębokich frustracji, napięć społecznych, które gotowe są później przekształcić się w terroryzm. Często sięgnięcie po argument terrorystyczny nie jest decyzją, która zapada gdzieś tam na początku życiowej drogi tego, czy innego człowieka, ale ona wynika z całej sytuacji, otoczenia, nadziei, utraty wartości i rozeznania w tym otoczeniu, które jest i stąd też płynie terroryzm. Dlatego tak ważne jest aby społeczność międzynarodowa potrafiła zmniejszyć różnice i napięcia jakie są dzisiaj między światem bogatym i biednym. Tak ważne jest aby potrafiła być tolerancyjna wobec różnorodności, aby nikt z powodu swojej religii czy przekonań politycznych nie ma poczucia wyższości nad kimś kto myśli czy wierzy inaczej. ˙żebyśmy potrafili niezależnie od różnic, które są przecież jakże różnorodne umieć znajdować ze sobą dialog, porozumienie i to co wspólne. Stąd tak ważne są apele, których słuchaliśmy ostatnich chociażby z Asyżu. To jest potrzebne nam wszystkim. Różnimy się i tak pozostanie - to jest zresztą wielka wartość ludzkości, że się różni, ale te różnice nie mogą prowadzić do wojen, napięć a muszą prowadzić do wykorzystania tego wszystkiego co najcenniejsze i co możemy sobie nawzajem zaproponować. Trzeba budować ten świat w oparciu o zasady przejrzyste, otwarte, demokratyczne, takie w których różne społeczności będą mogły znaleźć swoje miejsce. Z tej książki wynika również następna istotna myśl - globalizacja, która jest nieuchronna, której nie zatrzymamy, bo nie jest ona decyzją polityczną. Globalizacja jest efektem rozwijającej się cywilizacji, techniki, technologii, nauki, nowych środków komunikowania się. To później dopiero zostało nazwane przez polityków globalizacją, ale przecież telefonów komórkowych naprawdę nie wymyślili politycy. A to one przecież przeorały komunikację ludzi, przynajmniej tę werbalną, w ostatnich latach najgłębiej. Globalizacja musi być bardziej sprawiedliwie obejmująca wszystkie narody i kraje. Źle po polsku, po angielsku brzmi to dużo lepiej, ale sformułowanie „demokratyzacja globalizacji” to jest największe zadanie, które swoiście jest przed nami i sądzę, że to będzie lait motiv tych rozmów, które dosłownie za parę dni będziemy toczyć na Światowym Szczycie Ekonomicznym w Davos czyli w Nowym Jorku. To kolejny z paradoksów początków XXI wieku - forum, które 30 lat odbywało się w Davos odbędzie się w tym roku w Nowym Jorku. Mógłbym mówić o wielu sprawach, które tam zostały zawarte, ale chcę powiedzieć o ostatniej. To wszystko co musimy robić i co robimy w wymiarze politycznym, ale także filozoficznym, ekonomicznym będzie trwało całe lata. Ale walka z terroryzmem ma także swój wymiar militarny, bezpośredni i chcę powiedzieć, że było czymś nadzwyczaj istotnym, że Polska do sojuszu antyterrorystycznego weszła tak bardzo szybko i zdecydowanie. Że ze strony naszych sił zbrojnych, naszych dowódców było pełne zrozumienie co do konieczności przyjęcia takiego obowiązku na siebie, że potrafiliśmy od pierwszych dni kryzysu 11 września zapewnić bezpieczeństwo polskie przestrzeni powietrznej, polskim granicom, a to oznacza, że nam wszystkim w Polsce. Tym wszystkim, którzy podjęli te wysiłki od pierwszej chwili, którzy działali w ramach sztabów antykryzysowych, którzy przyjęli na siebie obowiązek pilnowania naszego bezpieczeństwa i tych, którzy podjęli wysiłek przygotowania się do akcji międzynarodowej - chcę im przy okazji podziękować, bo ich otwartość, gotowość i przygotowanie miało dla całej sprawy ogromne znaczenie. Kończąc chcę zachęcić do przejrzenia, a może i przeczytania tej niedużej książki, ale książki, która traktuje o naprawdę jednym z największych problemów, z którym jesteśmy skonfrontowani. Terroryzm ani nie zaczął się 11 września, to wiemy, ale niestety drodzy państwo on się nie skończył 11 września. To co obserwujemy na Bliskim Wschodzie i w wielu miejscach świata pokazuje, że z tym nieszczęściem, z tą plagą będziemy mieli przez długie lata do czynienia. I rację miał Prezydent Bush, kiedy mówił w jednym ze swoich pierwszych wystąpień: musimy wykazać wielką cierpliwość, wielką konsekwencję, bo walka z terroryzmem będzie trwała długie lata. Ona będzie trwała długie lata i wymaga ona z naszej strony udziału, współodpowiedzialności, gotowości i jestem przekonany, że Polska taką rolę właśnie odgrywa i swój wkład walkę z terroryzmem wnosi na bardzo wysokim poziomie. Konferencja Warszawska była tego nie tylko sygnałem, ale i wyrazem. Bardzo chciałem, żeby Europa Środkowa zabrała głos w tym wszystkim co działo się wtedy w świecie, dlatego że otwarte zostały nowe mosty między Waszyngtonem i Moskwą, między Londynem i Moskwą, między Berlinem, Moskwą, Pekinem itd. W pewnym momencie zorientowałem się, że ten głos Europy Środkowej, która przecież jest niezbędnym partnerem dla walki z terroryzmem, chociażby ze względu na swoje położenie geograficzne. Ale przecież dużo więcej, bo także ze względu na własne doświadczenia, choćby bałkańskie. Uznałem, że powinniśmy wziąć udział w tej debacie. Konferencja zorganizowana błyskawicznie, bo w ciągu dosłownie miesiąca, kiedy wielu z doświadczonych dyplomatów uważało, że to jest niemożliwe do zrobienia, nie tylko, że się powiodła, to stała się istotnym wyrazem sposobu myślenia, a także współodpowiedzialności Europy Środkowej i Wschodniej za to co się dzieje i to też jest w tej książce zapisane. Chcę także powiedzieć, że podobną książkę, o bardziej dokumentalnym charakterze, ale także z wypowiedziami bardziej osobistymi, chciałbym opublikować w niedługim czasie, a która będzie dotyczyła jeszcze jednej bardzo trudnej sprawy w historii Polski - tej dawniejszej i tej najnowszej - chodzi mianowicie o zbrodnię w Jedwabnem, o 60. rocznicę tych wydarzeń, o słowa, które tam zostały powiedziane, a przede wszystkim o odzew światowy, międzynarodowy, a także tu wewnętrzny, polski, jaki miał miejsce. Bo niewątpliwie jedwabne,. Dzięki tej niewątpliwe cennej, choć trudnej debacie publicznej, która miała miejsce, stało się czymś ważnym, kamieniem milowym w naszym samopoznawaniu się, w pewnej autorefleksji Polaków nad własnym losem i własnymi postawami. O tym będzie następna książka, o której porozmawiamy przy następnej okazji. Raz jeszcze dziękuję za obecność, i że będziecie Państwo - jak mniemam - uważnymi czytelnikami tej książki.