19 marca 2002
19 marca 2002 roku w Hotelu „Klonowa” odbyło się Seminarium „Bezpieczeństwo i porządek publiczny w państwie demokratycznym”.
W dyskusji uczestniczyli m. in. William Bratton – były szef policji nowojorskiej, Komendant Główny Policji nadinsp. Antoni Kowalczyk, Przewodniczący Komisji Ustawodawczej Sejmu Ryszard Kalisz oraz profesor Jan Widacki. W spotkaniu wzięli również udział Zbigniew Siemiątkowski – szef UOP, Marek Dukaczewski – szef WSI, min. Marek Ungier – Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP oraz liczne grono przedstawicieli parlamentu, wymiaru sprawiedliwości, policji oraz władz lokalnych
Otwierając seminarium szef Kancelarii Prezydenta RP min. Jolanta Szymanek – Deresz powiedziała m. in.:
Walka z przestępczością czy też ochrona obywateli przed przestępczością jest jednym z podstawowych zadań państwa. Każdy, kto ma wpływ na politykę jest zobowiązany do poszukiwania najbardziej skutecznych metod walki z przestępczością. Mam nadzieję, że dzisiejsze seminarium przybliży nam tę kwestię i umożliwi znalezienie rozwiązań, które w praktyce okażą się skuteczne. Wydaje się, że najważniejszym punktem tego seminarium będzie możliwość zapoznania się z tymi instrumentami zwalczania przestępczości, które zostały zastosowane w Nowym Jorku i które przyniosły tak oszołamiający efekt jak spadek przestępczości prawie o połowę. Co prawda Warszawa nie może aspirować do miana tak wielkich aglomeracji jak Nowy Jork, Caracas – gdzie pan William Bratton ostatnio udzielał swoich konsultacji, Berlin czy Tokio, ale wydaje mi się, że jest teraz najwłaściwsza pora, aby zastanowić się nad pewnymi instrumentami, które przyniosły skutek i próbować wdrażać je w Polsce. Od dłuższego czasu toczy się publiczna debata na temat zwalczania przestępczości w kontekście instrumentu jakim może być czy to zaostrzenie kar w Kodeksie karnym, czy reforma Policji czy reforma postępowań, które prowadzą do wydania wyroku. Ciekawi jesteśmy zatem spojrzenia Pana Williama Brattona pod tym kątem na walkę z przestępczością. Jaką rolę odgrywa tutaj prawo karne materialne, czyli zagrożenia, jakie kodeksy przewidują za poszczególne rodzaje przestępstw? Jaką rolę odgrywają procedury karne, a jak dużą rolę odgrywa sprawność samej policji i właściwa jej organizacja?
W swoim wystąpieniu William Bratton powiedział m. in.:
To jest moja pierwsza wizyta w Polsce. Cieszę się tu ogromną życzliwością, miałem między innymi zaszczyt spotkać się dzisiaj w Pałacu Prezydenckim z Prezydentem Polski. Przedstawiłem tam swoje poglądy na temat wydarzeń w moim kraju z ostatniego dziesięciolecia i na temat przyczyn zmniejszenia zagrożenia przestępczością w USA. Zastanawiam się, na ile te moje spostrzeżenia są adekwatne dla Polski, sądzę jednak, że niektóre mogą znaleźć swoje polskie odpowiedniki – chociaż Polska nie jest Nowym Jorkiem a Warszawa – Stanami Zjednoczonymi.
W przypadku Polski musimy zastanowić się nad pytaniem, dlaczego – skoro poziom przestępczości spada – rośnie poczucie zagrożenia przestępczością i zakłóceniami porządku publicznego. W tej chwili Polska jest, moim zdaniem, w idealnym czasie, aby zająć się tymi sprawami. Lepiej bowiem zapobiegać niż leczyć. Trzeba zapobiegać kryzysowi zanim ona nastąpi, niż później wydawać środki na jego zwalczanie.
Jeśli chodzi o bardziej szczegółowe kwestie, to bardzo często występuje pokusa, że gdy poziom przestępczości spada, to obcina się budżet policji. To chyba najgorsze, co można zrobić. Redukcja budżetu zawsze wiąże się z ceną, którą przychodzi płacić trochę później. Jeśli chodzi o korupcję, to jestem pod wrażeniem otwartości, z jaką Państwo w Polsce mówią o tym zagrożeniu. Ryzyko korupcji jest niewątpliwie obecne w młodych demokracjach czy państwach w epoce transformacji. A korupcja w policji jest niejako rakiem, który toczy organizm państwowy. Musimy temu zjawisku stanowczo stawiać czoła. Jeśli chodzi o drobne przestępstwa i biurokratyzację postępowań wobec drobnych przestępstw, jest to również doświadczenie, które mieliśmy w Stanach Zjednoczonych. To nas skłoniło do wprowadzenia pewnych rozwiązań prawnych, aby zająć się na przykład wybijaniem okien, chuligaństwem czy innymi aktami wandalizmu. Jeśli te zagrożenia staramy się wyrugować u źródła, jest to dużo łatwiejsze niż kiedy walczymy z rozrośniętymi zjawiskami społecznymi. Nie wolno tych przestępstw marginalizować, bo są one przecież pewnym źródłem zła, a więc trzeba je eliminować. Również prokuratura musi zmienić swoje podejście do tego typu przestępstw, nawet jeśli społeczna szkodliwość tego typu zachowań jest niska, a dane przestępstwo jest postrzegane jako niezbyt poważne i groźne. Nie wolno jego lekceważyć. Ważny jest też właściwy sposób karania, bo często społeczności są zdemoralizowane brakiem odpowiednich działań. Penalizacja powinna być proporcjonalna do winy, ale jej elementem powinno być wyrugowanie niepożądanego zachowania. Kara ma pokazać, że w dany sposób nie wolno postępować.
Sądzę, że amerykańskie doświadczenia mogą być przydatne w Polsce bez względu na nasze odmienne historie czy tradycje prawne. Moje przesłanie jest proste – należy patrzeć uważnie również na drobne przestępstwa. Należy patrzeć na przyczyny zła, a nie tylko na kwestie penalizacji. Czy mogą się Państwo czegoś od nas nauczyć? Tak, ale my również możemy się czegoś nauczyć od was. Mówiłem już, że dzisiaj jest dobry czas dla Polski. Ten czas może być jednak najgorszy jeśli zaniechamy pewnych działań.