Menu rozwijane

09 stycznia 2002
9 stycznia 2002 roku odbyło się spotkanie Noworoczne Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego i Małżonki z Korpusem Dyplomatycznym. Akredytowanch w Polsce dyplomatów witali Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, Prezes Rady Ministrów Leszek Miller i Minister Spraw Zagranicznych wraz z małżonkami. W imieniu Korpusu Dyplomatycznego zabrał głos jego Dziekan Nuncjusz Apostolski w Polsce Arcybiskup Józef Kowalczyk. Zwracając się do Korpusu Dyplomatycznego Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział: Ekscelencjo Księże Arcybiskupie Nuncjuszu, Ekscelencje, Panowie Marszałkowie, Panie Premierze, Panie Ministrze Spraw Zagranicznych, Panie i Panowie! Jest mi bardzo miło gościć Wasze Ekscelencje w siedzibie Prezydenta Rzeczypospolitej. Serdecznie witam i pozdrawiam - także w imieniu mojej małżonki, w imieniu polskich władz i wszystkich Polaków. W nowym roku proszę przyjąć najlepsze życzenia pomyślności, które kierujemy także do Państwa rodzin i najbliższych; do wszystkich krajów i narodów reprezentowanych tu przez Wasze Ekscelencje. Serdecznie dziękuję Księdzu Nuncjuszowi za ciepłe, życzliwe słowa; za życzenia złożone Polsce w imieniu całego Korpusu Dyplomatycznego. Szanowni Państwo! Na progu nowego roku zwykliśmy patrzeć przede wszystkim w przyszłość. Dziś też tak jest - są z nami nadzieja i odwaga. Jednak bardziej niż kiedykolwiek przeżywamy jeszcze wydarzenia zeszłoroczne - wydarzenia, które nami wstrząsnęły i boleśnie odmieniły obraz świata. Nadal mamy w pamięci dzień jedenastego września - i wszystko to, co ta czarna data za sobą pociągnęła. Po tragedii, jaka rozegrała się w Nowym Jorku, Waszyngtonie i Pensylwanii, nigdy już nie będziemy tacy, jak przedtem. Wszyscy dzielimy ból z Ameryką; wszyscy poczuliśmy się zaatakowani. Do serc milionów ludzi zakradł się strach i niepewność. Terroryzm okazał się strasznym, wykrzywionym obliczem procesów globalizacyjnych. Terroryzm, który wyrasta z fanatyzmu, z żądzy niszczenia, z pogardy dla ludzkiego życia - znalazł sposoby, aby korzystać z nowoczesnych technologii i swobodnie przekraczać granice. Dlatego stanowi śmiertelne zagrożenie dla nas wszystkich. Zaatakowana cywilizacja, ład i pokój - muszą się skutecznie bronić. Znakiem naszych czasów stała się światowa koalicja antyterrorystyczna. Jej konsekwencją są pozytywne przemiany w globalnym układzie sił. To bardzo krzepiące. W obliczu wspólnego, tak fundamentalnego zagrożenia - ponad splotem interesów i dążeń, ponad odmiennościami kulturowymi i różnicami doświadczeń historycznych, pierwsze miejsce wzięła ludzka solidarność. To dowodzi, że osią dzisiejszego świata nie jest konflikt między cywilizacjami, lecz obrona uniwersalnych ludzkich wartości przed przemocą i chaosem. Świadczy to także o zrozumieniu, że terroryzm nie może być przedmiotem politycznych kalkulacji. Nie może być "lepszy" lub "gorszy" w zależności od tego, kogo reprezentuje i przeciwko komu się obraca. Terroryzm jest nieludzki. Zło musi być wycięte do korzeni. Polska od samego początku - również jako członek NATO - aktywnie włączyła się w koalicję antyterrorystyczną. Jesteśmy gotowi do udziału w sojuszniczej operacji militarnej. Polscy żołnierze od lat z oddaniem służą światowemu pokojowi. Dziś pełnią misję w Bośni i Hercegowinie, w Kosowie, na Wzgórzach Golan i innych zapalnych rejonach. Jako kraj wyjątkowo doświadczony przez historię rozumiemy, że wspólnego bezpieczeństwa należy czasem bronić i poza własnymi granicami. Z mojej inicjatywy odbyła się w Warszawie konferencja 17 państw Europy Środkowej, Wschodniej i Bałkanów, z udziałem 9 obserwatorów z innych krajów i organizacji międzynarodowych, której uczestnicy przyjęli program konkretnych działań przeciwko terroryzmowi. Walka z rozgałęzioną machiną terroru będzie długa i trudna, ale wierzę, że rok 2002 przyniesie nam znaczące sukcesy. Sytuacja, w jakiej znalazł się świat od 11 września 2001 roku, skłania do głębokiej refleksji. Dla terroryzmu nie ma usprawiedliwienia, walka z nim jest konieczna. Jednak akcja militarna, działania służb wywiadowczych i sił bezpieczeństwa nie powinny być jedyną odpowiedzią społeczności międzynarodowej na tkwiące we współczesnym świecie zagrożenia. Musimy badać i dogłębnie rozumieć, jak rodzi się nietolerancja, fanatyzm, rozlewająca się na tłumy obsesja niszczenia i zabijania. Potrzebna jest zmiana sposobu widzenia i prowadzenia polityki w świecie pełnym nędzy i nierówności, gdzie tylko 20 procent populacji może mieć udział w dostatnim, stabilnym życiu. Wszyscy znamy te problemy, opisuje je Deklaracja Milenijna ONZ. Wiemy też, co zrobić - ale nie potrafimy skutecznie wdrożyć tej wiedzy. Nie widać szybkiego rozwiązania trapiących świat konfliktów, zwłaszcza szczególnie złożonego konfliktu bliskowschodniego. Warto również przemyśleć, jakie oddziaływanie ma globalizacja medialna, która często przenosi uproszczone czy wręcz zniekształcone wizerunki kultur i narodów. Żyjemy na jednej planecie; obok siebie i coraz bliżej siebie - ale ciągle się nie znamy, ciągle jeszcze niedostatecznie się rozumiemy. Jakże ważne i potrzebne są - przedstawione w tegorocznym Orędziu na Światowy Dzień Pokoju - słowa papieża Jana Pawła II: "Nie ma pokoju bez sprawiedliwości, nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia". Sprawiedliwość i pojednanie - to najprostszy, a zarazem najgłębszy program dla współczesnej ludzkości. Wielkie znaczenie duchowe, poruszające dla miliardów ludzi, będzie miało spotkanie przedstawicieli religii świata, którzy 24 stycznia będą modlić się o pokój w Asyżu. Na podziw i szacunek zasługują wysiłki Jego Świątobliwości Papieża Jana Pawła II i państwa watykańskiego dla łagodzenia napięć, wnoszenia ducha pojednania oraz wspierania wolnościowych i demokratycznych przemian na świecie. W naszej pamięci zapisały się historyczne wizyty Ojca Świętego w krajach naszego regionu w dziesięć lat po odzyskaniu przez nie niepodległości. Dziękuję Jego Świątobliwości i Stolicy Apostolskiej za wsparcie dla polskich starań o członkostwo w Unii Europejskiej. Na początku nowego roku z nadzieją ponawiamy zaproszenie wobec naszego wielkiego rodaka do odwiedzenia ojczystej ziemi. Panie i Panowie! Dla Polski miniony rok 2001 był czasem trudnym, wymagającym. Przeżywaliśmy ciężkie chwile podczas katastrofalnych powodzi. Rozwiązywaliśmy złożone problemy gospodarcze. Witaliśmy zmiany na scenie politycznej. Mierzyliśmy się z ważnymi rocznicami historycznymi. W sześćdziesiątą rocznicę tragicznych wydarzeń w Jedwabnem uczciliśmy pamięć zamordowanych ofiar. Związana z tym była wielka społeczna debata, która postawiła nas przed własną historią jak przed lustrem. Polacy potrafili wznieść się na ten stopień moralnej wrażliwości, który pozwala zrozumieć, że do narodowej spuścizny należą wszystkie karty przeszłości - te jasne, i te ciemne. Przekonani, że tylko prawda oczyszcza i prowadzi do pojednania - prosiliśmy o przebaczenie za dawne zło. Jestem pewien, że ten traumatyczny rachunek sumienia uczynił nas lepszymi i silniejszymi. Najważniejszym wydarzeniem w polityce były wybory parlamentarne. Ich wyniki znacząco odmieniły polską scenę polityczną. Niezmienna pozostaje natomiast stabilność i przewidywalność naszej polityki zagranicznej, kontynuacja jej strategicznych celów. Gwarantuje to rząd Pana Premiera Leszka Millera oraz wspierająca go większość parlamentarna - a także znacząca część opozycji, akceptująca ten kurs. Nowy rząd staje naprzeciw trudnych wyzwań, z których najważniejsze to: naprawa finansów publicznych, usprawnienie państwa i zakończenie negocjacji z Unią Europejską. Podejmowane są stanowcze, często bolesne decyzje. W tym roku czekają nas poważne oszczędności i wyrzeczenia. Siłę i optymizm czerpiemy jednak z tego, że potrafimy realnie oceniać nasze słabości i atuty, a podstawy naszej gospodarki są zdrowe. Utrzymujemy też wzrost PKB, spada inflacja, znacząco obniża się deficyt obrotów bieżących. Wzrasta polski eksport, szczególnie na wymagający rynek Unii Europejskiej. Liczymy, że - wraz z poprawą światowej koniunktury - jeszcze w tym roku i latach następnych sytuacja w naszej gospodarce zacznie się znacząco poprawiać. Rząd przygotowuje już pakiet rozwiązań, które ułatwią życie przedsiębiorcom i inwestorom, zmniejszą bezrobocie, pobudzą działalność gospodarczą w regionach. Polska chce i potrafi wrócić na ścieżkę szybkiego wzrostu gospodarczego. Szanowni Państwo! W tym roku nasz kraj staje przed decydującą próbą, wieńczącą nasze europejskie aspiracje. Wchodzimy na ostatnią prostą w drodze do członkostwa w Unii Europejskiej. Nadchodzi czas zbiorów po latach wysiłków i przygotowań - dla Polski i innych krajów kandydujących, dla państw członkowskich i instytucji unijnych. Rok 2002 nabrał już symbolicznego znaczenia dla 12 krajów UE, które 1 stycznia wprowadziły do obiegu monety i banknoty wspólnej waluty euro. Wierzę, że zapisze się on również jako data zakończenia negocjacji z pierwszą grupą państw kandydujących. Ważnym krokiem w tym kierunku były decyzje Rady Europejskiej w Göteborgu i w Laeken. Z satysfakcją przyjmujemy określenie ram czasowych procesu akcesji oraz zaliczenie Polski do grupy dziesięciu krajów, które mają szanse znaleźć się w Unii Europejskiej w 2004 roku. Jestem przekonany, że rozpoczynająca się właśnie prezydencja hiszpańska przyniesie dalsze przyspieszenie. Zaawansowanie rozmów w najważniejszych kwestiach, takich jak rolnictwo, polityka regionalna oraz finanse, pozwoliłoby na zakończenie negocjacji w drugiej połowie roku, w trakcie prezydencji duńskiej - tak, aby już za dwa lata Polska, jako państwo członkowskie, mogła uczestniczyć w wyborach do Parlamentu Europejskiego. W pełni popieram determinację polskiego rządu, pragnącego jak najszybciej i najsprawniej zakończyć nasze przygotowania. Szczęśliwy finał europejskiego rozszerzenia to sprawa woli politycznej, konsekwentnego wysiłku - ale także precyzyjnej informacji, zaangażowania w sferze public relations. Powinniśmy jak najszerzej przedstawiać naszym społeczeństwom wagę i konsekwencje rozszerzenia Unii Europejskiej. Wielka w tym rola Państwa - ambasadorów państw członkowskich. Mieszkając i pracując w naszym kraju, macie Państwo możliwość przekazywania swoim obywatelom pełnego obrazu Polski i Polaków, naszego dorobku, naszych przemian i sukcesów. Wspólnie musimy prowadzić skuteczną walkę ze stereotypami, ze schematami i uproszczeniami czy z brakiem wiedzy. Zbliżające się rozszerzenie Unii Europejskiej zmieni Europę. Ważne jest, aby Europejczycy byli świadomi i przekonani, że będzie to zmiana na lepsze i że przyniesie im długofalowe korzyści. Za dwa miesiące rozpocznie prace Konwent w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. Po raz pierwszy w historii przedstawiciele państw kandydujących i członkowskich będą wspólnie dyskutować o kształcie rozszerzonej Unii. Czujemy się współodpowiedzialni za losy naszego kontynentu. To nasze miejsce na ziemi. Polska opowiada się za taką Unią Europejską, która przejrzystość struktur i wysoką rangę procedur demokratycznych łączyć będzie ze skutecznością. Wierzymy w kreatywną siłę Unii, zdolną zapewnić pokój i dobrobyt na naszym kontynencie. Jednocząca się Europa jest odpowiedzią na wyzwania XXI wieku. Jest potrzebna całej społeczności międzynarodowej, która pragnie dialogu i współpracy. Panie i Panowie! W roku 2002 zapadną ważne decyzje, dotyczące architektury bezpieczeństwa na obszarze euroatlantyckim. Oczekujemy, że do NATO zostaną zaproszone kolejne kraje z Europy Środkowej i Wschodniej, w tym nasi sąsiedzi. Polska, jako członek Sojuszu, opowiada się za tym gorąco i zdecydowanie. Będzie to kolejny krok w znoszeniu pojałtańskich podziałów, w umacnianiu stabilności europejskiej. Groźba terroryzmu, przeciwko któremu trzeba budować jak najszerszy front, jeszcze silniej przemawia za rozszerzaniem NATO teraz i w przyszłości. Z zadowoleniem odbieramy wzmocnienie współpracy pomiędzy NATO a Rosją. To ważny czynnik bezpieczeństwa europejskiego i globalnego. Polska, będąc członkiem Sojuszu i sąsiadem Rosji, w szczególny sposób sprzyja rozwijającej się współpracy, tak ważnej dla ewolucji kontaktów pomiędzy zachodem i wschodem. Szanowni Państwo! Polska wyraża wielką satysfakcję, że w nowe stulecie weszła w tak licznym gronie krajów, z którymi łączą nas sojusznicze, partnerskie i życzliwe więzi. To, jakich mamy przyjaciół, jakich partnerów we współpracy - świadczy przecież także o nas samych. Polska dziękuje Państwu za wszystko, czym Wasze kraje i narody nas obdarowują. Ubiegłoroczna wizyta w Warszawie Pana Prezydenta Stanów Zjednoczonych George`a W. Busha była ważnym akcentem polsko - amerykańskich związków. Coraz mocniej utwierdzamy się w przekonaniu, że Polska i USA są sojusznikami i partnerami, którzy zawsze mogą na siebie liczyć. Podobne przekonanie żywimy, myśląc o współpracy dwustronnej z Niemcami, naszym największym partnerem gospodarczym, bliskim sąsiadem i sojusznikiem oraz przyjazną nam Francją, a także współpracy w ramach Trójkąta Weimarskiego. Liczymy, że rezultaty tegorocznych wyborów w obu tych krajach potwierdzą ich zaangażowanie w dzieło poszerzania i pogłębiania integracji europejskiej. Tradycyjna przyjaźń łączy nas z Wielką Brytanią, obok historycznych symboli gromadząc znakomity współczesny dorobek. Zamierzamy nadal rozwijać owocne kontakty z Włochami i Hiszpanią. Utrwalać będziemy nasze bliskie więzi z państwami Beneluksu, krajami nordyckimi i krajami basenu Morza Śródziemnego. Zależy nam na dalszym wzbogacaniu relacji ze wszystkimi pozostałymi partnerami z Europy Zachodniej, a także z Kanadą. Niezwykle ważne są dla Polski losy naszego regionu, położonego centralnie w Europie. Czujemy się współodpowiedzialni za jego bezpieczeństwo, rozwój i sukces. Więzi przyjaźni i życzliwości, jakie łączą nas z sąsiadami, to dorobek nie do przecenienia. To, co udało się osiągnąć w stosunkach z Niemcami, może służyć za wzór pojednania i współpracy. Bardzo bliskie są nasze relacje z Czechami, Słowacją i Węgrami. Pozostaje dla nas wartością nasze współdziałanie w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Cenimy sobie partnerską współpracę z Litwą oraz pozostałymi państwami bałtyckimi - Łotwą i Estonią. Zaufanie i coraz bliższa współpraca zaczęły nadawać ton naszym kontaktom z Rosją. Z radością oczekujemy za tydzień wizyty w Polsce Pana Prezydenta Federacji Rosyjskiej Władymira Putina, która stwarza nadzieję na otwarcie nowej karty w stosunkach polsko - rosyjskich. Będziemy nadal rozwijać bliską współpracę z Ukrainą oraz wspierać jej proeuropejskie i integracyjne aspiracje. Liczymy na ożywienie wzajemnie korzystnych kontaktów z Białorusią. Poczucie wspólnoty, jaką są dawne i współczesne dzieje Europy Środkowej, łączy nas ze Słowenią i przeżywającą demokratyczne przemiany Chorwacją, z Rumunią, Bułgarią, Macedonią oraz pozostałymi państwami bałkańskimi. Bliskie są nam sprawy wszystkich państw Europy Wschodniej, które podejmują trud transformacji. Wysoko oceniamy rozwój stosunków z Turcją, naszym partnerem w NATO, ważnym krajem na styku Europy, Azji i Bliskiego Wschodu. Polska patrzy w świat, także poza naszą rodzinną Europę. Jesteśmy zainteresowani rozwojem coraz bliższej współpracy z krajami Azji, a szczególnie z Chinami, Japonią, Indiami, Pakistanem i Koreą oraz z krajami ASEAN. Jako akt o znaczeniu globalnym, niezwykle istotny dla współpracy międzynarodowej, przyjęliśmy przystąpienie Chin do WTO. Wiele historycznych więzi łączy nas z krajami Zakaukazia. Otwierają się nowe perspektywy współpracy. W ubiegłym roku złożyłem wizyty w Gruzji i Armenii, które mile wspominam. Z zadowoleniem przyjęliśmy fakt powołania rządu tymczasowego w Afganistanie. Życzymy narodowi afgańskiemu pokojowego rozwoju i stabilizacji. Polska deklaruje udział - w miarę naszych możliwości - w międzynarodowym programie odbudowy Afganistanu. Rok 2001 przyniósł wzrost znaczenia międzynarodowego państw Azji Centralnej. Już od kilku lat kraje te zajmują ważne miejsce w światowej geopolityce, ze względu na zasoby surowców energetycznych oraz położenie tranzytowe i strategiczne. Walka z terroryzmem dodatkowo zaakcentowała rolę tego regionu. Polska z uwagą zwraca się ku Azji Centralnej i zamierza rozwijać stosunki z tamtejszymi krajami. Liczymy na ożywienie kontaktów Polski z państwami Ameryki Połudn