Menu rozwijane

20 maja 2002
20 maja 2002 roku - w przeddzień Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań oraz Powszechnego Spisu Rolnego - Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się w Pałacu Prezydenckim z kierownictwem Głównego Urzędu Statystycznego. W spotkaniu wzięli udział Prezes GUS, Główny Komisarz Spisowy, Tadeusz Toczyński oraz wiceprezesi GUS Tadeusz Janusiewicz i Janusz Witkowski (Zastępca Komisarza Spisowego). Prezes GUS przedstawił informację na temat przygotowań i stanu gotowości do Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań oraz Powszechnego Spisu Rolnego. Podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski złożył oświadczenie w sprawie Narodowego Spisu Powszechnego: Tą konferencją prasową chciałbym włączyć się - już na ostatnim etapie - do zachęt związanych z Narodowym Spisem Powszechnym Ludności i Mieszkań, tak aby to wielkie dzieło, które rozpoczynamy zakończyło się sukcesem. A ten sukces to jak najwierniejsza fotografia polskiego społeczeństwa i tych przemian, które w nim zachodzą. Samo przygotowanie Spisu było wielkim wyzwaniem organizacyjnym i prawnym. Wszystkie warunki zostały spełnione, co jest wielką zasługą Głównego Urzędu Statystycznego, kierownictwa Urzędu, któremu składam wyrazy szacunku, a także - parlamentu, rządu, wszystkich, którzy wspomagali przygotowanie Spisu. Moje zachęty do przyjęcia rachmistrzów będą wynikały również z osobistego doświadczenia, bowiem w roku 1970 sam, jako młody człowiek - miałem wtedy 16 lat, byłem rachmistrzem spisowym w moim rodzinnym Białogardzie. Pamiętam to jako jedno z bardziej interesujących doświadczeń, takiego spotkania z ludźmi i myślę, że wtedy swoją pracę wykonaliśmy dobrze, ale było to już dawno temu i pora na Spis kolejny. Spisy powszechne ludności nie są instytucją nową i tak jak powiedział Prezes GUS historia tych spisów w Polsce liczy się od Sejmu Wielkiego, od Konstytucji 3 Maja. Wtedy podejmowano trud reformowania Rzeczypospolitej i w 1789 r. przeprowadzono pierwszy na ziemiach polskich Ogólnokrajowy Spis Ludności (nazywało się to wtedy "Lustracyą dymów i podaniem ludności"). Po nim następowały kolejne. Takie Spisy miały miejsce w czasach Księstwa Warszawskiego, kiedy utworzono pierwsze na ziemiach polskich biuro statystyczne, także w Wielkim Księstwie Poznańskim, na terenie Galicji, w Królestwie Polskim, a po odzyskaniu niepodległości bardzo szybko, bo już w 1921 roku, odbył się spis powszechny. Obecny Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań oraz Powszechny Spis Rolny, będzie przeprowadzony od jutra, od 21 maja do 8 czerwca i waga tego Spisu wynika z co najmniej z dwóch powodów. Mamy za sobą trzynastoletni okres wielkich przemian ustrojowych, społecznych i gospodarczych w Polsce. One się rozpoczynały obradami Okrągłego Stołu i mamy za sobą trzynaście lat doświadczeń, wysiłków, także niemałych społecznych kosztów, jakie ponosiliśmy. Nie ulega wątpliwości, że Polska jest dzisiaj inna i warto by było tę Polskę w rozumieniu statystycznym sfotografować. Temu służy Spis. Po drugie - finalizujemy nasze negocjacje z Unią Europejską, chcemy być jej członkiem w roku 2004 i również z tego względu powinniśmy dysponować jak najbardziej świeżą, wiarygodną i wszechstronną informacją o Polsce, o polskim społeczeństwie, o zmianach, jakie w nim się dokonują. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy ten Spis przeprowadzili jak najpełniej w najbliższych dniach. Pamiętajmy także, że ostatnie badanie typu Spis Powszechny miało miejsce w 1988 roku, a więc też już wiele lat temu i choćby już z tej perspektywy konieczna jest weryfikacja tych danych, które mieliśmy z poprzedniego Spisu. Ostatni spis rolny odbył się 6 lat temu i to też jest już czas długi, szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę te wszystkie bardzo szybkie przemiany, przekształcenia, które dokonują się na polskiej wsi, w polskim rolnictwie, w polskich gospodarstwach. Mówiąc krótko potrzebujemy tych danych, potrzebujemy informacji. Wszystkie pytania zostały uzgodnione i są przyjęte przez parlament. Nie jest ten Spis ani zaznaniem podatkowym, ani informacją dla Urzędu Skarbowego, ani jakąkolwiek informacją, która mogłaby wykraczać poza istotę informacji statystycznej zawartej w kwestionariuszu. Mówię o tym dlatego, żeby zdjąć pewne niepokoje, jakie były wypowiadane, jak zostaną wykorzystane informacje ze Spisu Powszechnego. Odpowiedź jest bardzo prosta: zostaną wykorzystane dla opracowania statystycznego, zgodnie z przepisami, zgodnie z prawem i nie będą w żaden sposób wykorzystywane indywidualnie, ponieważ Spis z natury rzeczy ma charakter anonimowy i występujemy w nim jako obywatele, a nie jako Jan Kowalski czy ktokolwiek, który i tak przekazuje swoje informacje na mocy innych ustaw czy swoich obowiązków. Apeluję, aby wziąć udział w Spisie, aby uczynić to w sposób odpowiedzialny. Jestem przekonany, że Polacy są ludźmi odpowiedzialnymi, mądrymi i nie ma żadnego powodu, aby informacje przekazywane rachmistrzom spisowym były nieprawdziwe. Tam, gdzie nie chcemy udzielić informacji prawdziwej, zawsze istnieje możliwość w ogóle nieudzielenia informacji. Nie ma żadnego powodu, żebyśmy wprowadzali w błąd rachmistrzów, bo w istocie będziemy wtedy wprowadzać w błąd samych siebie. Wiedza o tym, jak wygląda Polska powinna być jak najbardziej rzetelna i jakiekolwiek retuszowanie tej fotografii nie ma sensu. Takie zresztą oczekiwania będziemy mieli później w stosunku do statystyków, do GUS przy całościowym opracowywaniu danych, że nie będzie tam żadnych niepotrzebnych retuszy. Potrzebujemy obrazu jak najbardziej wiarygodnego i pełnego. Pamiętajmy, drodzy Państwo, że ta prawda, jaką Wy wypowiecie w swoich spotkaniach z rachmistrzami, będzie bardzo ważna dla przyszłości Polski, bowiem na podstawie Waszych informacji będą powstawały różnego rodzaju programy, projekty i analizy - choćby dotyczące sytuacji rodzin, warunków mieszkaniowych, bezrobocia, szans edukacyjnych, a na przykład w rolnictwie - szacunki dotyczące możliwości produkcyjnych. Jakiekolwiek informacje nieprawdziwe czy fałszywe będą po prostu utrudniały później budowanie rozsądnych i efektywnych programów działań dla rządu, parlamentu, dla samorządów czy poszczególnych instytucji państwa polskiego. Rachmistrze spisowi zostali przygotowani do pracy najlepiej, jak było to możliwe. Pierwszy rekonesans miał miejsce - w ogromnej większości znacie Państwo ludzi, wobec których należy otworzyć drzwi. Mają oni odpowiednie dokumenty, które uprawniają ich do zbierania informacji. Proszę osobom, które takich dokumentów nie będą miały informacji nie udzielać, ale kiedy już siądziecie wraz z rachmistrzem, to pamiętajcie, że chodzi o odpowiedzi prawdziwe, wyczerpujące, rzetelne i będziemy wtedy zadowoleni, bo będziemy wiedzieć więcej o sobie, a z tej wiedzy, z tych wniosków będą mogły wynikać dobre programy dla Polski i dla Polaków. Dlatego raz jeszcze zwracam się do wszystkich, aby nie zlekceważyć Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań a także Powszechnego Spisu Rolnego, który będzie przeprowadzany między 21 maja a 8 czerwca, żeby w sposób otwarty, uczciwy rozmawiać z rachmistrzami, którzy przyjdą do Was odpowiednio wyposażeni w dokumenty, a wtedy - po opracowaniu materiałów ze Spisu będziemy naprawdę więcej wiedzieć o sobie, a ta wiedza będzie mogła być jak najlepiej wykorzystana dla pożytku Polski i Polaków. Poniżej podajemy pełen zapis konferencji prasowej: Mam pytanie do obu Panów: do Pana Prezydenta i Pana prezesa GUS - na kiedy umówili się ze swoimi rachmistrzami czy też wolą formę wypełnienia samemu ankiety i odesłania później do Komisji? Prezes GUS: Pan Prezydent zdecydował, że sam wypełni formularz Spisu. Ja także, aczkolwiek znam rachmistrza, który już mnie odwiedzał. Prezydent RP: Wypełnię sam. Jak powiedziałem, mam doświadczenie rachmistrza. Dawne bo dawne, z roku 1970. Mam tylko kłopot, bo jest na przykład pytanie: czy w mieszkaniu jest kuchnia i zastanawiam się jak na nie odpowiedzieć. Rozumiem, że to chodzi o moje mieszkanie na Wilanowie. Odpowiem łatwiej. Mam pytanie do Pana profesora: były problemy z rachmistrzami. Ile osób zrezygnowało z pracy rachmistrza i jak to zostało policzone? Prezes GUS: Umowy podpisaliśmy ze 172 tys. osób plus niewielka rezerwa. Oczywiście zgłosiło się, jako kandydaci, bardzo dużo osób, ponad 400 tys. osób. Część z nich nie przystąpiła do szkolenia, część w trakcie szkoleń zrezygnowała. Ale ta liczba jest wystarczająca w tej chwili do przeprowadzenia Spisu. Pytanie do Pana Prezydenta. Panie Prezydencie, W Pana związku małżeńskim, kto jest głową rodziny, bo można w tym formularzu wskazać głowę rodziny, osobę, która posiada najwyższe dochody. Prezydent RP: Mamy małżeństwo partnerskie w związku z tym myślę, że są sprawy w których głową rodziny jest moja żona i są sprawy w których głową rodziny jestem ja. A są również sytuacje, gdzie można powiedzieć, że głos decydujący ma nasza córka. Ale też zdarza się tak, że Sabina, czyli nasz pies też potrafi zadecydować o rozkładzie zajęć. Ale na to pytanie będę odpowiadał, że związek jest partnerski. Rozumiem, że taka możliwość istnieje. Chyba, że musimy w głosowaniu wybrać głowę rodziny, to będziemy wybierali. Jeszcze jedno pytanie do Pana Prezesa: dlaczego homoseksualiści protestują, że nie zostaną policzeni. Dlaczego w formularzu nie ma pytania o związki homoseksualne? Prezes GUS: Jest to dla mnie dziwna sytuacja, dlatego że prace nad przygotowaniem Spisu trwały od 1997 roku. Ustawa została uchwalona przez Sejm w 1999 r. - w grudniu, a problem pojawił się dosłownie 10 dni temu. Otóż intencją ustawodawcy było określenie rodzin biologicznych. Taka była interpretacja wówczas prac w parlamencie. Nigdy nie padły te problemy, żeby inaczej traktować związki partnerskie, które występują. Ale formularz jest na tyle elastyczny, że na pewno będzie można te osoby, które podadzą, że są w związku partnerskim i są tej samej płci, zapisać w formularzu. Natomiast trudno dyskutować czy język homoseksualny, czy narodowość homoseksualna istnieje. Te kwestie są rzeczywiście trudne i nie były dyskutowane. Spiszemy te osoby, bo rachmistrz musi tak zapisać, jak odpowie dana osoba. Natomiast nie może pytać o preferencje seksualne. Pytanie do Pana Prezesa: kiedy będą znane kompleksowe wyniki Spisu? Prezes GUS: Pierwsze wyniki sumaryczne, sądzę, opublikujemy około października, listopada. Natomiast Spis to jest kilkaset publikacji i przetwarzanie w zależności od rangi danej informacji, potrzeb informacyjnych będzie z pewnością jeszcze trwało około półtora roku i także wykorzystywanie tych danych przez instytuty naukowo-badawcze, uczelnie do celów naukowych. Prezydent RP: Tak jak dzisiaj rozpoczynamy Spis od konferencji prasowej, chcę zaprosić przedstawicieli GUS, jak będą wyniki sumaryczne w październiku czy listopadzie. Też zrobilibyśmy duże spotkanie w sali obok z wykresami, informacjami, żeby przekazać informacje w pierwszej kolejności opinii publicznej. Myślę, że jesteśmy Polakom dłużni informacji ile nas jest, jak wygląda struktura społeczna, jak wygląda podstawowa struktura i zamieszkiwania i rodzinna. Jeżeli przyjmujecie takie zaproszenie, żebyśmy kontynuowali, i pierwsze wyniki byłyby również przekazane w Pałacu Prezydenckim. Mam ogromną prośbę do Państwa. Ogromną rolę w sukcesie Spisu będą miały media. Od jutra zacznie się operacja. Prośba o to, żeby towarzyszyć temu. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że media będą wyczulone głównie na to co będzie niezgodne z normą czyli rachmistrz niedysponowany albo ktoś kto podszywa się pod rachmistrza, albo ktoś, kto nie chce udzielać informacji. Rozumiem to, bo taka jest natura mediów, ale prośba także, aby tę wielką operację, która obejmuje i miliony ludzi po stronie spisywanej, ale także kilkaset tysięcy osób, które spisują, uczestniczą w tym, żeby pokazać. Dlatego że zależy nam na tym, żeby ten Spis się udał. On się uda tylko wtedy, kiedy rzeczywiście drzwi dla rachmistrzów będą otwarte i informacje będą prawdziwe i otrzymamy jak najbardziej rzetelny obraz współczesnej Polski. Macie tutaj ogromną rolę do odegrania i liczę na to, że media również są sojusznikiem w powodzeniu Spisu Powszechnego. O to proszę. Moje pytanie będzie dotyczyło dwóch policjantów zabitych wczoraj w Czechowicach - Dziedzicach. Po tej tragedii oczywista wydaje się dyskusja na temat przyspieszenia prac nad ustawą zwiększająca uprawnienia policji. Wiele osób jest zdeterminowanych aby przyspieszyć te prace. Czy Pan tez może obiecać, że zajmie się nią? Prezydent RP: Tak jest proszę Państwa, jeżeli tylko taka ustawa będzie na moim biurku, to oczywiście ocenię ją tak szybko jak to możliwe. Powtarzam to, o czym mówiłem już kilkanaście tygodni temu, kiedy taki przypadek miał miejsce - śmierć policjanta wykonującego swoje obowiązki: musimy w naszym ustawodawstwie mieć pewne szczególne możliwości dające prawo do korzystania z broni policjantom w ramach wykonywania ich obowiązków służbowych. Tu nie chodzi o to żebyśmy inaczej oceniali ofiary w zależności od tego, czy jest to policjant, lekarz, czy inżynier. Natomiast chodzi o to żeby policjant stojąc na straży prawa mógł dysponować niezbędnymi instrumentami i prawnymi i tymi technicznymi, czyli bronią, musi wiedzieć, że może z niej korzystać ponieważ wtedy, w walce z przestępcami będzie miał poczucie siły, a nie poczucie słabości, które często prowadzi do tragedii. Jeżeli ta ustawa będzie szła w takim kierunku, to z mojej strony będzie i zrozumienie i poparcie i podpis, gdyby to miała być ustawa, która tworzy jakieś zupełnie niezrozumiałe, nadzwyczajne uprawnienia, nie dając pewności, że nie mogą być te uprawnienia nadużyte, to oczywiście będzie więcej kłopotów, ale wierzę, że parlament będzie pracował nad ustawą, która da więcej możliwości korzystania z instrumentów, z broni policjantom wykonującym swoje obowiązki, działającym w obronie istniejącego prawa i ładu. Panie Prezydencie, kiedy Pana zdaniem powinna przestać istnieć Rada Polityki Pieniężnej? Czy w dniu wejścia Polski do unii monetarnej, czy w dniu wejścia Polski do UE? Kiedy powinna być wymazana RPP z ustawy zasadniczej? Czy w roku 2009, kiedy po 5 - leciu naszego bycia w Unii, będziemy Konstytucję ewentualnie zmieniać, jak Pan Prezydent zapowiedział, czy w 2004, kiedy wejdziemu do Unii? I gdyby Pan zechciał to jakiś komentarz do tygodniowej debaty sejmowej nad ustawami o zmianach NBP. Jakie są Pana Prezydenta oczekiwania? Prezydent RP: Rada Polityki Pieniężnej jest w tej chwili wpisana do Konstytucji jako jeden z organów Narodowego Banku Polskiego. Banku, który dysponuje niezależnością w swoich działaniach i decyzjach, również gwarantowaną przez Konstytucję. Odpowiedź kiedy Rada mogłaby zniknąć, jest prosta wtedy kiedy zostanie zmieniona Konstytucja i taki przepis zostanie tam wprowadzony. Moim zdaniem i mówiłem o tym w wywiadzie dla "Polityki", w perspektywie polskiej obecności w Unii Europejskiej, a już szczególnie w perspektywie polskiej obecności w unii monetarnej, czyli systemie euro, można likwidować Radę Polityki Pieniężnej i przywrócić tę odpowiedzialność, niezależność utrzymywać wokół prezesa NBP i jego bezpośredniego otoczenia, współpracowników i doradców, których on może sobie dobierać. Kiedy byłoby to możliwe? Nie wiem. Moim zdaniem i tez mówiłem w jednym ze swoich wywiadów - wyobrażam sobie poważną weryfikację Konstytucji, a być może nawet napisanie nowej Konstytucji 20 lat po polskich przekształceniach, czyli w roku 2009, to byłoby 5 lat po wejściu Polski do UE i być może 2 lata bądź 1 rok po wejściu do euro, bo tu przecież jest ciągle wielki znak zapytania - kiedy Polska może być w systemie euro. Ja uważam, że lepiej byłoby gdyby była wcześniej, niż później, ale to są wszystko na razie teoretyczne rozważania. My nie wiemy, czy jesteśmy w stanie i czy Europa jest w stanie nas zaakceptować w roku 2007, czy 2008, to jest bardzo dyskusyjna w tej chwili kwestia. Tak to wygląda. Natomiast oczywiście cieszę się, że moja koncepcja w jakiejś perspektywie jednak wieloletniej, rezygnować z Rady Polityki Pieniężnej zyskuje na zrozumieniu i na poparciu, choć przyznam szczerze, że wydaje mi się najbardziej dyskusyjne gdyby iść w stronę likwidowania Rady Polityki Pieniężnej przez jej powiększanie. To byłby sposób dość oryginalny. Zobaczymy. Sejm będzie dys