14 marca 2002
14 marca 2002 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski z Małżonką spotkali się w Pałacu Prezydenckim z przedstawicielami Polskiej Unii Onkologii.
W spotkaniu uczestniczyli m. in.: prof. Marek Belka - wicepremier, minister finansów, prof. Mariusz Łapiński - minister zdrowia, dr Juliusz Meder - prezes Polskiej Unii Onkologii, prof. Tadeusz Popiela - przewodniczący Rady Naukowej Polskiej Unii Onkologii, prof. Tadeusz Koszarowski - nestor polskiej onkologii oraz minister Barbara Labuda - sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m. in.:
Serdecznie wszystkich witam. Wspólnie z małżonką cieszymy się, że możemy gościć Państwa ponownie w Pałacu Prezydenckim. Podczas naszego pierwszego, ubiegłorocznego spotkania, wyraziłem zadowolenie z powstania Polskiej Unii Onkologii i przekonanie, że Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych znajdzie w tej Unii, w Waszej pracy silne wsparcie. Bo w działaniach na rzecz wydostania się polskiej onkologii z zapaści potrzebna jest konsolidacja sił.
Dziś chciałbym Państwu, w imieniu mojej małżonki i swoim własnym, podziękować za wielką pasję i zaangażowanie w sprawę walki z rakiem. Jak również za ogromną aktywność w pozyskiwaniu sojuszników. Jesteśmy Państwu wdzięczni, że prowadzone akcje informacyjno - propagandowe dobrze służą podnoszeniu w społeczeństwie wiedzy na temat nowotworów i znaczenia profilaktyki w ich zwalczaniu.
Dane statystyczne biją na alarm. Trudno uwierzyć wprost, że każdego dnia w Polsce ponad 300 osób zachorowuje na raka, a ponad 220 z tego powodu umiera. Informacja, że przyczyną zgonu co piątego mieszkańca naszego kraju jest nowotwór złośliwy, a co czwarty Polak zachoruje na tę chorobę - są porażające. Nie można spokojnie przechodzić obok faktu, że w XXI wieku odsetek pacjentów podejmujących leczenie we wczesnej fazie choroby nowotworowej wynosi w Polsce zaledwie 20 procent, zaś w krajach zachodnich jest czterokrotnie większy i osiąga 80 procent.
Ta sytuacja wymaga zdecydowanego działania. Same deklaracje już nie wystarczą. Mam wrażenie, że w naszym kraju choroby nowotworowe to wciąż sprawa pacjentów, lekarzy, mediów, które o tym piszą i różnych stowarzyszeń organizujących doraźne akcje, ale ciągle to nie jest sprawa polityków. A przecież mamy do czynienia z ogromnym problemem społecznym. Jeśli niekorzystne tendencje nie zostaną wkrótce powstrzymane, jeśli nie zostaną zapewnione możliwości wczesnego rozpoznania i leczenia nowotworów na poziomie, który daje największe szanse na wyleczenie lub przedłużenie życia, Polsce grozi prawdziwa epidemia zgonów z tego powodu.
Uważam, że nadszedł czas, by przejść od słów do czynów. Działania ludzi dobrej woli - lekarzy, dziennikarzy, znanych postaci życia publicznego, organizacji i stowarzyszeń pozarządowych już nie wystarczą. Ich wysiłek powinien być wsparty konkretnymi decyzjami politycznymi. Przygotowany przez wybitnych ekspertów Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych musi być wprowadzony w życie, jeśli chcemy postawić tamę pladze tych schorzeń. Dlatego popieram Państwa ideę, że problem należy rozwiązywać poprzez przyjęcie przez parlament stosownej ustawy. Uczynienie z tego Programu aktu prawnego będzie gwarantem jego realizacji w najbliższych latach. Obiecuję w tej sprawie wszelką pomoc w ramach moich konstytucyjnych uprawnień.
Jednak wiemy dobrze, że nawet najlepszy Program i najlepsi, wybitni lekarze i ludzie pracujący z ogromnym poświęceniem ośrodki onkologiczne i hematologiczne - to za mało. Polska onkologia potrzebuje materialnego wsparcia. Bez tego nie mamy co marzyć o doścignięciu europejskich i światowych standardów. Sytuacja finansów państwa jest znana, jest ona bardzo trudna. Ale przecież tam, gdzie ceną jest ludzkie życie, nie można zwlekać z decyzjami i trzeba też zastanowić się nad pozyskiwaniem na ten cel środków pochodzących z innych źródeł niż budżet państwa.
Jestem głęboko przekonany - i utwierdza mnie w tym spotkanie poprzednie i dzisiejsze - że potrafimy w Polsce zbudować ponad politycznymi podziałami prawdziwą koalicję do walki z rakiem i że tę walkę podejmiemy i wygramy. Dziękuję raz jeszcze za wszystko, co do tej pory udało się Państwu uczynić, szczególnie za rozszerzenie tego frontu naszego wspólnego działania. Jestem przekonany, że jeżeli będziemy pracować konsekwentnie dalej, mamy szanse na pierwsze efekty i na sukcesy.
Zwracając się do zebranych Małżonka Prezydenta RP Jolanta Kwaśniewska powiedziała m. in.:
Chciałabym zwrócić uwagę na pewien dosyć istotny fakt: wtedy kiedy powstają tego typu instytucje - fundacje, stowarzyszenia czy organizacje pozarządowe - byłoby bardzo dobrze, żeby nie był tam rozbudowany system etatowości. To jest podstawowa rzecz. W mojej fundacji na dziewięć ogromnych programów, które realizujemy, mamy dwóch zatrudnionych pracowników przy bardzo niskich płacach. Cała reszta to są wolontariusze. Jeśli chcemy aby społeczeństwo obywatelskie poczuło się ważniejsze, że możemy brać wiele kwestii we własne ręce, to jeszcze serdeczna prośba żeby robić to przy jak najmniejszych obciążeniach.
Proponuję także bardzo dokładne kontrolowanie działań statutowych tego typu organizacji. To jest rzecz podstawowa tak żeby społeczeństwo nie miało najmniejszych wątpliwości, że jest to sensowna inicjatywa.
Chciałam Państwu powiedzieć, że jestem wdzięczna Telewizji Polskiej za wspieranie działań, w które moja Fundacja włącza się. Cały rok trwa program "Od A do zdrowia" za co dziękuję Panu Prezesowi Kwiatkowskiemu. Dzięki temu, że jest to program który odbywa się zawsze raz w miesiącu o określonej godzinie mamy bardzo dobrą oglądalność.