Menu rozwijane

18 czerwca 2002
18 czerwca 2002 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się w Pałacu Prezydenckim z Radą Polityki Pieniężnej, wraz z jej przewodniczącym, prezesem Narodowego Banku Polskiego Leszkiem Balcerowiczem. Po zakończeniu blisko 3-godzinnego spotkania odbyła się konferencja prasowa Prezydenta RP i Prezesa NBP. Na jej wstępie Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział: Chcę w obecności profesora Balcerowicza podziękować za interesującą wymianę poglądów, bardzo szczerą, w czasie której mówiliśmy zarówno o polityce pieniężnej jak i szerzej o sytuacji gospodarczej i sytuacji społeczno - politycznej. Tu dzieliłem się swoimi refleksjami, opiniami z członkami Rady Polityki Pieniężnej. Nasze rozmowy prowadzą do następujących wniosków: Pierwsze, dla mnie najważniejsze - w kwestiach zasadniczych jest zgoda głównych ośrodków władzy w Polsce. Mówię o rządzie, prezydencie, a także o Radzie Polityki Pieniężnej, Banku Centralnym. Tam, gdzie mówimy o potrzebie rozwoju gospodarczego, o tworzeniu miejsc pracy, o istotnych reformach strukturalnych, o wielkiej dyscyplinie w finansach publicznych zgadzamy się , a tym celem zasadniczym, który chcielibyśmy osiągnąć w najbliższych latach jest oczywiście wejście Polski do UE, a potem do strefy Euro. Dyskutowaliśmy o sposobach osiągnięcia celów. Tu rysują się istotne różnice zdań, ale są one Państwu znane, więc nie będę więcej o tym mówił. Natomiast to, co jest najważniejsze: wspólnie uznaliśmy, że jest potrzeba współpracy między rządem a Radą Polityki Pieniężnej i w tym sensie mogę powiedzieć, że moja mediacja przyniosła efekt. Rada Polityki Pieniężnej proponuje, aby w trzech kwestiach nastąpiło rozpoczęcie rozmów z rządem i żeby były one odpowiednio zorganizowane. Chodzi o dyskusję na temat zmniejszenia ciśnienia, czy nacisku na aprecjację złotego. Po drugie, strategia kursowa w kontekście wejścia Polski do UE, a później do strefy Euro. Te propozycje dzisiaj jeszcze zostaną przeze mnie przedłożone panu wicepremierowi Belce. Jestem przekonany, że zostaną one przyjęte z zadowoleniem i będziemy obserwować rozmowy merytoryczne między przedstawicielami Banku Centralnego a rządu. Wierzę, że opinii publicznej ta informacja powinna przynieść z jednej strony uspokojenie, że dialog będzie miał miejsce, a z drugiej strony efekty, bo wierzę, że z dialogu ludzi, którzy na ekonomii świetnie się znają, którzy są wybitnymi fachowcami od finansów , mają wielkie doświadczenie w tym zakresie ta rozmowa może przynieść rozwiązania pożyteczne i dla polskiej gospodarki i dla wszystkich naszych rodaków. Taki jest w największym skrócie efekt rozmów tego kolejnego spotkania, drugiego po posiedzeniu Rady Gabinetowej, dzisiaj z Radą Polityki Pieniężnej. Uprzedzając pytania, a szczególnie odpowiadając na pytania zagranicznych dziennikarzy, które do mnie dotarły chcę powiedzieć tak: nie ma żadnej wątpliwości co do niezależności Banku Centralnego oraz konstytucyjnych gwarancji dla tej niezależności. Prezydent stoi na straży konstytucji i co do tego nie może być żadnych wątpliwości. Bank Centralny, Rada Polityki Pieniężnej działa w sposób autonomiczny w zakresie określonym przez konstytucję RP. Ale oczywiście ta autonomia nie jest żadną przeszkodą do prowadzenia konstruktywnego dialogu z rządem RP. Taki dialog miał miejsce , a w tej chwili będzie miał miejsce skupiony wokół spraw, o których mówił profesor Balcerowicz i o których ja także mówiłem. Prezes NBP Leszek Balcerowicz powiedział: Szanowni Państwo, chcę również ze swej strony powiedzieć, że uważam to spotkanie za bardzo dobre. Fakt, że trwało dłużej niż planowano świadczy o tym właśnie, że było bardzo dobre. W trakcie spotkania Rada Polityki Pieniężnej podkreśliła wielkie, społeczne znaczenie niskiej inflacji dla jakości życia ludzi, dla rozwoju gospodarki. Nas cieszy uznanie tego pozytywnego faktu ze strony prezydenta. Rada Polityki Pieniężnej uznając za swój najważniejszy wkład dla rozwoju gospodarki doprowadzenie i utrzymanie niskiej inflacji zwracała i zwraca jednocześnie uwagę, że trwały rozwój gospodarki zależy i to w Polsce w bardzo dużym stopniu od innych czynników takich jak uzdrawianie finansów publicznych, jak reformy, których rezultatem będzie umacnianie strukturalnej konkurencyjności przedsiębiorstw. W trakcie tego spotkania z wielką satysfakcją wysłuchaliśmy słów prezydenta potwierdzających to, że będzie strażnikiem konstytucji albowiem wiemy z doświadczenia, że dla dobrego wykonywania konstytucyjnej misji osłony ludzi przed inflacją Bank Centralny potrzebuje niezależności. Ta ochrona niezależności ma także duże znaczenie z punktu widzenia stabilności Konstytucji i maksymalizacji szans wejścia Polski do Unii Europejskiej. Chciałem też powiedzieć, że Rada potwierdziła i to nie pierwszy raz wolę współpracy z rządem. Po pierwsze, jeżeli chodzi o dyskusje o takim dokonywaniu operacji związanych z obsługą i spłatą długu zagranicznego aby zmniejszać presję aprecjacyjną. Po drugie aby zgodnie z ustaleniami w trakcie ostatniego spotkania z przedstawicielami rządu wspólnie wypracowywać najlepszą drogę dochodzenia najpierw do Unii Europejskiej, potem do Unii Monetarnej i zastanawiać się nad najlepszą strategią kursu walutowego. Oczekujemy dobrych, roboczych spotkań w tych kwestiach. Oto zapis konferencji prasowej: * Panie Prezydencie, czy Pana zdaniem w tym momencie gdy rozumiemy, że dojdzie do jakiegoś dialogu, być może wkrótce do jakiegoś porozumienia, czy Pana zdaniem w tym momencie dalej powinny być prowadzone w Sejmie prace nad nowelizacją ustawy? Prezydent RP: Myślę, że to co się dzieje dociera do posłów i będą wyciągać z tego wnioski. W moim przekonaniu osiągnięcie porozumienia merytorycznego jest dużo ważniejsze i skuteczniejsze aniżeli szachowanie się różnego rodzaju propozycjami legislacyjnymi * To spotkanie zbiegło się w czasie z ogłoszeniem wyników rekordowo niskiej inflacji w maju. Są różne oceny tego stanu rzeczy, jedni mówią, że to sukces Rady Polityki Pieniężnej, a inni eksperci sugerują, że to jest dowód na zahamowanie gospodarki, a nawet recesja. Jaka jest ocena tego stanu rzeczy prezydenta i prezesa banku centralnego? Prezes NBP: Wyjaśnienie proszę państwa jest bardzo proste i nie potrzeba się uciekać do takich bardzo globalnych ocen. Otóż gdyby sprawdziły się wcześniejsze prognozy wzrostu ceny warzyw to wskaźnik inflacji w maju wynosiłby mniej więcej 2,4, z góry oczekiwano, że będzie przejściowo na takim poziomie. Ceny warzyw obniżyły się bardzo znacznie, a zakładano, że wzrosną i w rezultacie mamy 1,9. Z tego faktu, że ceny warzyw wykazały inną dynamikę niż prognozowano nie wyciągałbym żadnych zasadniczych wniosków. Natomiast potwierdziłbym generalnie, że niską inflację należy traktować jako społeczne dobro i ludzie zresztą to cenią jako jeden z fundamentów rozwoju, choć nie jedyny. I powtórzę, że tak niska inflacja związana jest częściowo z czynnikami przejściowymi i nie można zakładać, mówię ostrożnie, że ona będzie się utrzymywać do końca roku, choć wiele w tej chwili wskazuje, że inflacja na koniec roku może być rzeczywiście poniżej 4%. Prezydent RP: Mogę powtórzyć to co mówiłem po zakończeniu Rady Gabinetowej. W kraju, który przeżył inflację na poziomie wieluset procent, obniżenie jej do takiego poziomu jest niewątpliwym sukcesem, jest osiągnięciem godnym szacunku, tym bardziej, że kosztującym wiele wyrzeczeń, wiele poświęceń ze strony społeczeństwa. I w moim przekonaniu powinniśmy traktować tę bardzo niską inflację jako osiągnięcie i jednocześnie dobry punkt wyjścia do rozwiązywania innych problemów, które dzisiaj leżą nam na sercu, a więc tempa rozwoju gospodarczego, walki z bezrobociem itd. * Co z ustawą o NBP, która jest w Sejmie? Prezydent RP: Proszę państwa ja nie mogę wkraczać w suwerenne decyzje Sejmu. Mam swoje miejsce w procesie legislacyjnym i będę podejmował decyzje wtedy kiedy przyjdą te ustawy do mnie na biurko. Natomiast przecież wiem dobrze, że posłowie obserwują to co się dzieje w Polsce i moim zdaniem wiadomość, iż jest propozycja merytorycznych rozmów między Radą Polityki Pieniężnej a rządem, ja nie wiem, czy to będzie na poziomie prezes - premier, wydaje mi się, że dużo było by dzisiaj istotniejsze żeby te rozmowy miały charakter czysto ekspercki, jest wiadomością ważną i wiadomością dobrą, podkreślam bardzo dobrą wiadomością. Dlatego, że może nas to przybliżyć nie tylko do stworzenia takiej formy skutecznej współpracy między rządem i Radą Polityki Pieniężnej, ale także może przynieść efekty, rozwiązania, których nam brakuje, których oczekujemy. Dzisiaj użyłem porównania, że trochę społeczeństwo jest w sytuacji tego, który czeka na konsylium wybitnych fachowców i od nich oczekuje odpowiedzi, a trudno, żebyśmy włączali do poszukiwania odpowiedzi prawie 40 mln. osób, dlatego że zdecydowana większość nas nie ma do tego niezbędnych kwalifikacji. Stąd rozmowa Rada Polityki Pieniężnej - rząd w tych kwestiach, o których mówiliśmy, a więc strategia kursowa, a więc zmniejszenie presji aprecjacyjnej, choć brzmi to bardzo uczenie to przecież chodzi o to właśnie, żeby zastanowić się nad tym co zrobić. Tu są różne przyczyny, one nie są związane wyłącznie ze stopami procentowymi, żeby ten złoty nie wzmacniał się w sposób nienaturalny i jednocześnie zastanowienie się jak ma wyglądać polska droga do strefy euro. To są sprawy o bardzo istotnym znaczeniu i mam nadzieję, że po tych dyskusjach będziemy po prostu wszyscy razem mądrzejsi, będziemy wiedzieli więcej i posłowie również z zainteresowaniem będą wsłuchiwać się w to co z tych dyskusji, debat wyjdzie. * Mam pytanie do prezesa Balcerowicza. Chciałem zapytać, czy jeżeli podczas tych spotkań, rozmów z rządem padnie znowu sprawa konieczności interwencji na rynku walutowym oraz redukcji stóp procentowych - co już zapowiadają przedstawiciele rządu - czy Rada podtrzyma swoje dotychczasowe stanowisko, czy widzi Pan formę dobrej woli czy też kompromisu i zgodzi się Pan na pewne ustępstwa? Prezes NBP: Co do stóp procentowych, to mogę tylko potwierdzić, że decyzje w tych sprawach będą podejmowane wyłącznie na podstawie argumentów i analiz ekonomicznych. Taka jest nasza konstytucyjna odpowiedzialność. Co do mechanizmu kursowego, to Rada podtrzymała swoje zdanie, że obecny jest lepszy od różnych proponowanych, natomiast tak jak powiedziałem, jest gotowa do dyskusji nad przyszłą ewolucją i nad tym problemem w kontekście - przecież niekoniecznie odległym - wchodzenia Polski do Unii Europejskiej i do strefy Euro. Ponadto proponujemy dyskusję na temat, o którym już była mowa, o takich sposobach zaopatrywania się w niezbędne środki dewizowe potrzebne dla obsługi i spłaty długu zagranicznego, aby zmniejszyć związaną z tym presję aprecjacyjną. Konkretniej mówiąc - jeżeli środki na ten cel byłyby uzyskiwane głównie z emisji obligacji zagranicznych, a część zdobytych w ten sposób dewiz trafiałaby na polski rynek dewizowy, to by wzmacniało, to musi wzmacniać, złotówkę. Więc chodzi o to, aby zminimalizować tego rodzaju zjawisko i przejść raczej do zaopatrywania się w niezbędne środki dewizowe na polskim rynku dewizowym. Ale to jest rzecz do bardziej technicznych dyskusji, na poziomie ekspertów. Prezydent RP: Chcę powiedzieć, co było ważne i szeroko dyskutowane w czasie naszego posiedzenia, jeśli chodzi o kwestie polityki kursowej, to przez ostatnich kilka lat właściwie wypróbowaliśmy wszystkie sposoby. Czyli Polska pod tym względem ma pełną paletę doświadczeń, z których można korzystać i z których wynika, że nie jesteśmy tutaj na początku drogi, a raczej już na finale pewnych poszukiwań rozwiązań, które są najkorzystniejsze. Prezes NBP: To była jednak pewna ewolucja, mianowicie rozpoczynaliśmy - przypominam - od kursu sztywnego, on był na początku bardzo ważnym stabilizatorem w ograniczaniu inflacji. Państwo sobie niektórzy przypominacie, że to było 9500 złotych za dolara, potem były pewne zmiany, potem była tak zwana krocząca dewaluacja, stopniowe zwiększanie skali wahań, aż wreszcie ukoronowaniem tej ewolucji było dojście w kwietniu 2002 roku do kursu płynnego, połączonego ze strategią bezpośredniego wyznaczania celu inflacyjnego. * Panie Prezydencie, po spotkaniu Rady Gabinetowej, mówił Pan, że Pana przyjaźń z Panem premierem jest tak silna jak kurs naszej złotówki. Czy teraz Pan też może powiedzieć po tym spotkaniu podobne słowa? Prezydent RP: Pod adresem prezesa Balcerowicza? Myślę, że nasze relacje są również bardzo dobre, mocne, chciałoby się powiedzieć, że są pewnie mocniejsze niż stan polskiej gospodarki dzisiaj, ale być może w przyszłości gospodarka dojdzie do poziomu naszych dobrych relacji. Prezes NBP: Dodam, że odpowiada jej perspektywom przy dobrej polityce gospodarczej.