Menu rozwijane

05 marca 2002
5 marca 2002 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się z gośćmi Konferencji Forum Dialogu Polsko - Niemiecko - Żydowskiego podczas uroczystej kolacji wydanej na ich cześć. W spotkaniu udział wzięli m.in.: prof. Szewach Weiss, ambasador Państwa Izrael w Polsce, były przewodniczący Knesetu, Liz Mohn, członek rady nadzorczej Fundacji Bertelsmanna, Lord Weidenfeld of Chelsea, prezesa domu wydawniczego Weidenfeld & Nicolson, Lech Nikolski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, prof. Rita Süsmuth, była przewodnicząca Bundestagu, prof. Bronisław Geremek, były premier Tadeusz Mazowiecki, Jerzy Kichler, przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce, Szymon Szurmiej, Marek Edelman oraz parlamentarzyści i przedstawiciele rządu. Minister Marek Siwiec witając gości powiedział m.in.: Chciałem powitać serdecznie w Pałacu Prezydenckim na kolacji wydanej z okazji Konferencji Forum Polsko - Niemiecko - Żydowskiego Dialogu. Forum to jest prawie od 10 lat organizowane przez Fundację Bertelsmanna w Niemczech, w dwustronnej formule niemiecko -żydowskiej. W tym roku odbywa się pierwszy raz poza granicami Niemiec i jest to formuła trójstronna. W ubiegłym roku miałem okazję w Berlinie uczestniczyć w tym niezwykłym przedsięwzięciu, byłem świadkiem i uczestnikiem pogłębionej dyskusji poruszającej najistotniejsze zagadnienia dotyczące relacji naszych trzech narodów(...).Właśnie ta stała obecność wątku w czasie rozważań niemiecko - żydowskich przekonała nas o potrzebie zorganizowania kolejnego Forum w Polsce i poświęcenia go wzajemnym relacjom naszych trzech narodów. Dzisiejsza obecność tak znakomitego grona gości świadczy o rzeczywistej potrzebie takiego spotkania i sukcesie tej inicjatywy. Szanowni Państwo, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wielokrotnie dawał wyraz swojemu przekonaniu jak pojednanie polsko - niemieckie i polsko - żydowskie jest mu bliskie. Także i nasza dzisiejsza obecność w Pałacu Prezydenckim świadczy o życzliwości i otwartości Pana Prezydenta na niełatwe problemy naszych wzajemnych stosunków. Dlatego w imieniu nas wszystkich pragnę serdecznie mu podziękować za wsparcie inicjatywy, za zaproszenie wszystkich do Warszawy, do Pałacu Prezydenckiego i goszczenie nas dzisiaj na kolacji. Po wystąpieniu prof. Wernera Weidenfelda i Lorda Weidenfelda of Chelsea głos zabrał Prezydent RP: Witam Państwa bardzo serdecznie. Jestem niezmiernie rad, że dzięki Fundacji Bartelsmanna odbywa się w Warszawie konferencja poświęcona polsko - niemiecko - żydowskiemu dialogowi.Ta uwaga, którą przed chwilą Lord Weidenfeld wygłosił, że nie ma w nowoczesnym języku słowa trialog jest w pewnym sensie słuszna, ale kusi do jeszcze innego myślenia. Mianowicie jeżeli mamy trzy dialogi polsko - niemiecki, polsko - żydowski, niemiecko - żydowski, to sumę tych dialogów trzeba liczyć jednak w postępie geometrycznym, a więc to oznacza, że to jest jakiś dialog do dużej potęgi, gdyby liczyć matematycznie to chyba do ósmej. Wydaje mi się, że takie półżartobliwe stwierdzenie oddaje głęboki sens tego wszystkiego co zaczyna się dzisiaj i co jutro będzie miało swoją, bardzo interesującą i oczekiwaną treść. Ta rozmowa, to temat niezwykle obszerny i delikatny, dotykający wielu skomplikowanych problemów, szczególnie w relacjach polsko - żydowskich. Ale jest to rzecz warta podjęcia dzisiaj ponieważ mamy to szczęście, że w postrzeganiu historii nie krępują nas już żadne ideologiczne ograniczenia, a jedynie pragnienie prawdy i wskazania naszego sumienia. To właśnie dzięki takim spotkaniom, tym, poprzednim, wielu innym, takim dyskusjom możemy podążać trudną, ale piękną drogą pojednania. Na polsko - żydowskich stosunkach wciąż cieniem kładą się wydarzenia drugiej połowy XX wieku, jakie rozegrały się na naszych ziemiach. Ale mówiąc o nich, nie wolno zapominać, że przez setki lat właśnie Rzeczpospolita była schronieniem dla narodu żydowskiego, prześladowanego w wielu krajach Europy Zachodniej. To w Polsce, na niespotykaną gdzie indziej skalę, mógł on rozwinąć gminną samorządność. Tu właśnie, pomiędzy XVI i XVIII wiekiem, narodziła się większość współczesnych żydowskich systemów prawa i edukacji, konceptów filozoficznych. Tu właśnie powstawały wspaniałe dzieła żydowskiej kultury. Przez kilkaset lat, właśnie w Polsce, kształtował się współczesny naród żydowski, którego potomkowie wnieśli ogromny wkład w budowę państwa Izrael oraz społeczności żydowskiej w Stanach Zjednoczonych. Przed drugą wojną światową na polskiej ziemi żyła ponad połowa wszystkich Żydów na świecie. Dopiero nacjonalizmy XX wieku zaczęły tę symbiozę zmieniać i niszczyć. Wielkim dramatem, a zarazem paradoksem historii jest to, iż Polska, która była domem dla milionów Żydów, stała się również największym cmentarzem tego narodu. Dlatego czujemy się szczególnie zobowiązani do zachowania pamięci o tej tragedii. Na nas, spadkobiercach Jana Karskiego, który jako jeden z pierwszych przekazywał światu wstrząsające wieści o Holocauście, spoczywa obowiązek przekazania tej wiedzy przyszłym pokoleniom - ku przestrodze. Młodzi ludzie muszą zrozumieć wyjątkowość tej straszliwej zbrodni, muszą być gotowi przeciwstawić się wszelkim przejawom dyskryminacji religijnej czy rasowej, wszelkiemu złu, które prowadzi do śmierci innych ludzi. To, że nawet dziś, ponad pół wieku od zakończenia wojny, historia stosunków polsko-żydowskich wywołuje tak gorące emocje, wynika między innymi z wciąż niedostatecznej wiedzy o Holocauście. Dochodzenie prawdy jest trudnym i rozłożonym w czasie procesem. W naszym kraju, w Polsce jest on nierozerwalnie związany z rozwojem demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. Edukacja o Holocauście nie powinna się zamykać tylko w relacjach ze zbrodni, ale także - a może przede wszystkim - przekazywać wiedzę o ludziach, których ten straszliwy proces pochłonął, o ich życiu, dorobku, osiągnięciach twórczych. Tylko wtedy, gdy posiądziemy tę wiedzę, będziemy mogli uświadomić sobie ogrom strat, jakie poniosła społeczność żydowska, polskie społeczeństwo i cała ludzkość. Upowszechnianiu tej wiedzy ma służyć przyszłe Muzeum Historii Żydów Polskich, nad którego budową w Warszawie objąłem prezydencki patronat. Znajdzie się w nim miejsce dla ekspozycji obrazującej kilkusetletnie dzieje narodu żydowskiego na naszych ziemiach, pokazującej jego tradycje i zwyczaje oraz olbrzymi wkład w budowę polskiej i europejskiej kultury. Drodzy Państwo! Druga wojna światowa była czasem wielkiej próby, której cywilizacja europejska często nie podołała. Znalazły się jednak osoby, które pomimo groźby kary śmieci, miały odwagę pozostać ludźmi i nieść pomoc tym, których naziści skazali na zagładę. Las Sprawiedliwych w Yad Vashem, gdzie co trzecie drzewko nosi polskie nazwisko, jest dowodem polskiej solidarności i prawdziwego człowieczeństwa. Nie wolno jednak pozwolić, by za tym lasem skrywali się ci, którzy zbrodniarzom pomagali, a także wszyscy inni, którzy już po wojnie brali czynny udział w antysemickich akcjach. Jesteśmy w Polsce świadomi tego ciężaru, kładącego się wciąż cieniem na naszych stosunkach. Dlatego z całą mocą podkreślamy: każda zbrodnia, każda niegodziwość powinna być nazwana i potępiona, a jej okoliczności ujawnione i dokładnie zbadane. Właśnie nowe spojrzenie na naszą historię jest istotnym osiągnięciem polskich przemian po 1989 roku. Szczególne miejsce zajęła w nim debata nad tragedią w Jedwabnem. Ten narodowy rozrachunek z trudną przeszłością był bolesny, ale i oczyszczający. Dzięki niemu staliśmy się silniejsi i lepsi. Bardzo wielu moich rodaków rozumie, że tylko w pełnej prawdzie możemy wyjść ku naszym współbraciom Żydom, że bez niej nie uda nam się razem budować wspólnej przyszłości. Nowe spojrzenie na historię, to także odniesienie się do problemów bardzie konkretnych, praktycznych, które dziś są dyskutowane, choćby reprywatyzacji, która dotyczy tysięcy polskich obywateli. Wśród poszkodowanych są również polscy Żydzi i ich rodziny. Chciałbym z całą stanowczością podkreślić, iż nie istnieje problem zwrotu mienia żydowskiego w Polsce. Istnieje problem zwrotu majątku wszystkim obywatelom polskim różnych narodowości i religii. I właśnie w tym kontekście powinien on zostać rozwiązany w oparciu o konstytucyjną zasadę równości wszystkich wobec prawa. Żadna mniejszość, żaden z obywateli Rzeczypospolitej nie może być w tej materii dyskryminowany. Trwają kolejny rok prace nad ustawą reprywatyzacyjną, która wierzę, że w tym duchu będzie zmierzała do zadośćuczynienia wszystkim, którzy zostali bezprawnie pozbawionymi majątku. Ale proszę zrozumieć, że ze względu na ogromną skalę problemu, na wiele obiektywnych trudności, opracowywane rozwiązania muszą być dojrzałe i muszą mieć jednak charakter kompromisowy. Zwrot mienia komunalnego, własności przedwojennych żydowskich gmin wyznaniowych został już uregulowany ustawowo, tak jak miało to miejsce w przypadku innych religii. Nie był to proces łatwy, ale udało się znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące obecną społeczność żydowską w Polsce, jak i środowiska żydowskie na świecie. Gminy żydowskie w Polsce odzyskują sukcesywnie swoje dawne mienie - synagogi, domy modlitewne, szkoły oraz cmentarze. Wszystko po to, aby umożliwić im nieskrępowane funkcjonowanie i dalszy rozwój. Władze Rzeczypospolitej wychodzą naprzeciw postulatom kościołów, w tym również Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce, by przedłużyć termin składania wniosków o zwrot ich dawnego mienia. Wkrótce trafią w tej sprawie do Sejmu odpowiednie propozycje legislacyjne, które będą miały moje poparcie. Na początku tego roku powstała Fundacja polskich i zagranicznych organizacji samorządowych i społecznych, której zadaniem jest dbanie o majątek polskich Żydów. Witam powołanie tej Fundacji z zadowoleniem i życzę jej sukcesu w wypełnieniu tej niezwykle ważnej i potrzebnej misji. Wzajemne relacje pomiędzy Żydami i Polakami mają długą, i burzliwą historię. Jednak ostatnie dziesięciolecie jest w nich okresem bezprecedensowym. Po raz pierwszy ma miejsce prawdziwy, nieskrępowany dialog między oboma narodami i dotyczy on bardzo wielu dziedzin naszego życia. Z zadowoleniem obserwujemy odrodzenie się społeczności żydowskiej w Polsce. Gmina żydowska jest niewielka, ale krzepnie wraz z upływem czasu. Jest to odwrotna tendencja do tego, co obserwuje się w świecie. Dzięki ogromnemu zapałowi i niemałemu wysiłkowi społeczników z różnych stron kraju, powstały liczne organizacje i instytucje, przywracające wspaniały klimat kultury żydowskiej i żydowskich tradycji. Jednym z takich cennych przedsięwzięć jest odbywający się "na Kazimierzu", w starej dzielnicy żydowskiej Krakowa, Festiwal Kultury. Impreza ta, która stoi na nadzwyczaj wysokim poziomie artystycznym, jest oczekiwana i oklaskiwana przez bardzo szeroką publiczność. Fascynacja Polaków kulturą i historią Żydów, choć może dziwić, jest zupełnie naturalna i zrozumiała. W wyniku II wojny światowej Rzeczpospolita została brutalnie okaleczona. Z jej krajobrazu zniknęły niemal w całości mniejszości narodowe. Nie jesteśmy w stanie cofnąć tragicznej historii, jednakże musimy być świadomi naszych korzeni i wielonarodowych doświadczeń. To one bowiem przez setki lat wzbogacały polską, a także i niemiecką kulturę. Musimy z goryczą stwierdzić - podejmując myśl Milana Kundery - że zniszczenie niemiecko-żydowsko-polskiej symbiozy, sparaliżowało całą Europę Środkową, która pozbawiona została kulturowej wymiany, mentalnego przenikania, cywilizacyjnego dialogu. Byliśmy zawsze przecież mieszanką kultur, religii i temperamentów. Żydowsko-niemiecko-polski trójkąt, pełen obolałych urazów, tak nierównoboczny wymaga delikatnego dialogu nie tylko na temat przeszłości, ale i przyszłości. Mówiłem o tym w 1998 roku w Berlinie podczas laudacji na cześć Prezydenta Niemiec Romana Herzoga, który otrzymał wtedy prestiżową nagrodę im. Leo Becka.. Chciałbym dziś powtórzyć te słowa, które wypowiedziałem wtedy w Berlinie: jeśli chodzi o przeszłość, nic w Europie nie jest ani wyłącznie "swojskie" ani wyłącznie "cudze". Wszyscy jesteśmy spadkobiercami całej historii europejskiej. O pojednaniu polsko-niemieckim oraz żydowsko-niemieckim można mówić, że się już dokonało. Na dobrej drodze ku niemu są dziś Polacy i Żydzi. Wierzę, że ta konferencja również dobrze przysłuży się temu procesowi. Chcę podziękować Fundacji Bertelsmanna za podjęcie inicjatywy zorganizowania tego ważnego spotkania. Dziękuję Panu Profesorowi Wernerowi Weidenfeldowi i lordowi Weidenfeldowi of Chealse, którzy dołożyli tylu starań, by mogło w nim uczestniczyć tak szacowne, znakomite grono osób. Życzę Państwu aby te obrady były owocne, żeby przyniosły jak najwięcej satysfakcji dla Was osobiście, jak najwięcej przemyśleń, które będą dla nas wszystkich ważne i inspirujące. Życzę Państwu również najlepszych wrażeń z kolejnego spotkania z Polską, a Fundacji Bertelsmanna składam z okazji XXV - lecia istnienia najlepsze życzenia, kolejnego udanego ćwierćwiecza i tak jak już mówiłem tu w rozmowie prywatnej, kiedyś wydawało mi się, że 25 lat to jest strasznie długo, ale teraz kiedy dochodzę 50 - tki, to uważam, że to jest bardzo piękny wiek, a więc Fundacji Bertelsmanna również wszystkiego najlepszego.