Menu rozwijane

14 listopada 2002
14 listopada 2002 roku w Teatrze Stanisławowskim w Parku Łazienkowskim w Warszawie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystości wręczenia Nagrody im. Jerzego Giedroycia. Nagroda, ustanowiona przez dziennik "Rzeczpospolita", przyznawana jest osobom zasłużonym w działalności w imię polskiej racji stanu. Laureatem tegorocznej, drugiej edycji, został Redaktor Zbigniew Gluza oraz Ośrodek "KARTA". Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in. Jestem przekonany, że ta nagroda, choć przyznana po raz drugi, już zajmuje ważne miejsce w życiu intelektualnym III Rzeczypospolitej. Wysoki próg, z którego można ku niej sięgnąć, wyznacza postać Patrona - Jerzego Giedroycia oraz istota zasług, za którą nagroda jest przyznawana - działalność w imię racji stanu. Na prestiż tej nagrody złożyły się również zeszłoroczne nominacje i osoba pierwszego laureata - profesora Jerzego Kłoczowskiego. Działalność w imię racji stanu jest zawsze niezwykle cenną wartością, ale czy odpowiednio powszechnym zjawiskiem i zasługą? Nominatów, bardzo zasłużonych, na szczęście nie brakowało, myślę jednak, że ta szczególna działalność potrzebuje pilniejszej i bardziej wielostronnej uwagi Polaków. Potrzebuje publicznego uznania i szacunku oraz szerokiej promocji. Cieszę się, że "Rzeczpospolita" dostrzegła tę konieczność i nadała jej pobudzający intelektualnie kształt zaszczytnego wyróżnienia związanego z imieniem Jerzego Giedroycia - jednego z najświatlejszych umysłów politycznych naszej doby. Równie cieszy sukces kolejnych laureatów, w tym roku pana redaktora Zbigniewa Gluzy oraz jego KARTY, stworzonej przed dwudziestu laty jako podziemna gazetka, prowadzonej - już jako ośrodek dokumentacji historii najnowszej - do dziś. Ta pozarządowa organizacja niewielkim nakładem kosztów, ale ogromnym i często honorowym nakładem sił, dokonuje dzieła, bez którego obraz naszych czasów i nasza wiedza o nas samych byłyby ułomne. Wymyślili się w tej KARCIE, zorganizowali i oddali swojej pasji - sami. A co robi dodatkowe wrażenie są to ludzie tak młodzi. Jeśli przetrwali, to zapewne dlatego, że swoją pracę i pasję rozumieją także jako misję. Ocalają pamięć niedawnej przeszłości, która wciąż jeszcze zdaje się współczesnym Polakom trudna i bolesna, by nie zagrażało jej zafałszowanie. Ci, którzy zajęli się KARTĄ sami mówią, żebyśmy we współczesnym świecie zyskali większą pewność, kim jesteśmy. Znając prawdę o narodowych doświadczeniach, tych wielkich i mrocznych, umocnili się w naszym poczuciu tożsamości. Historia, tak jak widzi ją KARTA i jej założyciel Zbigniew Gluza, opisuje dzieje zbiorowości przez pryzmat jednostkowych losów i doświadczeń, bo to one tworzą ludzi. Niczego przy tym nie przekreśla, ani nie ukrywa. Dochodzi prawdy za wszelką cenę i za wszelką cenę o niej pamięta. A historia w życiu każdego narodu jest wartością wielką. Poznana, wyjaśniona i przemyślana - pomaga nam zrozumieć nas samych i porozumieć się wzajemnie. Bez tego - dzieli i przeszkadza działać wspólnie. Jako polityk mówiłem wielokrotnie, że trzeba stawiać na przyszłość, ale czuję mocno - chyba mocniej niż jeszcze kilka lat temu - że od historii, jej zrozumienia i oceny uciec się nie da. Prędzej czy później i tak nas dogoni. Musimy myśleć o przyszłości, ale i musimy pamiętać o wszystkich wydarzeniach przeszłości, by wiedzieć, co dobre, co złe. Szczególnie ważne jest to w Polsce dziś, w dobie wciąż trwającej transformacji, która zawsze niesie rozchwianie norm, podważa autorytety i rozbudza wątpliwości wobec historii. Wszystkim zaś niezbędny jest ład myślowy, moralny, polityczny - bez refleksji o przeszłości jest to właściwie niemożliwe. Taka refleksja jest przy tym trudna, bo wydarzenia z przeszłości nie są na ogół ani czarne, ani białe. Ale taka refleksja jest niezbędna. Bez koniecznego ładu niełatwo jest mądrze ustosunkowywać się do nowych zjawisk. Bowiem bez rozumienia przeszłości trudno jest budować przyszłość. KARTA wie, że niezwykle ważne jest to, co zostanie powiedziane i oświetlone z różnych stron. Nasze myślenie o historii wciąż uciska niedobre dziedzictwo - krępujący bagaż zideologizowanego patrzenia na przeszłość. Nadal zbyt często w myśleniu historycznym ważniejsza jest przynależność do takiego czy innego obozu, niż przeprowadzenie rzetelnego wywodu. Prawda tymczasem nie zawsze jest jedyna, ale zawsze prowadzi do oczyszczenia. Ujawniony spór daje szansę zbliżenia, zrozumienia racji drugiej strony, porozumienia, a także pojednania. Naszym celem jest Polska. Polska wolna i demokratyczna, Polska - Ojczyzna nas wszystkich. Spory o historię nie powinny dzielić Polaków, tym bardziej, że historia, jak to kiedyś pisał - bliski Jerzemu Giedroyciowi - Juliusz Mieroszewski, jest gościńcem jednokierunkowym: wiedzie tylko do przodu. Jeśli nie chcemy tracić czasu, to w naszym myśleniu i działaniu dla Polski potrzebne jest nam dziś zarówno rzetelne rozpoznawanie przeszłości, jak i możliwe dzięki niemu - myślenie pozytywne o przyszłości, umożliwiające adaptację do rzeczywistości, która się zmienia i w tak wielu punktach jest ciągle nieznana. Nasze najnowsze i najbardziej aktualne wyzwanie - Wspólna Europa - zrealizujemy pewniej, myśląc twórczo i z większą wiarą o sobie. Bądźmy dumni i radzi, że tegoroczni laureaci ustanowionej przez "Rzeczpospolitą" nagrody imienia Jerzego Giedroycia, Zbigniew Gluza i Ośrodek KARTA czynią to dla nas tak imponująco od lat dwudziestu. Jesteśmy za to serdecznie wdzięczni i jestem przekonany, że wsparcie - ze strony "Rzeczpospolitej" i innych osób, które mają dobrą wolę i pewne możliwości finansowe, KARTA będzie działała w przyszłości bez żadnych ograniczeń i z pożytkiem dla nas wszystkich.