22 kwietnia 2002
22 kwietnia 2002 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów Sądu Najwyższego. Prezydent RP wysłuchał informacji I Prezesa Sądu Najwyższego prof. Lecha Gardockiego o działalności SN w 2001 roku.
W uroczystości wzięli udział m. in. Marek Borowski - marszałek Sejmu, Kazimierz Kutz - wicemarszałek Senatu, Barbara Piwnik - minister Sprawiedliwości, Jolanta Szymanek - Deresz - szef Kancelarii Prezydenta RP, Ryszard Kalisz - przewodniczący komisji ustawodawczej Sejmu oraz liczne grono przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości.
Po wysłuchaniu informacji I Prezesa Sądu Najwyższego Prezydent RP powiedział m. in.:
Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego jest ważnym wydarzeniem w życiu kraju i w działalności naczelnego organu sądowego Rzeczypospolitej Polskiej. Fakt ten potwierdza obecność na tej sali przedstawicieli najwyższych władz państwowych. Sąd Najwyższy zajmuje w systemie trzeciej władzy miejsce szczególne - jest strażnikiem zgodności z prawem doniosłych procedur demokratycznych oraz rzetelności w procesie orzekania. Tu skupiają się sprawy najtrudniejsze i o najwyższym znaczeniu dla wymiaru sprawiedliwości. Uchwały Sądu Najwyższego wzbogacają dorobek judykatury w zakresie wykładni prawa materialnego i procesowego, dlatego też na jego decyzje oczekują zarówno zwykli obywatele, jak i wszystkie instytucje stosujące prawo.
W tradycji europejskiej Sądy Najwyższe pełnią bardzo istotną rolę w ujednolicaniu orzecznictwa. W polskich warunkach rola ta nabiera wyjątkowego znaczenia. Inflacja prawa, częste nowelizacje, brak spójności stanowionych przepisów, to problemy, których rozwiązanie nawet dla doświadczonych prawników nie jest zadaniem łatwym. Stąd wielka odpowiedzialność spoczywająca na Sądzie Najwyższym, który dokonując wykładni prawa wprowadza ład i porządek w polskie prawodawstwo.
W tym miesiącu mija kolejna, już 13 rocznica obrad Okrągłego Stołu. To właśnie w 1989 roku zapadły doniosłe decyzje rozpoczynające, między innymi, proces tworzenia w Polsce prawdziwie niezawisłego sądownictwa. Efektem przyjętych wówczas porozumień była nowelizacja ustawy o ustroju sądów powszechnych oraz ustawy o Sądzie Najwyższym. Zwieńczeniem procesu umacniania trzeciej władzy było przyjęcie przez Zgromadzenie Narodowe w 1997 roku Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Zawarte w niej rozwiązania w pełni odpowiadają wymogom demokratycznego państwa prawnego. Dziś, w piątą rocznicę obowiązywania nowej Ustawy Zasadniczej, z całym przekonaniem można powiedzieć, że ustawodawca konstytucyjny spełnił swoje zadanie. Stworzył możliwość budowania demokratycznego państwa prawnego, w którym sądy, jako niezależna i niezawisła władza, zajęły należną im, niezwykle wysoką pozycję.
Konstytucyjna zasada podziału i równowagi władz oznacza, że każda z nich jest ma legitymację do samodzielnego sprawowania powierzonych jej funkcji. Siłę tzw.trzeciej władzy w państwie demokratycznym wyznacza niezależność sądów i niezawisłość sędziów. Jako wartości konstytucyjne zobowiązują one wszelkie podmioty władzy w państwie do zagwarantowania warunków ich realizacji oraz do poszanowania płynących z tego atrybutów władzy sędziowskiej.
Niezależność sądów i niezawisłość sędziów to nie tylko przywileje. To także, a może nawet przede wszystkim, zwiększona odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Społeczność międzynarodowa dała wyraz przywiązaniu do wspomnianej zasady w dokumencie Narodów Zjednoczonych z 1985 roku, zatytułowanym "Podstawowe zasady niezależności sądów i niezawisłości sędziów", w którym podkreślono, iż zasady te powinny być gwarantowane przez państwo i przestrzegane przez wszystkie instytucje zarówno rządowe jak i pozarządowe.
Niezależność sądów jest podstawową zasadą określającą charakter trzeciej władzy, a wyjątkowy status sędziów odróżnia ją od innych instytucji państwowych. Chociaż sędzia nie rządzi, nie administruje i nie stanowi prawa, nie oznacza, że nie pełni żadnej funkcji w procesie sprawowania władzy. W demokratycznym państwie prawnym jest on strażnikiem sprawiedliwości i ładu prawnego. Już w XVII wieku John Locke docenił wagę tej profesji, twierdząc, że ustanowienie sędziego przenosi ludzi ze stanu natury do stanu rzeczy pospolitej.
W Polsce od kilku lat dokonuje się reforma prawa. Wszelkim działaniom reformatorskim przyświecać jednak powinno myślenie o istocie i znaczeniu wymiaru sprawiedliwości, miejscu władzy sądowniczej w systemie państwa oraz rozmiarach zadań, jakie przed sądami stawia Konstytucja. Dlatego jego reforma jest nie tylko wewnętrzną sprawą sądownictwa i sędziów. Oczywiście nikt lepiej od nich nie rozumie rosnących potrzeb wymiaru sprawiedliwości w warunkach zachodzących zmian ustrojowych, gospodarczych i administracyjnych. Ale proces ten wymaga także zaangażowania, dobrej woli i partnerskiej współpracy wszystkich sił politycznych w Polsce.
Po blisko dwuletnim procesie legislacyjnym, 20 czerwca ubiegłego roku, Sejm uchwalił prawo o ustroju sądów powszechnych. Sądownictwo otrzymało swoją nową konstytucję, regulującą zasady jego funkcjonowania. Trwają prace legislacyjne nad ustawą reformującą sądownictwo administracyjne. Czasu nie pozostało zbyt wiele, ponieważ Konstytucja nakłada obowiązek do wprowadzenia dwuinstancyjnego sądownictwa administracyjnego do 17 października tego roku. Mam nadzieję, że termin ten zostanie dotrzymany.
W Sejmie znajdują się także propozycje zmian kodyfikacji karnych przygotowanych między innymi przez powołaną przeze mnie jesienią ubiegłego roku, specjalną komisję. W jej pracach uczestniczyli również sędziowie Sądu Najwyższego: Prezes Izby Karnej Lech Paprzycki oraz panowie Wiesław Kozielewicz i Stanisław Zabłocki. Korzystając z okazji pragnę raz jeszcze podziękować Panom za pracę i wyrazić uznanie, iż w ciągu niespełna trzech miesięcy udało się komisji opracować obszerny projekt zmian, zmierzających nie tylko do usunięcia dostrzeżonych mankamentów kodeksów z 1997 roku, ale również do przyspieszenia postępowania oraz zwiększenia skuteczności i nieuchronności represji karnej.
Moje doświadczenia ze współpracy z sędziami Sądu Najwyższego zachęcają do podejmowania dalszych działań. Państwa wybitna wiedza, bogate doświadczenie oraz dogłębna znajomość obowiązującego prawa gwarantują najwyższy profesjonalizm. Dlatego uważam, iż cechy te powinny być wykorzystywane w procesie legislacyjnym w znacznie szerszym niż dotąd zakresie.
W najbliższym czasie, zgodnie z tym, co mówił profesor Gardocki, wniosę do Sejmu projekt ustawy o Sądzie Najwyższym. Zgadzam się z opinią, że obowiązująca dotychczas ustawa z 1984 roku jest aktem przestarzałym, uchwalonym w zupełnie odmiennych warunkach społeczno - politycznych. Była ona już co prawda wielokrotnie nowelizowana, jednak nie została w pełni dostosowana do obecnych realiów. Z Konstytucji wynika nakaz reformy organów państwa w sposób uwzględniający zasadę podziału władz, w szczególności niezależność i samodzielność władzy sądowniczej. Uchwalenie nowej ustawy o Sądzie Najwyższym wiąże się także ściśle z reformą sądownictwa administracyjnego. Poszanowanie reguł wynikających z zasady autonomii władzy sądowniczej, w moim przekonaniu, nie może budzić żadnych wątpliwości.
Niestety, skutkiem tego będzie - czego trochę żałuję - utrata znakomitego recenzenta tworzonego w państwie prawa. Mam tu na myśli regulację zawartą w projekcie ustawy o Sądzie Najwyższym, zgodnie z którą będzie on opiniować jedynie projekty ustaw dotyczące sądownictwa.
Kwalifikacje wymagane wobec sędziów Sądu Najwyższego, charakter ich pracy zbliżony do pracy naukowej, usprawiedliwiają oczekiwania wobec tej instytucji także na etapie stanowienia prawa.
Propozycja włączenia się sędziów w proces opiniodawczy nie może być rozumiana jako zamach na zasadę trójpodziału władz, bądź jako ingerencja w odrębność władzy sądowniczej. Wykorzystanie wiedzy sędziów w tym zakresie leży w interesie wszystkich obywateli Rzeczypospolitej. Jeśli zachęcam przedstawicieli trzeciej władzy do sygnalizowania luk i wad w systemie prawa - to przemawia przeze mnie troska o jakość stanowionego prawa, o to, by było ono skuteczne i czytelne dla adresatów.
Miniony rok był dla Sądu Najwyższego niezwykle pracowity. Imponujący jest jego dorobek orzeczniczy i osiągnięcia organizacyjne. Rozpoznanie prawie dwukrotnie więcej niż w poprzednich latach spraw, to zasługa zarówno ogromnego wysiłku sędziów jak i pracowników administracyjnych. Bardzo ważnym osiągnięciem Sądu jest skrócenie okresu oczekiwania na rozstrzygnięcie kasacji, które rozpatrywane są obecnie w terminach odpowiadających standardom Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Z zadowoleniem przyjmuję także zapowiedź zlikwidowania do końca bieżącego roku istniejących jeszcze zaległości w sprawach cywilnych i karnych. To przyspieszenie jest godne szacunku, wymagało ciężkiej pracy, ale jest to sprawa o najwyższym znaczeniu dlatego w imieniu własnym, ale także i Rzeczypospolitej za ten podjęty i kontynuowany wysiłek serdecznie Państwu dziękuję.
Istotnym zadaniem Sądu Najwyższego w 2001 roku było rozstrzygnięcie o ważności wyborów do Sejmu i Senatu, wyborów uzupełniających do Senatu RP, a także rozpoznanie protestów wyborczych. Godnym najwyższego uznania jest utrzymanie przez Sąd Najwyższy wysokiego poziomu orzecznictwa oraz danie wykładni prawa wobec szeregu ważnych problemów, o istotnym znaczeniu dla gospodarki, administracji publicznej i samorządu terytorialnego. Jestem wdzięczny także za wypowiedzi w tak żywotnych dla społeczeństwa sprawach dotyczących służby zdrowia, reformy systemu szkolnego i ubezpieczeń społecznych. To wszystko składa się na dorobek Sądu Najwyższego w ostatnim roku i na cały dorobek Sądu w jego działalności od samego początku.
Nie ma demokratycznego państwa bez sprawnie funkcjonującego systemu wymiaru sprawiedliwości, niezależnego od innych władz i instytucji. Nie ma społeczeństwa obywatelskiego bez zapewnienia każdemu równego dostępu do bezstronnego, niezawisłego sądu i możliwości dochodzenia przed nim swych praw. Nie ma społeczeństwa bezpiecznego bez powszechnej świadomości, że każdego przestępcę spotka sprawiedliwa i nieuchronna kara.
Jedną z istotnych gwarancji takiego stanu jest nie tylko jasność, spójność i czytelność norm prawnych, lecz także stosowanie ich w sposób jednolity, co powinno znajdować wyraz między innymi - a nawet przede wszystkim - w orzecznictwie sądowym. Rozstrzygnięcia zapadające w Sądzie Najwyższym tej sprawie jak najlepiej służą.
Dlatego dziękuję Państwu za codzienną troskę o najwyższą jakość rozstrzyganych przez Sąd Najwyższy zagadnień prawnych. Indywidualne podziękowanie składam wszystkim sędziom za ich udział w tworzeniu systemowych uregulowań i aktów ustawodawczych. Podkreślam, iż Państwa intelektualny potencjał, dorobek prawniczy, głęboka wiedza i doświadczenie godne są szacunku i uznania. Dlatego nie szczędźcie nam swojego głos w dokonujących się w naszym kraju przemianach. Wyjście Polski z trudności, które obecnie przeżywamy, wymaga zaangażowania wszystkich środowisk, także środowiska sędziowskiego. Jednym z ważnych elementów procesu rozwoju państwa i demokracji, jest porządkowanie prawa, tak by przy zachowaniu powszechnie uznanych na gruncie naszej kultury prawnej reguł stosowania prawa, przynosiło ono korzyści obywatelom, społeczeństwu i państwu. W tym dziele Wasza obecność i Wasz aktywny udział są nie do przecenienia. Ma to również wielkie znaczenie w okresie naszych przygotowań, starań, a później obecności w Unii Europejskiej. Wobec tak dalece nowych zadań chcę życzyć Państwu wielu sił i zdrowia, wytrwałości, aby sprostać i oczekiwaniom, i własnym ambicjom. Wszystkim Państwu, Sądowi Najwyższemu życzę sukcesów i satysfakcji w pracy dla dobra polskiej demokracji, dla dobra rządów prawa w Polsce, dla pomyślności demokratycznego państwa prawnego - Rzeczypospolitej.