05 czerwca 2002
5 czerwca 2002 roku Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski kontynuując roboczą wizytę w Republice Korei przybył do położonego w południowo-wschodniej części Półwyspu Koreańskiego Daegu, trzeciego co do wielkości miasta w Korei Południowej, siedziby istniejącego blisko 50 lat Uniwersytetu Keimyung. Uniwersytet Keimyung jako uczelnia oferująca edukację muzyczna na najwyższym w Korei poziomie nawiązała bliską współprace z Akademią Muzyczna w Warszawie. W wyniku tej współpracy powstała specjalna Akademia Muzyczna Keimyung specjalizująca się w muzyce Szopena.
Podczas pobytu na Uniwersytecie Keimyung Prezydent RP wygłosił wykład zatytułowany `Polska Transformacja - doświadczenia i przyszłość`:
Jest mi bardzo miło spotkać się z Państwem, ze społecznością uniwersytetu Keimyong w Daegu, władzami miasta i przedstawicielami środowiska biznesu. Wiem, że jest to spotkanie w gronie osób wpływowych, współkształtujących koreańską opinię publiczną, a przy tym życzliwych Polsce i zainteresowanych biegiem polskich spraw. Sprawia mi to ogromną satysfakcję. Na ręce Pana Rektora SYNN Ilhi składam serdeczne podziękowanie za zaproszenie.
Rektor SYNN Ilhi jest jednocześnie Przewodniczącym Towarzystwa Pro Polonia, wielkim przyjacielem Polski, liderem Polsko-Koreańskiej współpracy i partnerstwa, za co należy mu się specjalne podziękowanie. Na czele Towarzystwa Polsko-Koreańskiego ze strony polskiej stoi Andrzej Majkowski, towarzyszący mi dzisiaj, minister w KPRP odpowiedzialny za Sprawy Miedzynarodowe .
Moje podziękowanie jest tym gorętsze, że Pan Rektor jest zarazem przewodniczącym Towarzystwa "Pro Polonia", wielkim przyjacielem Polski, orędownikiem polsko - koreańskiego partnerstwa i współpracy. Z wyrazami wielkiej sympatii i serdecznymi pozdrowieniami zwracam się do wszystkich tu obecnych, którzy przyczyniają się do wzajemnego zbliżenia Polski i Korei.
Dzisiaj oczy całego świata zwrócone są na Koreę jako na miejsce wielkich piłkarskich zmagań, pasjonującego sportowego widowiska. Jednak w Polsce interesujemy się Koreą nie tylko teraz, podczas piłkarskich mistrzostw świata - ale także na co dzień, z racji wielu więzi, jakie łączą nasze kraje, a szczególnie w sferze gospodarki. Wśród państw azjatyckich Korea należy do najbliższych partnerów Polski. Dzisiejsze spotkanie i liczna tu Państwa obecność jest wymownym tego dowodem.
Pragnąłbym przybliżyć Państwu współczesny wizerunek Polski. Żeby jednak nakreślić obraz polskich przemian z ostatnich trzynastu lat, warto najpierw, jak sądzę, w bardzo skrótowej formie przedstawić Państwu historię Polski i nasze miejsce w Europie.
Na przestrzeni wieków Polska przeżyła wielkie wzloty i tragiczne upadki. W szesnastym i siedemnastym stuleciu należała do największych mocarstw europejskich. Pod koniec wieku osiemnastego - tak na skutek wewnętrznych wad ustrojowych, jak i agresywnej polityki sąsiadów - na ponad 120 lat utraciliśmy niepodległość. Polska znikła z mapy Europy, a jej terytorium zostało rozdarte pomiędzy trzy zaborcze państwa sąsiednie. Naród polski jednak przetrwał, żyjąc historyczną pamięcią, kultywując polską kulturę, przywiązany do idei wolności i państwowej suwerenności. To pozwoliło odrodzić się państwu polskiemu w 1918 roku. Ale tylko dwa pokolenia Polaków mogły rozwinąć skrzydła w wolnym kraju. W 1939 roku Polska została zaatakowana przez hitlerowskie Niemcy, jako pierwsza ofiara napaści w II wojnie światowej, a niedługo później do naszego kraju wtargnęły także wojska radzieckie. Koniec wojny przyniósł nam nowe, bolesne doświadczenia - w wyniku ustaleń jałtańskich Polska znalazła się w sferze wpływów stalinowskiego ZSRR, po wschodniej stronie "żelaznej kurtyny", z narzuconym jej ustrojem państwowym. Lata 1945 - 1989, lata niepełnej suwerenności i systemu autorytarnego, miały też swoje dokonania - jak choćby to, że Polska z kraju rolniczego stała się krajem przemysłowym, czy też podniesienie poziomu powszechnej oświaty. Z czasem zaczęło też następować coraz większe otwarcie na świat, coraz większa liberalizacja. Ale w Polakach pozostawał głód wolności i demokracji, duch niepokory, świadomość historycznych więzi cywilizacyjnych ze światem zachodnim. Polska - jak ktoś powiedział - była najbardziej wrzącym garnkiem na całej kuchence "bloku wschodniego". Rok 1980 i wielki ruch "Solidarności" udowodnił to z niesłychanie wymowną siłą. Choć mało kto wówczas to przeczuwał, Polska, Europa i świat stanęły u progu wielkich zmian.
Pod koniec XX wieku Polska przekazała światu niezwykle cenne doświadczenie. Dążąc do zmian, wybrała drogę pokojowego dialogu; poszukiwania tego, co łączy, ponad tym, co dzieli. Polska transformacja rozpoczęła się od negocjacji, od historycznego kompromisu. W 1989 roku przy "okrągłym stole" wspólnie zasiedli przedstawiciele ówczesnej władzy i demokratycznej opozycji. W dziewięć lat po zrywie "Solidarności" i w osiem lat po wprowadzeniu stanu wojennego, do umysłów ludzi odpowiedzialnych przeniknęło przekonanie, że jedynym sposobem przełamania niszczącej kraj konfrontacji oraz narastającego kryzysu gospodarczego jest dialog, mozolne budowanie zaufania. Wynegocjowane porozumienie stało się fundamentem wielkiej przemiany politycznej w Polsce. Stało się także wzorem, który ukazał innym społeczeństwom Europy Środkowej i Wschodniej, w jaki sposób bez rozlewu krwi można dokonać przejścia do świata demokracji i wolnorynkowych zasad gospodarowania. Europa zmieniła się diametralnie, upadł system komunistyczny, do historii przeszły zimnowojenne podziały.
Przesłanie roku 1989 pozostało żywe w polskiej polityce, a zgoda ponad podziałami stała się naszą specjalnością. Obszarem, który dobrze to ilustruje, jest prowadzona przez Polskę polityka zagraniczna. Odkąd odzyskaliśmy pełną suwerenność, zwróciliśmy się do wszystkich naszych sąsiadów z dłonią wyciągniętą do porozumienia i współpracy. Mimo trudnego dziedzictwa przeszłości - w naszym regionie Europy rozegrało się bowiem wiele wojen i konfliktów - przyjęliśmy jednoznacznie, że dobre relacje z sąsiednimi państwami są polską racją stanu. Ten kurs nigdy nie został w Polsce zakwestionowany przez żadną poważną siłę polityczną. Choć od roku 1989 rządy zmieniały się już wielokrotnie, polska polityka zagraniczna zachowała ciągłość i spójność. Jesteśmy czynnikiem stabilności i przewidywalności, uznanym animatorem współpracy w regionie.
Kiedyś przekleństwem Polski było położenie w środku kontynentu, pomiędzy wielkimi mocarstwami - Niemcami i Rosją - jak między dwoma młyńskimi kamieniami. Dziś geopolityczny fatalizm potrafiliśmy przekształcić w szansę, w trwały sukces. Stabilna politycznie Polska; kraj otwarty na świat, chętnie współpracujący z innymi - jest ważnym elementem ładu europejskiego. Nasze relacje z Niemcami, oparte na wzajemnym pojednaniu i wspólnym myśleniu o przyszłości, stały się wręcz wzorowe. Weszliśmy na drogę szczerego dialogu i coraz szerszej współpracy z Rosją. Dowodem tego była tegoroczna wizyta w Polsce Prezydenta Władimira Putina, niosąca ożywienie w stosunkach polsko-rosyjskich. Wiele też zrobiliśmy dla zbudowania zaufania i nawiązania strategicznego partnerstwa z Ukrainą. Na zachodzie i wschodzie, na północy i południu, Polska ma przyjaciół i partnerów.
Nasz kraj odgrywa też znaczącą rolę w europejskim systemie bezpieczeństwa i w procesach integracyjnych. Od ponad trzech lat jesteśmy członkami NATO. Rozszerzenie tego Sojuszu w 1999 roku było świadectwem przełamania dawnych jałtańskich podziałów. Aktywne i odpowiedzialne uczestnictwo Polski w NATO, nasze zaangażowanie w budowanie mostów między zachodem i wschodem - pokazało, że krok dokonany przez Sojusz w 1999 roku był decyzją trafną, umacniającą bezpieczeństwo i stabilność w Europie i w świecie. Pod koniec tego roku do NATO zostaną zaproszone kolejne kraje z Europy Środkowo - Wschodniej. Niedawne spotkanie w Rzymie pokazuje, że jednocześnie rozwija się dialog i bliska współpraca NATO z Rosją. Polska, jako kraj położony na wschodniej rubieży Sojuszu, jest bardzo usatysfakcjonowana takim obrotem spraw i gorąco mu sprzyja.
Obecnie przygotowujemy się do członkostwa w Unii Europejskiej. To dla nas wielka szansa i wyzwanie. Potencjał i położenie Polski przemawiają za tym, że możemy w przyszłości odgrywać znaczącą rolę w zjednoczonej Europie, ale perspektywa udziału w UE musi nas także mobilizować do koniecznych reform i podnoszenia konkurencyjności polskiej gospodarki. Weszliśmy już na ostatnią prostą - przyjęcie Polski do Unii Europejskiej powinno nastąpić w 2004 roku.
Zgoda i dialog kieruje naszymi poczynaniami nie tylko w obszarze polityki zagranicznej. Także w polityce wewnętrznej są kwestie, które nas wszystkich łączą i nie mogą stać się przedmiotem politycznych targów. W 1997 roku przyjęliśmy nową ustawę zasadniczą, kończąc swoiste prowizorium konstytucyjne. Była ona owocem niełatwego kompromisu, a jednak wniosła nowoczesne rozwiązania, dobrze służące polskiemu społeczeństwu. Nowa Konstytucja nadała stabilność naszemu systemowi politycznemu, tworząc silny rząd z mocną pozycją premiera. Nasz Trybunał Konstytucyjny stoi na straży zgodności prawa z ustawą zasadniczą, a jego decyzje są ostateczne. Polska posiada również rozwinięte sądownictwo administracyjne, które kontroluje decyzje administracji państwowej.
Dzięki rozszerzeniu i umocnieniu samorządność, Polscy obywatele nabierają coraz większej świadomości swych praw i poczucia, że kształt ich życia zależy przede wszystkim od nich samych. Zdołaliśmy także odbudować wolną przestrzeń publiczną - nie podlegające naciskom media i wolność słowa przywróciły Polakom wiarę w sens uczestnictwa w życiu zbiorowości.
Trudne i zasługujące na podziw przemiany przeszła po 1989 roku polska gospodarka. Dzięki radykalnym reformom, powstrzymaliśmy ogromną inflację oraz wprowadziliśmy mechanizmy pobudzające wydajność i konkurencyjność. Rozpoczęliśmy na wielką skalę prywatyzację. Obecnie 70% naszego PKB jest wytwarzane przez prywatny sektor gospodarki. Do Polski szerokim strumieniem zaczął napływać kapitał zagraniczny. Na naszym rynku zostało ulokowanych już ponad 50 miliardów dolarów inwestycji, co daje nam pod tym względem pozycję lidera w całej Europie Środkowej i Wschodniej. Odmienia się powszednie oblicze naszego kraju, Polacy żyją coraz lepiej i wygodniej - co obrazuje chociażby powiększająca się z roku na rok średnia długość życia statystycznego mieszkańca.
Oczywiście skutki reform i transformacji gospodarczej nie dla wszystkich były korzystne. Popełniliśmy niemało błędów. Obok sfer dynamicznego rozwoju pojawił się obszar biedy i bezrobocia, które dzisiaj oscyluje wokół poziomu 17% i stanowi poważny problem społeczny. Podejmujemy wiele działań, żeby temu zaradzić, ale trzeba liczyć się z tym, że taka będzie polska rzeczywistość w najbliższych latach.
Sukcesy polskiej transformacji gospodarczej są jednak nie do podważenia, a zmiany nieodwracalne. Możemy iść już tylko do przodu - i chcemy tego. Społeczeństwo otwarte, jakim jest dziś społeczeństwo polskie, rozumie, że doskonalenie gospodarczych, społecznych i politycznych rozwiązań nigdy nie dobiega końca. Pojmuje coraz pełniej, że demokracja jest procesem, który ułatwia wprawdzie podejmowanie najlepszych decyzji, nigdy jednak nie wyręcza ludzi w tych decyzjach.
Na przyszłość patrzymy z optymizmem. Zarówno jeśli chodzi o wewnętrzny rozwój gospodarczy i społeczny, jak i nasze uczestnictwo w Unii Europejskiej. Wierzymy, że Polska, Europa i świat zmierzają w dobrą stronę - ku pokojowi, wolności i solidarnej współpracy.
Dobre myśli towarzyszą nam również, gdy patrzymy na doświadczenia i przyszłość stosunków polsko-koreańskich...